Wszystko o lakiernictwie

11 lutego 2008, 21:49
taki sens ze kupilem uzywane i wzmocnilem je na wszelki wypadek wiec nie powinno to zaszkodzic.....
tiki friki
12 lutego 2008, 08:23
martinez napisał(a):taki sens ze kupilem uzywane i wzmocnilem je na wszelki wypadek wiec nie powinno to zaszkodzic.....
ja od kilku lat mam pogrubione mają około 0,5cm i nie pojawiła sie zadna ryska ani pęknięcie metalowe odpadły od auta a te są jak nowe.Co do plastiku niewiem ale laminat lakierowałem zwykłymi podkładami i wyglądają do dziś super.
Pozdrawiam Dawid
http://www.auto-nostalgia.pl/
http://imageshack.com/a/img833/5411/x0ck.jpg

http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=154
12 lutego 2008, 16:31Re: czym pmalować laminat
martinez napisał(a):wtam mam błotniki z laminatu i mam pytanie czym je pomalować tzn jaki użyć podkład aby pozniej lakier nie popękał lub odłazil????trzeba stosowa ć jakies sopecjalne farby itp???
Z mojego doświadczenia wiem że do laminatów stosuje się podkłady poliuretanowe, a do lakierów są specjalne dodatki uelastyczniające.Najlepiej jest kupić wszyskie chemikalia w jednym sklepie, konsultując zakup ze sprzedawcą. Ja polecam zakupy w mieszalnikach Dupont, jeszcze nigdy nie miałem problemu z ich produktami. :roll:
13 lutego 2008, 14:18
nie bardzo rozumiem jak metalowe błotniki mogły odpaść od auta... :shock: moje są przykręcane na conajmniej 8 śrób 8mm :!: (chyba),a że są stare to nie szkodzi...
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
17 lutego 2008, 17:58
Moim zdaniem jak zrobić konserwacje całego garba czyli tak jak psiałeś od piaskowania do lakieru to moim zdaniem cena jest za niska za profesjonalna robotę ponieważ sam b.dobry środek do konserwacji przed korozja jest drogi do tego lakier Spies Hecker jest b.dobry i tez z 1000zł na garba było by potrzeba do tego jakis dobry bezbarwny i wogóle reszta środków do przygotowania plus robota... to suma by wyszła o wiele wieksza...
Zdjęcie nie zachowało się
18 lutego 2008, 15:20
ORZECH napisał(a):Jak chcesz piaskować całą budę to daj znać, podeślę ci namiar w Warszawie.

No masz .... :wink:
Toż dopiero co Gino tłumaczył ....(i z czym się zgadzam ,i o czym już było...))
A po co piaskować całą budę ?

A co do tego czy to za tanio na dobrą robotę ....Najlepiej by było jakiś "zwiad" przeprowadzić ....Kto ,co u nich robił ...Czy zadowolony...
Te 4500 to może być tanio ale i bardzo drogo... :wink: :-D
20 lutego 2008, 18:44
A więc Gino wie co mówi absolutnie niepiaskowac całości
nieoddzielanie karoserii od podłogi? co to za remont ?
...szkoda kasy...wyjdzie dużo niedociągniec...i to pewnie w niedługim czasie
jak remont to naprawdę porządny o ile samochód jest wart tego..
chemia ostatnio zastosowałem "fertan" w ovalu ;)
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
23 lutego 2008, 18:41
Cokolwiek zrobisz z laminatowymi blotnikami - i tak lakier moze popekac. Mozliwe ze ktos mial szczescie i dlugi czas sa ok. Ale generalnie nie ma pewnej i dobrej metody. Laminat to jednak tylko erzac. Prawdziwe blotniki sa z metalu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 lutego 2008, 09:55szlifowanie na mokro
Pytanko, co myślicie z doświadczenia o szlifowaniu szpachli na mokro?
MagnusMM
29 lutego 2008, 10:39Re: szlifowanie na mokro
MagnusMM napisał(a):Pytanko, co myślicie z doświadczenia o szlifowaniu szpachli na mokro?

Generalnie mniej się pyli :wink:

szpachlę i tak musisz potem dotrzeć na morko wodnym papierem

Ja osobiście szlifowałem na sucho, bo szybciej - a dopracowywałem na mokro
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
29 lutego 2008, 13:21Re: szlifowanie na mokro
Qcyk napisał(a):
MagnusMM napisał(a):Pytanko, co myślicie z doświadczenia o szlifowaniu szpachli na mokro?

Generalnie mniej się pyli :wink:

szpachlę i tak musisz potem dotrzeć na morko wodnym papierem

Ja osobiście szlifowałem na sucho, bo szybciej - a dopracowywałem na mokro

Ja też stosowałem jak wyżej . Ale słyszałem że jest trend by jednak na mokro nie. Szpachlówka ,przynajmniej ta najczęściej spotykana, gdzie wypełniaczem jest talk, chłonie wodę i później mogą być problemy.Nawet jak z wierzchu wydaje się sucha ,to jednak w głębi cząsteczki wody mogą siedzieć .Jak pokryjemy to lakierem to nie wyschnie nigdy i "pomoże" póżniej korozji albo "bąbel" się zrobi... Była dyskusja kiedyś na ten temat w jakimś fachowym (technika warsztatowa?)piśmie ale nie pamiętam na czym stanęło..
29 lutego 2008, 13:42
Jeśli chodzi o standardową uniwersalną szpachlówkę to jej sie nie szlifuje na mokro tylko na wkończenie papier 320 i na to podkład..

lecz jeśli chodzi o szpachlówkę natryskowa to na mokro wygodniej bo sie nie pyli tak
Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy