Straty mocy zwiazane z paskiem klinowym

30 września 2008, 08:22
To ja nie rozumiem tu czegoś, buduje się mocny silnik po to żeby był mocny i stosuje się rozwiązania które wygladają zarypiście ale moc obniżają.

:? :? :?



//Barzant
Pozwolilem sobie wyodrebnic ten temat
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
30 września 2008, 08:52
Po prostu inni twierdza ze to zabiera mniej mocy niz seria ;) Kazdy ekspert ma swoje zdanie.
Poza tym to ma lepiej przenosic naped na wiatrak przy duzych obrotach no i przede wszystkim ma ulatwic szybkie zdejmowanie paska, a pasek sie czesto na sam wyscig zdejmuje.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 września 2008, 09:01
YOGI napisał(a):
qubek napisał(a):
Harry napisał(a):No piekny Pogratulowac i pozazdroscic to mało ;)

A to małe kółeczko przy pasku klinowym to do pompki ??

Nie, to napinacz paska, potrzebny poniewaz sam pasek nie jest u Yogiego klinowy.

dokładnie, jest to napinacz.
Podobno to rozwiązanie zżera 8KM w porównaniu do tradycyjnego paska klinowego ( przynajmniej według Chico* ), ale jak dla mnie wygląda zarypiście



*Chico - jeden z najlepszych szpecy od silników w usa

prawda. standardowy system v-belt zabiero w okolicach 13-15 BHP.
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
30 września 2008, 09:01
tomko napisał(a):To ja nie rozumiem tu czegoś, buduje się mocny silnik po to żeby był mocny i stosuje się rozwiązania które wygladają zarypiście ale moc obniżają.

:? :? :?

pasek klinowy tez zżera moc, ale nie tyle.
Zawsze jest cos za cos.
W przypadku mojego rozwiazania pasek nie slizga sie nawet przy wysokich obrotach wiec jak ma sie SPAWANY :wink: wiatrak to moze smiało sie krecić wysoko i chłodzic olej a przy pasku klinowym to albo spadnie albo peknie albo bedzie sie ślizgał
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
4 października 2008, 09:34
Przekladnia (skrzynia) tez tyle zzera, albo i wiecej.
Pamietaj ze tu chodzi o silniki mocniejsze i wyzej sie krecace, tak ze straty w koniach mierzone sa wieksze.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 października 2008, 09:52
Michał2 napisał(a):Sama przekładnia tyle zżera ? 15 km ? :shock:

Skąd Wy macie takie dane ?

od tych co budują silniki i maja hamownie.
Pamiętać tez trzeba ze moc podawana to zawsze ta na kole zamachowym. Na "kołach" jest duzo duzo niższa i oprócz skrzyni ma wiel czynników wpływ na to co bedzie na końcu, np. ciś w oponach
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
4 października 2008, 10:56
YOGI napisał(a):
Michał2 napisał(a):Sama przekładnia tyle zżera ? 15 km ? :shock:

Skąd Wy macie takie dane ?

od tych co budują silniki i maja hamownie.
Pamiętać tez trzeba ze moc podawana to zawsze ta na kole zamachowym. Na "kołach" jest duzo duzo niższa i oprócz skrzyni ma wiel czynników wpływ na to co bedzie na końcu, np. ciś w oponach

A wiec teoretycznie rzecz biorąc silnik 1,6 seryjny na jednym gazniku ma troche wiecej mocy niz 50 KM ?? a te 50KM to wynik koncowy....
Chyba ze zle zrozumiałem.
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
4 października 2008, 10:59
1.6 to wynik na kole zamachowym, z osprzetem.
Ale kazdy silnik jest ciut inny tak naprawde.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 października 2008, 11:00
A to trochę " matematycznie" dziwne jest.... :wink:
Np. mam kompresorek zrobiony na kółkach zbliżonej średnicy i działa .I ma się dobrze.
A silnik ma 2,2 kw - więc nie powinien-bo sama przekładnia potrzebuje 13 km (-więc jakieś 10kw ):wink: :-D
Bzdury ! :-D
4 października 2008, 11:03
Nie bzdury, tak jest.
Po prostu twoj "kompresorek zlozony na kolkach o zblizonej srednicy" to jest zopelnie inne urzadzenie i rownie dobrze moglbys je porownywac do polnego kamienia albo martwej zaby przywiazanej do patyka sznurkiem konopnym.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 października 2008, 11:28
qubek napisał(a):Nie bzdury, tak jest.
Po prostu twoj "kompresorek zlozony na kolkach o zblizonej srednicy" to jest zopelnie inne urzadzenie i rownie dobrze moglbys je porownywac do polnego kamienia albo martwej zaby przywiazanej do patyka sznurkiem konopnym.

Uzasadnij.
Jak to zupełnie inne urządzenie ? Tzn sam kompresor oczywiście-ale przekładnia przekładnią-a ją właśnie rozpatrujemy.
Więc jak to się dzieje że dwukilowatowy silnik "uciąga" coś co potrzebuje 10 KW ?

Ja wiem o co chodzi- i wiem że to bzdura.
I Ty też na to wpadniesz
Ale jako rasowy troll chcę mieć trochę przyjemności. :wink: :-D :wink
4 października 2008, 11:32
Michal, dobrze wiesz ze nie da sie porownywac mocy traconej na (potrzebnej do) krecenie zaba na sznurku, napedzanie kompresora i napedzenie wentylatora nowego typu z volswagenowskiego silnika, nawet jesli "kolko ma podobna srednice", skoro nawet naciag paska klinowego w tym samym silniku robi duza roznice.
Wejdz sobie na jakies wieksze forum (z musu zagramaniczne) i poszukaj wynikow badan na chamowni z i bez paska klinowego. Pewnie znajdziesz nawet wykresy
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 października 2008, 12:07
Ale ta tracona moc to nie jest stała wartość. Tylko pewien % z mocy napędu. Akurat tak wyszło że w tym przypadku to te kilkanaście KM.
sex, bug and rock'n'roll

← Rasowanie