Zły 69

14 grudnia 2010, 18:10
HOMER S. napisał(a):Prace idą jak burza w ciągu 2 miesięcy poświęciłem chyba ze 3 godz. na garbusa ale jak Wam się widzi temat ścięcia tego pieroga/rynienki wzdłuż drzwi. Wcześniej były tam zawiasy teraz są z drugiej strony i wygląda to że drzwi po zamknięciu chowają się za rantem (rynienką).Chodzi mi o opinie estetyczne i techniczne np deszcz.
Zdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało się
Ale wiesz,że ten jak to nazywasz "pieróg",to połączenie bocznego poszycia ze słupkiem A?
Sokół, współczesne samochody nie mają rynieniek a woda sie chyba nie leje nie?
Nieznośna lekkość butów
14 grudnia 2010, 18:31
Tak dokładnie wiem że to połączenie zewnętrznego poszycia ze słupkiem i łatwo można je wykonać bez pieroga. Ale jak zetnę pieroga woda ściekająca z dachu idealnie w szczelinie drzwi znajdzie sobie drogę do ziemi.Może ktoś z Kolegów ścinał pieroga i coś powie w tej sprawie.
14 grudnia 2010, 19:02
sokol napisał(a):no to technicznie bedzie CI sie lała woda bo rynienki maja na celu jej zebranie i wyprowadzenie na przod badz tyl pojazdu :-D ale bez wyglada to fajnie :D
Jest to miejsce konstrukcyjne gdzie szpachtel pęka i z rynienką .Rozważałem ten temat u siebie lecz na całe szczęście zobaczyłem takie rozwiązanie w Rumi z daleka fajnie z bliska popękana rzeźba .Mi się odechciało nie żałuję póki co.Ktoś mówi że nowe samochody nie mają otóż na dachu ma każdy tylko że są to zagłębienia lub wgłębienia na listwy mocujące bagażnik dachowy.A przednie szyby są wklejane głębiej lub maj plastikowe rynienki na krawędzi lub uszczelki z fartuchami Na boku owszem nie mają ale to są zupełnie inne uszczelki i inne konstrukcje drzwi:wink:
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
14 grudnia 2010, 19:09
Qvazi ma też drzwi do tyłu i ma chyba zostawione.

Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
14 grudnia 2010, 19:56
Tomkol napisał(a):
sokol napisał(a):no to technicznie bedzie CI sie lała woda bo rynienki maja na celu jej zebranie i wyprowadzenie na przod badz tyl pojazdu :-D ale bez wyglada to fajnie :D
Jest to miejsce konstrukcyjne gdzie szpachtel pęka i z rynienką .Rozważałem ten temat u siebie lecz na całe szczęście zobaczyłem takie rozwiązanie w Rumi z daleka fajnie z bliska popękana rzeźba .Mi się odechciało nie żałuję póki co.Ktoś mówi że nowe samochody nie mają otóż na dachu ma każdy tylko że są to zagłębienia lub wgłębienia na listwy mocujące bagażnik dachowy.A przednie szyby są wklejane głębiej lub maj plastikowe rynienki na krawędzi lub uszczelki z fartuchami Na boku owszem nie mają ale to są zupełnie inne uszczelki i inne konstrukcje drzwi:wink:
Na razie się zastanawiam i nie chcę wygładzać karoserii bez sensu :-D
14 grudnia 2010, 22:27
HOMER S. napisał(a):.Może ktoś z Kolegów ścinał pieroga i coś powie w tej sprawie.

Nie jestem pewien czy to dobre forum...
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 grudnia 2010, 08:34
spęczareczka to fajna zabawka :) wiele rzeczy można sobie zrobić samemu i nietrzeba drogich reperaturek kupować :)
15 grudnia 2010, 08:43
tylko trzeba ja by było miec :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 grudnia 2010, 09:09
Łysy napisał(a):tylko trzeba ja by było miec :-)

Spęczać można z powodzeniem młotkiem , takim zwyczajnym :) tylko konia z rzędem temu kto umie to ładnie zrobić ;P
15 grudnia 2010, 09:13
Znam takich, szykój konia :-D :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 grudnia 2010, 09:23
Ogólnie to niedługo takich ludzi będziemy oglądać w muzeum :P Ilość blacharzy niesprawnych manualnie jest porażająca . Ostatnio usłyszałem coś takiego gdy koleś pytał się o wyprowadzenie wgniecionego błotnika :" Panie teraz się tego tak nie robi , wycina się i się idzie do intercarsu po nowy " Myślałem że padne :)
15 grudnia 2010, 09:33
hehe gość stary nie jest, do muzeum mu jeszcze daleko :-) ogolnie strasznie zazdroszcze takich umiejetnosci, bo ogolnie lubie prace blacharsko lakiernicze, ale zupełnie nie umiem posługiwać sie młotkiem.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 grudnia 2010, 11:23
browar napisał(a):Ogólnie to niedługo takich ludzi będziemy oglądać w muzeum :P Ilość blacharzy niesprawnych manualnie jest porażająca . Ostatnio usłyszałem coś takiego gdy koleś pytał się o wyprowadzenie wgniecionego błotnika :" Panie teraz się tego tak nie robi , wycina się i się idzie do intercarsu po nowy " Myślałem że padne :)
Tu nie chodzi już w większości o umiejętności ale o koszt kupując błotnik nowy za 150zł nie ma kalkulacji klepać bo to z dwa dni i 200 netto pyknie bez ale do tego szpachle lakiernik 0 kalkulacji . :wink:
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
15 grudnia 2010, 16:22
browar napisał(a):spęczareczka to fajna zabawka :) wiele rzeczy można sobie zrobić samemu i nietrzeba drogich reperaturek kupować :)
Prawda kupuje się raz a potem to czysty zysk :-D :-D :-D .W komplecie są szczęki spęczające i rozciągające. Prawda ręcznie też idzie spęczać ale jest to pracochłonne no i blacha jest po tym strasznie ,,zmęczona,,.

← Raporty garażowe