Ubezpieczenie OC - pojazd historyczny

28 lutego 2010, 16:21Co zrobić z oc??
Szukałem już coś na ten temat, ale nie znalazłem. Sorry jeśli zaśmiecam forum, ale chciałebym się czegoś dowiedzieć.
Po mojej zmarłej kuzynce dostałem garbusa do remontu. Na dzień dzisiejszy jest on nie skończony, stoi w garażu. Nie jest też przerejestrownay na mnie. Dowód jest na kuzynke i kuzyna. Kiedy się stałę jego właścicielem poszedłem opłacić oc i wraz z nim zaległości. Nie były to duże zaległości. Nie mogłem go przerejestrować na mnie bo garbus nie posiadał aktualnego przeglądu. Teraz OC jest na mnie a zarejetrowany na kogo innego. Dodam że garbi jest z roku 71, czyli nie długo będzie miał 40 lat.
Teraz pytanie co mam zrpobić z OC? Czy płacić cały czas aż do wykończenia garba? Chociaż szybko nie planuję tego. Czy mogę też bezproblemowo zawiesić Oc jak garbus skończy 40 lat? I jescze jedno pytanie zy mogę go wówczas przerejestrować na siebie jako pojazd zabytkowy??
kocham garbusy :)
28 lutego 2010, 16:29
Mozesz wypowiedziec umowe OC, jak Garb skonczy 40 lat. Mozesz i teraz, ale musialbys sobie zalatwic zaswiadczenie od rzeczoznawcy ze jest to pojazd historyczny. Nie wiem jednak czy Ci sie to oplaca.
Mozesz przerejestrowac samochod na siebie, niezaleznie od tego ze nie ma on przegladu
Mozesz probowac zarejestrowac go jako pojazd zabytkowy (jesli spelnia on warunki, lub jesli znajdziesz rzeczoznawce-łachudre ktory nie bedzie na to patrzyl), wymaga to jednak troche zachodu - szczegoly moze Ci wyjasnic np uzytkownik danon.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 lutego 2010, 17:39
Z góry dziękuje za tak szybką odpowiedź. Ale jak mogę zarejestrować pojazd na siebie skoro w WK powiedziano mi że najpierw muszę zrobić przegląd, a niestety tego teraz zrobić nie mogę.
kocham garbusy :)
28 lutego 2010, 17:51
Niestety nie mozesz isc do innego wk. To urzad a nie prywatna firma.

Powiedz im ze nie mozesz zrobic przegladu, poniewaz samochod jest niesprawny technicznie, jego naprawa dlugo potrwa a Ty masz prawny obowiazek przerejestrowania na siebie swojego pojazdu i chcesz sie z niego wywiazac. Przeciez urzad nie moze Cie zmuszac do lamania prawa.
Niech Ci dadza miekki, tymczasowy dowod. On jest co prawda tylko na miesiac, ale jako ze samochodem nie jezdzisz, to nic to nie szkodzi. Do urzedu wrocisz jak bedziesz juz mial kartke z przegladem (w tymczasowy nie wbijaja) i wtedy wydadza Ci twardy, staly dowod.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 lutego 2010, 17:56
qubek napisał(a):Mozesz wypowiedziec umowe OC, jak Garb skonczy 40 lat. Mozesz i teraz, ale musialbys sobie zalatwic zaswiadczenie od rzeczoznawcy ze jest to pojazd historyczny. Nie wiem jednak czy Ci sie to oplaca.

Opłaca, opłaca :twisted: .

Jak wspomniał Qubek, kolega Danon (jak wróci z zagranicznych wyjazdów) może troszkę rozjaśnic temat.

Sam korzystałem z jego pomocy, jak robiłem papiery na swojego Oga (który też oczekuje na remont i nie wiadomo kiedy się doczeka :evil: ).

Koszt takiego zabiegu to około 400 - 500 zł (czasami taniej, jak ma się zniżkę), więc chyba gra warta świeczki, bo po co płacić, jak nie wiadomo kiedy auto ruszy :twisted:, a OC rocznie pewnie będzie kosztowało min. 200 zł
Zdjęcie nie zachowało się

Ogór - reaktywacja ;-)

28 lutego 2010, 18:02
Ale za rok jego samochod i tak bedzie mial 40 lat wiec moze nie oplaca sie bulic rzeczoznawcy za to, co za rok kolega dostanie z automatu. Zalezy ile placi OC, ile mu jeszcze dokladnie zostalo i ile bierze dany rzeczoznawca.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 lutego 2010, 18:05
qubek napisał(a):Ale za rok jego samochod i tak bedzie mial 40 lat wiec moze nie oplaca sie bulic rzeczoznawcy za to, co za rok kolega dostanie z automatu. Zalezy ile placi OC, ile mu jeszcze dokladnie zostalo i ile bierze dany rzeczoznawca.

Zgoda przekonałeś mnie :-D
Zdjęcie nie zachowało się

Ogór - reaktywacja ;-)

28 lutego 2010, 18:12
Dziękuję Qubek i kolego szczurze także. Chyba jescze rok opłacę te OC, a póżniej zawieszę jak już garbi skończy te 40 latek. Składki nie są duże. Głównie chodziło mi o to, abym stał soię prawnym właścicielem tego garbuska i nie płacenie OC jak stoi w garażu.
Zrobię tak jak kolega Qubek napisał pójde do WK i zobaczę co da się zrobić. Nie szybciej jak za 3 tygodnie, ponieważ teraz nie ma mnie w kraju. Jak coś załatwię to odezwę sie ponownie tutaj.

Jescze raz dziękuję za rady, któe są bezcenne.
kocham garbusy :)
28 lutego 2010, 18:23
qubek napisał(a): Ty masz prawny obowiazek przerejestrowania na siebie swojego pojazdu i chcesz sie z niego wywiazac.

Niby tak, ale nie do końca ( Jak w radio Erewań :wink: )
Obowiązek niby jest, ale w praktyce nie ma sankcji za jego niedopełnienie.
Auto ma mieć ważny przegląd ,żeby się poruszać po drogach i ubezpieczenie OC bez względu na to czy jeździ, czy robi za komórkę :wink: :-D
Osobiście jeździłem parę lat autem "na kogoś" a ubezpieczonym na mnie. I nie miałem z tego tytułu żadnych "sankcji". Raz jeden miejscowy pan policjant się zainteresował dlaczego po okolicy jeździ regularnie auto na "obcej "rejestracji - powiedziałem prawdę -ze kupiłem, nie było kaski na przerejestrowanie i w ogóle "tak jakoś wyszło" no i " tak jakoś wychodzi" do dzisiaj... :wink:
Moim zdaniem nie ma poco w tym wypadku walczyć o przerejestrowanie na siebie -nic to na ten moment nie daje, a koszty generuje.
28 lutego 2010, 18:25
Ja nie mowie ze sa sankcje. Nie ma. Ale to nie zmienia faktu ze to lamanie prawa i raczej urzad nie moze do tego zmuszac ;)

A co to daje? Porzadek w papierach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 lutego 2010, 20:32
Witam jestem pod wielkim wrażeniem tego co wypisujecie i sam zaczynam wątpiić w to jak mnie potraktują.Kupiłem swojego garba 2 lata temu 2008r za kwotę 600 zł rocznik 1965.Poszedłem do skarbówki żeby go opłacić odesłali mnie do urzędu komunikacji gdyż u nich żadnych formalności nie ma na tak stare auta.Dotarłem do wydziału komunikacji i tam mówię że chcę go przerejestrować ,ale nie ma od 2004 r lipca przeglądu i OC od pół roku gdyż jest nie na chodzie i nie ma szans na przegląd .Mówię ze może remont potrwać z dwa albo trzy lata i kazali przyjechać po przeglądzie i bez problemu zarejestrują na mnie.Więc poszedłem do ubezpieczalni .Tam powiedziano mi że mnie ubezpieczenie obowiązuje od dnia rejestracji i tak jest do dziś .Ale termin rejestracji się zbliża i czytając to co piszecie zaczynam mieć stres.Pozdrawiam :(
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
28 lutego 2010, 23:03
Tomkol napisał(a):Witam jestem pod wielkim wrażeniem tego co wypisujecie i sam zaczynam wątpiić w to jak mnie potraktują.Kupiłem swojego garba 2 lata temu 2008r za kwotę 600 zł rocznik 1965.Poszedłem do skarbówki żeby go opłacić odesłali mnie do urzędu komunikacji gdyż u nich żadnych formalności nie ma na tak stare auta.Dotarłem do wydziału komunikacji i tam mówię że chcę go przerejestrować ,ale nie ma od 2004 r lipca przeglądu i OC od pół roku gdyż jest nie na chodzie i nie ma szans na przegląd .Mówię ze może remont potrwać z dwa albo trzy lata i kazali przyjechać po przeglądzie i bez problemu zarejestrują na mnie.Więc poszedłem do ubezpieczalni .Tam powiedziano mi że mnie ubezpieczenie obowiązuje od dnia rejestracji i tak jest do dziś .Ale termin rejestracji się zbliża i czytając to co piszecie zaczynam mieć stres.Pozdrawiam :(

Ubezpieczenie obowiązuje bez względu czy jest formalnie zarejestrowany na Ciebie czy nie. Odpowiadasz za pojazd od momentu nabycia . Ale w twoim przypadku Garbus ma więcej niż 40lat- i miał je już w momencie nabycia, więc możesz się nie przejmować -po ukończeniu 40stki "z automatu staje się Pojazdem Historycznym (nie mylić z zabytkowym-bo w świetle przepisów to nie to samo)- ciągłość OC nie obowiązuje. Pewien kłopocik może sprawić fakt jeżeli miałeś ważne OC i po prostu zaniechałeś płacenia - dobrze jest wypowiedzieć w porę (przed upływem ważności).
Ale nie sądzę żeby żeby ktoś się czepiał- nie liczył bym jednak na to że jakiś urzędnik sam na to wpadnie- trzeba być przygotowanym jak się idzie rejestrować: "a OC dotychczasowe pan ma ?-nie, bo nie muszę ,ustawa taka a siaka ,proszę tu jest napisane..." i jesteś górą :wink: :-D
26 marca 2010, 00:50
Sprawa wałkowana 1000 razy, jeżeli kupiłeś auto z OC a nie wypowiedziałeś go, to ono dalej obowiązuje, w myśl ustawy o ubezp. OC przechodzi na kupującego. Jeżeli nie chcesz tego OC musisz je wypowiedzieć. Jeżeli tego nie zrobiłeś będą Cię ścigać za zaległą składkę. Słyszałem też że OC nie opłacane przez 2 kolejne umowy (po12miesięcy) samo wygasa.
Jeżeli kupiłeś auto bez OC to w dniu nabycia masz obowiązek zawrzeć umowę OC, chyba że auto ma 40 lat lub spełnia inne warunki pojazdu historycznego.
pozdr Kozik
------------------
Fiat 126p `77 http://www.fpm.onmoto.pl/viewtopic.php?t=5122&start=15
Zastava 1100p `81 http://automobilista.boo.pl/viewtopic.php?p=15817#15817
VW Typ 1 `71
4 października 2010, 22:34
może odświerze temat i zapytam taka rzecz:
garbus rocznik 1970 - czyli ma 40 lat
data pierwszej rejestracji 02.01.1971
i pytanie
trzeba płacic czy nietrzeba??
garbaty duet
4 października 2010, 23:54
sirius66 napisał(a):może odświerze temat i zapytam taka rzecz:
garbus rocznik 1970 - czyli ma 40 lat
data pierwszej rejestracji 02.01.1971
i pytanie
trzeba płacic czy nietrzeba??

O ja to właśnie przerobiłem. Jako że Pokraka będzie przechodziła remont i przyszło wezwanie do zapłaty kolejnej składki oc postanowiłem udać się do PZU i zapytać czy aby pojazd 45 letni musi mieć oc wykupione.

Generalnie jak nie jeździsz to nie musisz mieć OC ale... Trzeba je odpowiednio wcześniej wypowiedzieć inaczej samo się przedłuża. A że niestety przyszedłem po terminie ubezpieczenie mi się przedłużyło samoistnie zgodnie z jakimś tam regulaminem :?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy