Wreszcie mam silnik 1,8

23 września 2004, 02:13
ale odrazu wlałes ten olej?I po ilu km wymieniłes na nowy?
Red 1302
23 września 2004, 13:29
jacke napisał(a):Pełny syntetyk mobila wszystko było w silniku nowe i dotąd nic nie cieknie

Niedobrze. Zmien na mineralny. Jesli masz watpliwosci, zadzwon do Chrisa. Powie Ci to samo.
24 września 2004, 00:27
Ja składam podobny silnik i zalałem semisyntetyc 10/40,zobaczymy jak sie bedzie sprawował...
Red 1302
25 września 2004, 03:10
Dzis odpaliłem moj silniczek 1600
-tłoki i cylindry Mahle 85,5
-wałek scat c35(110)
-głowice 40 & 35,5
-pompa oleju schadek 26mm
-Koło zamachowe od ogora 215-odciazone(1360g)
-gazniki podwojne solexy 40
-tłumik economy 4in1
-lekkie szklanki popychaczy scat
zobaczymy jak bedzie sie sprawował... ale czuc ten power!
Red 1302
28 września 2004, 12:56
Jacke a zrobiłes odpowietrzenie przez pokrywy głowic? I czy dociagałes pozniej jeszcze raz głowice gdzies po 500-1000 km?
Red 1302
28 września 2004, 17:49
nie odpowietrzania nie zrobiłem ale za to kupiłem śruby regulacyjne zaworów tzw stopa słonia bo mi przy mocniejszych sprężynach zaworowych nie wytrzymywaly orginalne i się ścierały.głowicy nie dociągałem bo mi przykręcił z większym momentem od razu
29 września 2004, 14:56
Jak Ci sie sprawuje pełny syntetyk,kto Ci go polecił?Ja zalałem połsyntetyk ale teraz musze juz zmienic i nie wiem na jaki???
Red 1302
29 września 2004, 18:11
syntetyk dobrze się sprawuje tylko słabo odbiera ciepło z silnika i może powodować wycieki w silniku .u mnie narazie nic takiego nie ma jesli pojawią się wycieki to z niego zrezugnuję ,jeśli chodzi o to ciepło to dzięki temu olej się mniej stazeje ale jednocześnie mogą byc przekłamania temperatury na czujniku bo silnik będzie cieplejszy niz olej
30 września 2004, 14:53
Moga byc po prostu problemy z chlodzeniem silnika, ot co. Dlatego nie ma sensu syntetyka stosowac. Zwlaszcza jak sie w silnik troche zainwestowalo. Po prostu garbowa konstrukcja nie jest przewidziana do syntetycznych olejow, ani te oleje do garbowej konstrukcji.
30 września 2004, 18:30
a jaka powina byc własciwa temperatura garbowego silnika??
1 października 2004, 17:47
dabtuner napisał(a):co jest nikt nie wie :?: :roll: :shock:
z tego co widzialem u kuzyna to jakies 80-90 stopni - po rozgrzaniu... czyli w sumie standard jak dla silnikow... tak mi sie wydaje...
troche sie mu bardziej nagrzal podczas parady... no ale jak tak wolno sie jedzie i ma sie przymkniete do polowy chlodzenie to sie nie ma co dziwic...
moze ktos mnie sprostuje jak sie myle...
GG (kontakt usunięty)
5 października 2004, 13:17
Tak, mylisz sie ;)
troche.
Garb to nie Polonez, nie grzeje sie w korku. Tu nie ma hlodnicy wody, ktora musi owiewac ped powietrza. Chlodzenie nie zalezy od predkosci samochodu, tylko od predkosci silnika i jego obciazenia. A w korku jest niewielkie. Zreszta gdyby sie Garb stojac grzal, to by jego silnikow nie sprzedawali na stacjonarne, przemyslowe.
Co do temperatury. Optimum to mniej wiecej 90. 80 to ciut malo. Ale moze byc tez wiecej, 110 to nie tragedia, zwlaszcza jesli nie jest stale. Jak okazjonalnie dojdwie do 120 to tez nie ma co wlosow z glowy rwac, ale to juz granica i nie na dluzsza mete. Oczywiscie potrzebny jest dobry olej, a nie gowno o 5 zlotych tansze i trzeba pamietac, ze wskazniki samochodowe to nie sa precyzyjne urzadzenia, maja duze bledy a wskazania zaleza od umiejscowienia czujnika. No i temperatura oleju to nie jest dokladnie temperatura camego silnika, olej moze byc chlodny podczas gdy niektore elementu sie przegrzewaja.
5 października 2004, 17:57
qubek napisał(a):Tak, mylisz sie ;)
troche.
Garb to nie Polonez, nie grzeje sie w korku. Tu nie ma hlodnicy wody, ktora musi owiewac ped powietrza. Chlodzenie nie zalezy od predkosci samochodu, tylko od predkosci silnika i jego obciazenia. A w korku jest niewielkie. Zreszta gdyby sie Garb stojac grzal, to by jego silnikow nie sprzedawali na stacjonarne, przemyslowe.
Co do temperatury. Optimum to mniej wiecej 90. 80 to ciut malo. Ale moze byc tez wiecej, 110 to nie tragedia, zwlaszcza jesli nie jest stale. Jak okazjonalnie dojdwie do 120 to tez nie ma co wlosow z glowy rwac, ale to juz granica i nie na dluzsza mete. Oczywiscie potrzebny jest dobry olej, a nie gowno o 5 zlotych tansze i trzeba pamietac, ze wskazniki samochodowe to nie sa precyzyjne urzadzenia, maja duze bledy a wskazania zaleza od umiejscowienia czujnika. No i temperatura oleju to nie jest dokladnie temperatura camego silnika, olej moze byc chlodny podczas gdy niektore elementu sie przegrzewaja.

a mi Marcy$ powiedził ze 100 to absolutny max
najlepiej 80 -90stopni
a wydaje mi sie ze na silnikach garbowych to on sie zna :)
6 października 2004, 12:21
Hmm
A ja jednak pozostane przy swoim :) Optimum to 90. 100 stopni to normalna wartosc podkreconych sillnikow i to wcale nie maksymalna wystepujaca. Wiec raczej nie jest maksem chocby z tego wzgledu. Zreszta to raptem 10 stopni wiecej niz optimum. Oczywiscie zaznaczam, ze jak masz ciagle 120 to jest to problem, ale jesli to jest maks przy ostrym potraktowaniu to nie spowoduje to tragedii. Oczywiscie znowu zakladajac ze ktos pamieta ze nie katuje sie silnika przez dluzszy okres bez dania mu oddechu. A jezeli masz watpliwosci, skonsultuj sie z Chrisem. Bo jesli roznie sie opinia z Marcysiem to raczej tylko z tego powodu, ze ktorys z nas przespal ktoras z lekcji, bo chodzimy do tej samej szkoly ;)

← Rasowanie