Szpachlówka była w dolnej części. Poprzednicy ukryli w ten sposób rdzę i jakieś dziwne naprawy. Jak pisałem wcześniej nie wiem po co tak dużo jej nakładali, bo blacha ładna jest pod spodem.
Znalazłem parę napraw, ale dość starannie były robione.
Co zauważyłem, poprzednik zamówił progi od młodszego modelu i trzeba je wymienić, albo przerobić. Nie są wspawane tylko przykręcone do podłogi. Stare miały większy kąt od miejsca w którym kończą się drzwi. I kończą się równo z blachą. Tylko tym się różnią, więc podejmę próbę przeróbki chyba.
Od jutra biorę się dalej za robotę.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Talent, to najlepsze narzędzie jakie posiadam w swoim warsztacie...