Witam. Idealny temat . Sam doświadczyłem wielu rozczarowań i frustracji więc się podzielę tym co przeszedłem. Ja remontuję Typa 3 1600 L z 1971 roku więc w założeniu droższy w remoncie choć jak się okazuje koszty są zbliżone więc wysokie pod warunkiem że ma być to dobra robota. Może trochę przesadzę z tym co opiszę i jak postepuja u mnie poszczególne prace ale niech ocenią ci co robić będą remonty swych VW i wyciągną wnioski. Ot taka kolejna darmowa lekcja

.
Typa 3 kupułem 5 lat temu po długich poszukiwaniach. Szukałem dobrej bazy prawie rok. Jak dla większości z nas VW miał być dobry i tani

. Pierwotnie chciałem model z lat 60tych i najlepiej kombi ale jak się okazało z tym było bardzo trudno nawet w rodzinneh Germnii. Dzięki uprzejmości kolegi z Niemiec kupiłem Typa3 z 1971 roku. Na uwagę zasługiwał fakt iż nie miał żadnej dziury w podłodze a rdza była tylko powierzchowna ( na podłodze a płaty podłogowe do Typa 3 są bardzo trudno dostępne i bardzo drogie ). Auto było kompletne i jeżdżące. Długo się zastanawiałem ale rok poszukiwań i skromny ograniczony budżet zadecydował. Biorę. Koszt zakupu , przywozu i rejestracji na pojazd zabytkowy ( żółte tablice ) - 3,5 tyś. Po przywiezieniu auto wyglądało tak:
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
Co dalej. Szybki przegląd i opcja " lekkiego łatania " , szybki lakier , przegląd zawieszenia, silnika a następnie bujanie się po zlotach

. Ale jak to bywa w życiu okazało się że dramat dopiero nastąpi.
Zdejmujemy karoserię i ???
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
... i okazało się że podłoga jest OK ale karoseria to juz lament i łzy . Szybka ocena stanu karoserii i zaczynają się poszukiwania nowych blach i reperaturek. W tym samym czasie podłoga zaczyna być remontowana. Karoseria czeka na blachy.
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
I tu pewne ostrzeżenie. Pod namową lakiernika podłoga została oszlifowana szczotkami drucianymi założonymi na szlifierce i jak widać efekt był oszałamiający. Goła blacha. Później został położony podklad epoksydowy i czarny lakier kolor RAL 9005 . Nie była piaskowana bo w najbliższej okolicy nie było gdzie jej wypiaskować z racji rozmiarów a lakiernik twierdził że i tak przesadzam z tą dokładnością. Poźniej opiszę dlaczego się mylił. Poniżej podłoga po lakierze.
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
Podłoga trafiła do garażu a na warsztat poszły zawieszenia. Dzięki temu że w moim mieście remontowano most zauważyłem że jego elementy są piaskowane . Zapakowałem do auta zawieszenia od Typa 3 i za flachę na tzw fuchę zostały wypiaskowane a następnie trafiły do lakiernika. Zawieszenia przed i po :
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
Wszystko to zostało złożone w całoś. Wszystko nowe i pod okryciem trafia do suchego garażu w oczekiwaniu na budę.
Zdjęcie nie zachowało się
Koszt remontu podłogi 4 tyś. ( lakiery , nowe części ukł. hamulcowego , kierowniczego, amortyzatory , felgi , opony )
Mija prawie dwa lata i udaje mi się zebrać wszystkie potrzebne cześci blacharskie ( kanały grzewcze, reperatuki błotników tylnych , drzwi, klapa tył bez rdzy, błotniki przednie bez rdzy , mocowania zerzaków przód i tył , by rozpocząć remont budy. Koszt blach to 2,5 tyś.
Auto trafia do blacharza ale czeka na swoją kolej. Mija 6 miesięcy i nic się z nim nie dzieje. Blacharz jest dobry ale za czesto zagląda do kieliszka a jak otrzeźwiał to kończył Merca Pagodę z Niemiec więc prace się nie rozpoczynają. Dopada mnie frustracja ale cierpliwie czekam. Jak to mówią .Czekanie się opłaca. Dlaczego? Dlatego !!! Pewnego dnia przygotowując uszczekę między podłogę a karoserię zauważyłem w kilku miejscach na podłodze lekkie sporowacenia ( małe drobne bąbelki na lakierze ) . Zdrapałem je i SZOK

. Oczom mym ukazała się rdza !!!!. Dwa i pół roku w suchym garażu . Dobre lakiery i taka niespodzianka. Szybka konsultacja z lakiernikiem . Oczywiście umył ręce. Wiem już że budy mi lakierowac już nie będzie. Co robić? Poczytałem trochę w necie. Podzwoniłem po firmach zajmujących się odrestaurowywaniem pojazdów . W jednej w Rudzie Śląskiej byłem nawiet kilka razy by podpatrzec jak oni robią auta. Dzięki uprzejmości właściciela tej firmy poznałem tajniki jego pracy ( wiadomo nie wszystkie

) i zapadła decyzja o piaskowaniu karoserii. Podłogi ponownie też. Rdza zagnieździła się w zakamarkach ( porach ) , których szczotka nie dała rady zedrzeć i po pewnym czasie wykwitła. Do piaskowania polecono mi bardzo drobny korund. Znalazłem w okolicach Wrocławia firmę , która wykorzystuje takie ścierniwo i dłuuuugich prośbach udało mi się na sobotę zaklepać termin.
Karoseria na lawete i do piaskowania. Dzwi , maski i błotniki też.
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
Po tej operacji zobaczyliśmy że zakres prac blacharskich będzie większy niż zakładaliśmy .
Koszt piaskowania 1 tyś.
Następnie podkład kwasowy i epoksydowy na gołą blachę i do blacharza. W miedzy czasie znalazłem innego .Choć droższego to dokładnieszego i co ważne wszsytkie prace konsultowane były ze mną. Jedynym mankamentem był czas z racji tego iż prace nad Typem 3 były wykonywane z tzw doskoku w wolnym czasie . Mija kolejne dwa lata auto jest już gotowe brzy przejść kolejny etap remontu czyli lakierowanie.
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
Tu szybka przymiarka do podłogi czy wszystko gra. Ustawienie szczelin na drzwiach, błotniikach. Próbne skęcenie całej budy do podłogi.
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
Koszt samej robocizny 4 tyś. ( razem z wyspawanym wózkiem . Przyda się podczas lakierowania ). Wszystkie spawy cynowane.
Na zimę auto zostało zaparkowane w suchym garażu. Na wiosnę planuję kolejny etap prac.
Ponowne piaskowanie 500 zł - ale tylko miejsc gdzie były wykonywane prace blacharskie lub sodowanie ale to już całość auta. Rdzy mówię zdecydowane NIE nawet tej powierzchownej. Nauczył mnie przykład podłogi.
LAKIERNIK - 6 tyś .( lakiery kwasowe, epoksydowe , szpachle i lakiery z palety SIKKENS ).
TAPICER -- 3-4 tyś. Tapicerka skórzano materiałowa zbliżona do oryginału , dywaniki ,
SILNIK . Na początek lekko dłubnięte 1600 ( wykorzystam oryginał ) Walek ENGLE 110, Dellorto 36 , porting głowic , Mallory , Tłumik ceramiczny CSP itd - ok 6-7tyś. tyś ( większość części już mam ).
SKRZYNIA BIEGÓW AT - 1 tyś ( już mam ).
Chromowanie zderzaków - 1,5 tyś
O drobnicy nie piszę ( lampy, halogeny , przełączniki, listwy, lusterka , itp - zamienniki , oryginały , polerowanie, regenerowanie itp , itd ) bo tego nawet nie liczę a to też idzie w tyś złotych.
Nie liczę piaskowania , cynkowania, polerowania , chromowania czy lakierowania proszkowego drobnicy ale to też potężna kasa.
Jak łatwo policzyć wydałem już grubo ponad 17 tyś a do wydania jeszcze grubo ponad 10tyś. ( już wiem że nie starczy
Jak widać na moim przykładzie i przykładzie innych kolegów DOBRY remont do duża kasa i np cena 20 tyś za garbusa po kapitalnym remoncie wcale mnie nie dziwi. Takie są realia i taniego KAPITALNEGO remontu zrobic się nie da .
AMEN
