Czy w Polsce da się zrobić tanio kapitalny remont garbusa ?

8 października 2008, 11:59Re: Czy w Polsce da się zrobić tanio kapitalny remont garbus
hades307 napisał(a):
Blazlov napisał(a):Wiedza, jaką posiadałem na początku całej przygody odnosząca się do remontu była śmiesznie mała, jak nie zerowa.
hehe zawsze tak jest że dopiero na koniec ma się pojęcie od czego powinno się zacząć i wydaje się że następnym razem pójdzie łatwo ale okazuje się że każdy przypadek jest inny

no dobra, troche przesadzilem, bo wczesniej mialem garba 3 lata i troche przy nim robilem. Bardziej chodzilo o niewiedze zwiazana z kosztami, tak jak napisalem, zalozylem sobie pewien budżet, ktory okazal sie bardzo nietrafiony. Naszczescie caly remont skonczyl sie przegladem technicznym w maju tego roku. Garb zdazyl juz pojechac na zlot to belgi (EBI) i wrucic....nie obylo sie bez awarii, ale o tym mozna poczytac na stronach garbiarni w relacji ze zlotu.
8 października 2008, 12:27
Do Jacka: Warsztaty, które specjalizują się we wszystkim zazwyczaj nie są godne polecenia, zresztą tak jest w każdej dziedzinie. Oczywiście nie mówię o większych zakładach, gdzie różni pracownicy lub wspólnicy odpowiadają za inne specjalizacje. Kilka razy spotkałem się z Alfą i Omegą w wykończeniówce i wolę wziąć trzech speców po kolei niż jednego "fachowca". Co do piskich napraw to widziałem tam samochody z terenów od Białegostoku przez Olsztyn po Elbląg. Jeżeli części do automatu w 'beemce' bez roboty kosztują 6k, to lawet drogo nie wychodzi.

Co chcę zrobić za 10k? Przywrócić silnik do używalności i podłogę, reszta nie zając.

Qubek: dlatego będę robił w Piszu, można robić sobie zabytek na odległość, ale to kosztuje :twisted:
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
8 października 2008, 13:21
Dzikowy napisał(a):Do Jacka: Warsztaty, które specjalizują się we wszystkim zazwyczaj nie są godne polecenia, zresztą tak jest w każdej dziedzinie. Oczywiście nie mówię o większych zakładach, gdzie różni pracownicy lub wspólnicy odpowiadają za inne specjalizacje. Kilka razy spotkałem się z Alfą i Omegą w wykończeniówce i wolę wziąć trzech speców po kolei niż jednego "fachowca". Co do piskich napraw to widziałem tam samochody z terenów od Białegostoku przez Olsztyn po Elbląg. Jeżeli części do automatu w 'beemce' bez roboty kosztują 6k, to lawet drogo nie wychodzi.

Co chcę zrobić za 10k? Przywrócić silnik do używalności i podłogę, reszta nie zając.

Qubek: dlatego będę robił w Piszu, można robić sobie zabytek na odległość, ale to kosztuje :twisted:

Oj chętnie z Tobą kolego podyskutuję o tym i owym bo chyba warto. Niestety wpadam tylko na chwilę odrywając się od codziennych zajęć z reguły przy okazji ale nie ważne. Wrócę do rozmowy z Tobą Hopie. A tymczasem powodzenia.
JacksGarage
Renowacja (piaskowanie, szkiełkowanie, malowanie proszkowe) Nietypowe zlecenia - (spawanie Alu, Kwasówka, Stal). Obróbka metalu, cięcie wodą i laserem itp.
(kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
Bulik '63 Pritsche (REMONT)
8 października 2008, 13:27
Do Dzikowego: Hopie powiedz mi co znaczy od WSZYTKIEGO? Bo może mylimy pojęcia?! Pzdr
JacksGarage
Renowacja (piaskowanie, szkiełkowanie, malowanie proszkowe) Nietypowe zlecenia - (spawanie Alu, Kwasówka, Stal). Obróbka metalu, cięcie wodą i laserem itp.
(kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
Bulik '63 Pritsche (REMONT)
8 października 2008, 13:43
Od każdego modelu samochodu i od każdej rzeczy w każdym samochodzie :wink:
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
8 października 2008, 13:45
To nikt o takim nie mowil
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 października 2008, 13:46
A ja nikomu tego nie wmawiam. Opisałem tylko jak ja sobie zamarzyłem robić remont i mniej więcej czemu.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
8 października 2008, 13:55
Dzikowy
jak tam silikon pod simeringiem?
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
8 października 2008, 14:10
Nigdy go tam nie było. Pisałem o masach uszczelniających, te też nazywane są silikonami.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
8 października 2008, 14:23
To juz nie jest takie wazne, Wujku;-)))
Ten silikon na pewno juz nie zaszkodzi silnikowi, niepotrzebnie sie nim podniecalismy;-)))
8 października 2008, 14:28
o właśnie :-D
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
8 października 2008, 14:37
Dzikowy napisał(a):o właśnie :-D
Pisze tsk trochę sarkastycznie, Dzikowy.
Może silikon zaszkodził?
8 października 2008, 14:42
Nie, okulał na kolanko :? Gdyby był dzień, to bez problemu dojrzałbym usterkę i nawet skarpetą zatkał. Latarka dołączyła do skrzyneczki pierwszej pomocy.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
8 października 2008, 14:48
Nie jestem pewien,czy skarpeta załatwiłaby sprawę.
Miejsce skarpet jest w regale lub na stopach.

← Pytania i problemy