Wg mnie dyskusja będzie jałowa, dopóki Pawel się nie wypowie.
Jasne, ze w ogólnym ujęciu wieksza pojemność się bardziej opłaca ze względu na taką samą cenę cylindrów.
Ja miałem na myśli w miare racjonalne planowanie rozwoju w nieco szerszym ujeciu. Chodzi mi o to, ze można zbudowac tanie 1776 całkiem sensowne od razu. Wiadomo, ze oba potrzebują rozwiertu. To wszystko nie ulega wątpliwości. Chodzi mi generalnie o to, że 1776 może całkiem sensownie hulać na przykład na seryjnych głowicach, a przy 1914 przydałoby się więcej.
A wiadomo generalnie, ze porządne ‘większe’ ,przy okazji rozwojowe głowice, kosztują sporo więcej niż komplet cylindry/tłoki. Do tego trzeba to zaopatrzyć w odpowiedni wydech i koszty rosną. Jasnę ze można zrobić 1914 na seryjnych głowicach i na pojedynczym gaźniku, tylko po co? Zaraz okaże się ze jednak chce się więcej. Może lepiej zrobić coś, co w pierwszej wersji będzie już miało potencjał dawania frajdy z jazdy (bo w sumie chyba o to chodzi) przez dłuższy czas, a nie budowanie silnika przejściowego od razu z założeniem, ze zaraz się będzie poprawiać.
Jasne, ze w ogólnym ujęciu wieksza pojemność się bardziej opłaca ze względu na taką samą cenę cylindrów.
Ja miałem na myśli w miare racjonalne planowanie rozwoju w nieco szerszym ujeciu. Chodzi mi o to, ze można zbudowac tanie 1776 całkiem sensowne od razu. Wiadomo, ze oba potrzebują rozwiertu. To wszystko nie ulega wątpliwości. Chodzi mi generalnie o to, że 1776 może całkiem sensownie hulać na przykład na seryjnych głowicach, a przy 1914 przydałoby się więcej.
A wiadomo generalnie, ze porządne ‘większe’ ,przy okazji rozwojowe głowice, kosztują sporo więcej niż komplet cylindry/tłoki. Do tego trzeba to zaopatrzyć w odpowiedni wydech i koszty rosną. Jasnę ze można zrobić 1914 na seryjnych głowicach i na pojedynczym gaźniku, tylko po co? Zaraz okaże się ze jednak chce się więcej. Może lepiej zrobić coś, co w pierwszej wersji będzie już miało potencjał dawania frajdy z jazdy (bo w sumie chyba o to chodzi) przez dłuższy czas, a nie budowanie silnika przejściowego od razu z założeniem, ze zaraz się będzie poprawiać.
