spam/ nie zawsze MOTOCYKLISCI SA WINNI !!

8 stycznia 2008, 08:14
Dzikowy napisał(a):1. Nieprawidłowo jechała Warszawa.
Kazdy to widzi
Dzikowy napisał(a):2. Nieprawidłowo jechał motocykl.
A tego akurat na filmiku nie widac, skad to wiesz?
Dzikowy napisał(a):Jak ktoś ponadwukrotnie przekroczy dozwoloną prędkość choć raz, to zabrać mu dwu- lub czterokółkę i przesłać film ze złomowania wraz z rachunkiem.
Chrzanisz glupoty - sam bys juz nie mial samochodu kolego.
tomko napisał(a):Ja słyszałem że pierwszeństwo ma ten który jedzie prawym pasem (jak sie myle to poprawcie), znaczy ten z prawej strony, w tym kontekście to oczywista wina kierowcy Warszawy
Tomek, ty prawo jazdy masz?! Pierwszenstwo mial motocykl, bo jechal swoim pasem, a nie bo jechal prawym pasem. Na tej zasadzie, to gdyby warszawa kosila pasy z prawego na lewy to miala by pierwszenstwo? Przeciez tez nie. To co Ci po glowie chodzi to przepis ze jak masz trzy pasy i samochod A zmienia pas z skrajnie prawego na srodkowy, to ma pierwszenstwo nad samochodem B ktory rownoczesnie zmienia pas ze skrajnie lewego na ten sam srodkowy. Ale jak nie zmieniasz pasa to niezaleznie od strony masz pierwszenstwo nad tym co zmienia!
Majku napisał(a):w zeszłym roku, jak i w poprzednich zginęło kilka osob w Markach własnie w ten sposób. koleś wyjeżdża samochodem z całą rodziną z podporządkowanej i nagle wjeźdża w niego motor z prędkością 180-200 km/h - ginie cała rodzina i motocylkista po 1h od wypadku. wina niby samochodu (w majestacie prawa), ale tam było 50 km/h...

Majku, sek w tym ze ja znam wiele osob ktore jezdza (m.in.) motocyklami i nagminne jest ze kierowcy samochodow wymuszaja na nich pierwszenstwo. To nie to samo co zasada ograniczonego zaufania w samochodzie. Jadac motocyklem spokojnie swoim pasem nie znasz dnia ni godziny - nie da sie praktycznie zrobic jednej przejazdzki zeby Ci nagle z innego pasa czy innej ulicy nie wytoczyl sie pod kola samochod, zmuszajac do mniej lub bardziej gwaltownego uniku. Najczesciej sie udaje ale czasem.... Powody tego moga byc dwa: 1) Kierowcy w Polsce czesto nie sa przeyzwyczajeni do motocykli i nie zauwazaja czegos co nie ma gabarytow samochodow. 2) Wielu kierowcow w Polsce dziala na zsadzie "wiekszy ma pierwszenstwo". TO kiedys bylo nagminne wsrod kierowcow ciezarowek, wydaje mi sie ze teraz jest lepiej choc wciaz sie zdaza. ALe w stosunku do motocykli jest to staly element polskich drog "A co on mi zrobi tym gowienkiem? Niech uwaza" Tak czy siak - trzeba troche pojezdzic motocyklem, chociaz jako pasazer, zeby sie przekonac jak wielki to problem. A wiesz Majku jakie jest tlumaczenie kierowcy samochodu po wypadku spowodowanegoczyms takim? W zdecydowanej wiekszosci wypadkow mowi "on musial jechac z zawrotna predkoscia (200 na godzine pada tu bardzo czesto) bo ja sie rozgladalem i jego tam nie bylo. Tak mowi sprawca prawie zawsze.
tomko napisał(a):Sam osobiscie nie jeżdze motocyklem, ale z obserwacji (wybaczcie wszyscy przepisowo jeźdzący motocykliści) wiekszość sytuacji jakie widziałem, wołają o tzw pomste do nieba, i mówie tutaj o brawurze i nieospowiedzialnym zachowaniu na drodze.
I co na to poradze że trafiałem na wariatów.

To jest Tomek glupie zdanie. Wiesz dlaczego? Bo po pierwsze, to czlowiek prawie zawsze zapamietuje sytuacje wolajace o pomste do nieba, a prawie nigdy - normalnych. Ale i tak, to co powiedziales to to ze wiekszosc razy jak widziales motocykl na dodze to on szalal, a prawie nigdy nie jezdza normalnie. Jakos strasznego pecha masz ;)
Natomiast faktem jest ze generalnie ograniczen predkosci w Polsce nie przestrzega prawie nikt. Tylko ze motocykle po pierwsze zwracaja na siebie bardziej uwage (zwlaszcza ze Ci ktorzy szaleja, lubuja sie tez najczesciej w glosnych wydechach itd) i na dodatek motocyklisci to "oni", wiec jasne ze sa zli i conajmniej wspolwinni.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 stycznia 2008, 08:39
gino napisał(a):qubek.....skad Ty masz tyle sily.... :-D :-D :-D
JA PIERDZIUUU...... :-D :-D :-D :-D
Mam w pracy bardzo duzo pracy - tyle ze akurat na tyle niewdziecznej, ze wyszukuje sobie jakiegokolwiek powodu zeby odwlec zabranie sie za nia, typu pisanie w tym watku albo pozmywanie wszystkich naczyn w szafie bo chyba sa brudne juz
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 stycznia 2008, 08:46
hahaha... :-D :-D :-D :-D :-D
grunt to...nie przemeczac sie...
i pamietaj...co masz zrobic dzis...zrob ..pojutrze..bedziesz mial jeden dzien wolnego :-D :-D :-D


a czy zauwazyliscie....ze QUBEK ma tak ciezka prace..ze ma NAJWWIEKSZA ILOSC WPISANYCH POSTOW ZE WSZYTSKICH UZYTKOWNIKOW FORUM ''GARBIARNI''...i lada dzien...osiagnie rekordowa ilosc 10.000 POSTOW!!!!!!!!!!/aktualnie 9185/

no stary.... =D> =D> =D> =D> =D> =D> =D> =D> =D>
jakas imprezka z tej ''okolicznosci '' :-D :-D :-D :-D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
8 stycznia 2008, 08:59
Ta kwestia byla juz omawiana - granicy owej nie bede przekraczal, to juz ustalone. Tak ze nici z imprezy.

Aha - i ja niestety to co mam zrobic dzis musze zrobic dzis, tak wiec bede mial po prostu zapieprz pod koniec dnia ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 stycznia 2008, 09:52
qubek napisał(a):Ta kwestia byla juz omawiana - granicy owej nie bede przekraczal, to juz ustalone. Tak ze nici z imprezy.

Aha - i ja niestety to co mam zrobic dzis musze zrobic dzis, tak wiec bede mial po prostu zapieprz pod koniec dnia ;)

a ja gdzies slyszalem ze jednak ma byc impreza :-D
8 stycznia 2008, 09:55
qubek napisał(a):
Dzikowy napisał(a):Jak ktoś ponadwukrotnie przekroczy dozwoloną prędkość choć raz, to zabrać mu dwu- lub czterokółkę i przesłać film ze złomowania wraz z rachunkiem.
Chrzanisz glupoty - sam bys juz nie mial samochodu kolego.

A tu się mylisz. Jeżeli chodzi o prędkość, to nie mam sobie nic do zarzucenia.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
8 stycznia 2008, 10:00
Dzikowy napisał(a):
qubek napisał(a):
Dzikowy napisał(a):Jak ktoś ponadwukrotnie przekroczy dozwoloną prędkość choć raz, to zabrać mu dwu- lub czterokółkę i przesłać film ze złomowania wraz z rachunkiem.
Chrzanisz glupoty - sam bys juz nie mial samochodu kolego.

A tu się mylisz. Jeżeli chodzi o prędkość, to nie mam sobie nic do zarzucenia.

Mozna to rozumiec na dwa sposoby - albo jezdzisz jak jezdzisz i nie masz sobie nic do zarzucenia, tak jak wielu kierowcow, nawet takich ktorzy jezdza 200 w obszarze zabudowanym - nie posadzam Cie o to, ale tylko pisze ze jest wielu takich ktorzy tak jezdza i twierdza ze sa OK
-albo twierdzisz ze zawsze przestrzegasz ograniczne predkosci. Jakos nie moge w to uwierzyc. Jesli jednak tak jest - jestes kosmita
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 stycznia 2008, 10:01
Dzikowy napisał(a):
qubek napisał(a):
Dzikowy napisał(a):Jak ktoś ponadwukrotnie przekroczy dozwoloną prędkość choć raz, to zabrać mu dwu- lub czterokółkę i przesłać film ze złomowania wraz z rachunkiem.
Chrzanisz glupoty - sam bys juz nie mial samochodu kolego.

A tu się mylisz. Jeżeli chodzi o prędkość, to nie mam sobie nic do zarzucenia.

hehe...QUBEK...musze chyba przyznac racje dzikowemu....PRZECIEZ PISAL ZE NIE MA HAMULCY ...to raczej by nie ryzykowal.... :-D :-D :-D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
8 stycznia 2008, 10:01
Jestem kosmitą :-D :-D
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
8 stycznia 2008, 10:04
Dzikowy napisał(a):Jestem kosmitą :-D :-D
eeeeee...dzikowy..nie mow ze nie masz sobie nic do zarzucenia.... :-D :-D :-D :-D :-D :-D
JAZDA BEZ SPRAWNYCH HAMULCY ..to tez wbrew przepisom...i DUZE ZAGROZENIE DLA INNYCH UZYTKOWNIKOW DROG... :-D :-D :-D :-D :-D :-D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
8 stycznia 2008, 10:09
Hamulce stały się niesprawne w połowie drogi. Poza tym. Gdyby nie hamowały, to bym wracał lawetą, a tak hamowały trochę za bardzo, więc niebezpieczeństwo istniało tylko dla silnika.

Zauważ, że od tego czasu :twisted: Red Diavolo :twisted: stoi w warsztacie, dopóki mu się nie poprawi.
8)
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
8 stycznia 2008, 10:27
Dzikowy napisał(a):Hamulce stały się niesprawne w połowie drogi. Poza tym. Gdyby nie hamowały, to bym wracał lawetą, a tak hamowały trochę za bardzo, więc niebezpieczeństwo istniało tylko dla silnika.

Zauważ, że od tego czasu :twisted: Red Diavolo :twisted: stoi w warsztacie, dopóki mu się nie poprawi.
8)
AAAA...TO ZMIENA POSTAC RZECZY..JAK HAMOWALY ZA BARDZO TO......ISTNIALO ZAGROZENIE MGIEL I ZAMGLENIA.../dym z przegrzanych hamulcy/
a to rowniez stwarza zagrozenie dla innych uztykownikow drog :-D :-D :-D :-D HEHEHEHE...

dzikowy..nie nerwuj sie...zartuje oczywiscie..i..a to powyzej to jest WLASNIE WLASNA INTERPRETACJA z ktora zawsze mozna POLEMIZOWAC... :-D :-D :-D ..typu...a moze motorem jechal 240km/h...
mam nadzieje ze niektorzy to zrozumieja :-D :-D :-D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
8 stycznia 2008, 10:36
Ja się nie nerwię. Po prostu biorąc pod uwagę, że droga na filmie jest prosta, a motocyklista jedzie bynajmniej nie komarem, podejrzewam, że nie zmieścił się w przepisowej prędkości.

Z tym zamgleniem to faktycznie było wesoło jak zatrzymałem się na stacji i facet przybiegł z gaśnicą :lol: :lol:
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.

← Luźne dyskusje