Ja bardzo polecam Mobila Super M (chyba tak się nazywa), mineralny w każdym bądź razie. 1 litr jest o 10 zł droższy od najtańszego lotosa (miałem z pewnych względów okazję jeździć na lotosie chwilowo), ale warto, jeździłem na Mobilu od 5 lat (jeździłem, to znaczy zrobiłem kilkadziesiąt tysięcy kilometrów) i to na gazie i silniczek działa.
Natomiast ostatnio miałem też styczność z Midlandem i wydaje mi się mniej lepki, bardziej rzadki od Mobila. Nie znam się, ale wydaje mi się, że w Garbach, przynajmniej w takich z wysłużonymi silnikami, bardziej praktycznym rozwiązaniem jest olej bardziej gęsty. Więc po wymianie oleju, która wraz z uszczelnieniem silnika niedługo mnie czeka wracam na zawsze do Mobila.
