zakup auta, tzn Garbusa

16 lutego 2008, 10:55
za 6.5 nie kupisz naprawde dobrego garba po cenach rynkowych, a napewno nie w takim stanie jak z '96. Wtrysk w mexach sie nie rozsypuje i jest dobry. Pozatym co znów za uprzedzenia do mexów?? One sa tak samo dobre jak i niemiece. Cena to juz indywidualna sprawa
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 lutego 2008, 11:00
z tymi żyletkami to chodzi o wizje przeróbek. Ilu ludzi tyle pomysłów. Jedni chcą doprowadzić do oryginału, inni wzbogacić oryginalnego o nowe wyposażenie typu EL, ESZ, czy podgrzewane fotele .Inni znowu przerabiają garbusy , że nie przypominają czasem garbusa lub trudno pojąć ideę własciciela co miał na myśli. Jak jestem raczej tym pierwszym , lub w mniejszym stopniu drugim. Utrzymać garbusa w oryginale lub trochę podnieść komfort utrzymując styl.

to przykład za 6000 który wydaje się być uczciwą ofertą:
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C4407053
16 lutego 2008, 11:04
no masz racje, "wydaje sie". A jaka prawda to niewiadomo nie obejrzysz, nie dowiesz sie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 lutego 2008, 11:10
Łysy napisał(a):za 6.5 nie kupisz naprawde dobrego garba po cenach rynkowych, a napewno nie w takim stanie jak z '96. Wtrysk w mexach sie nie rozsypuje i jest dobry. Pozatym co znów za uprzedzenia do mexów?? One sa tak samo dobre jak i niemiece. Cena to juz indywidualna sprawa

Nie pisałem że wtrysk się rozypuje, ale wydech a tam masz sonde lambda od cholery droga imprezka.
Przeciw mexom nie mam nic, ale nie za taką kase :)

A tu proszę przykład
gino napisał(a):jeszcze raz dzieki ;-)

powiem wam...ze jest jeszcze jeden na prawde warty kupienia garbusik..
pomaranczowy 1302 z allegro...
juz mialem jechac go kupic, ale..wypalilo z niebiskim, wiec dwoch nie bede kupowal...
ale...jak ktos szuka garba...polecam ta 1302jke...JEST SUPER..
i cene stargowalem na 5500 a chcieli 6900...
Szkoda że Gino wyciął linka bo był.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
16 lutego 2008, 11:17
tomko napisał(a):Nie pisałem że wtrysk się rozypuje, ale wydech a tam masz sonde lambda od cholery droga imprezka.
Przeciw mexom nie mam nic, ale nie za taką kase :)

??? 50PLN to droga impreza????? (tyle kosztuje sonda lambda)

cena - tyle kosztuje mex z połowy lat '90, nie tylko ten

co do tej 1302 to bez problemu wyczaisz ja na allegro widziałem kilka razy
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 lutego 2008, 11:50
to przykład za 6000 który wydaje się być uczciwą ofertą:
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C4407053

Byłem oglądać ten egzemplaż raczej się zniechęciłem silnik cieknie, podłoga dość mocno skorodowana(ktoś próbował ją już łatać w jakiś dziwny sposób), natomiast buda była domalowywana od połowy w dół (jednak lakiernik zbyt się nie przyłożył bo auto jest w kilku miejscach pochlapane podkładem) no i chba w `74 ni e było już ruruwiska :shock:
16 lutego 2008, 11:52
Łysy napisał(a):
tomko napisał(a):Nie pisałem że wtrysk się rozypuje, ale wydech a tam masz sonde lambda od cholery droga imprezka.
Przeciw mexom nie mam nic, ale nie za taką kase :)

??? 50PLN to droga impreza????? (tyle kosztuje sonda lambda)

Byłem świadkiem jak koleś w Hadze kupował wydech do wtryskowca i kosztował 2k Plnów, można oczywiście zrobić na patent.

Widziełm tez ostatnio panorame niemca za 16900, kwestia jest taka, samochód czy cokolwiek innego jest tyle wart ile ktoś za niego zapłaci a nie na ile go ktoś wyceni.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
16 lutego 2008, 12:15
tomko napisał(a):Byłem świadkiem jak koleś w Hadze kupował wydech do wtryskowca i kosztował 2k Plnów, można oczywiście zrobić na patent.

możliwe, ja bym tyle nie dał. a sama sonda jak mówie kosztuje 50pln ;-)
dunde napisał(a):Byłem oglądać ten egzemplaż raczej się zniechęciłem silnik cieknie, podłoga dość mocno skorodowana(ktoś próbował ją już łatać w jakiś dziwny sposób), natomiast buda była domalowywana od połowy w dół (jednak lakiernik zbyt się nie przyłożył bo auto jest w kilku miejscach pochlapane podkładem)

no i mamy opinie o TYM aucie, wszystko wiadomo. ok 15 to mozna dać za mexa 96 ale w stanie idealnym
dunde napisał(a):no i chba w `74 ni e było już ruruwiska :shock:

niewiem skad ten szok, garbusy na rurowisku były produkowane do 2003r McPherosonowce szły równolegle w latach 70-75 (lub80 cabrio)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 lutego 2008, 12:38
sie ma

ja polecam mexy z lat 90tych, polecam i sam takiego mam. wtrysk jest ok, zawsze pali tyle samo, sam dobiera mieszanke, nie ma problemow z regulacja i wbrew obiegowej opinii nie ma problemu z przerobka takiego silnika (oczywiscie nie tak zaawansowana jak przy 2 gaziorach)

co do wydechu.....teraz juz nie mam oryginalnego, ale jak mialem i pordzewial to dorabialem na zamowienie, kosztowalo 300zl :]
ale gdy sie chce kupic nowke to fakt, jest to droga inwestycja
na custom speed parts jakies 650 jurkow :/ jak za zboze....
to jest cena razem z katalizatorem i dlatego taka wysoka, wiec polecam dorobienie samej puchy za 300 ;)

pozdrawiam i chetnie opdowiem na pytania w miare mozliwosci
baca
6 lipca 2012, 07:52Pierwszy zakup Garbusa - początek drogi.
Witam wszystkich na forum.

Z okazji zbliżających się moich 18 urodzin rozglądałem się za samochodami o niewygórowanych cenach zakupu. Zawsze byłem fanem VW T1, chciałem nawet kupić sobie T2/T3. Nagle przypomniało mi się o GARBUSIE!

Panowie jakiego garbusa warto kupić? Który rocznik? Na co zwracać uwagę?

Po zakupie podejrzewam do zrobienia na 100% podłogę.

Mam bezproblemowy dostęp do maszyn jak Prasa, lasera, plazma, spawarka itd...

Garbusa chciałbym używać jako auto do niedalekich tras: jeziorko, miasto, 1 w roku Bałtyk.

Chciałbym aby przy takim użytkowaniu nie trzeba go ciągle naprawiać.
Jestem niemal pewien, że w rodzinie zostanie kilka ładnych lat.

Proszę o pomoc i wskazówki.
6 lipca 2012, 08:00
Wszystko zależy czego szukasz, jak nie drogi i w dobrym stanie to musi być w miarę "nowy" rocznikowo.
Jak chesz jakiś model żadki czyli starszy to musisz się liczyć z kapitalnym remontem albo zakupem już po owym remoncie ale to są kwoty powyżej 20 tys.
Dla mnie im starszy tym lepszy dla ciebie może się coś innego podobać.
6 lipca 2012, 08:04Re: Pierwszy zakup Garbusa - początek drogi.
janeczeknt napisał(a):Panowie jakiego garbusa warto kupić? Który rocznik? Na co zwracać uwagę?
.

Z tym pytaniem wiąże się masa następnych pytań ;)

1.Jaki model Cię interesuje (rocznik)?
2.Jaką kwote chcesz przeznaczyć na zakup i ewentualną naprawę ?
3.Czy chcesz kupować garbusa sam czy z kimś kto się zna na garbusach ?

Warto kupić w dobrym satnie blacharskim i jeśli nie szukasz konkretnego rocznika skupić się na poszukaniu "zdrowego" auta.
Warto przed zakupem poprosić kogoś kto ma pojęcie o garbusach by dokonał oględzin auta fachowo bo wiele autek jest odpicowanych na sprzedaż.

Garbus nie jest bardzo skomplikowanym samochcodem ale musisz się nastawić na to że to tzw zabytek i zawsze jest w nim coś do podłubania regulacji itp.
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
6 lipca 2012, 08:05
Najbardziej zależy mi na niskiej awaryjnosci oraz swobodnej dostępności części.

Na mogę wydać około 4000 zl

← Pytania i problemy