remont głowic a LPG

12 listopada 2008, 11:10
Nie zaczynajmy kolejnej bezsensownej dyskusji "za i przeciw LPG".
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 listopada 2008, 11:11
Bogdan napisał(a):
Bobas napisał(a):ale tak czy tak silniki z gazem nie żyją zbyt długo... :?

25 letni passat kupiony zagazowany z przebiegiem 200tys km teraz ma 400tys km i jezdzi non stop na gazie , odpalany na gazie jezdzi i nie zamierza przestac
12 letnia Carisma zagazowana z przebiegiem 100tys km teraz ma 230tys km przejechane bezawaryjnie na gazie nie liczac teraz komputera od gazu ktory zaczal swirowac a sam silnik nie budzi zastrzezen poki co.
moze i szybciej sie zuzywa na gazie ale tego nie potwierdze bo silniki nie byly rozbierane i jezdza dalej ale zadnych niepokojacych objawow nie zaobserwowano...
OOO =D> To jakies dobre instalacje muszą być..i wytrzymałe samochody :-D ja miałełem do czynienia głównie z francuzami gazowanymi(19,25,Clio,itp..przeważnie z instalacjami starego typu(co kierowca przełącza na to na czym chce jechać) no i w wiekszości przypadków historja była podobna..albo zatarta głowica(co się kończyło w efekcie zerwaniem paska i...no wiecie czym w silniku w czasie jazdy),albo przegrzane cylindry biorace olej...nie wspomne juz o powypalanych filtrach powietrza..rozwalonych pompkach paliwa ,a no i jeszcze zarżnięte wentylatory.. które w kułko chodziły...itd...Te nowe instalacje sterowane komputerem są mniej szkodliwe bo silnik chodzi na mieszanym paliwie...na niskich obrotach jest zasilany bezyną powyżej 2000 gazem.znajomy ma takie coś w starej Lagunie i (odpukać) jeździ do tej pory :-D tylko tłumik mu kiedyś zmieliłem po przerdzewiał :wink: bardzo przerdzewiał :wink:
:smt026 :smt023 :partyman:
12 listopada 2008, 13:53
Bobas napisał(a):Jak by ferdynand porsche zobaczył że ktoś do jego samochodu zamontował gaz....to by było... :smt068 :smt014 :axe: :smt062 :smt070 :smt071 :smt066
A Piast Kołodziej,?!.Ten to by dopiero powiedział... :-D ) Pozdrowienia dla wszystkich! :D
tutuj

Sursum corda !
12 listopada 2008, 14:00
tutuje napisał(a):
Bobas napisał(a):Jak by ferdynand porsche zobaczył że ktoś do jego samochodu zamontował gaz....to by było... :smt068 :smt014 :axe: :smt062 :smt070 :smt071 :smt066
A Piast Kołodziej,?!.Ten to by dopiero powiedział... :-D ) Pozdrowienia dla wszystkich! :D
Co tam piast...a nasz premier mały(były) to nie umie wygarnąć z gróbej rury....wszyscy znają chyba..."panie spie*** pan...."
:smt026 :smt023 :partyman:
12 listopada 2008, 14:23
Bobas napisał(a):
Bogdan napisał(a):
Bobas napisał(a):ale tak czy tak silniki z gazem nie żyją zbyt długo... :?

25 letni passat kupiony zagazowany z przebiegiem 200tys km teraz ma 400tys km i jezdzi non stop na gazie , odpalany na gazie jezdzi i nie zamierza przestac
12 letnia Carisma zagazowana z przebiegiem 100tys km teraz ma 230tys km przejechane bezawaryjnie na gazie nie liczac teraz komputera od gazu ktory zaczal swirowac a sam silnik nie budzi zastrzezen poki co.
moze i szybciej sie zuzywa na gazie ale tego nie potwierdze bo silniki nie byly rozbierane i jezdza dalej ale zadnych niepokojacych objawow nie zaobserwowano...
OOO =D> To jakies dobre instalacje muszą być..i wytrzymałe samochody :-D ja miałełem do czynienia głównie z francuzami gazowanymi(19,25,Clio,itp..przeważnie z instalacjami starego typu(co kierowca przełącza na to na czym chce jechać) no i w wiekszości przypadków historja była podobna..albo zatarta głowica(co się kończyło w efekcie zerwaniem paska i...no wiecie czym w silniku w czasie jazdy),albo przegrzane cylindry biorace olej...nie wspomne juz o powypalanych filtrach powietrza..rozwalonych pompkach paliwa ,a no i jeszcze zarżnięte wentylatory.. które w kułko chodziły...itd...Te nowe instalacje sterowane komputerem są mniej szkodliwe bo silnik chodzi na mieszanym paliwie...na niskich obrotach jest zasilany bezyną powyżej 2000 gazem.znajomy ma takie coś w starej Lagunie i (odpukać) jeździ do tej pory :-D tylko tłumik mu kiedyś zmieliłem po przerdzewiał :wink: bardzo przerdzewiał :wink:
A najbardziej od gazu psują się opony i hak do przyczepy :-D
tutuj

Sursum corda !
12 listopada 2008, 14:26
tutuje napisał(a):
Bobas napisał(a):
Bogdan napisał(a):
Bobas napisał(a):ale tak czy tak silniki z gazem nie żyją zbyt długo... :?

25 letni passat kupiony zagazowany z przebiegiem 200tys km teraz ma 400tys km i jezdzi non stop na gazie , odpalany na gazie jezdzi i nie zamierza przestac
12 letnia Carisma zagazowana z przebiegiem 100tys km teraz ma 230tys km przejechane bezawaryjnie na gazie nie liczac teraz komputera od gazu ktory zaczal swirowac a sam silnik nie budzi zastrzezen poki co.
moze i szybciej sie zuzywa na gazie ale tego nie potwierdze bo silniki nie byly rozbierane i jezdza dalej ale zadnych niepokojacych objawow nie zaobserwowano...
OOO =D> To jakies dobre instalacje muszą być..i wytrzymałe samochody :-D ja miałełem do czynienia głównie z francuzami gazowanymi(19,25,Clio,itp..przeważnie z instalacjami starego typu(co kierowca przełącza na to na czym chce jechać) no i w wiekszości przypadków historja była podobna..albo zatarta głowica(co się kończyło w efekcie zerwaniem paska i...no wiecie czym w silniku w czasie jazdy),albo przegrzane cylindry biorace olej...nie wspomne juz o powypalanych filtrach powietrza..rozwalonych pompkach paliwa ,a no i jeszcze zarżnięte wentylatory.. które w kułko chodziły...itd...Te nowe instalacje sterowane komputerem są mniej szkodliwe bo silnik chodzi na mieszanym paliwie...na niskich obrotach jest zasilany bezyną powyżej 2000 gazem.znajomy ma takie coś w starej Lagunie i (odpukać) jeździ do tej pory :-D tylko tłumik mu kiedyś zmieliłem po przerdzewiał :wink: bardzo przerdzewiał :wink:
A najbardziej od gazu psują się opony i hak do przyczepy :-D
eeeee na gazie nie ruszysz z piskiem :-D a o pociągnieciu przyczepy można zapomniec...nie ma sily tyle co bezyna :-D
:smt026 :smt023 :partyman:
12 listopada 2008, 14:30
Bobas napisał(a):
tutuje napisał(a):
Bobas napisał(a):
Bogdan napisał(a):
Bobas napisał(a):ale tak czy tak silniki z gazem nie żyją zbyt długo... :?

25 letni passat kupiony zagazowany z przebiegiem 200tys km teraz ma 400tys km i jezdzi non stop na gazie , odpalany na gazie jezdzi i nie zamierza przestac
12 letnia Carisma zagazowana z przebiegiem 100tys km teraz ma 230tys km przejechane bezawaryjnie na gazie nie liczac teraz komputera od gazu ktory zaczal swirowac a sam silnik nie budzi zastrzezen poki co.
moze i szybciej sie zuzywa na gazie ale tego nie potwierdze bo silniki nie byly rozbierane i jezdza dalej ale zadnych niepokojacych objawow nie zaobserwowano...
OOO =D> To jakies dobre instalacje muszą być..i wytrzymałe samochody :-D ja miałełem do czynienia głównie z francuzami gazowanymi(19,25,Clio,itp..przeważnie z instalacjami starego typu(co kierowca przełącza na to na czym chce jechać) no i w wiekszości przypadków historja była podobna..albo zatarta głowica(co się kończyło w efekcie zerwaniem paska i...no wiecie czym w silniku w czasie jazdy),albo przegrzane cylindry biorace olej...nie wspomne juz o powypalanych filtrach powietrza..rozwalonych pompkach paliwa ,a no i jeszcze zarżnięte wentylatory.. które w kułko chodziły...itd...Te nowe instalacje sterowane komputerem są mniej szkodliwe bo silnik chodzi na mieszanym paliwie...na niskich obrotach jest zasilany bezyną powyżej 2000 gazem.znajomy ma takie coś w starej Lagunie i (odpukać) jeździ do tej pory :-D tylko tłumik mu kiedyś zmieliłem po przerdzewiał :wink: bardzo przerdzewiał :wink:
A najbardziej od gazu psują się opony i hak do przyczepy :-D
eeeee na gazie nie ruszysz z piskiem :-D a o pociągnieciu przyczepy można zapomniec...nie ma sily tyle co bezyna :-D
Uff.... :roll:
tutuj

Sursum corda !
12 listopada 2008, 14:45
Bobas napisał(a):
tutuje napisał(a):
Bobas napisał(a):
Bogdan napisał(a):
Bobas napisał(a):ale tak czy tak silniki z gazem nie żyją zbyt długo... :?

25 letni passat kupiony zagazowany z przebiegiem 200tys km teraz ma 400tys km i jezdzi non stop na gazie , odpalany na gazie jezdzi i nie zamierza przestac
12 letnia Carisma zagazowana z przebiegiem 100tys km teraz ma 230tys km przejechane bezawaryjnie na gazie nie liczac teraz komputera od gazu ktory zaczal swirowac a sam silnik nie budzi zastrzezen poki co.
moze i szybciej sie zuzywa na gazie ale tego nie potwierdze bo silniki nie byly rozbierane i jezdza dalej ale zadnych niepokojacych objawow nie zaobserwowano...
OOO =D> To jakies dobre instalacje muszą być..i wytrzymałe samochody :-D ja miałełem do czynienia głównie z francuzami gazowanymi(19,25,Clio,itp..przeważnie z instalacjami starego typu(co kierowca przełącza na to na czym chce jechać) no i w wiekszości przypadków historja była podobna..albo zatarta głowica(co się kończyło w efekcie zerwaniem paska i...no wiecie czym w silniku w czasie jazdy),albo przegrzane cylindry biorace olej...nie wspomne juz o powypalanych filtrach powietrza..rozwalonych pompkach paliwa ,a no i jeszcze zarżnięte wentylatory.. które w kułko chodziły...itd...Te nowe instalacje sterowane komputerem są mniej szkodliwe bo silnik chodzi na mieszanym paliwie...na niskich obrotach jest zasilany bezyną powyżej 2000 gazem.znajomy ma takie coś w starej Lagunie i (odpukać) jeździ do tej pory :-D tylko tłumik mu kiedyś zmieliłem po przerdzewiał :wink: bardzo przerdzewiał :wink:
A najbardziej od gazu psują się opony i hak do przyczepy :-D
eeeee na gazie nie ruszysz z piskiem
To dobrze w sumie,oszczędza opony
Nieznośna lekkość butów
12 listopada 2008, 15:30
Dobra panowie spokuj!!!! I tak każdy ma swoje zdanie w temacie gazu...ja w tym troche siedziałem i mam hmm "negatywne" zdanie o tym paliwie :-D i o skutkach jego działania :-D nie ma co się dalej spierać bo chyba nic z tego pozytywnego nie wyjdzie :-D
:smt026 :smt023 :partyman:
12 listopada 2008, 16:03
Bobas Twoje pojecie na temat instalacji LPG jest niestety zatrwazajaco niskie np.
Bobas napisał(a):na niskich obrotach jest zasilany bezyną powyżej 2000 gazem
co jest nieprawą.

wiec raczej unikaj wygłaszania opini na tematy w których nie masz zielonego pojecia. taka propozycja z mojej strony.
Bobas napisał(a):Jak by ferdynand porsche zobaczył że ktoś do jego samochodu zamontował gaz....to by było...

VW były z fabrycznie montowaną instalacja na holtzgaz i to jeszcze za czasów życia wspomnianego Ferdynand, wcale bym sie nie zdziwił jak by sam je opracował.


Ale nierozumiem wcale co ma LPG do docierania prowadnic zaworów. mogłby ktoś mnie oswiecić?? Powaznie. Rozumiem ze prowadzi do szybszego wypalania zaworów, itd. ale prowadnice??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 listopada 2008, 16:40
Łysy napisał(a):Bobas Twoje pojecie na temat instalacji LPG jest niestety zatrwazajaco niskie np.
Bobas napisał(a):na niskich obrotach jest zasilany bezyną powyżej 2000 gazem
co jest nieprawą.

wiec raczej unikaj wygłaszania opini na tematy w których nie masz zielonego pojecia. taka propozycja z mojej strony.
Bobas napisał(a):Jak by ferdynand porsche zobaczył że ktoś do jego samochodu zamontował gaz....to by było...

VW były z fabrycznie montowaną instalacja na holtzgaz i to jeszcze za czasów życia wspomnianego Ferdynand, wcale bym sie nie zdziwił jak by sam je opracował.


Ale nierozumiem wcale co ma LPG do docierania prowadnic zaworów. mogłby ktoś mnie oswiecić?? Powaznie. Rozumiem ze prowadzi do szybszego wypalania zaworów, itd. ale prowadnice??

No moment moment...czy ja coś mówiłem o tym że jestem szpecem od LPG??bo może mi coś umkneło :wink:dlaczego nikt mnie nie rozumie? :wink: ja tylko pisze to z czym sie zetknołem,czym jezdziłem jakiś czas...mn. Lanos/Punto/ ..miały one tak ze jak stawałem np na czerwonym to gasła lampka gazu a zapalało sie paliwo...potem powyżej jakiejś tam predkości silnika znów był gaz(lanos zdaje sie 3000,punto 2000)...swoją drogą co w tym jest nie tak?jak dla mnie calkiem mądre.. Te samochody miały różne instalacje jeden był zdaje się Lovato ale nie jestem pewny na 100% a drugie nie pamietam... 8) tylko takie coś tylko zaobserwowałem w czasie jazdy :-D pozatym jak już wcześniej pisałem miałem mozliwość uczestniczyć w naprawach Renault no i czasami też trafiały sie gazowe patenty..sie napatrzyłem i nawymieniałem głównie zatarte zawory,popalone obudowy filtrów powietrza,no i poniszczone membranki w pompkach paliwa w starszych modelach gdzie jeszcze pompka była przy głowicy a nie w baku(potem doszliśmy że to efekt umieszczania w złym miejscu odciecia paliwa i pracy pompki "na sucho"):-D tyle!nie mądrze sie...nie jestem specem od gazu...i napewno nie będe!!!! :evil: a Ty łysy coś masz wspulnego z tą brażą? :wink:


A drugie to to że holtzgaz i to badziewie co teraz ludzie tankują to ma ciutke skład inny...to tak w ramach scisłości :wink: niby to jest LPG...ale z kad wiesz co oni tam naprawde leją żeby więcej zarobic?pogadaj z kimś kto zakładał gaz na samym początku jego karjery w polsce...co jakiś czas musieli podkręcać auta zeby moc im wruciła????skoro dystrybutory nie kantują to co jest nie tak?...

I tak daleko nam do pomysłowości Niemców :D

Co do zaworów...to polecam sobie obejżeć taką głowice zasilaną "tylko" gazem wtedy wszystko Ci sie wyjaśni :-D a najlepiej porównać bezynową i gazową...ślepy by zauważył róznice :wink:
:smt026 :smt023 :partyman:
12 listopada 2008, 17:02
Bobas napisał(a): Lanos/Punto/ ..miały one tak ze jak stawałem np na czerwonym to gasła lampka gazu a zapalało sie paliwo...potem powyżej jakiejś tam predkości silnika znów był gaz(lanos zdaje sie 3000,punto 2000)...

w nowszych instalacjach jest ewentualnie tak ze po przegazówce (np do 2000...3000rmp) przerzuca na LPG i tak zostaje niezalezenie od obrotów. chyba ze miałeś jakąś zepsutą instalacje
Bobas napisał(a):Ty łysy coś masz wspulnego z tą brażą? :wink:

Zawodowo nie
Bobas napisał(a):A drugie to to że holtzgaz i to badziewie co teraz ludzie tankują to ma ciutke skład inny...to tak w ramach scisłości :wink:

mysle ze holtzgaz miał nielepsze własciwości opałowe od LPG
Bobas napisał(a):niby to jest LPG...ale z kad wiesz co oni tam naprawde leją żeby więcej zarobic?pogadaj z kimś kto zakładał gaz na samym początku jego karjery w polsce...co jakiś czas musieli podkręcać auta zeby moc im wruciła????skoro dystrybutory nie kantują to co jest nie tak?...

ale czy ja gdzieś napisałem ze jest inaczej??????? to co nam serwuja stacje benzynowe nadaje sie napewno nie do samochodu - dotyczy to benzyny ropy i gazu
Bobas napisał(a):I tak daleko nam do pomysłowości Niemców :D

w dziedzinie "patentów" mysle ze sporo z nami przegrywają
:P
Bobas napisał(a):Co do zaworów...to polecam sobie obejżeć taką głowice zasilaną "tylko" gazem wtedy wszystko Ci sie wyjaśni :-D a najlepiej porównać bezynową i gazową...ślepy by zauważył róznice :wink:


Niewiem ile widziałeś w swoim zyciu wypalonych zaworów i ile rozebrałeś silników zasilanych LPG i benzyną (tego samego rodzaju i o tym samym przebiegu eksploatowanych w tych samych wrunkach) aby snuć pewne osądy.

moje pytanie jest jasne: co maja do rodzaju zasilania prowadnice zaworów?? bo tego własnie nierozumiem
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 listopada 2008, 17:54
A ja już wiem,dlaczego po remoncie głowic nie należy przez pierwsze 2000-3ooo km używać LPG.Zadałem sobie bowiem pewien trud,i zadzwoniłem do kilku warsztatów regenerujących m.in. głowice.I dowiedziałem się tam,że w przypadku np. regeneracji gniazd zaworów (to mój przypadek),"zdziera się" wierzchnią,a więc twardą warstwę metalu.Tak więc używanie LPG,mającego wysoką temp. spalania,może spowodować wypalenie tego "bardziej miękkiego"gniazda.Zjawisko to znika po przejechaniu minimum 2 tys.km.,a to na skutek mechanicznego "uklepania"(utwardzenia) przez pracujący zawór.Przekazuję to jako laik,a więc nie roszczę sobie prawa do nieomylności Pozdrawiam :P
tutuj

Sursum corda !
12 listopada 2008, 17:57
a wysoka temperatura bierze sie z źle wyregulowanej instalacji i jest to zjawisko dość powszechne
12 listopada 2008, 18:03
vwandal napisał(a):a wysoka temperatura bierze sie z źle wyregulowanej instalacji i jest to zjawisko dość powszechne
czy aby w swietle nauki to pewne"
tutuj

Sursum corda !

← Pytania i problemy