Czy w Polsce da się zrobić tanio kapitalny remont garbusa ?

17 stycznia 2010, 20:17
Vw_RaF napisał(a):Resztę pochłania napoleon zapewne kost około 230zł do 02/03
O ile wymaga wymiany, nie musi przecież. Niemnie,j nawet jeśli jakość prac jest wyśmienita przy tej cenie, to nie wyobrażam sobie remontowania garbusa w Luboniu mieszkając we Warszafce.
Nieznośna lekkość butów
17 stycznia 2010, 20:21
ADI napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):Resztę pochłania napoleon zapewne kost około 230zł do 02/03
O ile wymaga wymiany, nie musi przecież. Niemnie,j nawet jeśli jakość prac jest wyśmienita przy tej cenie, to nie wyobrażam sobie remontowania garbusa w Luboniu mieszkając we Warszafce.

na kazdym kroku mozna stwierdzic ze Warszawa jest drozsza ale co w tym dziwnego ze zrobil to taniej? moze mial znajomosci moze poprostu tak sie dany blacharz cenil ... no chyba ze od razu znaczy to ze zrobil to zle...
PozdraVWiam
Bogdan
17 stycznia 2010, 20:26
Bogdan napisał(a):
ADI napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):Resztę pochłania napoleon zapewne kost około 230zł do 02/03
O ile wymaga wymiany, nie musi przecież. Niemnie,j nawet jeśli jakość prac jest wyśmienita przy tej cenie, to nie wyobrażam sobie remontowania garbusa w Luboniu mieszkając we Warszafce.

na kazdym kroku mozna stwierdzic ze Warszawa jest drozsza ale co w tym dziwnego ze zrobil to taniej? moze mial znajomosci moze poprostu tak sie dany blacharz cenil ... no chyba ze od razu znaczy to ze zrobil to zle...

A kto napisał że zrobił to źle?

Ja też bym chciał zrobić podłogę za 1000zł
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
17 stycznia 2010, 20:31
Vw_RaF napisał(a):A kto napisał że zrobił to źle?

Ja też bym chciał zrobić podłogę za 1000zł

zabrzmialo to z drwiną wiec różnie można było to zinterpretować
PozdraVWiam
Bogdan
17 stycznia 2010, 20:36
Bogdan napisał(a):
ADI napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):Resztę pochłania napoleon zapewne kost około 230zł do 02/03
O ile wymaga wymiany, nie musi przecież. Niemnie,j nawet jeśli jakość prac jest wyśmienita przy tej cenie, to nie wyobrażam sobie remontowania garbusa w Luboniu mieszkając we Warszafce.

na kazdym kroku mozna stwierdzic ze Warszawa jest drozsza ale co w tym dziwnego ze zrobil to taniej? moze mial znajomosci moze poprostu tak sie dany blacharz cenil ... no chyba ze od razu znaczy to ze zrobil to zle...
Nikt nie pisze,że źle.To oczywiste,że ceny robocizny w Warszawie są dużo wyższe niż gdzie indziej. Chodzi mi jednak o to,że nie wyobrażam sobie nie nadzorować remontu.A jak to zrobić mieszkając kilkaset kilometrów od warsztatu.
Nieznośna lekkość butów
17 stycznia 2010, 20:40
ADI napisał(a):
Bogdan napisał(a):
ADI napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):Resztę pochłania napoleon zapewne kost około 230zł do 02/03
O ile wymaga wymiany, nie musi przecież. Niemnie,j nawet jeśli jakość prac jest wyśmienita przy tej cenie, to nie wyobrażam sobie remontowania garbusa w Luboniu mieszkając we Warszafce.

na kazdym kroku mozna stwierdzic ze Warszawa jest drozsza ale co w tym dziwnego ze zrobil to taniej? moze mial znajomosci moze poprostu tak sie dany blacharz cenil ... no chyba ze od razu znaczy to ze zrobil to zle...
Nikt nie pisze,że źle.To oczywiste,że ceny robocizny w Warszawie są dużo wyższe niż gdzie indziej. Chodzi mi jednak o to,że nie wyobrażam sobie nie nadzorować remontu.A jak to zrobić mieszkając kilkaset kilometrów od warsztatu.

Przez rok jeździłem do Poznania pociągiem. Da radę. Za zaoszczędzoną robociznę na podłodze będzie na bilety.
Bogdan napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):A kto napisał że zrobił to źle?

Ja też bym chciał zrobić podłogę za 1000zł

zabrzmialo to z drwiną wiec różnie można było to zinterpretować

Widać, każdy interpretuje tekst inaczej.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
17 stycznia 2010, 21:29
Vw_RaF napisał(a):No jak w 1000 udało Ci się zamknąć w blachach i reszcie do podłogi (gumy i łożyska tak jak napisałeś) to pogratulować.

Czytaj wypowiedzi do końca. Pisałem, że bez gum itp.
Vw_RaF napisał(a):Chciałbym zobaczyć Twój samochód a przynajmniej tą podłogę.

Bardzo proszę. Dokładna fotorelacja tu:

http://www.clascar.pl/Podloga2/

Widać na zdjęciach w jakim stanie była podłoga.
Vw_RaF napisał(a):Ktoś może polecić blacharza z Lubonia?

Polecam. Nadwozie też robiłem u Wojtasa.
Pozdrawiam

było (•\|/•) 1303 '74 1776ccm

szukam nowego (•\|/•) i °lllll°
17 stycznia 2010, 21:33
adamski napisał(a):Bardzo proszę. Dokładna fotorelacja tu:

http://www.clascar.pl/Podloga2/

Widać na zdjęciach w jakim stanie była podłoga.

Oczywiscie na fotach dobrze nie widac ale rzuca mi sie w oczy farba transportowa na platach podlogowych... to jest efekt koncowy?? :)
PozdraVWiam
Bogdan
17 stycznia 2010, 21:40
adamski napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):No jak w 1000 udało Ci się zamknąć w blachach i reszcie do podłogi (gumy i łożyska tak jak napisałeś) to pogratulować.

Czytaj wypowiedzi do końca. Pisałem, że bez gum itp.
Vw_RaF napisał(a):Chciałbym zobaczyć Twój samochód a przynajmniej tą podłogę.

Bardzo proszę. Dokładna fotorelacja tu:

http://www.clascar.pl/Podloga2/

Widać na zdjęciach w jakim stanie była podłoga.
Vw_RaF napisał(a):Ktoś może polecić blacharza z Lubonia?

Polecam. Nadwozie też robiłem u Wojtasa.
Ja jednak jestem scepytcznie nastawiony do podanej przez Ciebie wyceny.Wśród zdjęć widzę nowy samolot,napoleon i płaty. Jakimż cudem zakup tych części mógł zamknąć sie w kwocie 1000 plnów? Wiem,że ceny w Luboniu są niższe,ale aż tak? :wink:
Nieznośna lekkość butów
17 stycznia 2010, 21:48
adamski napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):No jak w 1000 udało Ci się zamknąć w blachach i reszcie do podłogi (gumy i łożyska tak jak napisałeś) to pogratulować.

Czytaj wypowiedzi do końca. Pisałem, że bez gum itp.
Vw_RaF napisał(a):Chciałbym zobaczyć Twój samochód a przynajmniej tą podłogę.

Bardzo proszę. Dokładna fotorelacja tu:

http://www.clascar.pl/Podloga2/

Widać na zdjęciach w jakim stanie była podłoga.
Vw_RaF napisał(a):Ktoś może polecić blacharza z Lubonia?

Polecam. Nadwozie też robiłem u Wojtasa.

Ok. Rzeczywiście napisałeś że bez gum itd. Mój błąd.

Co do podłogi chodzi mi że na żywo. Na zdjęciach wygląda tak samo jak 100 innych podłóg ale nie wygląda źle. Dasz mi namiar do tego człowieka? Garba skończysz na ten sezon? Będziesz na jakimś zlocie żeby rzucić okiem na ten samochód?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
17 stycznia 2010, 22:23
Bogdan napisał(a):Oczywiscie na fotach dobrze nie widac ale rzuca mi sie w oczy farba transportowa na platach podlogowych... to jest efekt koncowy?? :)

Tak, na górze została farba transportowa i to była porażka. Dlatego też, później (za namową lakiernika) zdecydowałem się na wypiaskowanie całości (od góry i od spodu) i położenie podkładu reaktywnego + chlorokałczuku.
Vw_RaF napisał(a):Co do podłogi chodzi mi że na żywo. Na zdjęciach wygląda tak samo jak 100 innych podłóg ale nie wygląda źle. Dasz mi namiar do tego człowieka? Garba skończysz na ten sezon? Będziesz na jakimś zlocie żeby rzucić okiem na ten samochód?

Namiar: www.clascar.pl

Nie wiem czy skończę na ten sezon zrobić całość. Nadwozie obecnie jest w podkładzie i czeka na lakier. Silnik w kartonach. Jak nie dam rady złożyć silnika a buda będzie gotowa to pożyczę silnik i na pewno bedę się pojawiał na zlotach.
ADI napisał(a):Ja jednak jestem scepytcznie nastawiony do podanej przez Ciebie wyceny.Wśród zdjęć widzę nowy samolot,napoleon i płaty. Jakimż cudem zakup tych części mógł zamknąć sie w kwocie 1000 plnów?

Garbusa kupiłem 2 lata temu po wakacjach. Planowałem remont podłogi na wiosnę więc jesień i zima była czasem na zbieranie części. Kupowałem wszystkie blachy w Niemczech na eBay-u i to nie na pierwszej aukcji jaka się pojawiła. Np samolot wystawiał jeden koleś co 2 tygodnie i ceny osiągały zwykle 150-180 EUR. Mnie udało się wyczekać taką aukcjię, że nie było więcej chętnych i kupiłem za 120 EUR. (zaznaczę też, że wtedy EUR kosztowało inaczej niż dzisiaj, choć przy dzisiejszym kursie uwazam, że cena jest nadal super)
Pozdrawiam

było (•\|/•) 1303 '74 1776ccm

szukam nowego (•\|/•) i °lllll°
17 stycznia 2010, 23:41
na zlocie garbiarni w 2009 roku, przez pol nocy wraz z Rafem rozmawialismy o remontach garbow z jakims uznanym blacharzem "artysta" z okolic Łodzi i jego ziomalami (jezlei ktorys z panow czyta to pozdrawiam). Dyskusje byly dosyc burzliwe, od wychwalania sie jak to sie kocha garbvusy, przez to jak my sie wszyscy kochamy i jestesmy bracmi (jak to po alkocholu) oraz jacy to my frajerzy ze tyle kasy poszlo na remont, no ale to warszawka. Na dowidzenia zostalo powiedziane tylko co bysmy przyszli rano obaczyc owoc prac. No i przyszlismy sobie rano trzezwym okiem obadac, i zaluje ze nie przyszlismy po pijaku w nocy bo dalej zapewne byl bym pod wrazeniem :)
szacun dla ludzi, moze ja jestem frajerem ze zaplacilem tyle ile zaplacilem, ale przynajmniej linie drzwi i reszty budy mam rowno jak pan ferdynand przykazal, wiecej juz nie pamietam co tam mi sie nie podobalo ale bylo kilka rzeczy, ale nie o to chodzi :)
ot tak mi sie przypomnialo jak czytalem wasze wypowiedzi i padlo stwierdzenie o jakims uznanym blacharzu :D
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
18 stycznia 2010, 09:09
Vw_RaF napisał(a):
ADI napisał(a):
Bogdan napisał(a):
ADI napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):Resztę pochłania napoleon zapewne kost około 230zł do 02/03
O ile wymaga wymiany, nie musi przecież. Niemnie,j nawet jeśli jakość prac jest wyśmienita przy tej cenie, to nie wyobrażam sobie remontowania garbusa w Luboniu mieszkając we Warszafce.

na kazdym kroku mozna stwierdzic ze Warszawa jest drozsza ale co w tym dziwnego ze zrobil to taniej? moze mial znajomosci moze poprostu tak sie dany blacharz cenil ... no chyba ze od razu znaczy to ze zrobil to zle...
Nikt nie pisze,że źle.To oczywiste,że ceny robocizny w Warszawie są dużo wyższe niż gdzie indziej. Chodzi mi jednak o to,że nie wyobrażam sobie nie nadzorować remontu.A jak to zrobić mieszkając kilkaset kilometrów od warsztatu.

Przez rok jeździłem do Poznania pociągiem. Da radę. Za zaoszczędzoną robociznę na podłodze będzie na bilety.

Raf, mozna by sie rozpisywac i uzasadniac szczegolowo dlaczego, ale mysle ze nie trzeba. Sam musisz wiedziec ze to nierealne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 lutego 2010, 14:28
Witam. Idealny temat . Sam doświadczyłem wielu rozczarowań i frustracji więc się podzielę tym co przeszedłem. Ja remontuję Typa 3 1600 L z 1971 roku więc w założeniu droższy w remoncie choć jak się okazuje koszty są zbliżone więc wysokie pod warunkiem że ma być to dobra robota. Może trochę przesadzę z tym co opiszę i jak postepuja u mnie poszczególne prace ale niech ocenią ci co robić będą remonty swych VW i wyciągną wnioski. Ot taka kolejna darmowa lekcja :).

Typa 3 kupułem 5 lat temu po długich poszukiwaniach. Szukałem dobrej bazy prawie rok. Jak dla większości z nas VW miał być dobry i tani :). Pierwotnie chciałem model z lat 60tych i najlepiej kombi ale jak się okazało z tym było bardzo trudno nawet w rodzinneh Germnii. Dzięki uprzejmości kolegi z Niemiec kupiłem Typa3 z 1971 roku. Na uwagę zasługiwał fakt iż nie miał żadnej dziury w podłodze a rdza była tylko powierzchowna ( na podłodze a płaty podłogowe do Typa 3 są bardzo trudno dostępne i bardzo drogie ). Auto było kompletne i jeżdżące. Długo się zastanawiałem ale rok poszukiwań i skromny ograniczony budżet zadecydował. Biorę. Koszt zakupu , przywozu i rejestracji na pojazd zabytkowy ( żółte tablice ) - 3,5 tyś. Po przywiezieniu auto wyglądało tak:

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się

Co dalej. Szybki przegląd i opcja " lekkiego łatania " , szybki lakier , przegląd zawieszenia, silnika a następnie bujanie się po zlotach :). Ale jak to bywa w życiu okazało się że dramat dopiero nastąpi.

Zdejmujemy karoserię i ??? :(

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się

... i okazało się że podłoga jest OK ale karoseria to juz lament i łzy . Szybka ocena stanu karoserii i zaczynają się poszukiwania nowych blach i reperaturek. W tym samym czasie podłoga zaczyna być remontowana. Karoseria czeka na blachy.

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się

I tu pewne ostrzeżenie. Pod namową lakiernika podłoga została oszlifowana szczotkami drucianymi założonymi na szlifierce i jak widać efekt był oszałamiający. Goła blacha. Później został położony podklad epoksydowy i czarny lakier kolor RAL 9005 . Nie była piaskowana bo w najbliższej okolicy nie było gdzie jej wypiaskować z racji rozmiarów a lakiernik twierdził że i tak przesadzam z tą dokładnością. Poźniej opiszę dlaczego się mylił. Poniżej podłoga po lakierze.

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się

Podłoga trafiła do garażu a na warsztat poszły zawieszenia. Dzięki temu że w moim mieście remontowano most zauważyłem że jego elementy są piaskowane . Zapakowałem do auta zawieszenia od Typa 3 i za flachę na tzw fuchę zostały wypiaskowane a następnie trafiły do lakiernika. Zawieszenia przed i po :

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się

Wszystko to zostało złożone w całoś. Wszystko nowe i pod okryciem trafia do suchego garażu w oczekiwaniu na budę.

Zdjęcie nie zachowało się

Koszt remontu podłogi 4 tyś. ( lakiery , nowe części ukł. hamulcowego , kierowniczego, amortyzatory , felgi , opony )

Mija prawie dwa lata i udaje mi się zebrać wszystkie potrzebne cześci blacharskie ( kanały grzewcze, reperatuki błotników tylnych , drzwi, klapa tył bez rdzy, błotniki przednie bez rdzy , mocowania zerzaków przód i tył , by rozpocząć remont budy. Koszt blach to 2,5 tyś.

Auto trafia do blacharza ale czeka na swoją kolej. Mija 6 miesięcy i nic się z nim nie dzieje. Blacharz jest dobry ale za czesto zagląda do kieliszka a jak otrzeźwiał to kończył Merca Pagodę z Niemiec więc prace się nie rozpoczynają. Dopada mnie frustracja ale cierpliwie czekam. Jak to mówią .Czekanie się opłaca. Dlaczego? Dlatego !!! Pewnego dnia przygotowując uszczekę między podłogę a karoserię zauważyłem w kilku miejscach na podłodze lekkie sporowacenia ( małe drobne bąbelki na lakierze ) . Zdrapałem je i SZOK :shock: . Oczom mym ukazała się rdza !!!!. Dwa i pół roku w suchym garażu . Dobre lakiery i taka niespodzianka. Szybka konsultacja z lakiernikiem . Oczywiście umył ręce. Wiem już że budy mi lakierowac już nie będzie. Co robić? Poczytałem trochę w necie. Podzwoniłem po firmach zajmujących się odrestaurowywaniem pojazdów . W jednej w Rudzie Śląskiej byłem nawiet kilka razy by podpatrzec jak oni robią auta. Dzięki uprzejmości właściciela tej firmy poznałem tajniki jego pracy ( wiadomo nie wszystkie :) ) i zapadła decyzja o piaskowaniu karoserii. Podłogi ponownie też. Rdza zagnieździła się w zakamarkach ( porach ) , których szczotka nie dała rady zedrzeć i po pewnym czasie wykwitła. Do piaskowania polecono mi bardzo drobny korund. Znalazłem w okolicach Wrocławia firmę , która wykorzystuje takie ścierniwo i dłuuuugich prośbach udało mi się na sobotę zaklepać termin.

Karoseria na lawete i do piaskowania. Dzwi , maski i błotniki też.

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się

Po tej operacji zobaczyliśmy że zakres prac blacharskich będzie większy niż zakładaliśmy .

Koszt piaskowania 1 tyś.

Następnie podkład kwasowy i epoksydowy na gołą blachę i do blacharza. W miedzy czasie znalazłem innego .Choć droższego to dokładnieszego i co ważne wszsytkie prace konsultowane były ze mną. Jedynym mankamentem był czas z racji tego iż prace nad Typem 3 były wykonywane z tzw doskoku w wolnym czasie . Mija kolejne dwa lata auto jest już gotowe brzy przejść kolejny etap remontu czyli lakierowanie.

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się

Tu szybka przymiarka do podłogi czy wszystko gra. Ustawienie szczelin na drzwiach, błotniikach. Próbne skęcenie całej budy do podłogi.

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się


Koszt samej robocizny 4 tyś. ( razem z wyspawanym wózkiem . Przyda się podczas lakierowania ). Wszystkie spawy cynowane.

Na zimę auto zostało zaparkowane w suchym garażu. Na wiosnę planuję kolejny etap prac.

Ponowne piaskowanie 500 zł - ale tylko miejsc gdzie były wykonywane prace blacharskie lub sodowanie ale to już całość auta. Rdzy mówię zdecydowane NIE nawet tej powierzchownej. Nauczył mnie przykład podłogi.

LAKIERNIK - 6 tyś .( lakiery kwasowe, epoksydowe , szpachle i lakiery z palety SIKKENS ).

TAPICER -- 3-4 tyś. Tapicerka skórzano materiałowa zbliżona do oryginału , dywaniki ,

SILNIK . Na początek lekko dłubnięte 1600 ( wykorzystam oryginał ) Walek ENGLE 110, Dellorto 36 , porting głowic , Mallory , Tłumik ceramiczny CSP itd - ok 6-7tyś. tyś ( większość części już mam ).

SKRZYNIA BIEGÓW AT - 1 tyś ( już mam ).

Chromowanie zderzaków - 1,5 tyś

O drobnicy nie piszę ( lampy, halogeny , przełączniki, listwy, lusterka , itp - zamienniki , oryginały , polerowanie, regenerowanie itp , itd ) bo tego nawet nie liczę a to też idzie w tyś złotych.

Nie liczę piaskowania , cynkowania, polerowania , chromowania czy lakierowania proszkowego drobnicy ale to też potężna kasa.

Jak łatwo policzyć wydałem już grubo ponad 17 tyś a do wydania jeszcze grubo ponad 10tyś. ( już wiem że nie starczy :(

Jak widać na moim przykładzie i przykładzie innych kolegów DOBRY remont do duża kasa i np cena 20 tyś za garbusa po kapitalnym remoncie wcale mnie nie dziwi. Takie są realia i taniego KAPITALNEGO remontu zrobic się nie da .

AMEN :)
VW Typ 1 - 1953 Zwitter
7 lutego 2010, 14:56
wow,
ale przyznac trzeba ze kawal dobrej roboty ;)
Tylko nie wiem czy ja bym dal rade sie piec lat bujac i nie moc sie przejechac a tylko ladowac kase.
Jestem ciekaw efektu koncowego.
Pozdrawiam.
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy