a myslalem ze w tej czesci wawy bedzie spokojnie :(

6 maja 2008, 17:10
Bogdan napisał(a):
WMarcin napisał(a):rozumiem ze ten nr rejestracyjny w adresie to jakis przypadek...
tylko ze potwierdzenie jego jest na jednej z miniaturek....choc na duzym jest faktycznie zasloniety... :D

moze i ryzykuje ale z drugiej strony mysle ze garbusiarze sa wyrozumiali a poki co nikt do sadu mnie nie wzywal ani emaili nie dostawalem zeby zdjecia wykasowac... a tablice na duzych zdjeciach najbardziej sie rzucaja w oczy wiec je staram sie zamazywac ...co do adresu to jak sie otwiera dana galerie bezposrednio ze strony i po kliknieciu na Galeria i potem dany odnosnik to adres zostaje caly czas strony glownej bo otwiera sie w tym samym oknie wiec tez nie rzuca sie az tak w oczy. a jesli wiem zcyjego garbusa fotografuje ( ogladajac galerie np w garazu na forum czy zdjecia ze zlotow czy jest grupowa naklejka/ramka) to wczesniej pytam dana osobe czy moge wrzucic zdjecia.

hmm.... ja jak sobie tak chodze po stronie to jakos mam wszystkie nr rejestracyjne w adresie ladnie pokazane... :D
nie chodzi mi o jakies czepianie sie tylko o pewna konsekwencje...jesli juz zakrywamy to zanim zrobimy miniaturke, a strone mozna poprostu numerowac zamiast podawania rejestracji...pracy przez to nie przybedzie... :D
ot taka mala uwaga :-D
6 maja 2008, 17:29
Nie rozumiem o co chodzi z tym zakrywaniem tablic rejestracyjnych. To bez sensu. Tablice rejestracyjne z zalozenia sa antytajne. Jawnosc jest przyczyna i celem ich istnienia ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 maja 2008, 17:48
qubek napisał(a):Nie rozumiem o co chodzi z tym zakrywaniem tablic rejestracyjnych. To bez sensu. Tablice rejestracyjne z zalozenia sa antytajne. Jawnosc jest przyczyna i celem ich istnienia ;)
Dopóki nie było ustawy o ochronie danych to nic nikomu nie przeszkadzało, a teraz to niektórzy by chcieli najlepiej utajnić wszystko, by nie naruszano ich rozhasanej "prywatności". Przecież tak na logikę, tablice i tak każdy może zobaczyć ale nie każdy może po niej zidentyfikować właściciela, tylko określone służby, które raczej nie szukają sprawców wykroczeń na stronach hobbystów motoryzacji.
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
6 maja 2008, 18:18
Tablice rejestracyjne nie maja nic wspolnego z ustawa o ochronie danych. Nie sa danymi osobowymi, nie podlagaja ochronie a wrecz przeciwne - karane jest ich zaslanianie.
Pomijam fakt ze niektorzy zaslaniali tablice na zdjeciach juz wczesniej, przed wprowadzeniem tej ustawy.
Moja teoria jest taka: Tablice zaslanialy komisy i porednicy sprzedajacy samochody, stad zdjecia z zaslonietymi tablicami pojawialy sie w ogolszeniach. Potem to zachowanie przejeli niektorzy inny uzytkownicy internetu? Dlaczego? Jak sie spytasz to pewnie nie znajda odpowiedzi. W sumie - troche bezmyslnie ;) Jedyny powod - bo inni tak robia.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 maja 2008, 20:06
Nie no co racja, to racja. Jak chcą niech zasłaniają, ale najważniejsze jest to, że jak ktoś nie zasłoni tablicy to nic mu za to nie grozi.
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
6 maja 2008, 20:16
qubek napisał(a): Tablice zaslanialy komisy i porednicy sprzedajacy samochody, stad zdjecia z zaslonietymi tablicami pojawialy sie w ogolszeniach. Potem to zachowanie przejeli niektorzy inny uzytkownicy internetu? Dlaczego? Jak sie spytasz to pewnie nie znajda odpowiedzi.
Sądzę,że powodem jest to,żeby móc później tłumaczyć klientowi
" Ależ to nie jest ten sam Golf którego widział pan na naszym ogłoszeniu 3 lata temu ,ten to nówka od starszej pani 5 km przebiegu nigdy nie naprawiany.specjalna wersja ,tylko na rynek czeski,larytas i promocja,unikat w sumie " :-D
Nieznośna lekkość butów
6 maja 2008, 20:33
jest jeszcze jeden powod:
aby sasiad nie mial pewnosci ze to wlasnie twoj samochod widzi na ogloszeniu z adekwatna cena...
jak wiadomo taka informacje sasiad jest w stanie wykorzystac na wlasny uzytek...podczas gdy wlasciciel nie koniecznie by sobie tego zyczyl...w jaki sposob chyba nie musze tlumaczyc... :D
6 maja 2008, 20:52
WMarcin napisał(a):jest jeszcze jeden powod:
aby sasiad nie mial pewnosci ze to wlasnie twoj samochod widzi na ogloszeniu z adekwatna cena...
jak wiadomo taka informacje sasiad jest w stanie wykorzystac na wlasny uzytek...podczas gdy wlasciciel nie koniecznie by sobie tego zyczyl...w jaki sposob chyba nie musze tlumaczyc... :D
Ech ci sąsiedzi.... :-D
Nieznośna lekkość butów
6 maja 2008, 21:06
I znowu wróciliśmy na temat sąsiadów...
Pełne kółko :-D
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
6 maja 2008, 22:25
coz...jakby sie nie krecic d..pa zawsze z tylu... :-D
6 maja 2008, 22:59
WMarcin napisał(a):jest jeszcze jeden powod:
aby sasiad nie mial pewnosci ze to wlasnie twoj samochod widzi na ogloszeniu z adekwatna cena...
jak wiadomo taka informacje sasiad jest w stanie wykorzystac na wlasny uzytek...podczas gdy wlasciciel nie koniecznie by sobie tego zyczyl...w jaki sposob chyba nie musze tlumaczyc... :D
No nie musisz, ale moglbys, bo ja albo nie do konca rozumiem, albo traci to lekko paranoja ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 maja 2008, 11:11
qubek napisał(a):
WMarcin napisał(a):jest jeszcze jeden powod:
aby sasiad nie mial pewnosci ze to wlasnie twoj samochod widzi na ogloszeniu z adekwatna cena...
jak wiadomo taka informacje sasiad jest w stanie wykorzystac na wlasny uzytek...podczas gdy wlasciciel nie koniecznie by sobie tego zyczyl...w jaki sposob chyba nie musze tlumaczyc... :D
No nie musisz, ale moglbys, bo ja albo nie do konca rozumiem, albo traci to lekko paranoja ;)

ok. nie ma problemu...
proste kwestie finansowe w przypadkach roznych wspolwasnosci i pojawiajace sie zaraz argumenty w stylu "sprzedal pan samochod to ma pan pieniadze"
juz pomijam kwestie zwyklej zawisci lub sasiadow 'nie pierwszej czystosci prawnej'...
ludzie jak wiadomo bardzo lubia wtracac sie w zupelnie nie swoje sprawy...
7 maja 2008, 11:14
WMarcin napisał(a):
qubek napisał(a):
WMarcin napisał(a):jest jeszcze jeden powod:
aby sasiad nie mial pewnosci ze to wlasnie twoj samochod widzi na ogloszeniu z adekwatna cena...
jak wiadomo taka informacje sasiad jest w stanie wykorzystac na wlasny uzytek...podczas gdy wlasciciel nie koniecznie by sobie tego zyczyl...w jaki sposob chyba nie musze tlumaczyc... :D
No nie musisz, ale moglbys, bo ja albo nie do konca rozumiem, albo traci to lekko paranoja ;)

ok. nie ma problemu...
proste kwestie finansowe w przypadkach roznych wspolwasnosci i pojawiajace sie zaraz argumenty w stylu "sprzedal pan samochod to ma pan pieniadze"
juz pomijam kwestie zwyklej zawisci...
ludzie jak wiadomo bardzo lubia wtracac sie w zupelnie nie swoje sprawy...

Ale jak sie chce sasiad wtracac w nieswoje sprawy albo myslec ze mam pieniadze bo mam samochod to jest jego problem, a nie moj. Co mnie jego domniemana zawisc obchodzi? A jeszcze martwic sie czy potencjalnie nie wywolam zawisci? Nie daj sie zwariowac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 maja 2008, 11:16
TO dopiero trąci paranoją :-D
Nieznośna lekkość butów
7 maja 2008, 11:29
ok.
znam przypadki ludzi mieszkajacych w nico nie ciekawej okolicy
nie wybierali okolicy niestety i niekoniecznie moga cos z tym zrobic...
jesli taki sasiad zorientuje sie ze koles sprzedal samochod to znaczy ze ma tyle a tyle forsy i zaraz u niego pojawi sie kilku smutnych panow (oczywiscie mu zupelnie nie znanych) i beda chcieli wiadomo czego...
niestety sytuacje sa rozne i czesto nadmiar blachych informacji moze duzo...
ja osobiscie nie mialbym powodow zakrywac tablic mojego samochodu przy sprzedazy ale ludzie sa rozni i w roznych realiach przyszlo im zyc...

← Luźne dyskusje