co lepsze- dłubnięte t1 1,6 czy mało dłubane t4 2,0?

16 marca 2010, 14:22
nic nie marnieje tylko czeka na porządny remont :P chyba że się skuszę i jak juz będzie mechanicznie sprawny to go odnowię tak żeby był jednego koloru i żeby do czasu gruntownego remontu dało się nim poruszać po drogach, ale to zalezy od wolnego czasu którego nigdy nie mam

wracając do sprawy silników, ma ktoś ten gotowy przepis na 1,6 lub 2,0?
głównie chodzi mi o to czy w moim przypadku jest sens kupować niestandardowy wałek (niezbyt wygórowane ombicje jeśli chodzi o moc) czy poskładać na oryginale i tylko dolotem i wydechem się bawić? chciałbym uniknąć sytyacji że kupię najłagodniejszy wałek z niestandardowych i nic on praktycznie nie da, albo nie da przy tej konfiguracji którą złoże

jeszcze raz proszę o konkretne info w tym temacie bo głównie wałek blokuje mi poskładanie bloku silnika i cylindrów (zarówno w 1,6 jak i 2,0), a może ma ktos tanio do sprzedania taki wałek/ wałki? stwierdził że będzie budował coś jeszcze mocniejszego na ostrzejszym wałku i coś potrzebuje pozbyć? :P

czekam na podpowiedzi co robic
16 marca 2010, 14:44
kubakrakóf napisał(a): ma ktoś ten gotowy przepis na 1,6

przepis brzmi: wałek W110 (+skrecane wałki, lepsze szkalanki i sprezyny zaworowe, obrobione głowice - spręż 8,5, gaźniki dellorto 36 (+spasowane kolektory) jakiś wydech, jak ma być clasic optycznie to moze supersporta) jakiś zapłon odsrodkowy
kubakrakóf napisał(a):lub 2,0?

Jak dołożysz do 2,0 drla/idf 40 spasujesz ładnie kolektory, i dasz jakiś wydech podwyższysz sprężanie (fajnie by było dorwać do niego głowice od 1,8 ) to bedziesz miał silnik którym bedzie mozna wyrywać drzewa :) mozna założyć wałek delikatny który bedzie obsługiwał hydraulioczne popychacze. o szczegóły pytaj kolege który tak własnie to wszystko zrobił http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=10662

moj wywód jest teoretyczny, ale wg mnie typ4 wyniesie podobne pieniadze w ww konfiguracjach (no moze nie az tak strasznie dramatycznie wiecej bynajmniej :P ), przy wiekszej seryjności silnika, co sie wiaze z wieksza trwałościa. A bedzie mocny jak tur :)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 marca 2010, 22:09
dzięki, napiszę do kolegi od t4 w najbliższym czasie, natomiast może ma ktoś jeszcze inne propozycje, może bardziej szczegółowe, idealnie dla mnie by było, tak jak pisałem na początku, gdyby ktoś mi napisał, że złożył taki silnik na konkretnych częściach (dane, koszty, rezultaty)

co do t4 to nie dłubałbym na pewno nic przy układzie korbowo-tłokowym i przy wałku, ew tylko głowice, gaźniki i wydech, chyba że ktoś ma tańszy sklep z częściami niż np garbusy.pl, gdzie wałki do t4 są za ponad 700zł :/
18 marca 2010, 10:05
jaqo moze miec jakies walki do typ IV. Nie wiem na pewno i nie wiem po ile, musialbys sie jego spytac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 marca 2010, 10:27
[quote="Łysy"]
kubakrakóf napisał(a):
kubakrakóf napisał(a):lub 2,0?

o szczegóły pytaj kolege który tak własnie to wszystko zrobił http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=10662

Odnosnie mojego silnika typ4 .... to jestem na ukonczeniu. Dół mam złozony. Wentylator prawie ukończony. Do zrobienia została obudowa. Pytasz o koszty ? Ja u siebie zmieniałem wałek rozrządu, szklanki na mechaniczne, stopień spręzania, nowe zawory, nowe koło wałka rozrząddu, szlify, panewki nowe, tłoki z cylindrami nowe itp itd. W sumie wymieniłem najwazniejsze rzeczy...ale tez nie ingerowałem niewiadomo jak. W chwili obecnej silnik kosztuje mnie około 8 tys zł. Praktycznie większośc części od tyki, gaźniki od Gabi-car, planowanie głowic Bestya. Chłodzenie od Corteza...reszte praktycznie sam robiłem...a koszty i tak spore. Mimo wszystko chociazby po rozmowach z Cortezem, jakie on odczuwa róznice między typ 1 a typ 4 .... polecam T4.
pozdrawiam
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
22 marca 2010, 21:59
ktoś ma jeszcze jakieś gotowe przepisy na w/w silniki?

narazie skupiłem się na składaniu hamulców, więc juz niedługo garbusek (po jakis 20 latach stania w stodole) pojedzie na przejażdżkę trochę dłuższą niż na lawetę i z powrotem:P....

.....ale nad silnikiem myślę dalej więc proszę o dalsze uwagi/podpowiedzi
23 marca 2010, 08:25
Zbieraj kase...przepis sie znajdzie :)
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
23 marca 2010, 11:37
najpierw wolałbym wiedzieć na co zbieram kasę :) poza tym muszę jakoś w niedługim czasie złożyć blok silnika 1,6, żeby sie nie walał po garażu i pasowałoby mi wiedzieć czy pakować wałek 110 czy seryjny, jakie popychacze, czy jakaś inna obróbka, żeby drugi raz nie robić tego samego, cylindry i tłoki mam prawie nowe (płaskie denka), więc potem zostałyby głowice do zrobienia a reszta znowu za jakiś czas, ale wcześniej trzeba mieć plan (na pewno nie taki jak kolega na pow. 8 tyś:P ale duuuuużo tańszy)
23 marca 2010, 14:29
Łysy napisał(a):

Jesli cena sie nie różnia, to po co budwać mniejszy silnik?? :-D :-)

Może żeby dłużej pożył ? :wink:
23 marca 2010, 14:34
Na logie dluzej pozyje wiekszy.

Jednak kolega nie ma duzo pieniedzy, chce cos niezbyt skomplikowanego i ma wiekszosc czesci zeby zlozyc 1600. Dlatego ja bym na jego miejscu zlozyl pewnie 1600. Bedzie najaniej (na pewno duuuzo taniej niz 1776/1915), a dzieki temu ze taniej, bedzie mozna silnik dopracowac i zlozyc porzadnie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 marca 2010, 21:04
właśnie coraz bardziej skłaniam się do poskładania 1600, kupię wałek za ok370zł (chyba) albo od kogoś taniej używkę, panewki, pierścienie, komplet uszczelek, wyważę wał z kołem, z głowicami też pasowałoby coś zrobić , gaźniczki juz mam tylko muszę zregenerować, do tego wydech wyglądający na klasyczne 2 gwizdki, może dodatkowy obieg oleju- chciałbym chociaż filtr, może też chłodnica, ale jak nie będzie katowany to chyba nie będzie potrzebna i to chyba tyle co zgrubsza,

w związku z tym:

pytanie nr1: czy można określić ile daje wałek np110 w stosunku do serii? o ile ktoś potafi powiedzieć co daje sam wałek, albo jakie daje dalsze możliwości i czy jest rzeczywiście konieczny? bo jak polepsza parametry np 5% to chyba w moim przypadku szkoda kasy i lepiej skupić się na gaźnikach, głowicach i wydechu

pytanie nr2: czy trzeba zmieniać jakoś aparat zapłonowy jeśli silnik nie bedzie wysoko kręcony?

pytanie nr3: czy w przypadku głowic bawić się w konkretniejszą obróbkę głowic wraz ze zmianą gniazd i zaworów? czy tylko trochę splanować, dopracować komory i ....powiększyć kanały, wypolerować, cokolwiek?

pytanie nr4: czy w przypadku silnika garbusowego duzo daje zmiana wydechu? wiem ze taki 4w1 centralnie+ tłumik/tłumiki pewnie tak, ale jakbym założył taki kształtem podobny do oryginału? kiedyś widziałem takii czarny od razu z 2 końcówkami troche grubszymi niż std, w sklepie vw chyba niecałe 400zł kosztował, niestety teraz nie mogę go znaleźć żeby konkretnie się zapytać :/
23 marca 2010, 21:14
ad 1 - watpie czy da sie okreslic tak dokladnie. Ja bym walek zmienil
ad 2 - jak masz dwa gazniki to nie wiesz czy seryjny aparat bedzie dobrze dzialal, bo wyjscie na podcisnienie masz tylko w jednym. A jako ze nie jestes w stanie tego bez hamowni sprawdzic... lepiej wymienic na odsrodkowy. Teoretycznie to seryjny (odsrodkowo-podcisnieniowy) jest lepszy.
ad 3 - nie bawilbym sie w jakas wielka obrobke. Zawory i gniazda sa drogie. Druga opcja, jesli potrafisz to dobrze zrobic, moze pomoc
ad 4 - dobry wydech powinien pomoc. O ile? Nie wiem. Ja na przyklad eksperymentowalem ze zmiana VW motorsport naseryjnego Ernsta i wielkiej roznicy nie bylo. Tyle ze miedzy zdjeciem jednego a zalozeniem drugiego uplynelo sporo czasu, a osiagow nigdy nie mierzylem, wiec to zaden test.

W jakim stanie masz blok?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 marca 2010, 11:22
qubek napisał(a): W jakim stanie masz blok?

bloku jeszcze dokładnie nie oglądałem, luzu na wale nie ma raczej, natomiast poszła jedna panewka korbowodowa, taki juz kupiłem, dopiero będę rozbierał i oceniał co jest do zrobienia, mierzył czy nie było coś już szlifowane i dopiero będą dalsze decyzje, ale jak już rozbiorę to chciałem w miarę szybko złożyć chociaż sam blok żeby było już w 1 kawałku

nie wiem czy jak gniazda pod panewki główne będą ładne to i tak oddać blok do osiowania? i juz na nadwymiar zewnętrzny panewki dać? czy jak jest ok to zostawić?
wał kupiłem od kogoś z forum, niby 2 szlif, jest do niego kpl panewek, ale coś pokombinowane było bo panewka przy kółku pasowym jakby skrobakiem była rozwiercana :shock: , ta przy kółku wałka też jakaś dziubnięta, dopiero jak pomierzę to sie okaże co ktoś porobił, mam nadzieję że wał jest rzeczywiscie cały wyszlifowany na odpowiednie wymiary a nie np każdy czop na inny, bo będę musiał oddać znowu do szlifu a nie po to kupiłem niby gotowy :evil:

← Rasowanie