Dzikowy napisał(a):hades307 napisał(a): więc teoretycznie jeżeli bym jeździł w polsce po za irlandią to nie muszę tu płacić podatku drogowego
Płaciłbyś polski w paliwie jak wszyscy. I to jest rozwiązanie, które mi pasuje. Coś czuję, że dziecko wyleją z kąpielą. 
Bo to jest dobre, bardzo sprawiedliwe, wydajne i tanie w sciaganiu rozwiazanie. My mielismy taki podatek jaki teraz jest w w wielu krajach Unii i jaki Unia poleca. Kilkanascie lat temu. Tylko ze my zaczynalismy gospodarke rynkowa tworzyc z poczatkiem lat 90tych. Robiac od nowa, mielismy okazje zrobic wiele rzeczy lepiej niz to jest krajach Unii, ktore maja jakis dany, budowany od dziesiatek lat system z roznymi nalecialosciami i skostnieniami. Pod wieloma wzgledami jestesmy od Unii nowoczesniejsi - w tym wypadku jest to ewidentniejszy przyklad. Sek w tym ze nikt nie odwarza sie tego glosno powiedziec. Powiedziec: "Hola! To nie tak ze my nie mamy podatku i nie wymuszajcie na nas jego wprowadzenia. My go mamy, tylko ze jestesmy z nim dwa kroki dalej niz wy!" Ale powiedz to np Francuzom, ktorzy maja denna, socjalistyczna, niewydolna gospodarke i uwazaja ze to nie fair ze inni sa lepsi. Dlatego wprost domagaja sie, zeby inni swoje systemy pogarszali (np podnoszac podatki) bo to zeby to oni sie ulepszyli nie dopuszczaja na mysl.
Niestety obawiam sie ze ten podatek, moze w lagodniejszej formie, ale zostani wprowadzony. Bo nawet rozsadni dziennikarze motoryzacyjni (wczoraj mialem okazje o tym dyskutowac) dali sobie juz tak wtloczyc te bzdety do glowy, ze bez mrogniecia mowia ze "ale przeciez jest oczywiste, ze przemysl motoryzacyjny trzeba wspierac". Mimo ze to absolutnie oczywiste nie jest. Tak samo jak nie jest oczywiste ze trzeba dotowac (tzn ze my wszyscy musimy sie zrzucac na) przemysl pogrzebowy czy kwiaciarski. Nikt juz nie powie producentom samochodow zeby, jesli chca sprzedawac wiecej, zaczeli produkowac po prostu lepsze i tansze produkty