tomko napisał(a):No tak tylko że w dziedzinie silników benzynowych, osiągnieto technologiczny max, a w dizlu w przeciągu ostatnich 10lat REWOLUCJA. Dizel dzisiejszy to duża konkurencja dla benzyniaków i smiem ryzykowac twierdzenie że jakbym nie wiedział jaki jest silnik i nie miał możliwości, usłyszeć brzmienia silnika, to pod względem dynamiki nie odczułbym różnicy.
To nie tak. Skad wiesz ze w rozwoju benzynowych jest technologiczny maks? Nie wiadomo tego, poniewaz w ciagu ostatnich lat cala para idzie w rozwuj dizli. To co sie z nimi stalo to nie zadna rewolucja, a rozwoj. Firmy konkuruja nimi, pakuja w badania olbrzymie pieniadze i srodki. Nic dziwnego ze je coraz bardziej dopracowuja. Ale to nie zmienia faktu ze
gdyby te same zasoby wpakowac w rozwoj benzyniakow, nie zatrzymalyby sie w rozwoju tak jak jest teraz.
Michał2 napisał(a):A będe upierdliwy : co konkretnie Ci nie pasuje ?
Przecież praktycznie jedynie dżwięk i to na wolnych obrotach daje znać że to diesel ....
Uciąg ,( i to nie byle jaki ) od samego dołu , do obrotów których sporo benzynowych nie osiąga (ło)...
No nie. nie wiem jakimi Ty jezdziles. Generalnie to ta elastycznosc jest papierowa. Uciag jest od dolu, np od 950 obrotow. Tyle ze jesli depniesz gazu przy 900 obrotach, to nie bedzie mial mniejszej mocy, a z miejsca zgasnie. Co do maksymalnych obrotow, to przykladowy, ultrapopularny 110 konny TDI zdycha przy jakis 4. I tu rowniez bardzo gwaltownie, jakby Ci ktos kopnal w maske. Moze ten silnik jest elastyczny, ale w scislym zakresie. Poza tym zakresem krzywa spada pionowo, zarowno przed jak i po, zadnego stopniowania. Mnie to wkurza. Ogolnie taki silnik ciagnie dobrze, zwlaszcza przy wyskoich predkosciach, ale do szalenia sie nie nadaje. Musisz mocno mieszac biegami i blad czy opoznienie w tym ma natychmiastowe skutki, a jdodatkowo to turbo, wiec na kazdej zmianie tracisz. Troche kwadratura kola. Na pewno sa tacy ktorym to odpowiada, ja wole przewidywalna krzywa i szeroki zakres obrotow benzyniaka. A co do dzwieku, to akurat w A4 "dizlowania" nie slychac w ogole, nawet na wolnych.
Michał2 napisał(a):Chyba nie bardzo...gdyby się dało to by już to zrobili. To nie moda. To jednak inny silnik, innny przebieg spalania, ciśnienia ,sprawność ...
A skad mozesz wiedziec co by zrobili gdyby babcia miala wasy. Przeciez nie zaprzeczysz, ze w rozwoju samochodow mody maja fundamentalne znaczenie. A teraz panuje moda na dizle. Do tego jako ze panuje na nie moda, kazda firma pakuje olbrzymie srodki zeby modne silniki rozwinac, bo to samo robi konkurencja. PSA caly czas pracuje nad nowymi, efektywniejszymi wersjami, to samo musi robic VAG, zeby nie wypasc z gry i wszyscy inni. Samonapedzajace sie kolo. Efektem tego jest to, ze dizle sa coraz lepsze i lepsze. Naprawde postep w nich jest olbrzymi. To wzmacnia mode, bo ona ma sens. Ale to nie zmienia faktu, ze ich nie lubie. I zaluje ze nikt nie zajmuje sie rozwijaniem osiagow silnikow benzynowych. To jest cos co mnie interesuje, a zamiast tego, jesli juz ktos poswieci benzynie uwage, to dostajemy silniki majace czystsze spaliny, spalajace mniej wachy i prostsze konstrukcyjnie (kosztem braku mozliwosci naprawy). To ogolny trend.