No jeszcze nie tak dawno pisałeś że napewno nie będziesz używał mineralnego oleju do swojego silnika. 
Silnikowe postepy, problemy, doswiadczenia.
d.bois napisał(a):No jeszcze nie tak dawno pisałeś że napewno nie będziesz używał mineralnego oleju do swojego silnika.
zacytuj jeśli możesz, bo przejrzałem te wątki i nie wspomniałem o niczym takim. jedyne co powiedziałem o oleju to:
majki napisał(a):d.bois napisał(a):Narazie 6 km, ale jak z temperaturą?
Jaki zalałeś olej? Domyślam się że półsyntetyczny - bardziej mi chodzi o "markę"
zalałem mineralny 15w40 mobila. a temperatura około 70 stopni po przejechaniu się.
20 Maj 2008, 12:01 w tym watku
Zwracam honor, bardziej mi to wynikało z kontekstu
w wątku o oleju.
d.bois napisał(a):Zwracam honor, bardziej mi to wynikało z kontekstuw wątku o oleju.
nooo powiedzmy
Też się nad tym zastanawiałem.
Z tym, że u mnie olej był zmieniony zaraz po pierwszym odpaleniu, potem po pierwszych 500 km. Kolejna zmiana będzie standartowo, przy 4500-5000.
Jest to mniej restrykcyjne, czy gorsze, mam nadzieję, że nie
Z tym, że u mnie olej był zmieniony zaraz po pierwszym odpaleniu, potem po pierwszych 500 km. Kolejna zmiana będzie standartowo, przy 4500-5000.
Jest to mniej restrykcyjne, czy gorsze, mam nadzieję, że nie
d.bois napisał(a):Marcin, dobrze że się wypowiedziałeś.
Czy udzielasz gwarancji na silniki, które budujesz? Bo jestem pewny, że tak. Jeśli tak to na ile?
I czy będziesz ją respektował także gdy ktoś będzie jeździł niezgodnie z Twoimi zaleceniami?
Majk, to co zamierzasz zalać?
Witaj
Posłuchaj nikt nigdy nieda gwarancji na silnik który jest fabrycznie 50 konny i ma pojemność 1.6 a po przebudowach robi się n.p. 130 Konny i ma pojemność 1.9 Jeśli chodzi o mnie jeżeli coś dzieje się z silnikiem który ja budowałem i jest to ewidentna moja wina to oczywiście odpowiadam za to jak każdy na tym swiecie za swoje błędy. Więc sprawa gwarancji niejest taką łatwą sprawą tymbardziej w autach zabytkowych gdzie sami wiecie jaka jest jakość części która w tej chwili jest dostępna na rynku, ale można powiedzieć że umnie coś takiego funkcjionuje. . Takie "dłubane" silniki są upierdliwe w eksplatacji bo wnich zawsze jest coś do zrobienia mimo stosowania "bajerów" które mają czemuś zapobiec. Mając taki silnik naprawdę trzeba mieć głowe na karku bo po pierwsze garbus 130KM to nie zabawka tylko otwarty ostry nóż "wycelowany w człowieka" a druga żecz trzeba pamiętać o tym że tam nadal z tyłu siedzi ten 1.6 50KM tylko przerobiony i że trzeba posługiwać się tą zabawką z głową aby jej niezarżnąć.
Pozdrowiska
Pozdrawiam
Magik1300cl "FOZZIE"
PRC
Magik1300cl "FOZZIE"
PRC
majki napisał(a):d.bois napisał(a):Zwracam honor, bardziej mi to wynikało z kontekstuw wątku o oleju.
nooo powiedzmyzastanawiam się jedynie nad tym co napisał Yogi, żeby teraz pojeździć na mineralnym i znów, a 3 zalanie zrobić np. półsyntetykiem (Yogi wspominał o syntetyku). ale tak na prawdę się na tym nie znam, więc poczekam, może jeszcze jakieś opinie się pojawią, a ja na razie będę lał mineralny
Niestosuje się oleju syntetycznego po mineralnym złota zasada i warto jej się trzymać. przypominam raz jeszcze pasowanie silnika VW niejest dostosowane do olejów klasy syntetyk.!!!! W oleju mineralnym silnik VW garbusa jest znacznie lepiej smarowany. oleje syntetyczne stwożono głównie po to aby można było je żadziej wymieniać i aby silnik DOASTOSOWANY DO NIEGO zrobił na nim więcej Km ale weżcie też poprawkę na to że zmieniła się technologia i materjały Ja uważam że wystarczy wymieniać minerała co 5-6tyś km i osiągnie się dokładnie ten sam efekt co na syntetyku jeżeli chodzi o czystość silnika
Ps rozbierałem silniki co miały po 40 lat i miały nagar w głowicy ale nagar a nie spalony olej i rozbierałem silniki które miały po 100 km albo nawet 50km i też tego efektu spalonego oleju niebyło a wszystkie jeżdziły na oleju mineralnym
Ps2 Panewki w silnikiu dopiero są panewkami jak mają odpowiednią "poduszkę", film olejowy a to jest zależne od gęstości oleju
Pozdrawiam
Magik1300cl "FOZZIE"
PRC
Magik1300cl "FOZZIE"
PRC
Dzięki za wyjaśnienia, Twoje uwagi są tym cenniejsze, że na codzień oprócz tego że rozkładasz silniki to także je budujesz 

Niewiele jest tak nośnych tematów jak olej ....
To czy olej zostawia różne osady szlamy,nagary nie wynika z samej"syntetyczności' bądź "mineralności." I jedne i drugie zawierają różne dodatki - w tym takie "myjące" Tak że zależy to (oprócz oczywiście stanu silnika ) od klasy oleju. Choć "syntetyki" w gorszych klasach nie występują ale dobrej klasy mineralne pod tym względem im nie ustępują.
Syntetyki (niektóre) gorzej odprowadzają ciepło- o czym była mowa już nie raz. Był przeprowadzony teścik m.in na podkręconym Mini ,które to też potrafią mieć dobrze ponad 100km ( i to z nie z dwóch litrów
) i biorą udział w prawdziwych wyścigach (nie tylko takich 1 minutowych) Silnik Miniaka chłodzony jest cieczą -ale w sporej części olejem też (m in natrysk oleju na denka tłoków ) Test był prosty- dawano miniakowi w de i obserwowano temperaturę. I pod tym względem wypadł dość kiepsko "najlepszy na świecie " Mobil 1. a najlepiej Torco (nie wiem czy tak to się pisze)
Silnik garbusa chłodzony jest powietrzem i olejem. Najbardziej wyżyłowane silniki chłodzone w ten sposób występują w motocyklach -więc może Motul do podkręconego garba ?
Magik. Czy mógłbyś rozwinąć tą teorię o związku klasy lepkości z "pasowaniem silnika "? Bo jakoś potwierdzenia w praktyce nie zauważam. A że nie podejrzewam Cię o wypisywanie głupot to pytam - bo może coś żle zrozumiałem...?
To czy olej zostawia różne osady szlamy,nagary nie wynika z samej"syntetyczności' bądź "mineralności." I jedne i drugie zawierają różne dodatki - w tym takie "myjące" Tak że zależy to (oprócz oczywiście stanu silnika ) od klasy oleju. Choć "syntetyki" w gorszych klasach nie występują ale dobrej klasy mineralne pod tym względem im nie ustępują.
Syntetyki (niektóre) gorzej odprowadzają ciepło- o czym była mowa już nie raz. Był przeprowadzony teścik m.in na podkręconym Mini ,które to też potrafią mieć dobrze ponad 100km ( i to z nie z dwóch litrów
Silnik garbusa chłodzony jest powietrzem i olejem. Najbardziej wyżyłowane silniki chłodzone w ten sposób występują w motocyklach -więc może Motul do podkręconego garba ?
Magik. Czy mógłbyś rozwinąć tą teorię o związku klasy lepkości z "pasowaniem silnika "? Bo jakoś potwierdzenia w praktyce nie zauważam. A że nie podejrzewam Cię o wypisywanie głupot to pytam - bo może coś żle zrozumiałem...?
Ja tez kiedys slyszalem o tej zaleznosci. Silniki chlodzone powietrzem maja generalnie inne (wieksze) tolerancje niz te chlodzone woda. To ma oznaczac inne wymagania wzgledem filmu olejowego. Blizej i wiecej nie pamietam.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Qubek - niejaki Brodacz pisal o tym na grupie w trakcie dyskusji n/t mineralny czy syntetyczny...Uzywal tych samych argimentów co MAgik.ZAinteresowani mogą poszukać w archiwum grupy...
Michał2 napisał(a):Niewiele jest tak nośnych tematów jak olej ....![]()
![]()
To czy olej zostawia różne osady szlamy,nagary nie wynika z samej"syntetyczności' bądź "mineralności." I jedne i drugie zawierają różne dodatki - w tym takie "myjące" Tak że zależy to (oprócz oczywiście stanu silnika ) od klasy oleju. Choć "syntetyki" w gorszych klasach nie występują ale dobrej klasy mineralne pod tym względem im nie ustępują.
Syntetyki (niektóre) gorzej odprowadzają ciepło- o czym była mowa już nie raz. Był przeprowadzony teścik m.in na podkręconym Mini ,które to też potrafią mieć dobrze ponad 100km ( i to z nie z dwóch litrów) i biorą udział w prawdziwych wyścigach (nie tylko takich 1 minutowych) Silnik Miniaka chłodzony jest cieczą -ale w sporej części olejem też (m in natrysk oleju na denka tłoków ) Test był prosty- dawano miniakowi w de i obserwowano temperaturę. I pod tym względem wypadł dość kiepsko "najlepszy na świecie " Mobil 1. a najlepiej Torco (nie wiem czy tak to się pisze)
Silnik garbusa chłodzony jest powietrzem i olejem. Najbardziej wyżyłowane silniki chłodzone w ten sposób występują w motocyklach -więc może Motul do podkręconego garba ?
Magik. Czy mógłbyś rozwinąć tą teorię o związku klasy lepkości z "pasowaniem silnika "? Bo jakoś potwierdzenia w praktyce nie zauważam. A że nie podejrzewam Cię o wypisywanie głupot to pytam - bo może coś żle zrozumiałem...?
Klasa lepkości a pasowanie silnika ma tyle wspólnego że np. Panewki główne do wału pasowane są na tkz. "Pasowanie H7" Pasowania występują od H1 do H12 Te całe H7 to luz ustalony przez producenta między panewką a wałem i czymś ten luz musisz wypełnić (Skasować go) aby stalowy wał nietarł o aluminiową panewkę. Gdy zastosujesz za rzadki olej tak się właśnie może dziać w szczegulności kiedy silnik będzie ciepły i olej stanie się jeszcze bardziej rzadki.
Pozdrawiam
Magik1300cl "FOZZIE"
PRC
Magik1300cl "FOZZIE"
PRC
qubek napisał(a):Ja tez kiedys slyszalem o tej zaleznosci. Silniki chlodzone powietrzem maja generalnie inne (wieksze) tolerancje niz te chlodzone woda. To ma oznaczac inne wymagania wzgledem filmu olejowego. Blizej i wiecej nie pamietam.
Zgadza się Qubek masz świętą rację więkrze luzy, gęściej i więcej (oczywiście oleju)
Pozdrowiska
Pozdrawiam
Magik1300cl "FOZZIE"
PRC
Magik1300cl "FOZZIE"
PRC
a półsyntetyk?? czy to nie jest coś pomiedzy mineralnym i syntetykiem??
barney81 napisał(a):a półsyntetyk?? czy to nie jest coś pomiedzy mineralnym i syntetykiem??Tak naprawde wyrazenie "mineral", "polsyntetyk" i "syntetyk" to sa ogromne uproszczenia zrobione pod katem klienta ktory nie zna sie (bo nie musi) na olejach i nie ma sensu na ich podstawie dyskutowac za bardzo.
Stach, skoro znalazles juz (chyba ze to bylo z pamieci) argumenty Brod@cza, to mozesz je tu zacytowac? Jego zawsze warto przynajmniej posluchac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.