Wszystko o Gazie w Garbie

4 listopada 2004, 00:22
) Należy zdecydowanie pamiętać o regulacji zaworów co 5 tyś.!!! bo na gazie lubią siadać

Czyli jednak coś się zużywa :cry:
4 listopada 2004, 09:41
Jak jechalem z rodzina Garbuskiem na groby 1 listopada to wogole niemiał siły na gazie. Ledwo co ciagnał 90km/h no z gorki 100. Moj garb stracil moc!!
Pajda
(kontakt usunięty)
gg:(kontakt usunięty)
9 grudnia 2004, 19:38GAZ
myśle ze to jest dobre miejsce co prawda to nie pytanie ale kilka myśle ciekawych i ważnych informacji co do instalacji gazowej
Niestety bardzo często finanse miłosnika starej motoryzacji są ograniczone - dlatego naturalnym rozwiązaniem jest szukanie różnych możliwosci oszczędnosci- m.in. na kosztach paliwa. Co zrobić jeżeli konstrukcja układu paliwowego odbiega od wyobrażeń na temat standardowego zakładania alternatywnych instalacji? Nie poddawać się i przeczytać poniższy artykuł. Na przykładzie Garbusa widać, że zawsze można dać sobie radę!

Rob - (kontakt usunięty)

Czy to możliwe? Oczywiście!
Sam jestem właścicielem dwóch (chłodzonych wodą) samochodów zasilanych gazem i doprowadzam właśnie do stanu użytkowania mojego VW Garbusa, którego bardzo chciałbym przerobić na gaz.Jest jednak pewna cecha silników starych volkswagenów, która sprawia, że montowanie w nich instalacji gazowej jest nieco bardziej skomplikowane niż w przypadku samochodów chłodzonych wodą. Zazwyczaj chłodzenie wodą służy do podgrzania płynnego gazu tak, aby odparował i w stanie gazowym doszedł do silnika. W samochodzie chłodzonym powietrzem trzeba w inny sposób zapewnić to podgrzewanie. Są mi znane trzy sposoby, pozwalające starym volkswagenom jeździć na gaz.

1. Olej zamiast wody.
Amerykanin Bob Hoover eksperymentował z tą metodą i została o­na zastosowana w pewnej starej furgonetce VW w Adelajdzie (Australia). Problem polega tu na tym, że olej jest sprężany do 30 PSI, a płyn chłodniczy jest pod znacznie mniejszym ciśnieniem, z czym musi poradzić sobie reduktor, a nie wszystkie to potrafią. W volkswagenie z Adelajdy nie można było zastosować zwykłego reduktora Lovato ani nawet reduktorów “Super” bądź “Major” ze względu na ukształtowanie kanałów przepływu gorącej wody i związane z tym ciśnienie. Trzeba było zamontować reduktor “Super Major” do bardzo wysokiej mocy - było to droższe rozwiązanie, ale skuteczne.

2. Przepuszczanie gazu przez tłumik lub przy nim.
Gaz jest wówczas “przegrzewany”, więc kiedy odparowuje, osiąga temperaturę pokojową. Po Włoszech jeździ Garbus, który z tej metody korzysta. Nie jestem jej zwolennikiem, ponieważ myśl o gorących spalinach w pobliżu gazu niezbyt mi się podoba. Ale to najwidoczniej działa - Peppe zrobił już swoim VW Garbusem ponad 50 tys. km. (przyp. tłum.: Jest to metoda stosowana w Polsce.)

3. Przekształcenie zwykłego reduktora tak, aby zamiast wody korzystał z gorącego powietrza.
Z dużym powodzeniem korzysta z tej metody pewna furgonetka VW w Walii. Jeden bok nagrzewnicy (lub osobny wiatrak) wdmuchuje powietrze przez tuleję wokół tłumika. Takie ogrzane czyste powietrze kierowane jest następnie do zmodyfikowanego reduktora (posiadającego po stronie wodnej puszkę i wewnętrzne powierzchnie do pochłaniania ciepła).

Rozważania na temat zbiornika
Trzeba jeszcze gdzieś zamontować zbiornik. W furgonetce zawsze znajdzie się trochę miejsca, ale w Garbusie jedynym sensownym rozwiązaniem jest umieszczenie zbiornika za tylnymi siedzeniami, jako że w większości krajów nie wolno montować go pod maską.Zamontowanie zbiornika wewnątrz samochodu nie jest problemem - wszystkie połączenia gazowe znajdują się w szczelnie zamkniętej obudowie przy zbiorniku z wentylacją na zewnątrz auta (tak jest w moim chłodzonym powietrzem kombi).Zbiorniki gazowe można napełniać do 80% ich pojemności, ponieważ pod wpływem ciepła gaz znacznie się rozpręża. Tak więc do zbiornika o pojemności 10 l zatankujemy tylko 8 l, itd. To wszystko sprawia, że są nieco nieporęczne.

Rozważania na temat silnika
Ponieważ paliwo nie odparowuje już w kolektorze ssącym i nie chłodzi silnika, temperatura spalania jest wyższa niż w przypadku benzyny. A ponieważ w silnikach starych volkswagenów temperatura spalania i tak jest dosyć wysoka, a zawory są najciężej pracującym elementem silnika, należy o nie dbać. Na szczęście, zawory w volkswagenach sporo mogą wytrzymać, zanim się zepsują, więc jeśli jest bardzo mała możliwość regulacji luzu, należy je wymienić.

Bob Hoover opisał kilka przypadków uszkodzenia zaworów, ale włoski użytkownik Garbusa nie miał z nim na razie żadnych problemów. Może jest to spowodowane tym, że obciążenie silnika furgonetki jest większe niż w Garbusach. LPG nie zawiera oczywiście ołowiu, ale przecież silniki volkswagenów dobrze sobie radzą z benzyną bezołowiową.Przydałaby się zamknięta obudowa chłodnicy, żeby chłodzenie cylindrów i głowicy było jak największe. Starsze, osłonięte chłodnice i tak ledwo chłodzą trzeci cylinder, więc podczas zasilania gazem mógłby dostać w kość.Ponieważ LPG jest paliwem suchym, olej pozostaje BARDZO czysty. Kiedy zmieniam go po 10 tys. km, kolorem i czystością prawie się nie różni od nowego oleju.Świece są niemal niezniszczalne. Układ wydechowy jest trwalszy, ponieważ przy spalaniu gazu nie powstaje tyle cząstek kwaśnych co przy spalaniu benzyny - większość to dwutlenek węgla i para wodna.Katalizator jest niepotrzebny, ponieważ produkty spalania LPG są bardzo czyste, a tym samym bardziej ekologiczne.LPG ma około 104 oktany. To więcej niż większość rodzajów benzyny. Oznacza to, w samochodach zasilanych wyłącznie gazem, można podnieść stopień sprężania do 11:1 (przy chłodzeniu wodą) i 9,5:1 (przy chłodzeniu powietrzem), co zwiększa wydajność silnika. Nie jest to możliwe w samochodach zasilanych zarówno gazem jak i benzyną.W porówaniu do benzyny zużycie LPG się zwiększa. Gaz jest wprawdzie bardziej kaloryczny niż benzyna w przeliczeniu na kilogram, ale jego stężenie jest mniejsze, dlatego kaloryczność gazu w przeliczeniu na litr jest nieco mniejsza niż benzyny i niemożliwym jest osiągnięcie takiego samego zużycia. Przy wyższym stopniu sprężania zużycie LPG zmniejsza i “wyrównują się straty” dzięki większej wydajności silnika.Spalanie LPG pod ciśnieniem jest wolniejsze od spalania benzyny, więc zapłon musi zostać wyprzedzony o kilka stopni. To jednak oznacza, że jeśli samochód jest zasilany zarówno benzyną, jak i gazem, podczas jazdy na benzynie problemem mogą być strzały i zapłon może zostać wyprzedzony najwyżej o 1-2 stopnie.
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
10 grudnia 2004, 09:30Re: GAZ
Oznacza to, w samochodach zasilanych wyłącznie gazem, można podnieść stopień sprężania do 11:1 (przy chłodzeniu wodą) i 9,5:1 (przy chłodzeniu powietrzem), co zwiększa wydajność silnika.

Ten fragment sprawil ze zwatpilem w wiedze, a nawet inteligencje autora. Jezeli pozostale informacje sa rownie uogolnione to nie radze praktycznie ich testowac
10 grudnia 2004, 13:20Re: GAZ
qubek napisał(a):
Oznacza to, w samochodach zasilanych wyłącznie gazem, można podnieść stopień sprężania do 11:1 (przy chłodzeniu wodą) i 9,5:1 (przy chłodzeniu powietrzem), co zwiększa wydajność silnika.

Ten fragment sprawil ze zwatpilem w wiedze, a nawet inteligencje autora. Jezeli pozostale informacje sa rownie uogolnione to nie radze praktycznie ich testowac

Dlaczego ? Skoro gaz ma wyższą liczbę oktanową ,to podniesienie stopnia sprężania jest chyba logiczne ?
pzd
10 grudnia 2004, 17:14
Tak, to prawda. Dlatego pisze ze to uogolnienie, a nie bzdura. Ale jak mozna powiedziec, ze dopuszczalny bezpieczny stopien sprezania dla wszystkich chlodzonych powietrzem silnikow wynosi tyle, dla chlodzonych woda - tyle? Przeciez to zalezy od konketnego silnika. To juz jest bzdura i to wierutna.
28 grudnia 2004, 17:03LPG patent
chciałem najpierw zapytać czy ktoś kiedyś próbwał, albo widział bądź ma instalację gazową gdzie parownik podgrzewany jest olejem ale bez podstawki przy pompie czy chłodnicy, jesli nie to mam pomysł który w sumie w teorii da się bardzo prosto zrealizowac kwestia tylko czy technicznie wszystkie paramtry bedą odpowiadać, ale najpierw czy ktoś coś wie i ewentualnie jak to jest rozwiązane żeby nie wyszło, że ja sie nakombinuje a okaże się ze ktoś już to ma :?
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
28 grudnia 2004, 17:09
Jak lubisz kombinować to widziałem patent z instalacją gazową w garbie na wodę . Gosciu miał pospawanu tłumik z nierdzewki który stanowił zbiornik do ogrzewania wody do parownika .Wtedy masz wszystko zgodnie z prawem i jeszcze miał ogrzewanie w samochodzie od wody z nadmuchem powietrza .Wszystko działało .
28 grudnia 2004, 17:15
nie tu ine chodzi o to że lubie kombinować bo wolałbym się nie wysadzić w powietrze, chodzi o to że mój znajomy załozył ok 2 miesiące temu gaz - podgrzewanie z kolektora no i wiadomo jaki efekt parownik zaszroniony gaz zimny spalanie wielkie w dodatku jechac się nie da i mam pewien pomysł aby to nieco zmodernizować kwestia tylko czy tak się da i czy to bedzie bezpieczne dla

1) silnika
2) parownika

bo dla człowieka jest jak najbardziej, a cały koszt zamknął by się chyba w granicach 50zł mysle ze ani złotówki więcej i roboty też nie jest bardzo dużo, tylko czy nie odbiło by się to głównie na smarowaniu przede wszystkim panewek i wałka
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
28 grudnia 2004, 21:19
Parownik podgrzewany olejem ma w ogórku Darek,nr tel:(kontakt usunięty).Mejla w tej chwili nie mam,ale on teraz sprzedaje na allegro webasto do ogóra i tam ma ksywę Delfin.Poszukaj tam jego adresu...A jak to jest rozwiązane, nie wiem,wiec pytaj u żródła...pozdrawiam obydwu!
28 grudnia 2004, 22:29
myślę że Ci to Kojot wytłumaczyłem :D

pozdrawiam
99% posiadaczy BMW kupiło je tylko dla tego że nie potrafią napisać w wyszukiwarce allegro słowa volkswagen
29 grudnia 2004, 16:00
STACH - dzieki wielkie za namiary

a co do wątpliwości tak w sumie rozwiane spróbujemy ww garbie, ale tamto z tym wypustem przez czujnik nadal mi nie daje spokoju - byłoby łatwiej nie trzeba by było wyjmowac silnika, ale zrobimy jak mówione było wczoraj,

dzieki chłopaki
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
30 grudnia 2004, 20:03a
nie mam żadnego parownika...

mam za to
chłodzenie olejem - podłączone przewody w miejscu chłodnicy oleju.
Mam tam taki króciec od VW1500 a chłodnicę oleju zupełnie wyrzuciłem,
dalej idą one do mieszalnika.


:P
jestem zadowolony - nie mam problemów zimą.
oczywiście dbam aby w mrozie gasić i odpalać silnik na benzynie.

dzisiaj śmigałem odległość ok.200km i wcale nie był "mułowaty" czy coś tam innego... 8) rozpędził się do 120km/h

Gdyby w Kujawsko-pomorskim były lepsze szosy... :evil:

/ogólnie GAZ jest OK
http://kaefer.republika.pl/
http://www.hebek.republika.pl

← Pytania i problemy