qubek napisał(a):Nie wyobrazam sobie zrobienia blacharki samochodu w jakims odleglym miejscu. Jesli ktos mysli ze da sie zrobic zabytek na zasadzie zawiezienia samochody w skrzynkach i odebrania jezdzacego cacuszka to niech wypije szklanke wody zamiast. Remont, a zwlaszcza blachara to jest cos co trzeba nieustannie nadzorowac i prowadzic. A do tego trzeba byc blisko.
To jest taka dziedzina ze wiekszosc pseudooszczednosci konczy sie wyrzuceniem pieniedzy w bloto i zniszczeniem materialu.
Cieszę się, że się zgadzamy. Pisałem już, że to plan z mojej perspektywy, czyli osoby większość czasu przebywającej w Piszu. Nie będę zatem ganiał do Wawy, żeby sprawdzić, co mi spaprano. Poza tym widziałem pracę owego blacharza przy garbusie, a przecież typ 3 jest prostszy. Podsumowując - wybierając warsztat tańszy, prowadzony przez osobę, której ufam i do tego 300 m od domu zamiast 250 km wprowadzam w życie Twoje uwagi

Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
