Ubezpieczenie OC - pojazd historyczny

21 listopada 2010, 11:04
qubek napisał(a):
Lukas G napisał(a):
Whyshchuck napisał(a):
Lukas G napisał(a):Nie wiem czy nie bylo nowelizacji, napewno generali w warszawie uznalo powyzszy przepis wobec samochodu osobowego, nie mam pojecia jak wlasciciel tego auta wycofal je czasowo z ruchu ale postaram sie dowiedziec.

zezłomował go?

Nie, wycofal czasowo z ruchu. To trszke innaczej niz w przypadku zlomowania ;) Wycofaniu chyba podlegaja rowniez pojazdy z zoltymi tablicami, ale pewien nie jestem, postaram sie to posprawdzac jak bede mial wolniejsza chwile.

Cos dzwoni, ale nie w tym kosciele. Pomylilo Ci sie kilka rzeczy.
Pojazdu na zoltych tablicach nie mozna wycofac z ruchu, tylko nie trzeba za niego placic OC, jak sie nim nie jezdzi. Skutek w kwestii oplaty ubezpieczenia jest dla wlasciciela ten sam, ale to sa zopelnie inne sprawy.


A zmiana w prawie ktora opisales oznacza tylko ze dla pojazdow ktore mozna wycofywac czasowo z ruchu(czyli np pojazdow specjalnych czy ciezarowek) mozna to robic bodajze na dluzej i mozna za ten okres rzadac obnizenia stawki OC. Ale nie dotyczy to samochodow osobowych, wiec nie dotyczy to naszych Garbusow. Popelniles popularny blad polegajacy na przeczytaniu tylko fragmentu jakiegos przepisu, zamiast calosci. A one konstruowane sa zazwyczaj tak:
art 1) Kazdy ma dostac Porsche
art 2) pod warunkiem ze za nie zaplaci.

Masz dobre intencje, ale jednak tylko wprowadzasz zamieszanie.

Ja to poprostu znam to z troche innej strony, mialem z tym do czynienia w generali i tam obnizono skladke za wycofanie pojazdu z ruchu, byl to samochod osobowy. Dlatego zaczalem szukac podstaw prawnych i znalazlem ww pismo. Jesli komus sie to udalo z osobowka to znaczy ze jest to mozliwe. Jesli tylko bede mial mozliwosc to odszukam akta osoby ktora to robila, wtedy bede wiedzial wiecej.

A z pojazdem historycznym fakt, calkiem pomylilem, przyznaje sie bez bicia ;)
Lukas G

lezaki, galeryjki i air ride... tak wlasnie bym chcial
21 listopada 2010, 11:39
Lukas G napisał(a):Ja to poprostu znam to z troche innej strony, mialem z tym do czynienia w generali i tam obnizono skladke za wycofanie pojazdu z ruchu, byl to samochod osobowy. Dlatego zaczalem szukac podstaw prawnych i znalazlem ww pismo. Jesli komus sie to udalo z osobowka to znaczy ze jest to mozliwe. Jesli tylko bede mial mozliwosc to odszukam akta osoby ktora to robila, wtedy bede wiedzial wiecej.

Nie, to nie znaczy ze jest to mozliwe. To predzej znaczy ze albo Ty niedokladnie znasz ta historie (w koncu nie z pierwszej reki, prawda?) i cos przekreciles, albo juz przekrecona do Ciebie dotarla, albo komus cos sie pomylilo, dokladnie na tej samej zasadzie, na jakiej komus sie pomylilo i twierdzi ze nie moze ubezpieczyc samochodu bez przegladu. Tyle ze w druga strone. Zreszta nie rozumiem dlaczego nie uzyjesz google i sam nie sprawdzisz, ze fragment ktory przytoczyles nie dotyczy samochodow osobowych. Przeciez mozesz to zrobic dokladnie tak samo jak ja, zamiast tracic czas i pisac dalej.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 listopada 2010, 12:42
qubek napisał(a):
Lukas G napisał(a):Ja to poprostu znam to z troche innej strony, mialem z tym do czynienia w generali i tam obnizono skladke za wycofanie pojazdu z ruchu, byl to samochod osobowy. Dlatego zaczalem szukac podstaw prawnych i znalazlem ww pismo. Jesli komus sie to udalo z osobowka to znaczy ze jest to mozliwe. Jesli tylko bede mial mozliwosc to odszukam akta osoby ktora to robila, wtedy bede wiedzial wiecej.

Nie, to nie znaczy ze jest to mozliwe. To predzej znaczy ze albo Ty niedokladnie znasz ta historie (w koncu nie z pierwszej reki, prawda?) i cos przekreciles, albo juz przekrecona do Ciebie dotarla, albo komus cos sie pomylilo, dokladnie na tej samej zasadzie, na jakiej komus sie pomylilo i twierdzi ze nie moze ubezpieczyc samochodu bez przegladu. Tyle ze w druga strone. Zreszta nie rozumiem dlaczego nie uzyjesz google i sam nie sprawdzisz, ze fragment ktory przytoczyles nie dotyczy samochodow osobowych. Przeciez mozesz to zrobic dokladnie tak samo jak ja, zamiast tracic czas i pisac dalej.

Możliwe również, że niedouczony urzednik wydał decyzję z naruszeniem prawa.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
21 listopada 2010, 12:49
Jesli tak by bylo (bo rzeczywiscie to mozliwe, choc malo prawdopodobne, bo podejzewam ze po prostu trudne technicznie), to ciekawe jak wlasciciel mialby z tego wybrnac. W sensie zalozmy ze ktos mu naprawde wycofal z ruchu, on chce "przywrocic do ruchu", idzie do urzedu i.....? "Panie, przeciez Pana pojazd jest juz wycofany z ruchu, to on nie zostal oddany do licencjonowanej stacji demontarzu??"
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 listopada 2010, 14:47
Decyzja ma swoją podstawę prawną. Błąd subsumcji (zastosowanie błędnego przepisu do błędnego stanu faktycznego) stanowić będzie wadę tej decyzji i okoliczność uzasadniajacą jej wzruszenie. Z odwróceniem nie powinno być problemu - w trybie stwirdzenie nieważności (ale uwaga: ze skutkiem wstecznym)
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
21 listopada 2010, 16:18
qubek napisał(a):Jesli tak by bylo (bo rzeczywiscie to mozliwe, choc malo prawdopodobne, bo podejzewam ze po prostu trudne technicznie), to ciekawe jak wlasciciel mialby z tego wybrnac. W sensie zalozmy ze ktos mu naprawde wycofal z ruchu, on chce "przywrocic do ruchu", idzie do urzedu i.....? "Panie, przeciez Pana pojazd jest juz wycofany z ruchu, to on nie zostal oddany do licencjonowanej stacji demontarzu??"

Tylko on mial kwit o czasowym wycofaniu z ruchu. Przynajmniej tak zeznaje kolezanka ktora zajmowala sie tym w generali. Pytanie tylko czy to byl prawdziwy kwit i czy jakos panu udalo sie to zalatwic w urzedzie czy poprostu dobrze zrobiony kawalek papieru. Ubezpieczyciel tego nie sprawdza, dołącza do akt i hej. Jak bede w firmie to postaram sie to wygrzebac jakos po cichu, bo jak zaczne sie tym interesowac przy wszystkich to jeszcze niechcacy narobie komus problemow a tego bym nie chcial.
Lukas G

lezaki, galeryjki i air ride... tak wlasnie bym chcial
4 grudnia 2010, 13:29
Witam,
Wtrącę swoje 3 grosze:

Obecnie ma Graba ubezpieczonego w PZM TU ze zniżką 50% na pojazd historyczny:
http://www.pzmtu.pl/produkty/OC.html
http://www.strefaubezpieczen.com.pl/10301/10322.html
http://www.junak.riders.pl/BIBLO/PRAW/oc.htm
http://www.weteranszos.pl/index.php?s=read_news&nwsid=126

Zobaczymy co i jak w lutym będzie (własnie mi się wtedy kończy)

Definicja pojazdu historycznego podana na stronie jest niezgodna z prawem ubezpieczeniowym. Należało trochę poszukać obu definicji w google i udało się.

Temat ubezpieczenia pojazdu historycznego przerabiałem u pewnego agenta, wyglądało to tak:
ON: nie może pan ubezpieczyć swojego auta na pojazd historyczny gdyż nie posiada pan tablic pojazdu zabytkowego, tj. żółtych i kolo przytacza paragraf z prawa ubezpieczeniowego o pojeździe zabytkowym i historycznym

JA: Według definicji pojazd zabytkowy to pojazd historyczny itd... a pojazd historyczny to pojazd zgodnie definicją starszy niż 40 lat itd (to są dwie osobne definicję) więc ja się kwalifikuję.

ON: niestety nie zgodzę się z panem bo wszystkie warunki muszą być spełnione - czyli żółte tablice.

JA: przytoczyłem mu obie definicje (miałem wydrukowane) i pytam gdzie tu jest napisane że ma być wszystko spełnione dla mnie to jedna z wymienionych wystarczy.

Pan podzwonił po centrali konsultował trwało to 1.5h i mam ubezpieczenie ze zniżka 50% (trzeba do końca walczyć i być nieustępliwym - niestety agenci do końca nie wiedzą co sprzedają)
RdZeNnY
PozdraVWiam
25 września 2011, 08:45oc
Witam.
temat był juz poruszany ale ja wciąz nie mam pewności co do tego...
Czy auto, które ma juz 40 lat za sobą i NIE JEST ZAREJESTROWANE NA ZÓLTE tablice, tylko na czarne, to moze nie mieć ciągłosci oc? Chodzi mi o auto bez zadnych opini rzeczoznawców, poprostu stoi, na czarnej tablicy i troche ne bylo placone oc..
25 września 2011, 09:11
...
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
25 września 2011, 09:20
...
PROJEKT VW Garbus 1303 - SPIDER

GG: (kontakt usunięty) (pisać nawet jak niewidoczny, rzadko jestem na widocznym)
Mail: (kontakt usunięty)

Zdjęcie nie zachowało się
25 września 2011, 10:33
Harry, po co doradzasz ludziom skoro sam nie wiesz jak jest? Nie rozumiem tego. Wchodzisz w jakis temat, widzisz pytanie, rzucasz moneta i jak wypadnie orzel to piszesz 'tak', a jak reszka to 'nie'?

@mrpiter - pytanie sie w PZU czy w jakiejkolwiek innej wyporzyczalni ma ta wade, ze osoba udzielajaca Ci informacji moze byc sama niedoinformowana i gadac glupoty

@rockstar53. Odpowiedz na twoje pytanie brzmi: Tak, oczywiscie ze moze. Wynika to jasno z naszego polskiego prawa. Wystarczy przeczytac ten watek
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 września 2011, 11:09
no tak ale nie mogłem tego jakos zaczaić ;p ale dzięki Qubek
25 września 2011, 11:30
No to moze inaczej powiem. Moj kolega który ma w Koluszkach garbusa :) jedyny tak własnie zrobił bo robi remont :)
PROJEKT VW Garbus 1303 - SPIDER

GG: (kontakt usunięty) (pisać nawet jak niewidoczny, rzadko jestem na widocznym)
Mail: (kontakt usunięty)

Zdjęcie nie zachowało się
25 września 2011, 13:55
Qubek ale własnie w tym jest problem bo jeszcze nie znalazłem ubezpieczyciela który by uszanował przepisy. A juz szukałem u kilku moze nawet kilkunastu ubezpieczycieli i żaden nie chciał ubezpieczyc samochodu zabytkowego ze wzgledu na wiek a jedynie jesli masz zólte tablice.
Wiec mozesz sie wykłucac a nawet jak sie uprzesz to mozesz sie sądzic z nimi ale oni pewnie mają jakies wewnętrzne przepisy i jestes w dupie.

Nawet w PZMocie sie pytałem i nie potwierdzili że ktos tak cos ubepziecza, a jedynie na żółtych tablicach

Wiec to nie był rzut monetą tylko wysyłasz goscia w bagno bo bedzie jezdził od ubezpieczalni do ubepzieczalni i tylko straci czas, nerwy i benzyne.
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
25 września 2011, 14:01
A jesli jakims cudem uda ci sie znaleźć kogoś kto uszanuje przepisy to porównaj to z ubezpieczeniem na cały rok.

Kiedys ktoś poruszył na forum ten temat że przy takim ubezpieczeniu czasowym oni mają jakies dziwne przeliczniki i nie dosc że mu nie doliczali zniżek za ubezpieczenie to jeszcze zapałcił za kilku miesieczne ubezpieczenie praktycznie tyle co za roczne wiec dowiedz sie czy to sie opłaca.
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966

← Pytania i problemy