1776 czy 1914

8 sierpnia 2007, 23:48
1776 or 1914 both block and heads need machining. Would be good if you also had twin Dellortos/Weber too
9 sierpnia 2007, 07:58Re: zwiększyć pojemność z okazji remontu?
pawel napisał(a):Wiatm, wiem, że temat pewnie już był ale nie znalazłem bo szukaj robi bład;(

Po sezonie zamierzam odświerzyć trochę silnik. Niedomagania na lini tłok-gładź cylindra. Zamierzałem kupić zestaw naprawczy w postaci tłoków, pierścieni cylindrów do swojej pojemności czyli 1600. Zastanawiam się czy sensowne jest zakupienie zestawu o większej pojemności np 17__ cm. Czy jest możliwość założenia tego bez większych problemów? Co ew. trzeba zmienić?
Silnik mam w dosyć dobrym stanie luzu na wale nie ma i reszta też raczej ok.

Co mi doradzicie? Kupić większej pojemności czy zostać przy swojej?

chyba lepiej od razu 1914 zrobić. Tylko kwestia teraz funduszy :wink:
www.kaferklub.com
9 sierpnia 2007, 09:34
do większej pojemności - ostrzejszy wałek
do ostrzejszego wałka mocniejsz spręzyny, inne szklanki itd
potem sie człowiek zastanawia. zaraz zaraz - czy korby to wytrzymają...
popychacze na pewno nie.
itd itd itd itd...

Mam w excelu niezłą wycenę - jeśli kogos intersuje - priv albo gg :-)
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
9 sierpnia 2007, 09:42
No nie koniecznie
1914 np. łatwiej urwać seryjny korbowód.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
9 sierpnia 2007, 10:06
Whyshchuck napisał(a):No nie koniecznie
1914 np. łatwiej urwać seryjny korbowód.

A tam.
Jak masz stare rozwalajace sie to urwiesz i w 1200.
Qc ma 1600 i tez cos pourywal wiec nie ma zasady ze 1,9 urwiesz a 1,7 nie.
Seryjne dobre (np regenerowane) korbowody sa bardzo dobre i tez mozna na nich posmigac. A jak chcesz zrobic szybkiego garba ktory sie ma wysoko krecic to i w 1,7 i w 1,9 przydalo by sie zalozyc nowki twardsze ok 900zl.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
9 sierpnia 2007, 10:24
Whyshchuck napisał(a):No nie koniecznie
1914 np. łatwiej urwać seryjny korbowód.

Chyba tylko dlatego ze tlok jest troche ciezszy, ale to ma marginalne znaczenie. Zeby korbowod sie urwal cos musi byc spieprzone tak, ze nie ma znaczenia jaka jest pojemnosc.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 sierpnia 2007, 10:28
Whyshchuck napisał(a):No nie koniecznie
1914 np. łatwiej urwać seryjny korbowód.

Czyżby to kamyczek do mojego ogródka? :)
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
9 sierpnia 2007, 10:29
rebel napisał(a):
Whyshchuck napisał(a):No nie koniecznie
1914 np. łatwiej urwać seryjny korbowód.

Czyżby to kamyczek do mojego ogródka? :)

A czy kiedys urwales korbowod?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 sierpnia 2007, 11:02
qubek, nie mozemy traktować poszczególnych części indywidualnie.
Całość tworzy system naczyń połaczonych.
Zrobisz 150 ml większą pojemność, pewnie za tym pójdzie trochę agresywniejsze ustawienie gaźników, może ostrzejszy wałek itd itd.

Tak czy owak silnik prawdopodobnie będzie miał większy (jakby to nazwał Atys) dop***dol. :-)
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
9 sierpnia 2007, 11:06
Whyshchuck napisał(a):qubek, nie mozemy traktować poszczególnych części indywidualnie.
Całość tworzy system naczyń połaczonych.
Zrobisz 150 ml większą pojemność, pewnie za tym pójdzie trochę agresywniejsze ustawienie gaźników, może ostrzejszy wałek itd itd.

Tak czy owak silnik prawdopodobnie będzie miał większy (jakby to nazwał Atys) dop***dol. :-)

No tak ale jak zrobisz mocniejszy agresywniejszy silnik to i dasz wtedy te korbowody nowki i 100 innych drogich czesci a jak dasz 100 to juz szkoda nie dac tych kolejnch 10.
Tu bardziej chyba jest przypadek:
A jak tniesz koszty i masz czesci x + 1776 to lepiej zrobic czesci x + 1914.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
9 sierpnia 2007, 11:26
Whyshchuck napisał(a):qubek, nie mozemy traktować poszczególnych części indywidualnie.
Całość tworzy system naczyń połaczonych.
Zrobisz 150 ml większą pojemność, pewnie za tym pójdzie trochę agresywniejsze ustawienie gaźników, może ostrzejszy wałek itd itd.

Tak czy owak silnik prawdopodobnie będzie miał większy (jakby to nazwał Atys) dop***dol. :-)

Ale moj 1915 jest tak ustawiony (walek, glowice, gazniki, wydech itd) ze rownie dobrze moglby to byc 1600. Nie jest ostrzejszy w slad za zwiekszeniem pojemnosci. Tzn wynika to glownie z faktu ze czesci juz mialem wczesniej, ale i tak dowodzi ze nie jest to koniecznosc.
Niezaleznie od tego czy bedzie to "dop***dol" 1776 czy 1914, roznica jest pomijalna jesli chodzi o wytrzymalosc korbowodow. Jest ona wystarczajaca tak czy siak, w silnikach o jakich mowimy. Zeby one zawiodly, musisz zrobic jakis blad np w montazu. W jednym i drugim wypadku tak samo.
Jak wypijasz poltora szklanki wody to to jest wiecej niz jedna, ale i tak sie nie upijesz (wyjatek - Orzech)
Inna sprawa to oplacalnosc regeneracji wyjetych z silnika starych korbowodow vs zakup nowych, aftermarketowych
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 sierpnia 2007, 11:35
Z tego, co zrozumiałem, to nie chodzi o zbudowanie mega potwora za 20tyś, tylko lekka zmiana pojemności przy okazji remontu.

Wydaje mi się, ze trzeba znaleźć taką kompromisową pojemność, która da jakieś możliwości i nie pociągnie za sobą mnóstwa kosztownych przeróbek. Wiadomo, ze najbardziej efektywną i rozwojową pojemnością przy seryjnym wale, będzie pojemność największa możliwa. Z tym, że na tym poziomie trzeba już stosunkowo dużo inwestować w sam blok.

W tym przypadku radziłbym wybrać taką, przy której spokojnie można zastosować seryjne korbowody i głowice. Sprawa rozrządu nie jest już aż tak droga. Wybór jest wg pomiędzy 1641cc a 1776cc. Można zrobić bardzo fajne 1776cc nie wydając na to harmonii pieniędzy. Do tego, jak się za jakiś czas pojawi się znów głód mocy, to można je jeszcze poprawić – wystarczy spojrzeć na historię rozwoju silnika Marcina Palusińskiego. Zaczynał od bardzo spokojnego 1776, a zakończył na w pełni wyczynowym kręcącym niskie 14tki/wysokie 13tki wysokoobrotowym potworku.

Tak naprawdę, to chyba Pawel powinien najpierw dokładnie się określić o co mu chodzi i oszacować budżet.
qubek napisał(a):
rebel napisał(a):
Whyshchuck napisał(a):No nie koniecznie
1914 np. łatwiej urwać seryjny korbowód.

Czyżby to kamyczek do mojego ogródka? :)

A czy kiedys urwales korbowod?

Nie, ale było blisko, bo zaczeły puszczać śrubki.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
9 sierpnia 2007, 11:44
Ale Rebello czemu uwazasz ze 1914 bedzie gorzej chodzil na tym samym tanim "osprzecie" co 1641-1776.
Bedzie chodzil tak samo albo lepiej a o wiele wieksze mozliwosci w rozwoju pozniejszym. Tymbardziej ze koszt tlokow cylindrow 1776-1914 jest identyczny a obrobki bloku i glowic trzeba robic tak czy siak wiec koszty sa znowu identyczne.

Przeciez tez nie chodzi o to zeby miec na sile mala pojemnosc ktora sie potem bedzie mocno wysilalo. Paluch robil dobre czasy ale swoj silnik juz sprzedal bo najprawdopodobniej doszedl do wnoisku ze nie bedzie wiecej pakowac kasy w tak mala pojemnosc i teraz buduje potwora od nowa.
1776 nie jest zle pod warunkiem ze np trafisz okazyjnie taki tloku cylindry (na allegro sa np teraz).
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
9 sierpnia 2007, 11:47
rebel napisał(a):W tym przypadku radziłbym wybrać taką, przy której spokojnie można zastosować seryjne korbowody i głowice. Sprawa rozrządu nie jest już aż tak droga. Wybór jest wg pomiędzy 1641cc a 1776cc. Można zrobić bardzo fajne 1776cc nie wydając na to harmonii pieniędzy.
JAko ekonomista nie rozumiem dlaczego to mialby byc byc kompromis. Jesli mamy optymalizowac tak zeby miec jak najwieksza pojemnosc przy jak najmniejszych kosztach, a 1914 i 1776 kosztuja tyle samo, to optymalnym wynikiem jest 1914 a w zadnym wypadku 1776.
rebel napisał(a):
qubek napisał(a):
rebel napisał(a):
Whyshchuck napisał(a):No nie koniecznie
1914 np. łatwiej urwać seryjny korbowód.

Czyżby to kamyczek do mojego ogródka? :)

A czy kiedys urwales korbowod?

Nie, ale było blisko, bo zaczeły puszczać śrubki.
Juz Ci tlumaczylem - cos chyba zle zrozumiales w tej sprawie. To co mowisz jest niemozliwe. Gdyby zaczely puszczac srubki to momentalnie skonczyly by puszczanie i odpadl by Ci sie korbowod od stopki (efekt Renifera). To moze tak samo "zaczac puszczac" jak dziewczyna moze byc "troche w ciazy"
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Rasowanie