Narazie 6 km, ale jak z temperaturą?
Jaki zalałeś olej? Domyślam się że półsyntetyczny - bardziej mi chodzi o "markę"
Jaki zalałeś olej? Domyślam się że półsyntetyczny - bardziej mi chodzi o "markę"
Garbiarnia4z Wami od 2003 roku
Rasowanie
Majki napisał(a):niebyłbym taki optymistyczny z tym poczatkiem przyszłego tygodniaqubek napisał(a):Kiedy go majku zabierasz do siebie?
na poczatku przyszłego tyg przychodzą gaxniki, przekładamy je i odbieram garba
Zielony TYKA napisał(a):Majki napisał(a):niebyłbym taki optymistyczny z tym poczatkiem przyszłego tygodniaqubek napisał(a):Kiedy go majku zabierasz do siebie?
na poczatku przyszłego tyg przychodzą gaxniki, przekładamy je i odbieram garba
d.bois napisał(a):Narazie 6 km, ale jak z temperaturą?
Jaki zalałeś olej? Domyślam się że półsyntetyczny - bardziej mi chodzi o "markę"
Majki napisał(a):d.bois napisał(a):Narazie 6 km, ale jak z temperaturą?
Jaki zalałeś olej? Domyślam się że półsyntetyczny - bardziej mi chodzi o "markę"
zalałem mineralny 15w40 mobila. a temperatura około 70 stopni po przejechaniu się.
Zielony TYKA napisał(a):im lepszy olej tylm lepiej. a wiadomo że syntetyk ma sporo lepsze właściwosci jak minerał. poza tym nowego silnika nie trzeba uszczelniac gęstym olejem i nagarem. popytajcie sie kogoś kto buduje silniki wyscigowe
(nie koniecznie garbowe)
qubek napisał(a):Mineralny olej zabija silnik. 100 km i trup. A syntetyk to inna sprawa. Na syntetyku bedzie chodzil jak zloto, palil 5 litrow mniej i bedzie mial 20 koni wiecej.
Zielony TYKA napisał(a):qubek napisał(a):Mineralny olej zabija silnik. 100 km i trup. A syntetyk to inna sprawa. Na syntetyku bedzie chodzil jak zloto, palil 5 litrow mniej i bedzie mial 20 koni wiecej.
bez przesady Qbek. nie piszę ze zabija silnika. rozbierz nowy silnik który jeździł na minerałce i obejrzyj tłoki i komory spalania i rozbierz taki sam silnik jeżdżacy na syntetyku. Miałem okazje takowe rozbierać i róznica była olbrzymia. na syntetyku komory były jak nowe an minerałce 1mm nagaru.
qubek napisał(a):Zielony TYKA napisał(a):qubek napisał(a):Mineralny olej zabija silnik. 100 km i trup. A syntetyk to inna sprawa. Na syntetyku bedzie chodzil jak zloto, palil 5 litrow mniej i bedzie mial 20 koni wiecej.
bez przesady Qbek. nie piszę ze zabija silnika. rozbierz nowy silnik który jeździł na minerałce i obejrzyj tłoki i komory spalania i rozbierz taki sam silnik jeżdżacy na syntetyku. Miałem okazje takowe rozbierać i róznica była olbrzymia. na syntetyku komory były jak nowe an minerałce 1mm nagaru.
Ja tez dziesiatkami rozbieram nowe, sprawne silniki Garbusowe
Renifer napisał(a):Ale jeśli pamiętam to twoja awaria nie dotyczyła temperatury?Majki napisał(a):d.bois napisał(a):Narazie 6 km, ale jak z temperaturą?
Jaki zalałeś olej? Domyślam się że półsyntetyczny - bardziej mi chodzi o "markę"
zalałem mineralny 15w40 mobila. a temperatura około 70 stopni po przejechaniu się.
no wlasnie u mnie tez lał się minerał ale sie teraz zastanawiam czy aby nie półsyntetyk był lepszy
d.bois napisał(a):Renifer napisał(a):Ale jeśli pamiętam to twoja awaria nie dotyczyła temperatury?Majki napisał(a):d.bois napisał(a):Narazie 6 km, ale jak z temperaturą?
Jaki zalałeś olej? Domyślam się że półsyntetyczny - bardziej mi chodzi o "markę"
zalałem mineralny 15w40 mobila. a temperatura około 70 stopni po przejechaniu się.
no wlasnie u mnie tez lał się minerał ale sie teraz zastanawiam czy aby nie półsyntetyk był lepszy