CWAny garb 1968r.

6 grudnia 2011, 21:40
Dodałbym tylko, że kasa leci wykładniczo;] Działaj, działaj też mam plan na wakacje wyjechać :-D
3 stycznia 2012, 09:56
Nie chce mi się zakładać nowego tematu i mam nadzieję, że ktoś tu to przeczyta. Czy ktoś z Was regenerował/naprawiał wyszczerbioną kierownicę? Moja ogólnie jest w niezłym stanie oprócz wyszczerbienia w miejscu gdzie przychodzi półksiężyc i kapsel na środku. Czy da to się jakoś naprawić, bo chyba nie chciałbym kupować innej, bo one akurat 'trochę' kosztują.
3 stycznia 2012, 10:14
ja wlasnie takie uszczerbienie dorobilem poxilina i pozniej obrobilem.trzyma od kilku lat idealnie i praktycznie nie widac
3 stycznia 2012, 10:18
O poxylinie nie pomyślałem nawet. Myślałem nad jakąś szpachlówką epoksydową tylko nie wiem na ile by to wytrzymało.
3 stycznia 2012, 10:23
MrPierre napisał(a):Nie chce mi się zakładać nowego tematu i mam nadzieję, że ktoś tu to przeczyta. Czy ktoś z Was regenerował/naprawiał wyszczerbioną kierownicę? Moja ogólnie jest w niezłym stanie oprócz wyszczerbienia w miejscu gdzie przychodzi półksiężyc i kapsel na środku. Czy da to się jakoś naprawić, bo chyba nie chciałbym kupować innej, bo one akurat 'trochę' kosztują.

Ja naprawiałem i używałem do tego szpachli żywicznej ... podstawą jest dobrze oczyścić ubytek i przygotować go odpowioednio papierem ściernym co by szpachla miała się czego trzymać ... potem taką kierowicę można np pomalować .

szpachlę żywiczną kupisz w sklepie z lakierami i szpachlami lakierniczymi do aut .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
3 stycznia 2012, 10:27
mrówa napisał(a):
MrPierre napisał(a):Nie chce mi się zakładać nowego tematu i mam nadzieję, że ktoś tu to przeczyta. Czy ktoś z Was regenerował/naprawiał wyszczerbioną kierownicę? Moja ogólnie jest w niezłym stanie oprócz wyszczerbienia w miejscu gdzie przychodzi półksiężyc i kapsel na środku. Czy da to się jakoś naprawić, bo chyba nie chciałbym kupować innej, bo one akurat 'trochę' kosztują.

Ja naprawiałem i używałem do tego szpachli żywicznej ... podstawą jest dobrze oczyścić ubytek i przygotować go odpowioednio papierem ściernym co by szpachla miała się czego trzymać ... potem taką kierowicę można np pomalować .

szpachlę żywiczną kupisz w sklepie z lakierami i szpachlami lakierniczymi do aut .

A jest jakaś specjalna farba do malowania kierownicy, bo kiepsko by było żeby pod wpływem słońca i rąk kierowcy coś się z nią brzydkiego działo.
3 stycznia 2012, 10:29
MrPierre napisał(a):
mrówa napisał(a):
MrPierre napisał(a):Nie chce mi się zakładać nowego tematu i mam nadzieję, że ktoś tu to przeczyta. Czy ktoś z Was regenerował/naprawiał wyszczerbioną kierownicę? Moja ogólnie jest w niezłym stanie oprócz wyszczerbienia w miejscu gdzie przychodzi półksiężyc i kapsel na środku. Czy da to się jakoś naprawić, bo chyba nie chciałbym kupować innej, bo one akurat 'trochę' kosztują.

Ja naprawiałem i używałem do tego szpachli żywicznej ... podstawą jest dobrze oczyścić ubytek i przygotować go odpowioednio papierem ściernym co by szpachla miała się czego trzymać ... potem taką kierowicę można np pomalować .

szpachlę żywiczną kupisz w sklepie z lakierami i szpachlami lakierniczymi do aut .

A jest jakaś specjalna farba do malowania kierownicy, bo kiepsko by było żeby pod wpływem słońca i rąk kierowcy coś się z nią brzydkiego działo.

Ja malowałem zwykłą bazą dobraną pod kolor i potem bezbarwnym . W lakierni poprosiłem o jaknajbardziej odporny na ścieranie bezbarwny i tyle .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
3 stycznia 2012, 10:34
mrówa napisał(a):
MrPierre napisał(a):
mrówa napisał(a):
MrPierre napisał(a):Nie chce mi się zakładać nowego tematu i mam nadzieję, że ktoś tu to przeczyta. Czy ktoś z Was regenerował/naprawiał wyszczerbioną kierownicę? Moja ogólnie jest w niezłym stanie oprócz wyszczerbienia w miejscu gdzie przychodzi półksiężyc i kapsel na środku. Czy da to się jakoś naprawić, bo chyba nie chciałbym kupować innej, bo one akurat 'trochę' kosztują.

Ja naprawiałem i używałem do tego szpachli żywicznej ... podstawą jest dobrze oczyścić ubytek i przygotować go odpowioednio papierem ściernym co by szpachla miała się czego trzymać ... potem taką kierowicę można np pomalować .

szpachlę żywiczną kupisz w sklepie z lakierami i szpachlami lakierniczymi do aut .

A jest jakaś specjalna farba do malowania kierownicy, bo kiepsko by było żeby pod wpływem słońca i rąk kierowcy coś się z nią brzydkiego działo.

Ja malowałem zwykłą bazą dobraną pod kolor i potem bezbarwnym . W lakierni poprosiłem o jaknajbardziej odporny na ścieranie bezbarwny i tyle .

Dzięki za pomoc. Czyli nie będę się śpieszył z jej naprawą zabiorę się za to jak będzie bliżej lakierowania całego samochodu.
12 marca 2012, 13:09
Dzisiaj nadszedł dzień wyciągnięcia mojego jednośladu. Wiosnę już w powietrzu czuć to będzie można pośmigać trochę. :P A do sezonu trzeba się przygotować i jest plan żeby trochę go odświeżyć. Chromy już nadgryzione zębem czasu trzeba będzie odnowić szczególnie obręcze kół i one chyba pójdą do chromowania razem z garbusowymi fantami.

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
EDIT: No właśnie apropos chromowania obręczy. Robił ktoś z Was coś takiego? Opłaca się? Jaki koszt jest czegoś takiego? Dodam, że nowe obręcze kosztują 40zł za sztukę.
12 marca 2012, 14:41
Niezastanawiaj sie, kup nowe skoro sa po 40zl
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 marca 2012, 18:52
Trzymaj się z dala od tej chińszczyzny po 40zł,po miesiącu będą rude,to jest chrom bez podkładu miedzi i niklu,po za tym często zdarza sie,że róznią sie kierunkiem otoworów i trzeba je zaplatac na 2 kkrzyże ale w przeciwną stronę.
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
12 marca 2012, 22:29
myslałem ze to wyrób rometa z zapasów... ale dawanie do chromu tez nie da raczej szczegolnie trwałych efektów, chyba ze bedzie kosztowac majatek. chart ma 17"? te twoje nie wygladaja przeciez zle. Przelec je pasta do chromów i bedzie cacy
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 marca 2012, 22:47
Tak chart ma 17. Przód jeszcze całkiem w porządku jest z tyłem gorzej bo są purchle pod chromem.
13 marca 2012, 07:58
Zamiast chromowac kupilbym i sprobowal wyczyscic je pasta do aluminium i chromow. Ta pasta naprawde dziala cuda. Oczywiscie obrecze jak nowe nie beda, ale odswiezysz ich wyglad. Robota upierdliwa ale jak widac efekty az chce sie robic. Zadam glupie pytanie co to za pojemnosc? pytam bo takiego Rometa jeszcze nie widzialem :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
13 marca 2012, 09:19
50. łabedzi spiew rometa. Ponoc bylyly i 70, ale czy w produkcji seryjnej i czy w ogole to niewiem.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Raporty garażowe