Wszystko o Gazie w Garbie

26 października 2004, 10:08
Jakie jest prawdopodobienstwo tego ze ktoregos pieknego dnia moj garbik pofrunie, a ja eazem z nim? Zdażyło sie kiedys tak?
Pajda
(kontakt usunięty)
gg:(kontakt usunięty)
26 października 2004, 10:12
nie taka bomba. sa takie orginalne parowniki do chłodzonych powietrzem podgrzewane grzałkami i wsztstko ma odp temperaturę bodajze holenderskiej produkcji ale jest drogie. wiem bo zasięgałem rady pewnego speca od gazu. co do tych osiągów to jest jak Kojot mówił dobra regulacja mieszanki i auto jest zrywniejsze taj jak na benzynie a nawet lepiej, oczywiście samochód jest mniej ekonomiczny ale jak ktoś lubi depnąć. dźwięk jest troszkę inny no ale wiadomo że gaz inaczej się spala i konieczne dobre ustawienie zapłonu.
gg(kontakt usunięty)
26 października 2004, 14:23
Pajda napisał(a):Jakie jest prawdopodobienstwo tego ze ktoregos pieknego dnia moj garbik pofrunie, a ja eazem z nim? Zdażyło sie kiedys tak?
u nas nie było raczej takich przypadków,ale licho nie spi.Jesli mozna sie zabezpieczyc to najlepiej poswiecic pare groszyi zadbac o wąłsne zdrowie i innych :D
26 października 2004, 15:34
kojot napisał(a):mniej więcej na bompie z późniym zapłonem co prawda znam takich którzy już pare lat na takiej jeżdzą i są zadowoleni bo tanio, w piatek mój nzjomy załozył gaz do siebie do silnika 1300 jechałem tym autem i powiem że wszystko jest w normie ale jest po regulacji kompletnej i po gregulacji mieszanki na parowniku i wężu ale chodzi jak błyskawica

a co do dodatkowego podgrzania parownika jest na to sposób który tz luidzie stosują ale to juz kwestia gustu ja bym tak nie zrobił ale ..

jesli parownik jest umieszczony po prawej stronie i równiez z prawej strony jest obieg wymuszony z kolektora wtedy zatykają prawy wylot z tłumika - rzeczywiście parownik osiąga wiekszą temperatuę wtedy ale co za tym idzie niech każdy sam sobie odpowie


kojot, to nie jest tak że się zatyka jedną z końcówek, tylko się ją przytyka, wpychając np takie coś do zmywania co jest zrobione z takich drucianych sprężynek i wtedy to wymusza większe grzanie parownika, a nie blokuje calkowicie wylotu spalin.

ja mialem tak przytkane i przestał mi szronić. a jeździć z zeszronionym to faktycznie jest ryzyko no i jeszcze dochodzi to że nawet jak nie polecisz to prędzej czy puźniej gumy które są w parownikuszlag trafi ibędzie remoncik
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
2 listopada 2004, 10:52Re: Co sądzicie o instalacji gazowej w Garbusku?
Pajda napisał(a):Ja taka posiadam i jestem średnio zadowolony! Ciągle mi parownik szronieje!! Co z tym zrobic?
Zaszronienie parownika w instalacji LPG prawie na pewno spowodwane jest awarią termostatu. Gaz przez to nie rozpręża sie do końca i silnik zasilany jest zbyt ubogą mieszanką-tzn. gazem cześciowo rozpręzonym i nierozprężonym. Jak sie tak dłużej pojezdzi to mozna np. powypalać gniazda zaworowe. Naprawa tego droga nie jest - jedź do jakiegoś serwisu LPG niech ci to naprawią lub wymienią.
Wnioski te wysnuwam na podstawie instalacji w silniku chłodzonym cieczą,ale tu przyczyna bedzie prawie na pewno ta sama.
2 listopada 2004, 11:44
ale mimo wszystko pzy niskich temp parowniki grzane tylkop spalinami szronieją niestety, co innego grzane olejem czy cieczą wtedy osiąga on oodpowiednią temperaturę
2 listopada 2004, 20:32
Paweł pojedz na "górkę" do kolesi co mają zakład instalacji gazowej i tam Ci powiedzą albo naprawią i bedzie z głowy, Moim zdaniem nie pchaj się do instalki gazowej ...... dla bezpieczeństawa.Ja tamj bym do instalacji gazowej się nie wtykał, są fachowcy..... a druga spoarwa niech Ci zrobią że odpala z benzyny i gasisz go na benzynie a nie cały czas na gazie....gaz jest suchy.
GARBIARNIA LUBLIN :D
gg: (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
http://animator.cobra.fm.interia.pl/
Samochód jest jak żona : patrz,podziwiaj ale NIE DOTYKAJ !!!!
2 listopada 2004, 21:57
AA ja nie zdecydowałbym sie na gaz w Garbim bo chyba dziwnie bym sie czuł podjezdzając na stacje , wiadomo gaz duuzo tańszy , a tak :

podjezdzam otwieram bagaznik i leje za trzy dychy :-D
w najlepszym wypadku pięć dych :D
zamykam bagaznik i dalej delektuje sie głosem silnika .

pozdrowienia dla VWszystkich
3 listopada 2004, 12:16
Czy podgrzanie parownika to jedyny problem? A co z żywotnością silnika?
Czy to aby nie jest tak że to co zaoszczędze jeżdżąc na gazie oddam z nawiązką na przyspieszony remont silnika? Nie jestem fanem gazu ale ogórek do oszczędnnych nie należy a jezdzić się chce..
Jak jest na dzień dzisiejszy tą legalnością- wolno czy nie?
Chciałbym poznać opinię kogoś kto zrobił na gazie przynajmniej 50 tys.
POZDRO
3 listopada 2004, 12:52
No ja 50 tysi nie zrobiłem tylko 16, instalacje założyłem w marcu b.r. i jak do tej pory nie narzekam. Do podgrzania gazu wykorzystuję krótką sondę przepływową umieszczoną w tłumiku (są też długie, w nich gaz lepiej się ogrzewa, ale z tego co mi wiadomo nie wchodzą do oryginalnego garbowego tłumika ze względu na przegrody) W każdym bądź razie zgadzam się z tym, że zrywność autka jest w ogromnej mierze uzależniona od porządnej regulacji. U mnie osiągi się poprawiły w stosunku do benzyny (to pewnie przez mój kaszaniasty gaźnik), a i prykanie mi się podoba ;) Należy zdecydowanie pamiętać o regulacji zaworów co 5 tyś.!!! bo na gazie lubią siadać (choć ja tego nie zaobserwowałem, ale reguluję, jak przykazali fachmani z Łodzi) Do dodatkowego podgrzania parownika wykorzystałem rurę, która doprowadza ciepłe powietrze do filtra powietrza. Ciepłe powietrze rozrzedza gaz więc mu nie sprzyja, dlatego rurę skierowałem na parownik. Jest to może banalne rozwiązanie ale się sprawdza. W wakacje na trasie spalił 8,3 l/100, w mieście 11-12 l./100, a na obwodnicy Gdańskiej zrobiłem życiówkę, 130 km/h :D Teraz jeszcze palę garba na gazie, nie pamiętam kiedy robiłem to na benzynie, ale zima idzie i trza będzie znowu wachę tankować :( Gdybym znowu stanął przed wyborem to nie zawahałbym się. Pzdr![/b]
3 listopada 2004, 13:26
A ja narazie nie zamierzam gazu zakładąć..chyba że...ale mój pali 6 l na 100 w trasie a po miescie max 8-9 czasami jak dusze to 10 łyknie a wiec tak duzo nie pali :)
GARBIARNIA LUBLIN :D
gg: (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
http://animator.cobra.fm.interia.pl/
Samochód jest jak żona : patrz,podziwiaj ale NIE DOTYKAJ !!!!
3 listopada 2004, 21:51
Michał napisał(a):Czy podgrzanie parownika to jedyny problem? A co z żywotnością silnika?
Czy to aby nie jest tak że to co zaoszczędze jeżdżąc na gazie oddam z nawiązką na przyspieszony remont silnika? Nie jestem fanem gazu ale ogórek do oszczędnnych nie należy a jezdzić się chce..
Jak jest na dzień dzisiejszy tą legalnością- wolno czy nie?
Chciałbym poznać opinię kogoś kto zrobił na gazie przynajmniej 50 tys.
POZDRO
jelsi przestrzegasz czestrzych regulacji luzy zazaworowe masz odpowiednie i dbasz o wszystko wcale nie dorobisz się wczęsniejszego remontu
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43

← Pytania i problemy