klooki napisał(a):nie ma problemu ja moge sobie kupić nawet i passata tylko najpierw kup odemnie garba bo prubuje go sprzedać od trzech miesiecy bez rezultatu.I z tej właśnie przyczyny chce sobie przerobić garba na rzedówke żeby jeździć nim taniej i żebym miał coś pod pedałem,bo to co proponuje mi garb mi nie wystarcza.
Ja już mam jednego, więc chyba się nie skuszę
Jeśli uważasz, że przerobienie Garbusa na rzędówkę to jedyna alternatywa, żeby mieć coś tanio z fajnym kopem, to znaczy,że nie wiesz o czym mówisz. Ja mam Garbusa dopiero od roku i już teraz wiem, że jakakolwiek naprawa w nim, nie mówiąc o poważniejszych zmianach to są koszty(zresztą tak jak w każdym samochodzie). A co dopiero wsadzać silnik od innego wozu. A swoją drogą kiedyś stał, może nawet jeszcze jest wystawiony na allegro Garb ze wstawioną rzędówką, podejrzewam, że sprzedaż zajęła właścicielowi znacznie więcej niż 3 miesiące.
I w związku z tym mam 2 rady dla Ciebie:
Po pierwsze, sprzedając, a tym bardziej chcąc sprzedać Garbusa szybko, niestety musisz zaniżyć cenę, nie ma mowy o odzyskaniu całości nakładów jakie włożyłeś (co się zresztą tyczy każdego samochodu)
Po drugie, jak chcesz jeździć tanio i mieć dużo pod pedałem, kup rower, albo przesiądź się na autobusy i tramwaje. SAMOCHÓD TO WYDATKI, pogódź się z tym.
PS. A jeżeli uważasz, że seryjne Garbusy są nudne, to może lepiej się nie afiszuj za bardzo z taką opinią, unikniesz zlinczowania
Mozna zrobic 150 konnego Garbusa ktory bedzie przyjemny w jezdzie ne codzien. Ale fakt faktem, ze do takiej jazdy w tym samochodzie ta moc nie jest potrzebna i ja wolalbym chyba jednak silnik troche slabszy. Bo rzeczywiscie taki Garb potrafi byc szybszy niz mysl, i jesli nie zachowasz umiaru i nie masz odpowiednich, wytrenowanych odruchow mozesz znalzc sie w tarapatach. To juz jest troche jak z motocyklami, nie mozna od razu wsiasc na za mocna maszyne, mowiac ze na poczatku bedziesz jezdzil ostroznie. Z podobnych zreszta jak w motocyklach wzgledow.