jak przerobić boxera na rzedówke? 🔒 zamknięty

14 lipca 2004, 02:21
klooki napisał(a):nie ma problemu ja moge sobie kupić nawet i passata tylko najpierw kup odemnie garba bo prubuje go sprzedać od trzech miesiecy bez rezultatu.I z tej właśnie przyczyny chce sobie przerobić garba na rzedówke żeby jeździć nim taniej i żebym miał coś pod pedałem,bo to co proponuje mi garb mi nie wystarcza.

Ja już mam jednego, więc chyba się nie skuszę ;)
Jeśli uważasz, że przerobienie Garbusa na rzędówkę to jedyna alternatywa, żeby mieć coś tanio z fajnym kopem, to znaczy,że nie wiesz o czym mówisz. Ja mam Garbusa dopiero od roku i już teraz wiem, że jakakolwiek naprawa w nim, nie mówiąc o poważniejszych zmianach to są koszty(zresztą tak jak w każdym samochodzie). A co dopiero wsadzać silnik od innego wozu. A swoją drogą kiedyś stał, może nawet jeszcze jest wystawiony na allegro Garb ze wstawioną rzędówką, podejrzewam, że sprzedaż zajęła właścicielowi znacznie więcej niż 3 miesiące.
I w związku z tym mam 2 rady dla Ciebie:
Po pierwsze, sprzedając, a tym bardziej chcąc sprzedać Garbusa szybko, niestety musisz zaniżyć cenę, nie ma mowy o odzyskaniu całości nakładów jakie włożyłeś (co się zresztą tyczy każdego samochodu)
Po drugie, jak chcesz jeździć tanio i mieć dużo pod pedałem, kup rower, albo przesiądź się na autobusy i tramwaje. SAMOCHÓD TO WYDATKI, pogódź się z tym.
;)

PS. A jeżeli uważasz, że seryjne Garbusy są nudne, to może lepiej się nie afiszuj za bardzo z taką opinią, unikniesz zlinczowania
;)
14 lipca 2004, 02:24
rebel napisał(a):daj spokój, Qbek....
Nie ma sensu polemizować i tłumaczyć skoro i tak tego nie pojmą coponiektórzy... To walka z wiatrakami....
Jak chłopcy trochę dorosną, to przejdzie im "więcej pod pedałem"( o ile się wcześniej nie zabiją), a zaczną doceniać całkiem inne rzeczy.... Jak ktoś sobie chce osiągani samochodu kompleksy leczyć to jego sprawa...

Tylko przez takich ulicznych ścigantów giną ludzie na ulicach :(


O rany znowu sie zaczyna :evil:
Czy to ze masz wiecej po noga zawsze ma oznaczac e jestes moldym ulicznym sciganetm bez wyobrazni ???
A co to za tekst o komplekasach ?? A jak ktos sobie zaklada ladne felgi albo kladzie fajny lakier to tez leczy komplesy??
Troche umiaru w takich osadach !!
A teksty w stylu "Tylko przez takich ulicznych ścigantów giną ludzie na ulicach" to jak tytul super expesu.
To ze ktos ma wiecej koni niz inni nie znaczy ze odrazu ruszy na ulice scigac sie na smierc i zycie a ludzie gina glownie przez to ze mamy fatalne wyszkolenie kierowcow fatalne drogi, kosmarny stan aut pijanstwo itd.
A jak ktos cos dlubie w aucie to jest swietnym chlopcem do bicia na niego zwala sie cale zlo " bo napewno to taki warjat co pedzi 200 ulica osiedlowa" litosci :?

Oczywiscie nie zrozumcie mnie tak ze poieram to totalne zhamienie i zdesienie ujawniajace sie jako wscigi nawalonych dersow w fiatach 125 po publicznych drogach !!! Z tym trzeba walczyc zdecydowanie ale ta walka nie moze polegac na tym ze jak ktos chce poprawic swoj sinik to wyzywa sie go od mordercow i mlodych nieodpowiedzialnych piratow drogowych.
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl
14 lipca 2004, 09:17
Royce napisał(a):Ludzie spokojnie, dla was garbus to tylko silnik ??!! a co z jego niepowtazalna sylwetka ? charakterem? historia? klimatem? ludzmi ? atmosfera jaka wokol niego sie unosi?

Nie tak prędko... Albo się swojego Garba kocha takim jakim jest, ale chce się go przerabiać na nie wiadomo co... :roll: Garbusy są jakie są i nic na to nie poradzimy. Jeżeli sie chce czegoś szybszego trzeba sobie kupić Forda Capri albo jakieś Porsche klasyczne i będzie ok.

A jeżeli chodzi o atmosferę, to unosi się ona tylko nad tymi klasycznymi Garbami lub z głową stuningowanymi.

Zastanawiam się też zawsze czy w niektórych przypadkach (!) zakładanie do Garba potężnego silnika nie jest sposobem na leczenie kompleksów??
14 lipca 2004, 09:21
LUQU napisał(a):Z tym trzeba walczyc zdecydowanie ale ta walka nie moze polegac na tym ze jak ktos chce poprawic swoj sinik to wyzywa sie go od mordercow i mlodych nieodpowiedzialnych piratow drogowych.

Z tym się zgadzam, ale chodzi też o naturę Garba. Przeróbki są jak najbardziej dozwolone i wyciskanie z silnika T1 (!) jak największej ilości koni jest też w pewnym sensie sztuką. Tuning tak, ale z głową.

Mnie się nie podoba tylko wkładania silników od innych aut.

Może dusza Garba tkwi właśnie w silniku? I co jak włożę do niego coś innego?
14 lipca 2004, 09:38
Wiem, że zamiast pomagać tylko przeszkadzamy, ale chyba taka nasza rola... :D :D :D
14 lipca 2004, 09:47
garbaty napisał(a):Wiem, że zamiast pomagać tylko przeszkadzamy, ale chyba taka nasza rola... :D :D :D
Z pewnością jest nią uświadamianie nieuświadomionych ;)
14 lipca 2004, 09:50
rebel napisał(a):daj spokój, Qbek....
Nie ma sensu polemizować i tłumaczyć skoro i tak tego nie pojmą coponiektórzy... To walka z wiatrakami....
Jak chłopcy trochę dorosną, to przejdzie im "więcej pod pedałem"( o ile się wcześniej nie zabiją), a zaczną doceniać całkiem inne rzeczy.... Jak ktoś sobie chce osiągani samochodu kompleksy leczyć to jego sprawa...

Tylko przez takich ulicznych ścigantów giną ludzie na ulicach :(


pisząc to 'zeby mieć wiecej pod pedałem"miałem na myśli szczególnie moje bezpieczeństwo np. podczas wyprzedzania przydaje sie żeby mieć troche gazu w zapasie,żeby szybciej uciec.I zadnych kompleksów nie mam zamiaru sobie leczyć ,bo nawet nie wiem jak bym miał to robić wsadzajac wiekszy silnik?? bezsensu!!!!!!!!!
14 lipca 2004, 09:56
W obecnych czasach jeżdżąc Garbusem zgodnie z przepisami nia ma portrzeby wyprzedzania nikogo... Chyba że traktory i maluchy, ale ja jakoś nie mam tego problemu żeby mi brakowało mocy do wyprzedzania. Jazda Garbusem 90-100 km/h jest całkiem znośna i ok. Przyspieszenie też ma nienajgorsze.

No i nie wierzę nikomu kto powie, że chce mieć moc tylko po to, żeby "mieć rezerwę" i czuć się bezpiecznie. Nie prawda. To jest tylko pretekst, bo każdy kto ma pod nogą więcej KM, będzie jeździł o wiele szybciej niż jest to dopuszczalne. I nie tylko nie poprawi własnego bezpieczeństwa to będzie również stanowił zagrożenie dla innych. Tak jak pisał mi kiedyś jeden koleś co miał super silnik w Garbie, że jeździ po mieście 100-120 km/h i śmieje się z policji bo w rodzinie policjantów... :roll: :oops:
14 lipca 2004, 10:04
d.bois napisał(a):Ja już mam jednego, więc chyba się nie skuszę ;)
Jeśli uważasz, że przerobienie Garbusa na rzędówkę to jedyna alternatywa, żeby mieć coś tanio z fajnym kopem, to znaczy,że nie wiesz o czym mówisz. Ja mam Garbusa dopiero od roku i już teraz wiem, że jakakolwiek naprawa w nim, nie mówiąc o poważniejszych zmianach to są koszty(zresztą tak jak w każdym samochodzie). A co dopiero wsadzać silnik od innego wozu. A swoją drogą kiedyś stał, może nawet jeszcze jest wystawiony na allegro Garb ze wstawioną rzędówką, podejrzewam, że sprzedaż zajęła właścicielowi znacznie więcej niż 3 miesiące.
I w związku z tym mam 2 rady dla Ciebie:
Po pierwsze, sprzedając, a tym bardziej chcąc sprzedać Garbusa szybko, niestety musisz zaniżyć cenę, nie ma mowy o odzyskaniu całości nakładów jakie włożyłeś (co się zresztą tyczy każdego samochodu)
Po drugie, jak chcesz jeździć tanio i mieć dużo pod pedałem, kup rower, albo przesiądź się na autobusy i tramwaje. SAMOCHÓD TO WYDATKI, pogódź się z tym.
;)

PS. A jeżeli uważasz, że seryjne Garbusy są nudne, to może lepiej się nie afiszuj za bardzo z taką opinią, unikniesz zlinczowania
;)

słuchaj to ty chyba nie wiesz o czym muwisz,jak sam napisałeś masz garba od roku ,ja jeste posiadaczem tego auta od 4 lat i wiem czym to pachnie bo sam go odrestałrowałem zarówno blacharke jak i mechanike.tagże nie muw mi ile co kosztuje.a te rady to wiesz co se z nimi mozesz zrobić.skoro jesteś taki mondry to o ile według ciebie mam obnirzyć cene jak remont pochłonoł ponad 10000 a ja chce za niego w tej chwili 7000?????
rowery owszem lubie ale tam chyba czy mam wiecej pod pedałem decyduje moja kondycja fizyczna.
tranwaje i autobusy też lubie a nawet nimi jeżdze ale to nie wyklucza że nie moge posiadać samochodu.
14 lipca 2004, 10:11
garbaty napisał(a):W obecnych czasach jeżdżąc Garbusem zgodnie z przepisami nia ma portrzeby wyprzedzania nikogo... Chyba że traktory i maluchy, ale ja jakoś nie mam tego problemu żeby mi brakowało mocy do wyprzedzania. Jazda Garbusem 90-100 km/h jest całkiem znośna i ok. Przyspieszenie też ma nienajgorsze.

No i nie wierzę nikomu kto powie, że chce mieć moc tylko po to, żeby "mieć rezerwę" i czuć się bezpiecznie. Nie prawda. To jest tylko pretekst, bo każdy kto ma pod nogą więcej KM, będzie jeździł o wiele szybciej niż jest to dopuszczalne. I nie tylko nie poprawi własnego bezpieczeństwa to będzie również stanowił zagrożenie dla innych. Tak jak pisał mi kiedyś jeden koleś co miał super silnik w Garbie, że jeździ po mieście 100-120 km/h i śmieje się z policji bo w rodzinie policjantów... :roll: :oops:


Troche przesadzasz. Nie kazdy bedzie nieodpowiedzialnie szalal, choc nie twierdze ze nie bedzie lamal ograniczen predkosci. To w koncu robi kazdy z nas za kazdym razem jak wyjezdza na ulice.
Ale masz troche racji, ze twierdzenia o bezpieczenstwie czynnym sa troche balamutne. To bardzo wazny argument, jeden z tych, ktore sie bierze pod uwage decydujac sie na zwiekszanie mocy, ale na pewno nie decydujacy. Bylbym hipokryta gdybym powiedzial, ze zwiekszajac moc nie chcialbym od czasu do czasu jej wykozystac. Sek w tym, zeby to robic z glowa (w sensie "odpowiedzialnie, nie z "naszym" Glowa jako przyzwoitka na bocznym siedzeniu )

Ale, ale, Marcinie! Co do za 4 posty jeden po drugim? Probujesz sobie podbic range na forum? Zaraz doniose moderatorom

Klooki daj se ne luz. Nie wiem, jak wyglada twoj Garb, ale to ze wsadziles w niego 10000 nie jest ani niczym niezwyklym, ani samo w sobie nie uzasadnia ceny 7000. Bardzo mozliwe, ze musisz obnizyc cene (podkreslam raz jeszcze, nie wiem w jakim stanie jest twoj Garb), a jesli chcesz go szybko sprzedac, to nawet musisz. Takie sa prawa rynku, jezeli nikt nie kupuje towaru, to znaczy ze jest on za drogi i tyle. A to, ile w Garba wlozyles jest z jego wartoscia zwiazane tylko posrednio i w sposob niejednoznaczny.
14 lipca 2004, 10:12
garbaty napisał(a):W obecnych czasach jeżdżąc Garbusem zgodnie z przepisami nia ma portrzeby wyprzedzania nikogo... Chyba że traktory i maluchy, ale ja jakoś nie mam tego problemu żeby mi brakowało mocy do wyprzedzania. Jazda Garbusem 90-100 km/h jest całkiem znośna i ok. Przyspieszenie też ma nienajgorsze.

No i nie wierzę nikomu kto powie, że chce mieć moc tylko po to, żeby "mieć rezerwę" i czuć się bezpiecznie. Nie prawda. To jest tylko pretekst, bo każdy kto ma pod nogą więcej KM, będzie jeździł o wiele szybciej niż jest to dopuszczalne. I nie tylko nie poprawi własnego bezpieczeństwa to będzie również stanowił zagrożenie dla innych. Tak jak pisał mi kiedyś jeden koleś co miał super silnik w Garbie, że jeździ po mieście 100-120 km/h i śmieje się z policji bo w rodzinie policjantów... :roll: :oops:

ale to jest twój poglad że jak masz wiecej km to musisz szybciej jeździć.Ja uwarzam inaczej,i jeżdzac zgodnie z przepisami zdarzy ci sie na drodze jakaś zawali droga.I co wtedy?? bedziesz jechał za nim , albo co gorsza zaryzykujesz go wyprzedić tylko że nie jesteś pewny czy ci sie uda.

a nie trzeba mieć super silnika w garbie żeby jexdzić 100-120 km/h w mieście.ja na zwykłym 1.2 tak robie.I nie mam policjantów w rodzinie.
14 lipca 2004, 10:18
LUQU napisał(a):
rebel napisał(a):daj spokój, Qbek....
Nie ma sensu polemizować i tłumaczyć skoro i tak tego nie pojmą coponiektórzy... To walka z wiatrakami....
Jak chłopcy trochę dorosną, to przejdzie im "więcej pod pedałem"( o ile się wcześniej nie zabiją), a zaczną doceniać całkiem inne rzeczy.... Jak ktoś sobie chce osiągani samochodu kompleksy leczyć to jego sprawa...

Tylko przez takich ulicznych ścigantów giną ludzie na ulicach :(


O rany znowu sie zaczyna :evil:
Czy to ze masz wiecej po noga zawsze ma oznaczac e jestes moldym ulicznym sciganetm bez wyobrazni ???
A co to za tekst o komplekasach ?? A jak ktos sobie zaklada ladne felgi albo kladzie fajny lakier to tez leczy komplesy??
Troche umiaru w takich osadach !!
A teksty w stylu "Tylko przez takich ulicznych ścigantów giną ludzie na ulicach" to jak tytul super expesu.
To ze ktos ma wiecej koni niz inni nie znaczy ze odrazu ruszy na ulice scigac sie na smierc i zycie a ludzie gina glownie przez to ze mamy fatalne wyszkolenie kierowcow fatalne drogi, kosmarny stan aut pijanstwo itd.
A jak ktos cos dlubie w aucie to jest swietnym chlopcem do bicia na niego zwala sie cale zlo " bo napewno to taki warjat co pedzi 200 ulica osiedlowa" litosci :?

Oczywiscie nie zrozumcie mnie tak ze poieram to totalne zhamienie i zdesienie ujawniajace sie jako wscigi nawalonych dersow w fiatach 125 po publicznych drogach !!! Z tym trzeba walczyc zdecydowanie ale ta walka nie moze polegac na tym ze jak ktos chce poprawic swoj sinik to wyzywa sie go od mordercow i mlodych nieodpowiedzialnych piratow drogowych.

Z całym szacunkiem, Łukasz, ale przeginasz w drugą stronę.... Nikogo nie wyzywam i nie nie powiedziałem , ze rozsadny tuning to buractwo i brak wyobrażni, a tym bardziej już felgi czy lakier... Bo w tej kwestii jestem jak najbardziej za i myslę, ze całkiem niepotrzebnie się spieniłeś....

Dążę do tego, że na spotkaniu w Białobrzegach mieliśmy taką gadkę, że jak Chris zacznie na poważnie działać na polskiej scenie Dragracingu, to wielu buraków kupi sobie garbusy, bo stwierdzi, że to tani sposób na szybkie auto. A chołota w garbusach (a nie w fiatach 125p) bedzie się własnie ścigać na ulicach, bedzie miała grożne wypadki, pójdzie w prasę i będzie klops, bo własnie wtedy się posypią takie tytuły.
A buractwo zepsuje opinie przwdziwym garbusiarzom....

a w kwesti spornej - wszystko jest dla ludzi, ale trzeba zachować zdrowy rozsądek. Czu ktoś z was jeżdził 150 konnym garbem? Bo według mnie to trzeba umieć, zeby sienie zabić i nie za fajnie się tym jeżdzi w korkach...
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
14 lipca 2004, 10:21
klooki napisał(a):słuchaj to ty chyba nie wiesz o czym muwisz,jak sam napisałeś masz garba od roku ,ja jeste posiadaczem tego auta od 4 lat i wiem czym to pachnie bo sam go odrestałrowałem zarówno blacharke jak i mechanike.tagże nie muw mi ile co kosztuje.a te rady to wiesz co se z nimi mozesz zrobić.skoro jesteś taki mondry to o ile według ciebie mam obnirzyć cene jak remont pochłonoł ponad 10000 a ja chce za niego w tej chwili 7000?????
rowery owszem lubie ale tam chyba czy mam wiecej pod pedałem decyduje moja kondycja fizyczna.
tranwaje i autobusy też lubie a nawet nimi jeżdze ale to nie wyklucza że nie moge posiadać samochodu.

Gratuluję, że zrobiłeś to wszystko sam, ja nie mam na to czasu ani nawet skromnego garażu.
Co do ceny, jak to powiedział, ktoś bardziej doświadczony w Garbach, jest on wart tyle ile ktoś będzie Ci chciał za niego dać. Przykre ale prawdziwe. Ja w swojego włożyłem do tej pory porównywalną kwotę do Ciebie, a do zrobienia pozostało mi całe wnętrze i mechanika, choć to nie jest pilne bo mój 1200 bryka bezproblemowo jak dotąd.
A moje rady poprze każdy doświadczony, także bardziej doświadczony od Ciebie, w temacie klasycznych Volkswagenów. Głównie te odnośnie wsadzania rzędówki do Garba. Ten samochód po prostu nie był pomyślany dla takiego silnika, poza tym jest bardzo obszerna literatura na temat przeróbek oryginalnych silników. Poczytaj i przemyśl.
A poza tym, zapraszam też do odwiedzenia strony, ludzi doświadczonych w dziedzinie, na którą koniecznie chcesz się porwać.
www.teatimetuning.com

A mówiłeś coś o wsadzaniu czegoś gdzieś? Bo chyba nie dosłyszałem ;)
14 lipca 2004, 10:24
Ja jezdzilem, ale nie prowadzilem. Nie zdazylem, wczesniej padl :-D Mozna zrobic 150 konnego Garbusa ktory bedzie przyjemny w jezdzie ne codzien. Ale fakt faktem, ze do takiej jazdy w tym samochodzie ta moc nie jest potrzebna i ja wolalbym chyba jednak silnik troche slabszy. Bo rzeczywiscie taki Garb potrafi byc szybszy niz mysl, i jesli nie zachowasz umiaru i nie masz odpowiednich, wytrenowanych odruchow mozesz znalzc sie w tarapatach. To juz jest troche jak z motocyklami, nie mozna od razu wsiasc na za mocna maszyne, mowiac ze na poczatku bedziesz jezdzil ostroznie. Z podobnych zreszta jak w motocyklach wzgledow.

← Rasowanie