wszystko by się wyjaśniło jakbyśmy zobaczyli pełną specyfikację
bo np. napisanie gaźniki 48, czy klawiatury wzmacniane nic nie mówi.
Silnik !! co myślicie na ten temat ??
Mysle ze jalowa dyskusja.
Jak ktos bedzie chcial cos wyjasnic, to wyjasni. Jak nie to nie.
Na razie mamy silnik na podwoziu, z podwojnymi gaznikami, wiatrakiem a la Porsche i wydechem od buggy. Mozemy ocenia wyglad i cieszyc sie, ze ktos cos dlubie.
Jak ktos bedzie chcial cos wyjasnic, to wyjasni. Jak nie to nie.
Na razie mamy silnik na podwoziu, z podwojnymi gaznikami, wiatrakiem a la Porsche i wydechem od buggy. Mozemy ocenia wyglad i cieszyc sie, ze ktos cos dlubie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
o, a czemu jest zamontowany taki system zawieszenia? do tak mocnego silnika?
Ot taki filozoficzno techniczny przerywnik....
Ależ to jest jak najbardziej test wiarygodny i najlepszy z możliwych- sprawdzenie czegoś w praktyce ,w miejscu i warunkach do których rzecz jest dedykowana.Wszak wszystkie ,nawet najbardziej wyszukane czy te najbardziej oczywiste teorie są dalej tylko teoriami do czasu sprawdzenia w praktyce...
A czy wyciągnie ktoś słuszne wnioski to już inna sprawa
Historia postępu ludzkości jest pełna wynalazków które były w fazie tworzenia zaprzeczeniem ówczesnych teorii .... A jednak w praktyce działały i działają do dziś
qubek napisał(a):Nie bardziej mylnego. To ze wsadzisz to w samochod i bedziesz tak jezdzil nie jest zadnym testem. Albo bedzie Ci Garb jezdzil (Garby potrafia jezdzic z peknietym na pol walem) albo padnie, a nawet jak padnie to nie bedzie wiadomo jaki byl dokladny splot przyczyn. Wsadzenie czegos sobie na Garba i jezdzenie to nie jest zaden miarodajny sposob na udowodnienie czegokolwiek.
Ależ to jest jak najbardziej test wiarygodny i najlepszy z możliwych- sprawdzenie czegoś w praktyce ,w miejscu i warunkach do których rzecz jest dedykowana.Wszak wszystkie ,nawet najbardziej wyszukane czy te najbardziej oczywiste teorie są dalej tylko teoriami do czasu sprawdzenia w praktyce...
A czy wyciągnie ktoś słuszne wnioski to już inna sprawa
Historia postępu ludzkości jest pełna wynalazków które były w fazie tworzenia zaprzeczeniem ówczesnych teorii .... A jednak w praktyce działały i działają do dziś

Michał2 napisał(a):Historia postępu ludzkości jest pełna wynalazków które były w fazie tworzenia zaprzeczeniem ówczesnych teorii .... A jednak w praktyce działały i działają do dziśZ pewnością w początkach motoryzacji tego typu podejście było bardzo cenne,bo popychało rozwój techniki samochodowej do przodu,jednak dziś to chyba trochę wywazanie otwartych
"dźwi".Nie mówiąc juz o tym,że jedyne co może popchnąć to rząd cyferek w sumarcznym zestawieniu kosztów budowy tego silnika

Nieznośna lekkość butów
Nie zrozumiales.
Przeciwstawiasz teorie testowi i dodajesz do tego caly wywod. To demagogia, albo niezrozumienie. Tutaj nikt nie przeciwstawia teorii testom praktycznym, a miarodajny test niemiarodajnemu testowi
Wsadzajac jeden wiatrak na jeden samochod i przejezdzajac nim dystans X nic nie mozesz powiedziec. Po pierwsze, nie wiesz w trakcie tego "testu" co sie z silnikiem dzieje. Nie znasz temperatur, nie wiesz co sie dzieje z czesciami, nie wiesz czy sie psuja czy zuzywaja. Nie mozesz oddzielic wydazenia przypadkowego od istotnego. Nie jestes w stanie zidentyfikowac przyczyn poszczegolnych zjawisk. Nie jestes w stanie powtorzyc testu, ani sprawdzic na innych jednostkach.
Wyslanie 10 samochodow odpowiednio wyposazonych w aparature pomiarowa, testowanych w identycznych (w miare mozliwosci) warunkach a potem rozlozonych i zbadanych przez specjalistow potrafiacych analizowac wyniki i oddzielic poszczegolne lancuchy przyczynowo-skutkowe. To jest test. Ale jeden samochod normalnie eksploatowany przez normalnych ludzi to nie test a przypadek. Wszystko co sie podczas takiej eksploatacji zdazy ma nikla wartosc jako naukowe doswiadczenie i bedzie moglo byc interpretowane na milion sposobow.
Testowanie w praktyce - jak najbardziej. Traktowanie jako miarodajnego testu czegos, co nim nie jest, to jednak troche inna sprawa.
Przeciwstawiasz teorie testowi i dodajesz do tego caly wywod. To demagogia, albo niezrozumienie. Tutaj nikt nie przeciwstawia teorii testom praktycznym, a miarodajny test niemiarodajnemu testowi
Wsadzajac jeden wiatrak na jeden samochod i przejezdzajac nim dystans X nic nie mozesz powiedziec. Po pierwsze, nie wiesz w trakcie tego "testu" co sie z silnikiem dzieje. Nie znasz temperatur, nie wiesz co sie dzieje z czesciami, nie wiesz czy sie psuja czy zuzywaja. Nie mozesz oddzielic wydazenia przypadkowego od istotnego. Nie jestes w stanie zidentyfikowac przyczyn poszczegolnych zjawisk. Nie jestes w stanie powtorzyc testu, ani sprawdzic na innych jednostkach.
Wyslanie 10 samochodow odpowiednio wyposazonych w aparature pomiarowa, testowanych w identycznych (w miare mozliwosci) warunkach a potem rozlozonych i zbadanych przez specjalistow potrafiacych analizowac wyniki i oddzielic poszczegolne lancuchy przyczynowo-skutkowe. To jest test. Ale jeden samochod normalnie eksploatowany przez normalnych ludzi to nie test a przypadek. Wszystko co sie podczas takiej eksploatacji zdazy ma nikla wartosc jako naukowe doswiadczenie i bedzie moglo byc interpretowane na milion sposobow.
Testowanie w praktyce - jak najbardziej. Traktowanie jako miarodajnego testu czegos, co nim nie jest, to jednak troche inna sprawa.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
A tak konkretyzując trochę w kierunku "naszego podwórka"...
Ile z dzisiejszych ,znanych i stosowanych rozwiązań "tuningowych było popartych jakimiś teoretycznymi obliczeniami ?
Czy po prostu któryś z dzisiejszych "guru' w tym temacie wpakowywał w poczciwego garbusa coraz to ostrzejsze wałki, większe tłoki,wały ,gaźniki itd i zapewne głosów że "to się nie uda" nie brakowało...
I zapewne były rzeczy które się nie udawały...
Chodzi mi oto że metoda prób i błędow jest jak najbardziej miarodajna -choć praco-czaso-i pieniądzo chłonna . Zwłaszcza jak sie coś nie uda...
Ps
Zrozumiałem, zrozumiałem
Ale nie tylko Ty Qubek lubisz się czepiać....

Ile z dzisiejszych ,znanych i stosowanych rozwiązań "tuningowych było popartych jakimiś teoretycznymi obliczeniami ?
Czy po prostu któryś z dzisiejszych "guru' w tym temacie wpakowywał w poczciwego garbusa coraz to ostrzejsze wałki, większe tłoki,wały ,gaźniki itd i zapewne głosów że "to się nie uda" nie brakowało...
I zapewne były rzeczy które się nie udawały...
Chodzi mi oto że metoda prób i błędow jest jak najbardziej miarodajna -choć praco-czaso-i pieniądzo chłonna . Zwłaszcza jak sie coś nie uda...

Ps
Zrozumiałem, zrozumiałem
Ale nie tylko Ty Qubek lubisz się czepiać....

Michał2 napisał(a):Wszystko to prawda,ale ile na "naszym podwórku" było awarii ?ADI napisał(a):Michał2 napisał(a):Historia postępu ludzkości jest pełna wynalazków które były w fazie tworzenia zaprzeczeniem ówczesnych teorii .... A jednak w praktyce działały i działają do dziśZ pewnością w początkach motoryzacji tego typu podejście było bardzo cenne,bo popychało rozwój techniki samochodowej do przodu,jednak dziś to chyba trochę wywazanie otwartych
"dźwi".Nie mówiąc juz o tym,że jedyne co może popchnąć to rząd cyferek w sumarcznym zestawieniu kosztów budowy tego silnika
A tak konkretyzując trochę w kierunku "naszego podwórka"...
Ile z dzisiejszych ,znanych i stosowanych rozwiązań "tuningowych było popartych jakimiś teoretycznymi obliczeniami ?
Nieznośna lekkość butów
Michal, prawie nic z dziedziny rasowania Garbusow nie jest poparte miarodajnymi testami. To sa wszystko jednostkowe wydumki, tak ze metoda prob i bledow jest niezbyt miarodajna, bo jak cos Ci sie nie uda, to bardzo czesto nie wiesz dlaczego. Kombinujesz i snujesz domysly, ale nie wiesz czy one sa trafne czy nie.
Z drugiej strony - nawet jak cos sie uda, to nigdy nie wiesz czy nie moglo by byc jeszcze lepiej i ze np zmiana jakiegos elementu nie zmienila by wynikow na jeszcze korzystniejsze.
Jak czesto dlubiesz cos w Garbie, robisz 10 rzeczy, objawy usterki zanikaja ale Ty tak do konca nie wiesz co je powodowalo i ktora z wykonanych czynnosci byla ta, ktora poprawila sytuacje?
Z drugiej strony - nawet jak cos sie uda, to nigdy nie wiesz czy nie moglo by byc jeszcze lepiej i ze np zmiana jakiegos elementu nie zmienila by wynikow na jeszcze korzystniejsze.
Jak czesto dlubiesz cos w Garbie, robisz 10 rzeczy, objawy usterki zanikaja ale Ty tak do konca nie wiesz co je powodowalo i ktora z wykonanych czynnosci byla ta, ktora poprawila sytuacje?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
To nie jest papugowanie. Forum często się opierają na przytaczaniu czyichś wypowiedzi, badań bo są miejscem wymiany myśli, poglądów, zwłaszcza jeśli nie ma się możliwości samemu przeprowadzić tych badań.
Jak ktoś chce zakładać układ chłodzenia a la porsche to niech zakłada. Wskazałem nawet gdzie może kupić taki komplet w atrakcyjnej cenie. Jednocześnie podałem informację, którą uważam za najbardziej miarodajną, co do możliowści takiego układu chłodzenia - osoba która zrobiła testy i je obublikowała - wystarczy przeczytać.
Ja wiem, że taka obudowa jest efektowna, ale trzeba sobie zdawać sprawę że może być nie efektywna.
Ciężko też we własnym zakresie przeprowadzić badania, które może coś powiedzieć. Na pewno można byłoby założyć czujnik temp. oleju i przede wszstkim głowicy - zwłaszcza #3. Potem powtórzyć na innym układzie chłodzenia. Ale nie jestem przekonany, czy wyniki będą miarodajne. Brak jedej małej blaszki może spowodować wypaczenie wyników. Trzeba by zestawić dwa w pełni sprawne układy. A nade wszystko takie pomiary obarczone by były błędami samego pomiaru zwykłych wskaźników.
Jak ktoś chce zakładać układ chłodzenia a la porsche to niech zakłada. Wskazałem nawet gdzie może kupić taki komplet w atrakcyjnej cenie. Jednocześnie podałem informację, którą uważam za najbardziej miarodajną, co do możliowści takiego układu chłodzenia - osoba która zrobiła testy i je obublikowała - wystarczy przeczytać.
Ja wiem, że taka obudowa jest efektowna, ale trzeba sobie zdawać sprawę że może być nie efektywna.
Ciężko też we własnym zakresie przeprowadzić badania, które może coś powiedzieć. Na pewno można byłoby założyć czujnik temp. oleju i przede wszstkim głowicy - zwłaszcza #3. Potem powtórzyć na innym układzie chłodzenia. Ale nie jestem przekonany, czy wyniki będą miarodajne. Brak jedej małej blaszki może spowodować wypaczenie wyników. Trzeba by zestawić dwa w pełni sprawne układy. A nade wszystko takie pomiary obarczone by były błędami samego pomiaru zwykłych wskaźników.
qubek napisał(a):Michal, prawie nic z dziedziny rasowania Garbusow nie jest poparte miarodajnymi testami. To sa wszystko jednostkowe wydumki, tak ze metoda prob i bledow jest niezbyt miarodajna, bo jak cos Ci sie nie uda, to bardzo czesto nie wiesz dlaczego. Kombinujesz i snujesz domysly, ale nie wiesz czy one sa trafne czy nie.
Z drugiej strony - nawet jak cos sie uda, to nigdy nie wiesz czy nie moglo by byc jeszcze lepiej i ze np zmiana jakiegos elementu nie zmienila by wynikow na jeszcze korzystniejsze.
Jak czesto dlubiesz cos w Garbie, robisz 10 rzeczy, objawy usterki zanikaja ale Ty tak do konca nie wiesz co je powodowalo i ktora z wykonanych czynnosci byla ta, ktora poprawila sytuacje?
Eee...no nie przesadzajmy.
Jeśli nie jesteś laikiem i jakieś pojęcie motoryzacyjne masz to raczej na oślep nie grzebiesz i wiesz co z czego wynika.
I jak np będziesz wydłubywał z tłoka urwany zawór to może być widać po trzonku czy się wcześniej zatarł (np z powodu przegrzania) czy raczej obroty za duże jednak były a nie spowodowała to żarówka którą właśnie chwile wcześniej wymieniłeś:wink:
Sekcja zwłok -choć mało przyjemna to jednak wiedzy dostarcza . I da się słuszne wnioski na przyszłość wyciągnąć.
Zwłaszcza że Garbus jakoś specjalnie skomplikowany nie jest....
Jak coś zrobisz po swojemu i działa dobrze i długo to masz podstawy przypuszczać że rozwiązanie jest dobre.
Jak rozleciało się u Ciebie i do końca nie jesteś przekonany dlaczego, ale komuś co miał podobnie też się rozleciało to już jakaś wskazówka jest...A jak takich u których to nie działa(lub działa) jest więcej to można już pewność że nie tędy(lub tędy) droga...
Prawda, ale ostatnio uczestniczylem w sekcji zwlok i nie podjalbym sie okreslic, co bylo przyczyna smierci a co jedynie jednym z etapow agonii.
Jasne ze wiele rzeczy wiadomo z duzym prawdopodobienstwem, ale tez i czesto czlowiek musi takie "pewne" prawidla weryfikowac negatywnie.
Szczerze mowiac - to jest wlasnie fajne.
Jasne ze wiele rzeczy wiadomo z duzym prawdopodobienstwem, ale tez i czesto czlowiek musi takie "pewne" prawidla weryfikowac negatywnie.
Szczerze mowiac - to jest wlasnie fajne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
narazie mam mało czasu na rozpisywnie sie ' qubek ' czepiasz sie troche
chciałem zrobic szybki opis zgrubsza
chciałem zrobic szybki opis zgrubsza
dudi napisał(a):chciałem zrobic szybki opis zgrubsza
który bardzo niewiele mowi o czymkolwiek
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
głowice eliminator 94mm 44 *37,5
tłoki kute 94 mm pojemnośc 2276 cm 3
wał flat 4 82 mm
korby Cr Mo
wałek engle w-125
gazniki weber 48 idf+ filtry kn
popychacze Cr Mo
klawiatura 1:1,25 utwardzana
koło zamachowe odchudzone
skrzynia AO + WZMOCNIONY MECHANIZM RÓŻNICOWY ( 4 satelity)
tarcza FERAMIK 200 MM
LEPIEJ ?
tłoki kute 94 mm pojemnośc 2276 cm 3
wał flat 4 82 mm
korby Cr Mo
wałek engle w-125
gazniki weber 48 idf+ filtry kn
popychacze Cr Mo
klawiatura 1:1,25 utwardzana
koło zamachowe odchudzone
skrzynia AO + WZMOCNIONY MECHANIZM RÓŻNICOWY ( 4 satelity)
tarcza FERAMIK 200 MM
LEPIEJ ?