zakup auta, tzn Garbusa

26 września 2007, 19:23
Lysy, naprawde przesadzasz :)
garb wcale nie jest taki maly i tez kilka lat temu bylam w 5 doroslych osob z bagazami nad morzem i bylo ok, napewno nie jest to maluch (bez urazy ;) ).

Z tym wyprzedzaniem na swiatlach to masz chyba jakis kompleks, wszystko zalezy jak kto jezdzi a ja swoim mocno zjezdzonym 1300 swojego czasu potrafilam na swiatlach nie jednego zaskoczyc, teraz nie wspomne (i nie zmienilam silnika na 1600 dlatego, ze chcialam miec wiekszy tylkodlatego ze 1300 juz nie produkowali :) ) zreszta jak ktos mysli o garbie to raczej ma swiadomosc, ze nie bedzie to porsche boxer ;)

jezeli ktos bardzo chce miec garba to bedzie mial, bo z tego tak latwo sie nie wyrasta, jednak tak jak wiele osob przede mna zalecam spokoj i rozwage a wtedy masz szanse kupic egzemplarz, ktory nie "zniszczy" cie juz na wstepie :)

ps. my w moim garbie grzebiemy z reguly raz na 10 lat przy okazji wielkich remontow :) tak poza tym to "zepsul" mi sie jakies 5 razy :D 4 razy byly problemy z benzyna - 2 razy jej zabraklo, 2 razy jakis syf zapchal przewod paliwowy, 1 raz - ostatnio wysiadly hamulce, ale jak to maja garby po 300 kilometrowej trasie 20km od domu i to nie calkiem, ze dalo sie dojechac od mechanika :D
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
26 września 2007, 19:33
Karo napisał(a): Lysy, naprawde przesadzasz :)
garb wcale nie jest taki maly i tez kilka lat temu bylam w 5 doroslych osob z bagazami nad morzem i bylo ok, napewno nie jest to maluch (bez urazy ;) ).

Jestem obiektywny - jaki jest garb kazde z nas wie dobrze :-D
Karo napisał(a):Z tym wyprzedzaniem na swiatlach to masz chyba jakis kompleks,

ja???? ojj napewno niemam :wink: Mysle ze nie karzde auto spotykane do co dnia na ulicy by miało z moim garbem jakiś szanse


Porostu, kolega pyta - ja staram sie być obiektywny. Stary (produkcja a konstrukcyjnie tym bardziej) samochód. Doprawdy ma (obiektywnie) wiecej wad niz praawie karzde uzytkowe współczesne auto. Znasz mnie - wiesz ze nie jestem przeciwnikiem garbusów i technologi w nich uzywanej :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 września 2007, 19:35
a co nie jest garbaty ze nie jest garbem??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 września 2007, 19:41
Garbaty może i jest, ale dusze mu zabrali to tak jak ten hot rod z beemki, niby beemka a lipa straszna.
Ale jak ktoś lubi wydumki to za taką kase można łykać, sądząc z opisu oczywiście :) bo ja auta nie widziałem.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
26 września 2007, 19:41
no nie wiem niektore posty w tym watku brzmia jakby wszyscy jego uzytkownicy chcieli odradzic kazdemu nowemu napalonemu ten samochod
co do wielkosci to kazdy widzi, choc wiele osob po jakims czasie orientuje sie np ze ma bagaznik za tylna kanapa itp ;)
tak to jest stary technologicznie samochod, ale niektorymi ponadczasowymi rozwiazaniami bije nowoczesne wozidelka na glowe :D
ja tez wiem bardzo dobrze jaki jest garb i jakie sa nowe samochody ale prawda jest taka, ze nie zamienilabym go na inny samochod i wlasnie dlatego w ciagu 2 lat wlozylam w niego tyle, ze mozna byloby kupic kilkuletni samochod sredniej klasy :) i tego nie zaluje :)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
26 września 2007, 19:48
tomko napisał(a):Garbaty może i jest, ale dusze mu zabrali to tak jak ten hot rod z beemki, niby beemka a lipa straszna.

Nieprzesadzaj. porównanie tego garba z tą "hot rod EMW-BMW" jest conajmniej nie na miejscu. Garb wg mnie jest ok. Rzedówke mozna bez problemu zmienić np na WBX i juz bedzie okej????? Dusza samochodu wg Ciebie miesci sie w silniku??? Mój tez wg Ciebie jest bez duszy widze
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 września 2007, 19:50
no wyobraź sobie ze ja tez cały czas garbusem jeźdze :-D Ale przyznasz ze lepiej sie nie napalać.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 września 2007, 19:53
Łysy napisał(a):no wyobraź sobie ze ja tez cały czas garbusem jeźdze :-D Ale przyznasz ze lepiej sie nie napalać.

Bo ty chyba Łysy teraz w Alfy idziesz :-D :-D :-D
www.kaferklub.com
26 września 2007, 19:56
ale tylko silniki :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 września 2007, 19:57
Łysy napisał(a):no wyobraź sobie ze ja tez cały czas garbusem jeźdze :-D Ale przyznasz ze lepiej sie nie napalać.
nigdzie nie pisalam, ze nie jezdzisz tylko ewentualnie ze sprawiasz wrazenie jakbys odradzal koledze ten samochod

tak odradzam napalanie sie, ale nie ma co juz nad tym dywagowac bo conajmniej 7 osob juz to napisalo

a wracajac do pytania z poczatku tematu:

trudno doradzic jakiego garba lepiej kupic,
mysle, ze dla poczatkujacego dosyc mlody meksyk nie bylby zly, ale podobno te samochody w pewnym momencie zaczynaja sie sypac blacharsko na maksa (tzn nie jak wczesniejsze w miejscach newralgicznych) nawet np w przyszybiach.

i nie mam juz w sumie nic wiecej do dodania :)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
26 września 2007, 20:57
Moim zdaniem garb to piękna sprawa :) Co do awaryjności silnik itp to nie wydaje mi sie że jest z tym spory problem, raczej z blacharką. Np. Moj,
Kupiłem go jakoś w kwietniu i zrobiłem w nim tylne światło i hamulce, w sierpniu pojechałem nad morze (w jedną stronę ok500km) i bez problemu a pojechał w takim stanie że przez podłogę widać było jezdnię (raz na parkingu tel mi wypadł przez dziurę :D ) na mniej wiecej 1 szklance oleju w silniku, ze skrzynią gdzie biegi czasem ledwo wchodzą i ślizgającym się sprzęgłem :D Nie to żeby był taki wspaniały ale wytrzymał. Jak trafisz dobrego garba w którym nic nie było rzeźbione, żadnej lipy nikt nie odstawiał to bedziesz sie z niego cieszył nawet nie jadąc tylko se siedząc w nim jakis czas na parkingu :D Co do spalania to w jedną stronę nad morze spalił mi jakieś 6l a s powrotem ze 12 :D mysle ze to cecha danego garba jak pali:p
26 września 2007, 21:08
Wyglad zewnetrzny mi sie podoba no i wydaje mi sie ze silnik ktory autko ma zamontowany bedzie dosyc praktyczny jesli chodzi o codzienna eksploatacje. Ewentualnie jesli sie nie sprawdzi zmienie na oryginal, jak narazie namawiam zone na zakup, mamy kilka pilnych wydatkow dlatego troche kreci nosem ale chyba wygospodaruje conieco na garbika i dojdzie do zakupu, tymbardziej ze wlascicielowi zalezy na sprzedazy to moze jeszcze kilka złotych spusci z ceny, przeraza mnie jedynie trasa - zeby go obejrzec musze jechac 450km, a jak cos mi nie przypasi to wycieczka?! ale damy rade, grunt to pozytywne myslenie.
26 września 2007, 21:17
Łysy napisał(a):
tomko napisał(a):Garbaty może i jest, ale dusze mu zabrali to tak jak ten hot rod z beemki, niby beemka a lipa straszna.

Nieprzesadzaj. porównanie tego garba z tą "hot rod EMW-BMW" jest conajmniej nie na miejscu. Garb wg mnie jest ok. Rzedówke mozna bez problemu zmienić np na WBX i juz bedzie okej????? Dusza samochodu wg Ciebie miesci sie w silniku??? Mój tez wg Ciebie jest bez duszy widze

Cóż ja jestem ortodoxem oryginalności :) i już.
Najbardziej podobają mi się oryginalne garbuski a wszelakie wydumki traktuje jako ciekawostki, owszem fajnie są niektóre zrobione a niektóre są całkowicie spaprane, ale jak ktoś lubi :)
Wg mnie dusza takiego samochodu zawiera się w tych wszystkich elementach w które został wyposażony w trakcie swoich narodzin w fabryce i skoro taki został powołany do jazdy to niech lepiej taki zostanie, tak samo jak nie jestem zwolennikiem wszelakiego innego tunningu czy tjuninku, bo jak ktoś chce mieć porsche to niech se kupi porsche.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl

← Pytania i problemy