Pierwszy Bokser Diesel

6 lutego 2008, 10:45
subaru z dieselem, benzynowcem, boxerem, V'ka, odrzutowcem czy czymkolwiek innym czego by nie wymyslili mi sie nie podoba i kojarzy mi sie z dresiarzami...........a no i garatuluje firmie wskrzeszenia deawoo lanosa, nowym modelem imprezy, nie powiecie chyba ze fajna co?

a co do diesela? audi R10? podobno mieszaja wszystkich jak chca 650KM 1100Nm a moc od 3 do 5tys :D


pozdro
6 lutego 2008, 11:03
Michał2 napisał(a):
qubek napisał(a):
Michał2 napisał(a):Dokąd se nie pojeździłem.....I się zamknąłem....
Widzisz - a ja nie. Dizel to dizel. Mozna patrzec na wykresy parametrow, mozna docenic liczby niskiego spalania i dobrych osiagowi, ale to zawsze bedzie dizel. Ja niestety sporo dizlem jezdze, ale nie zmienia to faktu ze nie wiem czy kiedykolwiek je strawie. I watpie zebym sobie dizla kupil w dajacym sie przewidziec okresie.

A dlaczego jeśli można wiedzieć ? Tzn są jakieś konkretne" techniczne " powody ,czy ideologia ?

Ani jedno, anie drugie.
Nazwalbym to "praktycznymi wrazeniami z jazdy"

Plus do tego irytacja czyms takim:
baca69 napisał(a):a co do diesela? audi R10? podobno mieszaja wszystkich jak chca 650KM 1100Nm a moc od 3 do 5tys Very Happy

Gdyby VAG zainwestowal te same srodki w rozwoj benzyniakow, a nie ropniakow, to by R10 miala 1650 koni anie 650.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 lutego 2008, 13:31
qubek napisał(a):
Michał2 napisał(a):A dlaczego jeśli można wiedzieć ? Tzn są jakieś konkretne" techniczne " powody ,czy ideologia ?

Ani jedno, anie drugie.
Nazwalbym to "praktycznymi wrazeniami z jazdy"

Plus do tego irytacja czyms takim:
baca69 napisał(a):a co do diesela? audi R10? podobno mieszaja wszystkich jak chca 650KM 1100Nm a moc od 3 do 5tys Very Happy

Gdyby VAG zainwestowal te same srodki w rozwoj benzyniakow, a nie ropniakow, to by R10 miala 1650 koni anie 650.

Zgadzam się pod jednym i drugim względem. Dieslem się jeździ po prostu inaczej. Sam bym kupił diesla tylko jakby mi się już pomysły skończyły, albo naprawdę chciałbym zaoszczędzić, chociaż nowoczesne silniki tego typu robią na mnie spore wrażenie.

R10 - tak, jak napisał qubek. Tam po prostu nie powinno być diesla, miesza czy nie miesza - nie pasuje.
www.pinstriping.no
6 lutego 2008, 13:38
kfiatek napisał(a):
qubek napisał(a):
Michał2 napisał(a):A dlaczego jeśli można wiedzieć ? Tzn są jakieś konkretne" techniczne " powody ,czy ideologia ?

Ani jedno, anie drugie.
Nazwalbym to "praktycznymi wrazeniami z jazdy"

Plus do tego irytacja czyms takim:
baca69 napisał(a):a co do diesela? audi R10? podobno mieszaja wszystkich jak chca 650KM 1100Nm a moc od 3 do 5tys Very Happy

Gdyby VAG zainwestowal te same srodki w rozwoj benzyniakow, a nie ropniakow, to by R10 miala 1650 koni anie 650.

Zgadzam się pod jednym i drugim względem. Dieslem się jeździ po prostu inaczej. Sam bym kupił diesla tylko jakby mi się już pomysły skończyły, albo naprawdę chciałbym zaoszczędzić, chociaż nowoczesne silniki tego typu robią na mnie spore wrażenie.

R10 - tak, jak napisał qubek. Tam po prostu nie powinno być diesla, miesza czy nie miesza - nie pasuje.

No tak tylko że w dziedzinie silników benzynowych, osiągnieto technologiczny max, a w dizlu w przeciągu ostatnich 10lat REWOLUCJA. Dizel dzisiejszy to duża konkurencja dla benzyniaków i smiem ryzykowac twierdzenie że jakbym nie wiedział jaki jest silnik i nie miał możliwości, usłyszeć brzmienia silnika, to pod względem dynamiki nie odczułbym różnicy.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
6 lutego 2008, 13:52
qubek napisał(a):Nazwalbym to "praktycznymi wrazeniami z jazdy"

A będe upierdliwy : co konkretnie Ci nie pasuje ?

Przecież praktycznie jedynie dżwięk i to na wolnych obrotach daje znać że to diesel ....
Uciąg ,( i to nie byle jaki ) od samego dołu , do obrotów których sporo benzynowych nie osiąga (ło)...
qubek napisał(a):Gdyby VAG zainwestowal te same srodki w rozwoj benzyniakow, a nie ropniakow, to by R10 miala 1650 koni anie 650.

Chyba nie bardzo...gdyby się dało to by już to zrobili. To nie moda. To jednak inny silnik, innny przebieg spalania, ciśnienia ,sprawność ...No i nie o samą moc tu chodzi
Być może że kiedyś ktoś wpadnie na jakiś "kamień milowy"w silniku iskrowym ,ale na dzisiaj "nafciok" górą ...
Sportowy diesel...Kurde jak to dziwnie brzmi :wink: :-D
Gdzieś w głowie dalej mi to nie pasuje..Ale życie mówi jednak co innego.
Kiedyś ,dawno temu, wielce zasłużona dla rozwoju motoryzacji firma "De Dion, Bouton & Trepardoux " budująca znakomite (na tamte lata ) pojazdy parowe....De Dion wystąpił z firmy- bo wspólnicy nie podzielali jego zdania, że przyszłość należy jednak do trzęsącego, hałaśliwego, zawodnego ,kłopotliwego, wymagającego skrzyni biegów, sprzęgła, silnika spalinowego...
A może być jeszcze "gorzej" :wink: :-D Może dwusuw wrócić i to też diesel (Swoją drogą niezła niemiecka propaganda -bo co te współczesne silniki tak nazywane mają wspólnego z tym "prawdziwym dieslem" ? :shock: )
6 lutego 2008, 13:54
OK, na takiego diesla bym się zgodził:

http://uk.youtube.com/watch?v=j2MmAJm_mhw

Ale już to: http://uk.youtube.com/watch?v=mVlov_t4fjg jest totalnie nie na miejscu, po prostu nie pasuje. No i diesel w wyścigach:
http://uk.youtube.com/watch?v=OVHvLMe9VTQ

http://uk.youtube.com/watch?v=cxqyxpx4cFQ&feature=related

http://uk.youtube.com/watch?v=z4BrHzlOOQg&feature=related

Szybkie, ale coś jest nie tak.

A jeżeli chodzi o benzynę, to moce ciągle rosną, co oznacza, że jest jeszcze pole do popisu.
www.pinstriping.no
6 lutego 2008, 14:05
1650 KM to niezle osiagniecie i podejrzewam ze jezeli tylko by chcieli to nie byloby to problemem. a poza tym nie sadze aby taka moc moglaby byc wykorzastana gdziekolwiek poza drag race. ablosutna moc to jest abstakcja...w wyscigach na kretych torach o wiele bardziej licza sie umiejetnosci kierowcy, technika i tor jazdy no i przede wszystkim moment obrotowy, bo tym sie jezdzi a nie moca :)

zeby nie bylo... nie jestem zagorzalym fanem dieseli, dalem po prostu przyklad R10 ktore wygrywa wszystko co sie da, co jednak o czyms swiadczy prawda?

nie zmienia to faktu ze podczas wakacyjnej pracy 2 lata temu jak uslyszlem w radiu ze audi wystawia diesela do le mans to o malo co bym sie pila pocial :) nie z zalu a ze smiechu :D
6 lutego 2008, 18:17
tomko napisał(a):No tak tylko że w dziedzinie silników benzynowych, osiągnieto technologiczny max, a w dizlu w przeciągu ostatnich 10lat REWOLUCJA. Dizel dzisiejszy to duża konkurencja dla benzyniaków i smiem ryzykowac twierdzenie że jakbym nie wiedział jaki jest silnik i nie miał możliwości, usłyszeć brzmienia silnika, to pod względem dynamiki nie odczułbym różnicy.

To nie tak. Skad wiesz ze w rozwoju benzynowych jest technologiczny maks? Nie wiadomo tego, poniewaz w ciagu ostatnich lat cala para idzie w rozwuj dizli. To co sie z nimi stalo to nie zadna rewolucja, a rozwoj. Firmy konkuruja nimi, pakuja w badania olbrzymie pieniadze i srodki. Nic dziwnego ze je coraz bardziej dopracowuja. Ale to nie zmienia faktu ze
gdyby te same zasoby wpakowac w rozwoj benzyniakow, nie zatrzymalyby sie w rozwoju tak jak jest teraz.
Michał2 napisał(a):A będe upierdliwy : co konkretnie Ci nie pasuje ?

Przecież praktycznie jedynie dżwięk i to na wolnych obrotach daje znać że to diesel ....
Uciąg ,( i to nie byle jaki ) od samego dołu , do obrotów których sporo benzynowych nie osiąga (ło)...

No nie. nie wiem jakimi Ty jezdziles. Generalnie to ta elastycznosc jest papierowa. Uciag jest od dolu, np od 950 obrotow. Tyle ze jesli depniesz gazu przy 900 obrotach, to nie bedzie mial mniejszej mocy, a z miejsca zgasnie. Co do maksymalnych obrotow, to przykladowy, ultrapopularny 110 konny TDI zdycha przy jakis 4. I tu rowniez bardzo gwaltownie, jakby Ci ktos kopnal w maske. Moze ten silnik jest elastyczny, ale w scislym zakresie. Poza tym zakresem krzywa spada pionowo, zarowno przed jak i po, zadnego stopniowania. Mnie to wkurza. Ogolnie taki silnik ciagnie dobrze, zwlaszcza przy wyskoich predkosciach, ale do szalenia sie nie nadaje. Musisz mocno mieszac biegami i blad czy opoznienie w tym ma natychmiastowe skutki, a jdodatkowo to turbo, wiec na kazdej zmianie tracisz. Troche kwadratura kola. Na pewno sa tacy ktorym to odpowiada, ja wole przewidywalna krzywa i szeroki zakres obrotow benzyniaka. A co do dzwieku, to akurat w A4 "dizlowania" nie slychac w ogole, nawet na wolnych.
Michał2 napisał(a):Chyba nie bardzo...gdyby się dało to by już to zrobili. To nie moda. To jednak inny silnik, innny przebieg spalania, ciśnienia ,sprawność ...
A skad mozesz wiedziec co by zrobili gdyby babcia miala wasy. Przeciez nie zaprzeczysz, ze w rozwoju samochodow mody maja fundamentalne znaczenie. A teraz panuje moda na dizle. Do tego jako ze panuje na nie moda, kazda firma pakuje olbrzymie srodki zeby modne silniki rozwinac, bo to samo robi konkurencja. PSA caly czas pracuje nad nowymi, efektywniejszymi wersjami, to samo musi robic VAG, zeby nie wypasc z gry i wszyscy inni. Samonapedzajace sie kolo. Efektem tego jest to, ze dizle sa coraz lepsze i lepsze. Naprawde postep w nich jest olbrzymi. To wzmacnia mode, bo ona ma sens. Ale to nie zmienia faktu, ze ich nie lubie. I zaluje ze nikt nie zajmuje sie rozwijaniem osiagow silnikow benzynowych. To jest cos co mnie interesuje, a zamiast tego, jesli juz ktos poswieci benzynie uwage, to dostajemy silniki majace czystsze spaliny, spalajace mniej wachy i prostsze konstrukcyjnie (kosztem braku mozliwosci naprawy). To ogolny trend.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 lutego 2008, 00:16
ja natomiast nie rozumiem zachwytu nad tym ile siakis dizel ma Nm. Pomija sie fakt ze diesel ktory kreci sie do powiedzmy 4000rpm w porownianu do benzyniaka - 6000rpm potrzebuje duzo dluzszych przelozen aby dorownac mu chocby w vmax i predkosci na poszczegolnych biegach. dluzsze przelozenia=mniejszy momoent obrotowy NA KOLACH - czyli to co sie w praktyce przeklada sie na osiagi. sam zdziwilem sie, ogladajac kiedys wyliczenia ze roznica po ich uwzglednieniu nie jest taka znowu wielka. pozatym nowe diesle nie maja glownej zalety diesla - trwalosci
7 lutego 2008, 00:17
ja natomiast nie rozumiem zachwytu nad tym ile siakis dizel ma Nm. Pomija sie fakt ze diesel ktory kreci sie do powiedzmy 4000rpm w porownianu do benzyniaka - 6000rpm potrzebuje duzo dluzszych przelozen aby dorownac mu chocby w vmax i predkosci na poszczegolnych biegach. dluzsze przelozenia=mniejszy momoent obrotowy NA KOLACH - czyli to co sie w praktyce przeklada sie na osiagi. sam zdziwilem sie, ogladajac kiedys wyliczenia ze roznica po ich uwzglednieniu nie jest taka znowu wielka. pozatym nowe diesle nie maja glownej zalety diesla - trwalosci
7 lutego 2008, 08:36
karol napisał(a):ja natomiast nie rozumiem zachwytu nad tym ile siakis dizel ma Nm. Pomija sie fakt ze diesel ktory kreci sie do powiedzmy 4000rpm w porownianu do benzyniaka - 6000rpm potrzebuje duzo dluzszych przelozen aby dorownac mu chocby w vmax i predkosci na poszczegolnych biegach. dluzsze przelozenia=mniejszy momoent obrotowy NA KOLACH - czyli to co sie w praktyce przeklada sie na osiagi. sam zdziwilem sie, ogladajac kiedys wyliczenia ze roznica po ich uwzglednieniu nie jest taka znowu wielka. pozatym nowe diesle nie maja glownej zalety diesla - trwalosci
4tys obrotow..?/
mowisz chyna o merdesie beczce z lat 70...
chyba nie bardzo masz pojecie o tym, o czym piszesz....zwlaszcza brakiem zachwytu nad NM ...a zwlaszcza w wspolczesnych dieslach :D :D :D

osobiscie tez nie lubie diesla..ale, tylko z dwuch pwoodow..
smrod ropy, i zawsze brudne smierdzace nalewaki na stacjach..
oraz..glosna praca gdy jest zimny..
ale z drugiej strony..
silnik BMW czy VOLVO/VW czyli jednostki 6cylindrowe...ich praca jest przepiekna..i wiele benzyniakow im nie dorowna zarowno w dzwieku jak i osiagach...

4tys obrotow to osiagaly jakies archaiczne silniki...na nromalnych pompach wtryskowych..obecne..dzialaja identycznie jak benzyniaki..kreca sie do tych samych 7tys...i wtrysk jest sterowany elektronicznie, identycznym przeplywomierzem, posiadaja rowniez katalizatory...czyli...jak w benzynie....

sam mam ALMERE z silnikiem 2.2 TDI 16V ...150KM /chip/ 300NM ...jezdze nie od tygodnia...
i..uwierzcie mi, jestem pod OGROMNYM WRAZNIEM OSIAGOW..mimo..iz NIE LUBIE DIESLI!!
powiem tylko tyle..ze konfrontacja z kumplem, ktory jechal GOLFEM IV TURBO tez 150KM .czyli autko BENZYNOWE, PODOBNYCH GABARAYTOW i identycznej MOCY ....na odcinku ok 1km../NA TZW SPALARNI/miejsce nocnych wyscigow w mojej okolicy/BYLA sromotna porazka GOLFA...

tylko...ten smrod ropy.. :? :?

no i zdecydowanym PLUSEM diesla jest...ekonomia....wspomniany golf z 150konnym silnikiem przy dynamicznej jezdzie po miescie...pali 11-12litrow...bez katowania..ale dynamicznie..
almera..6-7......
i to jest chyba argument ..dla wieskzosci fanow DIESLI...ponad 50pln 100km benzyna i ok 25 dieslem....
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
7 lutego 2008, 10:04
4tys obrotow to osiagaly jakies archaiczne silniki...na nromalnych pompach wtryskowych..obecne..dzialaja identycznie jak benzyniaki..kreca sie do tych samych 7tys...i wtrysk jest sterowany elektronicznie, identycznym przeplywomierzem, posiadaja rowniez katalizatory...czyli...jak w benzynie....


7 tys. obrotow?

cos ci sie pomylilo chyba.
wykresy z pierwszego z brzegu wygogolowanego forum modyfikacji diesla





Zdjęcie nie zachowało się


diesle nigdy nie beda dzialac identycznie jak benzyniaki. wynika to z samej ich konstrukcji.
7 lutego 2008, 11:12
Gino, jakie 7 tysiecy?
1,9 TDI kreci sie do 4 tys
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 lutego 2008, 12:26
nie zrozumielismy sie..ja nie pisze ze almera sie wkreca do 7tys ,tylko ze wspolczesne diesle do tylu sie kreca...
bo tak jest...

co do dzialania diesla i benzyniaka...nie do konca jest to inne dzialanie ..
kiedys problem polegal, tylko i wylacznie na cisnieniu wtrysku paliwa..
normalne rotacyjne pompy dawaly male cisnienie..stad i moce byly slabsze, a co za tym idzie osiagi..
obecnie..
caly uklad jest prawie identyczny jak w benzynie..tyle ze..ma duzo wieksze cisnienie, sterowany jest komputerem..stad. latwosc podnoszenia mocy autka, zmieniajac tylko prametry komputera...
i..uwazam ze tu..gora jest diesel..
na przykladzie mojej almery 2.2 i golfa 1.8 turbo benzyny....
mimo wwkeszej pojemnosci..przy tej samej mocy i lepszych osigach diesla..zuzywa polowe paliwa co golf...



co...nie zmienia faktu..ze i tak nie lubie DIESLA...
i dla siebie..nie chce takiego samochodu...kupilem..bo ktos tanio sprzedawal... :D
i powtorze..jestem pod wrazeniem, tego...co wspolczesne diesle potrafia..
za polowe kosztow utrzymania..I TO JEST GLOWNY PLUS TAKICH SAMOCHODOW..gdybym robil miesciecznie 2tys km...roznica w kosztach..jest warta POLUBIENIA diesla...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
7 lutego 2008, 12:28
kreci sie wiecej ale masz wrazenie ze sie cofa:] Diesle maja swoje wady i zalety, wybor to kwestia gustu. Co do momentu - jest gigantyczny i to sie czuje.
Mi np lepiej sie jezdzi 1,9 tdi 110 koni niz 2.0 benzyna 130. Samochod wcale nie koniecznie jest szybszy ale przy przyspieszaniu robi wrazenie potwora, a to przyjemne;)
I nie mowcie ze rozwoj benzyniakow to maks bo to smieszne. Patrz ostatnie wyczyny vw.
Gino nie kreca sie do 7 tys. Masz tu pare przykladowych wykresow ale twierdzisz ze sie kreca, bo tak?

← Luźne dyskusje