Dzikowy napisał(a):1. Nieprawidłowo jechała Warszawa.Kazdy to widzi
Dzikowy napisał(a):2. Nieprawidłowo jechał motocykl.A tego akurat na filmiku nie widac, skad to wiesz?
Dzikowy napisał(a):Jak ktoś ponadwukrotnie przekroczy dozwoloną prędkość choć raz, to zabrać mu dwu- lub czterokółkę i przesłać film ze złomowania wraz z rachunkiem.Chrzanisz glupoty - sam bys juz nie mial samochodu kolego.
tomko napisał(a):Ja słyszałem że pierwszeństwo ma ten który jedzie prawym pasem (jak sie myle to poprawcie), znaczy ten z prawej strony, w tym kontekście to oczywista wina kierowcy WarszawyTomek, ty prawo jazdy masz?! Pierwszenstwo mial motocykl, bo jechal swoim pasem, a nie bo jechal prawym pasem. Na tej zasadzie, to gdyby warszawa kosila pasy z prawego na lewy to miala by pierwszenstwo? Przeciez tez nie. To co Ci po glowie chodzi to przepis ze jak masz trzy pasy i samochod A zmienia pas z skrajnie prawego na srodkowy, to ma pierwszenstwo nad samochodem B ktory rownoczesnie zmienia pas ze skrajnie lewego na ten sam srodkowy. Ale jak nie zmieniasz pasa to niezaleznie od strony masz pierwszenstwo nad tym co zmienia!
Majku napisał(a):w zeszłym roku, jak i w poprzednich zginęło kilka osob w Markach własnie w ten sposób. koleś wyjeżdża samochodem z całą rodziną z podporządkowanej i nagle wjeźdża w niego motor z prędkością 180-200 km/h - ginie cała rodzina i motocylkista po 1h od wypadku. wina niby samochodu (w majestacie prawa), ale tam było 50 km/h...
Majku, sek w tym ze ja znam wiele osob ktore jezdza (m.in.) motocyklami i nagminne jest ze kierowcy samochodow wymuszaja na nich pierwszenstwo. To nie to samo co zasada ograniczonego zaufania w samochodzie. Jadac motocyklem spokojnie swoim pasem nie znasz dnia ni godziny - nie da sie praktycznie zrobic jednej przejazdzki zeby Ci nagle z innego pasa czy innej ulicy nie wytoczyl sie pod kola samochod, zmuszajac do mniej lub bardziej gwaltownego uniku. Najczesciej sie udaje ale czasem.... Powody tego moga byc dwa: 1) Kierowcy w Polsce czesto nie sa przeyzwyczajeni do motocykli i nie zauwazaja czegos co nie ma gabarytow samochodow. 2) Wielu kierowcow w Polsce dziala na zsadzie "wiekszy ma pierwszenstwo". TO kiedys bylo nagminne wsrod kierowcow ciezarowek, wydaje mi sie ze teraz jest lepiej choc wciaz sie zdaza. ALe w stosunku do motocykli jest to staly element polskich drog "A co on mi zrobi tym gowienkiem? Niech uwaza" Tak czy siak - trzeba troche pojezdzic motocyklem, chociaz jako pasazer, zeby sie przekonac jak wielki to problem. A wiesz Majku jakie jest tlumaczenie kierowcy samochodu po wypadku spowodowanegoczyms takim? W zdecydowanej wiekszosci wypadkow mowi "on musial jechac z zawrotna predkoscia (200 na godzine pada tu bardzo czesto) bo ja sie rozgladalem i jego tam nie bylo. Tak mowi sprawca prawie zawsze.
tomko napisał(a):Sam osobiscie nie jeżdze motocyklem, ale z obserwacji (wybaczcie wszyscy przepisowo jeźdzący motocykliści) wiekszość sytuacji jakie widziałem, wołają o tzw pomste do nieba, i mówie tutaj o brawurze i nieospowiedzialnym zachowaniu na drodze.
I co na to poradze że trafiałem na wariatów.
To jest Tomek glupie zdanie. Wiesz dlaczego? Bo po pierwsze, to czlowiek prawie zawsze zapamietuje sytuacje wolajace o pomste do nieba, a prawie nigdy - normalnych. Ale i tak, to co powiedziales to to ze wiekszosc razy jak widziales motocykl na dodze to on szalal, a prawie nigdy nie jezdza normalnie. Jakos strasznego pecha masz
Natomiast faktem jest ze generalnie ograniczen predkosci w Polsce nie przestrzega prawie nikt. Tylko ze motocykle po pierwsze zwracaja na siebie bardziej uwage (zwlaszcza ze Ci ktorzy szaleja, lubuja sie tez najczesciej w glosnych wydechach itd) i na dodatek motocyklisci to "oni", wiec jasne ze sa zli i conajmniej wspolwinni.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
