Norbert69 napisał(a):To będzie lipton totalny.. Tylko ta kierownica ma wygląd godny klasyka. Ale to jutro sprawdzę.
Kierownica do kolumny nie będzie pasować. Zmiana kolumny samej na duży wieloklin nie pomoże, bo kolumna z meksa jest dłuższa i ma inne mocowanie, dodatkowo jest dłuższa bo ma inne przełączniki kierunkowskazów i wycieraczek. Poza tym inna obudowa stacyjki ze stacyjką. Trzeba zmienić wszystko albo nic....
Norbert69 napisał(a):Jeśli nie zwrócą się koszty to zostawię go dla siebie.
Chyba macie rację, że oryginał to oryginał.
Przede wszystkim , głównym Twoim błędem według mnie przy remoncie jest świadomość lub myśl o sprzedaży i ewentualnym zwrocie kosztów. Z jednej strony chcesz zrobić garbusa dla siebie pod swój design ,z drugiej wyremontowac i odzyskac pieniądze przy sprzedaży... Obie te rzeczy się mijają miedzy sobą i jest to nie do osiągnięcia.
Zrobienie dobrze remontu to koszty. Mówisz 10tys zl ? ... 10tys zł to zabrzmi arogancko ale to śmieszne pieniądze.
Nie chciałbym żebyś zwątpił i decydując się na którąś ścieżkę podczas remontu auta skrzywdził garbusa który może miec potencjał lub siebie wydając mega dużo kasy na projekt który Cie nie zadowoli. Dlaczego skrzywdził ?
Wybierając ścieżkę porządnego remontu , wydasz nie 10tys a 30tys zł albo i lepiej , zależy ile będziesz robił sam a ile korzytał z usług fachowców, pod koniec stwierdzisz że to nie jest garbus Twoich marzeń i będziesz go miał ale nie będzie Cię cieszył tak jak powinien
Wybierając ścieżkę remontu pod sprzedaż w pewnym momencie będziesz krzywdził garbusa bo w wielu sytuacjach stwierdzisz, że garbus idzie na sprzedaż więc tu i ówdzie można zaoszczędzić i "przypudrować syfa" a i tak przy złożonym aucie do kupy nikt się nie zorientuje.....
Czy to meks czy to dziadek czy owal..... WARTO remotować....Znawców modeli jest mało , a garbusów na drogach nie ma prawie wcale....ani meksów ani dziadków ani owalów.... W tym roku a siedzę na codzień w Warszawie widziałem jednego garbusa pare razy... Białego Dziadka którym garbusiarz wiózł dzieci ze szkoły chyba....i tyle... żadnego więcej nie spotkałem a jeżdżę trochę po Polsce...