spam/ nie zawsze MOTOCYKLISCI SA WINNI !!

7 stycznia 2008, 12:30
Zwróćcie uwagę jak zareagował motocyklista - hamulce do podłogi i nic więcej. Nawet nie próbował ominąć samochodu, a miał miejsce na pasie. Wiem że to ułamki sekund, ale widział już z daleka co się dzieje - widać że w kadr wjeżdża z wciśnietym hamulcem, i to dośc szybko więc prędkość przed hamowaniem musiał miec sporą.
sex, bug and rock'n'roll
7 stycznia 2008, 12:33
No i?
A zobacz jak zareagowal kierowca Warszawy. Sprawca wypadku przypominam delikatnie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2008, 12:45
Twoj przyklad Jakub jest zupelnie z czapy.

A w swoim poscie nie mowie ze motocyklista winny wszystkiemu a dziadek niewinny i dobry kierowca.

Mowie tylko ze jest szansa ze bylo to tak ze motocyklista jechal 200km/h i widzial dziadka ktory powolutku zajezdza mu droge ale juz nie wyhamowal z tak duzej predkosci.
A widac ze mimo hamowania (nie wiemy jak dlugo juz tak hamuje) i tak wpada z duzo wieksza predkoscia od tego samochodu co akurat jedzie lewym pasem.
Wiec nie jest takie pewne ze motocyklista jest BEZ winy.
Dziadek jest winny to widac ale moze motocyklista nie jest tylko taka biedna ofiara ktora jezdzi przepisowo itd itd.

I nie mowie ze jest ale przyjmijcie ze jest i taka mozliwosc dosc prawdopodobna.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
7 stycznia 2008, 12:47
qubek napisał(a):No i?
A zobacz jak zareagowal kierowca Warszawy. Sprawca wypadku przypominam delikatnie.

To, że miał szansę uniknięcia zderzenia. I miał też niezbyt wysokie umiejętności do prowadzenia motocykla (nie mówiąc o myśleniu).
Taka ciekawostka (sytuacja może nie identyczna, ale podobna):
Zdjęcie nie zachowało się
sex, bug and rock'n'roll
7 stycznia 2008, 12:52
renegat napisał(a):Zwróćcie uwagę jak zareagował motocyklista - hamulce do podłogi i nic więcej. Nawet nie próbował ominąć samochodu, a miał miejsce na pasie. Wiem że to ułamki sekund, ale widział już z daleka co się dzieje - widać że w kadr wjeżdża z wciśnietym hamulcem, i to dośc szybko więc prędkość przed hamowaniem musiał miec sporą.
i tu sie mylisz....po pierwsze, to nie jest samochod..ktrym mozesz robic raptowne ruchy kierwonica../gdybys jezdzil motorem, wiedzialbys o tym/ motorem zeby skrecac..musisz sie klasc na bok.../w zwolnieniu na fimie widac, ze probowal sie wychylac na lewa strone/
mimo to..motocyklista i tak zrobil to co mogl..czyli..przed uderzeniem postawil motor na przednim kole...dzieki temu..''wyskoczyl' z niego przed uderzeniem...w sumie w samochod uderzyl tylko motor...'
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
7 stycznia 2008, 13:02
Barzant napisał(a):Mowie tylko ze jest szansa ze bylo to tak ze motocyklista jechal 200km/h i .
bzdura...motocyklista mogl jechac nawet 300...a kierowca WARSZAWY NIE MA PRAWA WJECHAC NA JEGO PAS RUCHU...i tyle...WINA JEST EWIDENTNA ..wiec nie wiem po co te dyskusje..
przypuszczam ze gdyby to nie byla WARSZAWA tylko BMW Z DRESEM...gadka bylaby inna...
a racja i tak JEST TYLKO JEDNA...WINNY KIEROWCA WARSZAWY....
wina motocyklisty jest tylko taka...ze trafil na JELOPA na swojej drodze...

a Ci co bronia kierowcy warszawy....DLA MNIE JEST ROWNOZNACZNE Z TYM ZE..zgadzacie sie z takim stylem jazdy...
BEDE WAS OMIJAL SZEROKIM LUKIEM NA DROGACH :-D :-D :-D :-D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
7 stycznia 2008, 13:24
twierdzenie ze motocyklista zareagowal nieparwidlowo, moze pochodzic od kogos kto swa edukacje jednosladowa zakonczyl na jubilacie albo wigry 3. przy pelnym awaryjnym hamowaniu, w praktyce nie ma mozliwosci zmiany kierunku ruchu - tak jak pisze gino a pozatym tak ostre hamowanie w scigaczu oznacze prawie zawsze bardzo ograniczony (lub zaden)styk tylnego kola z nawierzchnia.
to ze ktos jezdzi weteranem nie zwalnia go od myslenia.
7 stycznia 2008, 13:35
dobra...luzujemy temat...
wiec macie tu cos na rozluznienie..;-))
:-D :-D :-D
mnie sie najbardziej podoba, jak facet na sankach wali w plot... :-D :-D
NOGI MI SIE SAME ZACISNEŁY :shock: :shock: :shock: :-D :-D
http://www.smog.pl/wideo/15408/wypadki_na_sniegu/
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
7 stycznia 2008, 13:44
karol napisał(a):twierdzenie ze motocyklista zareagowal nieparwidlowo, moze pochodzic od kogos kto swa edukacje jednosladowa zakonczyl na jubilacie albo wigry 3. przy pelnym awaryjnym hamowaniu, w praktyce nie ma mozliwosci zmiany kierunku ruchu - tak jak pisze gino a pozatym tak ostre hamowanie w scigaczu oznacze prawie zawsze bardzo ograniczony (lub zaden)styk tylnego kola z nawierzchnia.
to ze ktos jezdzi weteranem nie zwalnia go od myslenia.

Nie skomentuję Twojej złośliwości zawartej pod moim adresem. Dodam tylko, że w czasie jazdy trzeba MYŚLEĆ i PRZEWIDYWAĆ za innych, czego obu kierowcom zabrakło.
sex, bug and rock'n'roll
7 stycznia 2008, 14:01
renegat napisał(a):
karol napisał(a):twierdzenie ze motocyklista zareagowal nieparwidlowo, moze pochodzic od kogos kto swa edukacje jednosladowa zakonczyl na jubilacie albo wigry 3. przy pelnym awaryjnym hamowaniu, w praktyce nie ma mozliwosci zmiany kierunku ruchu - tak jak pisze gino a pozatym tak ostre hamowanie w scigaczu oznacze prawie zawsze bardzo ograniczony (lub zaden)styk tylnego kola z nawierzchnia.
to ze ktos jezdzi weteranem nie zwalnia go od myslenia.

Nie skomentuję Twojej złośliwości zawartej pod moim adresem. Dodam tylko, że w czasie jazdy trzeba MYŚLEĆ i PRZEWIDYWAĆ za innych, czego obu kierowcom zabrakło.

Stary, sprawca wypadku jest kierowca Warszawy. Rozwazanie co moglby zrobic kierowca motocykla zeby unikna zdezenia z zajezdzajaca mu droge Warszawa jest bez sensu i nieuczciwe. Nie ruzmiem skad te posty szukajace ile w wypadku bylo winy OFIARY i pomijajace wine sprawcy. To jest dokladnie ten sam schemat ktory kaze ludziom sie zastanawiac czy zgwalcona dziewczyna nie miala przypadkiem zbyt prowokacyjnego stroju i przez to nie przyczynila sie troche do gwaltu.
Jestem tez pelen podziwu dla poziomu eksperctwa dyskutantow ;)

Filozowanie ze kazde zdazenie jest wina obu stron jest IMO tez bez sensu, zwlaszcza gdy probuje udzial win wyrownac czy nawet odwrocic.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2008, 14:11
Wina Dziadka jest oczywista ale:
Jesli bys jechal po osiedlu 100km/h i mala dziewczynka na trojkolowym rowerku nagle zjedzie z chodnika i wjedzie na jezdnia a Ty ja rozjedziesz to oczywiscie ze to wina dziewczynki ze wjechala na jezdnie ale tlumaczenie ze "glupi bachor nagle wjechal na jezdnie" nic Ci nie pomoze bo nie zachowales bezpiecznej predkosci i i tak dostaniesz po dupie strasznie bo Ci udowodnia ze jakbys jechal przepisowo to bys wyhamowal/skrecil/lzej udezyl i dziewczynka by zyla.

Tak samo w tym przydapku jezeli motocyklista jechal 250km/h to zrobia wine 50/50

Ale jesli motocyklista jechal w miare przepisowo to oczywiscie nie ma ZADNEJ winy z jego strony.


PS Dla czepliwych osob typu Qubek :-D ktore powiedza ze to niemozilwe bo jest zima i dziewczynki nie jezdza na rowerkach albo ze to dziecko male wiec cos tam mozna wstawic 18 letniego chlopca wychodzacego z psem :-D :-D

I zeby nie bylo takim dziadkom (jak pisalem) powinni zaberac prawko z miejsca i w ogole wszyscy powyzej 60 roku zycia to co okreslony czas (nieduzy) badania wszystkie.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
7 stycznia 2008, 14:20
Tak samo w tym przydapku jezeli motocyklista jechal 250km/h to zrobia wine 50/50
Barzant, jasne ze tak, ale dlaczego Ci to przyszlo do glowy? Przeczytaj sobie poczatek watku. Malo komentarzy bezmyslnosci i niekompetencji kierowcy Warszawy, za to pelno uwag na temat tego ze a byc moze motocyklista jechal z zawrotna predkoscia, a byc moze mogl wypadku uniknac, a byc moze byl kiepskim kierowca motocykla.... naprawde, wymowa taka ze to motocyklisty wina. Dlaczego?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2008, 14:22
qubek napisał(a):Filozowanie ze kazde zdazenie jest wina obu stron jest IMO tez bez sensu, zwlaszcza gdy probuje udzial win wyrownac czy nawet odwrocic.
QUBEK dlatego wyluzowalem powyzej temat :-D :-D :-D ..ZŁYM KIEROWCOM nie wytlumczysz ze nie potrafia jezdzic...tak jak malo ktory ALKOHOLIK przyzna sie ze JEST ALKOHOLIKIEM...ale.za to..znajdzie tysiac USPRAWIEDLIWIEN DLACZEGO DUZO PIJE ;-) a ze zona za slona a zupa za glupia... :-D :-D :-D odpusc...a byc moze I ONI NAM ODPUSZCZOM NA DRODZE.....jak ICH spotkamy ...i....przezyjemy :-D :-D :-D
PEACE ;-)

A MIKOLAJ SIE FAKTYCZNIE sie WY... a raczej PO-LUZOWAL :-D :-D :-D :-D :-D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
7 stycznia 2008, 14:27
A nie nie to jak tak nie twierdze.
Od poczatku pisze ze jezeli motocyklista jechal w miere normlanie to jest to 100% wina dziadka.

Wy ogladaliscie reportaz w TV gdzie powiedzieli ze to wina motocyklisty i was to zbulwersowalo i tutaj oglosiliscie ze to wina dziadka.
Ja nie ogladalem reportazu, a napewno sie nie wsluchiwalem jak to komentuja dlatego zdziwilo mnie to nastawienie ze napewnoe nie wina motocyklisty.

Mi chodzilo tylko o to co napisales ze jezeli motocyklsita jechal 500km/h to jest obustronna wina, a nie tylko pryka z warszawy.

Jestesm usadyswakcjonowany, moge sie wylaczyc :]

Filmiki sniezne masakryczne :-D Niektorzy z tych filmikow pewnie sa w gorszym stanie niz motocyklista.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/

← Luźne dyskusje