Mój dupowóz/zimowóz/drugowóz

10 lutego 2012, 15:47
qubek napisał(a):To akurat sa drobiazgi i nie powinienes miec z nimi problemow, ale pamietam ze byla tez kwestia silnika (glowicy, uszczelki pod glowica?)

A moze wszystko na raz bylo kwestia mechanika? Cholera wie. Tak czy siak dobrze, bo Mazda fajniejsza o kilka rzedow wielkosci, przy calym szacunku dla Octavii.

Tak na marginesie, to miales Octavie II

A New Beetle jest garbusem II? Chyba nie... Miałem Ocvatvię I, rocznik 98. Co do głowicy - fakt - to był jeden z większych problemów. Płyn chłodniczy zaczął przeciekać do cylindrów. Problem próbowałem usunąć dwukrotnie. Splanowałem głowicę etc... Możliwe, że zawiniło pęknięcie tulei albo coś jeszcze innego. Jednego nie mogę odmówić Octavii - była przecudna lakierniczo. Po 12 latach nie było na niej właściwie grama rdzy. Nawet od spodu była bielutka.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
10 lutego 2012, 15:53
Nie rozumiem twojego argumentu. New Beetle nazywal sie New Beetle, a Garbus nazywal sie typ 1. Czyli inaczej. Przeznaczenie mialy tez inne - jeden byl samochodem klasy... nazwijmy to sredniej, a drugi byl samochodem klasy retro-fun-car.

Natomiast zarowno twoja Octavia jak i pierwsza Octavia nazywaly sie tak samo i byly samochodami podobnej klasy i o tym samym przeznaczeniu. Dlatego miales Octavie II
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 lutego 2012, 16:35
obydwa pskudne :-D :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
10 lutego 2012, 16:49
Łysy napisał(a):obydwa pskudne :-D :-D

Pewnie, że nie mają duszy, ale spełniają swoją rolę. :D
12 lutego 2012, 21:43
MrPierre napisał(a):
Łysy napisał(a):obydwa pskudne :-D :-D

Pewnie, że nie mają duszy, ale spełniają swoją rolę. :D

A ten fordzik ? zadowolony jesteś?
Pytam ,bo jak kupowałem żonie dupowóz miałem do wyboru opla combo albo takiego forda. Wybraliśmy combo i to chyba był błąd :(
Wczoraj ,żeby naprawić altelnator musiałem zdemontować zderzak lampę i chłodnicę! To jakieś nieporozumienie! nie wspomnę o zamarzających cięgłach do zamków drzwi przesuwnych i linki ręcznego.
Do tego dochodzi źle dobrane przełożenie skrzyni biegów (powinni dodać 6 bieg), po mieście ok ,ale na autostrady nie polecam.
"żyje się po to żeby jeździć, jeździ się po to żeby żyć"
"i nie dyskutuj z głupkiem, bo cię opluje"
"zdrada to przedewszystkim brak szacunku dla samego siebie"
http://www.youtube.com/watch?v=54G6VB6cfNU
12 lutego 2012, 22:47
Mikołaj napisał(a):
MrPierre napisał(a):
Łysy napisał(a):obydwa pskudne :-D :-D

Pewnie, że nie mają duszy, ale spełniają swoją rolę. :D

A ten fordzik ? zadowolony jesteś?
Pytam ,bo jak kupowałem żonie dupowóz miałem do wyboru opla combo albo takiego forda. Wybraliśmy combo i to chyba był błąd :(
Wczoraj ,żeby naprawić altelnator musiałem zdemontować zderzak lampę i chłodnicę! To jakieś nieporozumienie! nie wspomnę o zamarzających cięgłach do zamków drzwi przesuwnych i linki ręcznego.
Do tego dochodzi źle dobrane przełożenie skrzyni biegów (powinni dodać 6 bieg), po mieście ok ,ale na autostrady nie polecam.

Strasznie zadowolony. Chyba jeden z większych w tej klasie ile można w niego wpakować do środka to w głowie się nie mieści. :D Wbrew opiniom przed zakupem wujków dobra rada drzwi boczne nie zamarzają, łożyska się nie psują a są dość często używane. Garażowany jest niestety pod chmurką ale jak narazie wszystko ok a to jego druga zima u mnie. Jedyne co mnie w nim denerwuje to chyba tylna klapa- mogły by być drzwi, bo jest tak ogromna, że po jej podniesieniu powstaje lotnisko do helikoptera. :D W tym fordzie uchwyt alternatora był pęknięty i z tego co wiem to nie było większego problemu z jego wymontowaniem. Co do skrzyni biegów ma baaardzo długą 4 (skrzynia od typowego dostawczaka) co przydaje się w ciągnięciu większej przyczepy jest wręcz idealny do ciągnięcia kempingu we względu na gabaryty własne. W tym akurat siedzi benzyna 1.8 16v zetec z gazem nie wiem jak sprawują się diesle w nim ale fordowskie nie należą do najgorszych.
12 lutego 2012, 23:39
Ja w combo mam właśnie drzwi nie klapę i uwierz mi wolał bym klapę ponieważ w lusterku wstecznym kompletnie nic nie widać przez słupki drzwi.
W klapie masz okno całe.

Lusterka boczne pomimo tego ,że są duże to osadzone są blisko karoserii samochodu i jak byś ich nie ustawił widać bardzo mało jezdni za to cały bok auta doskonale.

W drzwiach przesuwnych od klamek do zamka są takie linki jak w rowerze i wystarczy - 4 stopnie i już przymarzają i linki nie wchodzą w pancerz tylko się zaginają.
Otwieram od wewnątrz , albo do tyłu wsiada się jak aucie trzydrzwiowym:(
"żyje się po to żeby jeździć, jeździ się po to żeby żyć"
"i nie dyskutuj z głupkiem, bo cię opluje"
"zdrada to przedewszystkim brak szacunku dla samego siebie"
http://www.youtube.com/watch?v=54G6VB6cfNU
13 lutego 2012, 06:39
Schackall napisał(a):to może ja ?

moje dupo - vwozidło :

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się

Jedynka? Jezdzisz nia w zime? Przeciez to gnije tak samo jak Garbus. Podobaja mi sie, ale nie kupilem, bo uznalem ze jesli chodzi o jazde na codzien, to nie rozwiazuja zadnego z problemow, jakie stwarza Garb w tym zakresie.
MrPierre napisał(a):
Łysy napisał(a):obydwa pskudne :-D :-D

Pewnie, że nie mają duszy, ale spełniają swoją rolę. :D

Nie kojaze ani jednego samochodu z duszą. To nie zelaska ;)

C3 jest jednym z gorszych samochodow, ktorymi jezdzilem. Nie wiem czemu, z zewnatrz wyglada OK (tzn to nie jest auto skierowane do mnie, ale ma przynajmniej jakas stylistyke). Lata temu, bedac na sokratesie wypozyczylismy takiego na weekendowy wyjazd. Bylismy mocno wyposzczeni jesli chodzi o kierowanie (po kilku miesiacach bez samochodu!) i to bylo cholerne rozczarowanie. Nie wiem czemu jesli chodzi o wrazenia kierowcy to niektore wspolczesne samochody sa w porzadku, a inne sa slabe, mimo czasem podobnej konstrukcji
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 lutego 2012, 08:52
Słyszałem wiele złych opinii na temat C3 ale ja nie mogę narzekać. To jest wersja VTR i w środku się różni trochę od standardowych wersji przede wszystkim fotelami, które są jak nie francuskie. Świetnie się w nich siedzi, trzymanie boczne jest super i twarde są. mam 190 wzrostu i mi się nim dobrze jeździ. :P

Wracając do forda to jak się wyciągnie tylny rząd siedzeń to mieści się w nim materac dwuosobowy i można się w nim porządnie wyspać. :D

Mówią, że nie kupuje się samochodów na "F" Fiatów, Fordów i francuskich ja osobiście uważam, że jak dbasz to masz. Przed C3 było Punto I i też nie mogę narzekać mechanicznie wszytko OK. A samochodu, którego mi szkoda, że poszedł w świat a nie odkupiłęm go od taty to Nissan Primera P11 sprzed liftu rok 98 1.6 16V benzyna prawdopodobnie najlepszy silnik jaki tylko mógł tam siedzieć.
13 lutego 2012, 09:05
Primera dobra, ale do tej pory pewnie rdza ja juz schrupała
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 lutego 2012, 09:29
Ja z samochodami na F miałem do czynienia tylko z Fiatem Bravo 99r. Silnik 1,9 jtd naprawdę fajny i ekonomiczny. Ale kosztowo to moja A3 jest mega tania w częściach w porównaniu do Bravo:)
Proud member of Buzzing Bugs Team.
13 lutego 2012, 09:48
qubek napisał(a):Primera dobra, ale do tej pory pewnie rdza ja juz schrupała

Kupił ją mój kolega i z tego co wiem to z rdzą nie ma problemów. Jak sprzedawaliśmy trochę ponad rok temu to nie było nic śladu większych ognisk, a to co było widać to na bieżąco było usuwane. Głównie to miejsca w drzwiach gdzie przylegała uszczelka.

← Luźne dyskusje