Tak, w ABC możesz się nie doczekać, albo dostaniesz informację, że jest zamówione, a później się okaże, że nie ma, albo jest nie to co trzeba - poszukaj, bo było na forum.
Czy w Polsce da się zrobić tanio kapitalny remont garbusa ?
Panowie , 40 letnie autko prawdopodobnie nie jedno już przeszło i jest mało prawdopodobne aby jakas reparaturka pasowała od razu , bez rzeźby się nie obejdzie.
Zdjęcie wymiarów i kształtu bez fabrycznego wzorca nadwozia nie wchodzi w rachube bo który garbus byłby wzorcem idealnym?
Zdjęcie wymiarów i kształtu bez fabrycznego wzorca nadwozia nie wchodzi w rachube bo który garbus byłby wzorcem idealnym?
raz widziałem w programie jakimś (chyba obsesja na punkcie garbusa) jak gość do nieruszanego garba przyłożył reperaturke bardzo dobrej jakości i nie pasowała 
VW 1300 1969
bo nie mają prawa pasowac , na samochód podczas eksploatacji działaja różne siły powodujące odkształcanie się karoserii zwłaszcza skorodowanel
Samochód wyszedł naprawde sliczny...moze jak dla mnie troche zbyt klasycznie wyglada ale cały remont jak i jego dokładny przebieg budzi szacunek.
Nawiazujac do dyskusji ze warsztat od wszystkiego jest do niczego musze sie zgodzic z Dzikowym. Zwykle jesli ktos oddaje auto do kompletnego remontu czy odrestaurowania do jednego warsztatu to i tak wiadomo ze czesc rzeczy robia podwykonawcy. Zwykle dany zakład robi blacharke i lakiernictwo oraz składa auto do kupy a silnik czy tapicerke robi u zaprzyjaznionych ludzi i nalicza sobie odpowiednia opłate. Nie oddał bym auta człowiekowi który by mi powiedział ze sam wyremontuje mi samochód,pomaluje go,uszyje tapicerke i poskłada silnik..
Czesto mozna obnizyc koszty samemu znajdujac tych podwykonawców - czy zupełnie inne warsztaty od pośrednich prac i zrobic to bez tej drabinki ludzi którzy po drodze na tym zarabiaja.
Co do robienia auta na odległosc : tutaj trzeba znac dany warsztat i miec do niego ogromne zaufanie - a i to czesto nie wystarcza bo jesli samemu pewnych rzeczy sie nie dopilnuje to moze i beda zrobione poprawnie ale czesto zwyczajnie nie zgodnie ze sztuką. Oczywiscie nie musze tutaj wspominac o 1001 problemach pojawiajacych sie w trakcie,rzeczach które nie sa do przewidzenia,kwiatkach które wychodza po wybebeszeniu Garba a które zwykle podwajaja frustracje i $ jakie trzeba wydac zeby wszystko wyprostowac. Ludzie którzy wtedy sie załamuja zwykle wsytawiaja wtedy pojazdy na allegro...te nieliczne niedobitki które dalej trwaja w mocnym postanowieniu zeby doprowadzic remont do konca mimo zapasci finansowej jeszcze kilka razy zwątpia ale dopną swego - i za to nalezy im sie wielki szacunek. Prawda jest taka : ile bys sobie nie załozył ze wydasz to tyle wydasz + dołozysz do tego prawie drugie tyle w miare mozliwosci
Nie wazne czy to bedzie 20 tys czy 50 ...zmieniac sie moga tylko potrzeby (jeden chce stalówki a drugi cultowe BRMy ) ale to zwyczajnie wciaga i jak juz sie jeden projekt ogarnie to mysli sie o nastepnym... 
Nawiazujac do dyskusji ze warsztat od wszystkiego jest do niczego musze sie zgodzic z Dzikowym. Zwykle jesli ktos oddaje auto do kompletnego remontu czy odrestaurowania do jednego warsztatu to i tak wiadomo ze czesc rzeczy robia podwykonawcy. Zwykle dany zakład robi blacharke i lakiernictwo oraz składa auto do kupy a silnik czy tapicerke robi u zaprzyjaznionych ludzi i nalicza sobie odpowiednia opłate. Nie oddał bym auta człowiekowi który by mi powiedział ze sam wyremontuje mi samochód,pomaluje go,uszyje tapicerke i poskłada silnik..
Co do robienia auta na odległosc : tutaj trzeba znac dany warsztat i miec do niego ogromne zaufanie - a i to czesto nie wystarcza bo jesli samemu pewnych rzeczy sie nie dopilnuje to moze i beda zrobione poprawnie ale czesto zwyczajnie nie zgodnie ze sztuką. Oczywiscie nie musze tutaj wspominac o 1001 problemach pojawiajacych sie w trakcie,rzeczach które nie sa do przewidzenia,kwiatkach które wychodza po wybebeszeniu Garba a które zwykle podwajaja frustracje i $ jakie trzeba wydac zeby wszystko wyprostowac. Ludzie którzy wtedy sie załamuja zwykle wsytawiaja wtedy pojazdy na allegro...te nieliczne niedobitki które dalej trwaja w mocnym postanowieniu zeby doprowadzic remont do konca mimo zapasci finansowej jeszcze kilka razy zwątpia ale dopną swego - i za to nalezy im sie wielki szacunek. Prawda jest taka : ile bys sobie nie załozył ze wydasz to tyle wydasz + dołozysz do tego prawie drugie tyle w miare mozliwosci
O pilnowaniu pisałem także w trochę innym kontekście. Chodziło mi raczej o dostosowanie samochodu do własnego gustu. Co z tego bowiem, że będzie zrobiony dobrze, jeżeli nie będzie nam się podobał? Najbardziej wkurzają drobiazgi. Ty, Qvazi chyba najlepiej wiesz o co mi chodzi
Z takim klasycznym garbem.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Bogdan napisał(a): rzeczywistosci musi byc prostowana , podklepywana i wychodzi na to ze przy laczeniu trzeba poswiecic sporo zabawy zeby to mialo rece i nogi.Brzmi jak uniwersalny opis wstawiania reperaturki do Garbusa.
Bogdan napisał(a):qubek napisał(a):Nie. Prawidlowa metoda jest zmierzenie oryginalnych wymiarow i takie wspawanie reperaturek, zeby je (na ile to mozliwe) zachowywaly. Jesli reperaturka nie trzyma ksztaltu, to sie ja modyfikuje. Wspomniana przez Ciebie reperaturka dolu slupka drzwi jest przykladem bardzo dobrym. Absolutnie nie jest lepiej jak sie ja wspawa tak jak jest. Po pierwsze, moze sie to skonczyc tym ze prog bedzie np 3 centymetry za nisko. Co wtedy? Dasz gruba uszczelke czy po prostu nizej wspawasz dolna reperaturke drzwi? Szpare bedziesz mial git, tylko ze to juz nie bedzie Garbus, a ulepek-frakensztajn.
bez przesady nie do tego stopnia to moze byc nieznaczaca roznica milimetrow... widzialem remont tego typu ale to sa wyjatki i tego typu garbusy po takim remoncie sie dostrzegnie i sa to mniejszosci.
jeden z takich pseudo remontow http://bogdangarb.za.pl/Znajomi/JacekSz/
Milimetrow to nawet fachowiec moze nie wychwycic. Co wiecej - miulimetrow to nie wychwyca fabryka jak robi samochod. Pomierzylbys nowego Garba prosto z tasmy to tak idealny by nie byl. Ja mowie o centymetrach. I wiem co mowie
Bogdan napisał(a):nei wiem czy moj sposob byl dobry ale budowa slupka tak wyglada tylko ze reperaturka wewnetrzna blache ma dlugosci takiej jak zewnetrzna (prawie) a w oryginale wewnetrzna blacha idzie do gory troche..nie duzo ale daje to lepsza stabilnosc i sztywnosc. i to co ja zrobilem to rozwiercilem zgrzewy i skrupulatnie najpierw wew. czesc przyspawalem potem zewnetrzna. jedyny blad jaki zrobilem to w rogu gdzie zagina sie reperaturke na rant i daje mase uszczelniajaca ja w glupi sposob dalem szpachle i to jest swiadoma nauka na bledach ze to laczenie na calej wysokosci slupka pekla szpachla. moj blad dlatego bede tego unikal w drugim remoncie
Ja juz dokladnie nie pamietam tego ukladu na dole przednieg o slupka bo jest pokopany. Ale z tego co pamietam reperaturke to tam jest tylko zewnetrzna blacha. I duza czesc Garbow jezdzi tak, ze wszystko sie na tej zewnetrznej blasze trzyma.
Co do szpachli na laczeniu (pionowym) blach to bez niej sie nie obedzie. Jak inaczej uzyskasz gladka powierzchnie. Olowiem czy tam cyna? Ta, ale nie wiem czy tym sie da do konca rowno wyprowadzic.
Co ciekawe w serii tam jest po prostu wartwa lakieru spod ktorej widac blache. Piekne. Ale poremoncie ladnej gladkiej blachy nie bedziesz mial.

No i kwestia zdejmowania wymiarow. Jak ktos robi w Garbusach to zazwyczaj albo ma kilka na podworku, albo zna wymiary albo wie gdzie jest taki z ktorego wymiary mozna zdjac. Bo u mnie probowalem np sprawdzic w jednym odleglosc miedzy rurowiskiem a pasem przodu zeby zrobic w drugim, to wyszlo ponad 3 cm roznicy (a to nie jest ogolnie jakos daleko). A z zewnatrz wygladalo normalnie. I to jest niestety polska norma. Wynikajaca albo z tego ze ktos nie pomyslal w ogole o takich rzeczach, albo z niechlujstwa, albo z podejscia "to starty samochod i po remoncie wiec jaki wyjdzie taki wyjdzie". Prawda, ale starac sie trzeba. Bo margines bledu przy pomiarach w trzech wymiarach nawet jak sie czlowiek stara jest duzy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
wez pod uwage że korozja osłabia całość konstrukcji nadwozia i "zdrowe " elementy często są już odkształcone przenosząc obciążenia do których nie były przewidziane i próba dopasowania się z reparaturką do takiego elementu musi kończyc się mniejszym lub wiekszym niepowodzeniem i wiarą że szpachla wszystko wyrówna.
Ale to jestkolejny argument za dokladnym mierzeniem a przeciw przykladaniu i spawaniu tak jak leci.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Ale to jestkolejny argument za dokladnym mierzeniem a przeciw przykladaniu i spawaniu tak jak leci.własnie to chciałem powiedzieć ,pozostaje sprawa wzorca
Przyznam, że boję się dotykać blaszek. Zostawię to specowi, co nie znaczy, że nie posłużę trzecią i czwartą ręką. Dziś znalazłem nowy odprysk i denata na allegro za 600,- bez silnika. Robienie przodu bez przeszczepu jest chyba mało wykonalne.
Był najpierw bity, potem przedłużany, obniżany i doginany. Do wymiany sam przód, błotniki przednie, maska, mocowanie maski. Dziś miałem wstępny ogląd. 
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Dzikowy napisał(a):Przyznam, że boję się dotykać blaszek. Zostawię to specowi, co nie znaczy, że nie posłużę trzecią i czwartą ręką. Dziś znalazłem nowy odprysk i denata na allegro za 600,- bez silnika. Robienie przodu bez przeszczepu jest chyba mało wykonalne.Był najpierw bity, potem przedłużany, obniżany i doginany. Do wymiany sam przód, błotniki przednie, maska, mocowanie maski. Dziś miałem wstępny ogląd.
miej tylko nadzieję że ten "denat" to jednak nie jakiś franken (jeśli mówimy o tym z allegro).. pomijając datę urodzenia ciekawe co on kryje

A to mój pierwszy garbus po 8 latach remontu blacharskiego. Dziś go odebrałem.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
Zapomnieli Ci wsadzic tylnych swiatelek!
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Zapomnieli Ci wsadzic tylnych swiatelek!
Żeby tylko. To jest sama wydmuszka. Tylne koła się rozjeżdżały bo nie było skrzyni. Szczera goła blacha.

'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się