spalanie - czy normalne

22 lipca 2008, 16:06
Garb rurowiec 1976r. zatankowany do pelna na pusty zbiornik silnik 1200. i tutaj wyjazd z warszawy w korku +/- 1,5 godziny , potem trasa 280km , potem na krotkich odcinkach ja w miescie u siebie odpalanie gaszenie wyszlo z 20km przez 3 dni i potem kolejne 100km w trasie. wyszlo 400km na zbiorniku paliwa. czy to duzo czy malo w takim cyklu?
PozdraVWiam
Bogdan
22 lipca 2008, 19:34
normalne zwłaszcza w warszawskich korkach ( z Łodzi do Janek jechałem dużo krócej niż z Janek na Okęcie)
22 lipca 2008, 19:43
W miarę normalne. Jeśli chodzi o moje dla porównania ( 1,3) , przed regulacją i odnowieniem gaźnika przejeźdżałem około 300 km na zbiorniku. Teraz dystans w zasadzie się podwoił z czego jestem niezmiernie zadowolony :)
23 lipca 2008, 16:53
Też mam meksyka 1200, zatankowałem na pusty zbiornik jak wracałem z Garbojamy, przejechałem ogólnie na baku 420 km, z czego w trasie 220 km i pozostałe 200 km jezdząc przez kilka dni krótkimi odcinkami po miescie. Wyszło mi pdobnie jak Bogdanowi.

Mam pytanie do kolegi El Adriano, czy po odnowieniu i regulacji gaznika odczuł zdecydowaną poprawe w pracy silnika i spalaniu?
Jakie sa oorientacyjne koszty takiego zabiegu u mechanika?
Bo mój garb na czwartym biegu prawie nie przyspiesza, jakby tracił moc, wchodzi w obroty a nie chce za bardzo iść, a miejsce pod pedałem gazu jeszcze jest...
23 lipca 2008, 23:26
panorama z 72 1.3AB paliła mi 11l / 100km w Warszawie. teraz mam taki sam silnik w drugim garbie, lecz wyrególowany jak należy to w 9 się zamykam...czasem 9,5 :) ale nie zdażylo się więcej- i to przy krótkiej skrzyni, a to też ma znaczenie jak się nie mylę..
Tomek, Asia, mały Miki i nasz Garb'64 :)
29 lipca 2008, 20:14przerobiony nieco osprzęt
mój garb 1968 w 100% oryginalny blok silnika /najlepsze z najlepszych części dołożone/ . Często jadę na trasie Kraków -Kielce- Kraków.
Zuzucie /100 km/ wypada 6,7 l . A teraz opis :

silnik ma aparat zapłonowy od skody favorit / wymagana jest mała robota tokarska/ . Ap-arat zaplonowy bez przerywacza - jak w skodzie.
Gaznik w pełni odrestaurowany w specjalistycznym zakladzie , na lato spiralka ssania jest tak zrotowana by nie właczała ssania.
Zawory są na 0,15 i stan głowic byl szczególnie sprawdzany.
Coś tam jeszcze jest ,, tzw logiczny zapłon,, - elektronika

wszsystkie te prace i okresowe przeglady - co 2-3 miesiące w zakladzie inż Hortynskiego w Krakowie / ul Nad Dłubnią / ale trzeba go namówić - polecam ten zaklad jak chcesz by twój garbi zaper...... na zwyklym silniku.
To przepaść jak było a jak jest.
Mala ilość elektroniki poprawia wszystko . Tak jak zapala w deszczu czy w zimie - to szok. Odejście na 1200 silniku i na typowym solexie jest imponujace / na codzień uzywam Hondy Accord z 2 l silnikiem więc wiem doskonale co to znaczy ..odejście../
Mam jeszcze inna przerobke , prawie gotową / odlany jest już wg mojego modelu manifold pod gaznik od Nissana almery /
Na wydechu brak tzw saksofonów - zastapilem je spawanymi stalowymi rurowiskami - wymiennik ciepla jest mi zbedny.
Uklad olejowy - jest filtr bocznikowy i nowa pompa olejowa nasadzone w miescu starej. Olej Shell zawsze i wymieniam co 5 000 km ?mimo filtra bocznikowego - bo sa to gorace silniki i olej traci szybciej wlaściwości smarujace /
Całą filozofia mojego dzialania jest usprawnienie wlotu i wydechu .
Nastepnym etapem bedzie tłumik ,,Monza,, ale strojony a nie stock

Opony przód Michelin 175/65/15 , tyl Michelin 195/65/15
eeee... szkoda gadać , lepiej silnik składać...
30 lipca 2008, 00:25
Jak zmienisz opony na węższe (np. 165tył, 155 przód), to zaobserwujesz kolejny wzrost 'odejścia' i spadek spalania. Opory tocznia są mniejsze. Na lekkich kołach powinno być jeszcze ciut lepiej.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
30 lipca 2008, 00:45
no i się właśnie dlatego zastanawiam, czy jest sęs, żebym wstawiał "szersze kapcie".. chociaż wygląd uważam, że to poprawia, to przy 1,3AB, mogę odczuć niestety spadek mocy i pieniędzy na paliwo... Wiem, że można "skręcić gaźnik", żeby mniej palił.. zastanawiam się tylko czy opłaca sie tracić moc dla 1-1,5l/100km.. Może na jakieś dłuższe trasy ok, ale w Warszawie, to chyba nie ma sęsu?? Niedługo będe miał kilka dłuższych tras, to spróbuję pobawić sie gaźnikiem i zobaczymy ile można zaoszczędzić:)
Tomek, Asia, mały Miki i nasz Garb'64 :)
30 lipca 2008, 01:45
wiem, ze o gustach sie nie dyskutuje, ale według mnie garbus na węższych kapciach (zakładając, ze ma sie oryginalne felgi) wygląda dużo lepiej.

Normalna felga do garba jest 4, albo 4,5 cala, jak naciągnie się na Nią oponkę 185/65 R15, (bo taki jest zamiennik do opony 155 R 15) to "ściska oponę i śmiesznie to wygląda :)
VW 1300 1969
30 lipca 2008, 08:45
bulikomaniak napisał(a):wiem, ze o gustach sie nie dyskutuje, ale według mnie garbus na węższych kapciach (zakładając, ze ma sie oryginalne felgi) wygląda dużo lepiej.

Normalna felga do garba jest 4, albo 4,5 cala, jak naciągnie się na Nią oponkę 185/65 R15, (bo taki jest zamiennik do opony 155 R 15) to "ściska oponę i śmiesznie to wygląda :)

To ze to wyglada tak czy siak to niewazne. Wazne jest to ze technicznie 4 i 4,5 cala to za malo jak na opone o szerokosci 185 i takie polaczenie jest nieprawidlowe, ze wzgledu na prowadzenie sie samochodu.
Do tego potrzebujesz felgi 5,5 cali

Na marginesie - 185/65-15 jest nizsza niz 155-15. Mozna ja od biedy stosowac, ale lepszym zamiennikiem jest 185/70-15.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 lipca 2008, 10:173 grosze o oponkach
Ja sie nie znam na oponkach - ale ! zawsze uzywam Michelin jak sie zużyją dalej poszukam znów Michelinów. Opona moim zdaniem ma być miekka , jak najmieksza bo garb jest twardy. ( gdy rolujecie równo tych frajerów na imitacjach prawdziwego samochodu - pamietajcie - dobra opona i sprawne zawieszenie pozwoli wam wejść w zakręt z szybkoscią jaką ma np Honda Accord , a nawet lepiej... czasem duzo lepiej , potem oczywiście was wyprzedzi ... ale nie w mieście ...... mniejsza rajdowa kierownica pomaga bardzo - ale nie imitacja , tylko coś np z motosport .... Na codzień rajdowa kierownica tez sie przydaje choć garb zatraca swoj styl )
Jeśli lubisz profil swojego samochodu na oponach 220/65/15 to zrób to - ale zmień felgi na szersze dla swojego bezpieczeństwa . Jak lubisz naleśniki 155/70/15 to tez super - to Twój styl i tyle.
Kowalski tez ma nochal jak diabeł h... i mimo to jest lubiany.

Ja przyjąłem zasadę - kupuje dobre albo nic , pracując w szpitalu jako terapeuta zarabiam w kraju g...... ale staram sie zebrac forsę i rozsądnie inwestować.

aaa zapomniałem - podłoga w moim garbie to płyta 2,5 mmm a przód to 3,5 mm , całkowicie przespawane i zrekonstruowane . Doszliśmy do wniosku ,że zmieniamy na nierozbieralną konstrukcję - jest szczelniejsza i otwory odprowadzajace ewentualna wilgoć , wodę są znacznie większe.

fotel z BMW - doskonały ( tylko jeden , bo jeden jest kierowca ) pozostałych siedzen - nie ma , jest za to wytworzona powierzchnia zaladunkowa dla 4 psów i miejsce na namiot i spory kosz z żarciem + przygodny pasażer na leżąco ( moga go lub ją jeszcze psy wylizać - ale to nie wpływa na parametry trakcyjne garbiego )

Pozdrawiam cztelników
eeee... szkoda gadać , lepiej silnik składać...
30 lipca 2008, 15:16
To ze to wyglada tak czy siak to niewazne. Wazne jest to ze technicznie 4 i 4,5 cala to za malo jak na opone o szerokosci 185 i takie polaczenie jest nieprawidlowe, ze wzgledu na prowadzenie sie samochodu.
Do tego potrzebujesz felgi 5,5 cali

Na marginesie - 185/65-15 jest nizsza niz 155-15. Mozna ja od biedy stosowac, ale lepszym zamiennikiem jest 185/70-15.

Zgodze sie z tym, zę 185/65 R 15 jest nieco niższa od 155, ale z kolei tę oponę jest łatwiej dostać niż 185/70 R 15 :)[/quote]
VW 1300 1969
30 lipca 2008, 16:47Re: 3 grosze o oponkach
Muterka napisał(a):aaa zapomniałem - podłoga w moim garbie to płyta 2,5 mmm a przód to 3,5 mm , całkowicie przespawane i zrekonstruowane . Doszliśmy do wniosku ,że zmieniamy na nierozbieralną konstrukcję - jest szczelniejsza i otwory odprowadzajace ewentualna wilgoć , wodę są znacznie większe.

fotel z BMW - doskonały ( tylko jeden , bo jeden jest kierowca ) pozostałych siedzen - nie ma , jest za to wytworzona powierzchnia zaladunkowa dla 4 psów i miejsce na namiot i spory kosz z żarciem + przygodny pasażer na leżąco ( moga go lub ją jeszcze psy wylizać - ale to nie wpływa na parametry trakcyjne garbiego )

zaniemowilem
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
30 lipca 2008, 18:42Zaniamówiłem z powodu.... ?
tak naprawde, miałem zawsze pałe z matematyki (bo nudne) ale liczyć potrafię.

teraz policzcie - koszt podłogi oryginalnej ( i jej trwałość ), koszty
spawacza
plus - całe to rozmontowywanie podłogi i zdejmowanie
budy.

i liczcie dalej - koszt migomatica ( automat spawaliniczy) i koszt blachy
czarnej kupowanej z tzw arkusza , koszt szlifierki kątowej i
tarcze do cięcia blachy.

Pod swoim garbem spedziłem 3 miesiace , wycinając wszystko co słabe i zastepując grubą czarną blachą . Kiedys skonczylem technikum mechaniczne - tam spawanie było przedmiotem nauczania - teraz sie przydaje .
Jednak ! warto , jesli ktos ma miejsce - kupić nawet prosty automat , on zawsze sie przyda ..i ... spawać co sie da .
Przecież nawet w pelni odrestaurowany garb - wczesniej niz pozniej - gdzieś poleci na całego .
Zasada jest prosta - spawane auto - 5 lat i do poprawki. To samo lakier.

Kiedys pracowalm w stanach - to co tam w Californii widzialem - przechodzi ludzkie pojecie ( silniki 2,7 litra , doladowania, przerobki na poziomie niewyobrażalnym ) Co innego jest to widzieć ( szczegolnie w starych nr z lat 90-tych) zdjecia w VW Trend a co innego zobaczyć takie cuda.
Tam się nauczyłem ,że moj garbi moze wygladać tak samo .
Nie umiem malować i tą robote chyba trzeba bedzie opłacic słono.

Cały czas coś robię ale limity finansowe to koszmar - dlatego - liczcie dobrze , bo wiele marzeń mozna zrealizować bez pomocy najętego spawacza . Tylko jedna uwaga - spaw to ma być mocne polączenie a nie cos w stylu : made in komuna

Moj garbi to breloczek do życia .
eeee... szkoda gadać , lepiej silnik składać...
30 lipca 2008, 20:09
:shock: dla mnie to partanina. Sorry, ale takie jest moje zdanie.
sex, bug and rock'n'roll

← Pytania i problemy