Remoncik wiatrowego silnika :) plus dalsze zmagania

19 lutego 2011, 01:47
pepe napisał(a):No Browix ostro działasz :) to kiedy wyjeżdżamy ? :) juz nie mogę się doczekać :P \:D/



noo proszę :shock: witamy :-D
19 lutego 2011, 06:15
witam witam :P postanowiłem sie zalogować i również aktywnie uczestniczyć w pracach nad ogiem :) dzisiaj jestem nawet umówiony z Browarem w garażu i będziemy działać... zapewne pojawią sie następne zdjęcia i komentarze :) pozdrawiam wszystkich śledzących postępy pracy nad moim dzieckiem :-D
Wszystko zmierza ku końcowi...
19 lutego 2011, 09:18
pepe napisał(a):witam witam :P postanowiłem sie zalogować i również aktywnie uczestniczyć w pracach nad ogiem :) dzisiaj jestem nawet umówiony z Browarem w garażu i będziemy działać... zapewne pojawią sie następne zdjęcia i komentarze :) pozdrawiam wszystkich śledzących postępy pracy nad moim dzieckiem :-D

hehehe , no prosze to się porobiło :D::D:D:D Teraz to się nic nie ukryje :P:P

Stopkę zmień koniecznie .
pepe napisał(a):No Browix ostro działasz :) to kiedy wyjeżdżamy ? :) juz nie mogę się doczekać :P \:D/





Hmmm , to zależy od tego ile jeszcze rzeczy odkryje ale generalnie ma się ku końcowi ;P
Strona trójmiejskich garbusiarzy.

www.oldvw.pl
19 lutego 2011, 17:23
Dziś pracowity poranek. Pepe wpadł poprzeszkadzać :P





Kocham ciężką robotę , mógłbym się na nią patrzeć godzinami :P



Zdecydowałem się wyciąć drugą kratkę. Uszy muszą być czyste. Tym bardziej, że z drugiej strony było identycznie.







Z przodu też się robota posunęła .




Tymczasem ucho się wyczyściło :P



Przydała by się jakaś mała piaskareczka.





No i na dziś wystarczy ;P



Trzeba w końcu trochę odpocząć :D
Strona trójmiejskich garbusiarzy.

www.oldvw.pl
19 lutego 2011, 18:09
wszytko wyszło dzisiaj doskonale, w trójke to naprawde " pimp my ride ":)
Wszystko zmierza ku końcowi...
24 lutego 2011, 00:20
Ogólnie temat nadaje się na ten z cyklu Pimp'n. W lublinie jest kilku zapaleńców, którzy w przeciągu 3 miesięcy zrobili z prawie totalnego złoma T3, fajną furę, łącznie z środkiem silnikiem kołem i zawieszeniem, ale jak 4 -6ludzi na raz pracuje to o wiele szybciej każda robota się porusza :D
Top Quality Car Body Panels
www.tlocznia-blach.pl
24 lutego 2011, 08:56
Schackall napisał(a):Ogólnie temat nadaje się na ten z cyklu Pimp'n. W lublinie jest kilku zapaleńców, którzy w przeciągu 3 miesięcy zrobili z prawie totalnego złoma T3, fajną furę, łącznie z środkiem silnikiem kołem i zawieszeniem, ale jak 4 -6ludzi na raz pracuje to o wiele szybciej każda robota się porusza :D
hmm są prace przy których najlepiej się pracuje we dwie osoby:-) do tego wieczorami hehehe pozdro i powodzonka
GG (kontakt usunięty)
VW 1200 59r ,VW 1200 63r , fiat 126p 82r
fiat 126p 77r Warszawa 224 70r komar2320
SAME LEGENDY:)

Zdjęcie nie zachowało się
26 lutego 2011, 11:39
To się ostanio pochorowałem ale to za chwilę ;P

Porcja zaległych fotek.
Odwiedził mnie Olo , stęsknił się za szlifierką ;) Możecie też pod patrzeć rzadką technikę podpierania się czołem ;P



Ja polazłem z dawcy wymontować reperaturki. Mróz trzaskał niesamowity , było -18 stopni i drugi raz takiej głupoty nie zrobię , bo dopiero dzisiaj w miarę normalnie się czuję . Dawca stoi w nieogrzewanym składziku.

Ogólnie to ta część wygląda na zdrową



Już po wycięciu widać słaby punkt wszystkich ogórków. Ten słupek jest bardzo blisko blachy zewnętrznej i zawsze tam coś gnije.



Niestety cały trud na nic , o ile zewnętrznie wszystko było super , to od środka już wafelek :/ .



Niepotrzebnie walczyłem na mrozie , po powrocie zdążyłem wyczyścić ucho .



No i wspólnie wyrezaliśmy wszystko co trzeba było z przodu .



No i niestety na cały tydzień odpadłem .
Strona trójmiejskich garbusiarzy.

www.oldvw.pl
1 marca 2011, 21:08
Trochę naprzód ...

Trzeba było wymienić tą część podszybia , zrobił się z niej wafelek.





Nowy dogięty elemencik prawie pasuje tylko trzeba go trochę przyciąć.



Tylko jeszcze go pomalowałem od środka welnoxem aby nie rdzewiał.



Tutaj też wyczyszczone i pomalowane .



W połowie spawania ale już praktycznie uzupełnione tak że ślady nie będzie.



Nojka pewex, cały spaw uzupełniony do jednolitej powierzchni.





No i trzymanie maskownicy .



W oknie na przeciwko sówanek trzeba było lekko poplombować , reszta zdrowiutka .





No i wyszlifowane






Taki sobie pracowity dzionek. Teraz czekam na elemnety na tył , trzeba je podoginać z blachy. W takim razie następnym razem prysne to co zostało do przyśnięcia oraz przygotuję może uszy do zamknięcia.
Strona trójmiejskich garbusiarzy.

www.oldvw.pl
2 marca 2011, 04:41
Witam. Bardzo lubię temat cynowania i przeczytałem cały temat od początku do końca. i po przeglądnieciu zdjęć oraz paru zdaniach potwierdzających obserwacje. Do obróbki cyny używasz szlifierki co jest po części marnotrawstwem cyny. Wiory cyny obrobionej np pilnikiem mozna zebrac i ponownie przetopic. Owszem jest to bardziej pracochlonne ale bardziej oszczedne i mniej szkodliwe
2 marca 2011, 19:43
Tutaj idziemy na jakość nie na ilość...materiał ponownie przetopiny nie bedzie posiadał takich samych właściwości jak materiał rodzimy. Przy takim nakładzie finansowym 2kg-5kg nie mają więszego znacznia. pozdr.
Wszystko zmierza ku końcowi...
2 marca 2011, 20:54
Jakość to widać i jest super:) pochwalam taka robote swoje cudo też będę cynowac co prawda to nie garb czy ogór ale też vw tyle że polo. a tak z ciekawości mieliście styczność z woskiem Wurth do cynowania
3 marca 2011, 09:09
bruczyk napisał(a):Witam. Bardzo lubię temat cynowania i przeczytałem cały temat od początku do końca. i po przeglądnieciu zdjęć oraz paru zdaniach potwierdzających obserwacje. Do obróbki cyny używasz szlifierki co jest po części marnotrawstwem cyny. Wiory cyny obrobionej np pilnikiem mozna zebrac i ponownie przetopic. Owszem jest to bardziej pracochlonne ale bardziej oszczedne i mniej szkodliwe

Hej , generalnie cyna po zeszlifowaniu jest zanieczyszczona grudkami metalu . Ciężko jest to odseparować więc powtórny przetop przeważnie jest niemożliwy . Zresztą udaje mi się robić tak aby tej cyny relatywnie mało się marnowało.
pepe napisał(a): Przy takim nakładzie finansowym 2kg-5kg nie mają więszego znacznia. pozdr.

Na ogóra zużyłem jak narazie 3,5 kg cyny.
bruczyk napisał(a):Jakość to widać i jest super:) pochwalam taka robote swoje cudo też będę cynowac co prawda to nie garb czy ogór ale też vw tyle że polo. a tak z ciekawości mieliście styczność z woskiem Wurth do cynowania

Nie przesadzajmy z tą jakością ;P . Jest zrobione wmiarę dobrze, pewne rzeczy zrobił bym inaczej ale zawsze to jest chłodna kalkulacja między kosztami a możliwościami .
Z pastą wurth mam styczność i bardzo dobrze mi się z nią pracuje.
Karo napisał(a):browar, z podziwem śledzę przedstawiane przez ciebie działania, dobra robota! szacunek Smile

Ciesze się że kobietom też się podoba ;)
Strona trójmiejskich garbusiarzy.

www.oldvw.pl
3 marca 2011, 12:16
browar napisał(a):
bruczyk napisał(a):Jakość to widać i jest super:) pochwalam taka robote swoje cudo też będę cynowac co prawda to nie garb czy ogór ale też vw tyle że polo. a tak z ciekawości mieliście styczność z woskiem Wurth do cynowania

Nie przesadzajmy z tą jakością ;P . Jest zrobione wmiarę dobrze, pewne rzeczy zrobił bym inaczej ale zawsze to jest chłodna kalkulacja między kosztami a możliwościami .
Z pastą wurth mam styczność i bardzo dobrze mi się z nią pracuje.
Kolega chyba pytał o wosk a nie pastę :) Zapewne ten do maczania deseczki żeby się cyna do niego nie lepiła.
1973 VW Typ 2 1600 Kombi
1975 VW Typ 1 1303 Karmann Cabrio

← Raporty garażowe