VW1300 '66 - (dawniej ve....)

2 czerwca 2010, 08:44
qubek napisał(a):
d.bois napisał(a):A jak sobie poradziliście z tą rozpórką trapezową?

Nie bylo mnie przy tym, a jak przyjechalem to nie usyszalem zadnych narzekan, nikt nikomu niczym nie wygrazal i sie nie skarzyl.

Podoba mi sie kontrast miedzy tymi nowymi szpejami a zapyzialym spodem samochodu :]

Pewnie brak nagrzewnic wam znacznie sprawę ułatwił. Mi jednak zależało żeby ogrzewanie mieć.
2 czerwca 2010, 09:01
Mi tez kiedys na tym zalezalo, ale w zeszlym roku postanowilem nie jezdzic nim juz w zime, wiec po co?

Nie wiem czy to by robilo duza roznice w zakladaniu drazkow. Moze. Moze nie.
2 czerwca 2010, 09:08
qubek napisał(a):Mi tez kiedys na tym zalezalo, ale w zeszlym roku postanowilem nie jezdzic nim juz w zime, wiec po co?

Nie wiem czy to by robilo duza roznice w zakladaniu drazkow. Moze. Moze nie.

A jak Ci szybki parują w deszczowy dzień ... i jak jesienią jest zimniej ... ?
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
2 czerwca 2010, 09:13
mrówa napisał(a):
qubek napisał(a):Mi tez kiedys na tym zalezalo, ale w zeszlym roku postanowilem nie jezdzic nim juz w zime, wiec po co?

Nie wiem czy to by robilo duza roznice w zakladaniu drazkow. Moze. Moze nie.

A jak Ci szybki parują w deszczowy dzień ... i jak jesienią jest zimniej ... ?
W deszczowy dzień to szybki nawet bardziej parują przy włączonym ogrzewaniu.
Nieznośna lekkość butów
2 czerwca 2010, 09:20
A jak szybki w deszczowy dzien parują to trójkąty się otwiera i kupuje wewnętrzną wycieraczke w postaci papierowych ręczniczków z biedronki ;)
U znajomego sprawuje się wyśmienicie ;d
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
2 czerwca 2010, 10:29
qubek napisał(a):Mi tez kiedys na tym zalezalo, ale w zeszlym roku postanowilem nie jezdzic nim juz w zime, wiec po co?

Nie wiem czy to by robilo duza roznice w zakladaniu drazkow. Moze. Moze nie.

Drążki wychodziły dokładnie na środku wyjścia nagrzewnicy/przejściówki między nagrzewnicami a budą. Więc robiło to sporą różnicę.
2 czerwca 2010, 10:37
mrówa napisał(a):
qubek napisał(a):Mi tez kiedys na tym zalezalo, ale w zeszlym roku postanowilem nie jezdzic nim juz w zime, wiec po co?

Nie wiem czy to by robilo duza roznice w zakladaniu drazkow. Moze. Moze nie.

A jak Ci szybki parują w deszczowy dzień ... i jak jesienią jest zimniej ... ?
Pani Kwiatkowska, rzeczoznawca PZMotu tak kiedyś prawiła, iż jak się włączy zimny nadmuch to szybciej odparują, niż jak zimny. Tyczyło się to czerwonego malucha, ale pewnie w garbusie też zadziała:)
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
2 czerwca 2010, 10:41
danon napisał(a):Pani Kwiatkowska, rzeczoznawca PZMotu tak kiedyś prawiła, iż jak się włączy zimny nadmuch to szybciej odparują, niż jak zimny. Tyczyło się to czerwonego malucha, ale pewnie w garbusie też zadziała:)

Mysle ze to bujda na resorach (w przypadku garbusa na drazkach skretnych). Z doświadczenia zyciowego wynika ze jest zupełnie odwrotnie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
2 czerwca 2010, 10:43
Łysy napisał(a):
danon napisał(a):Pani Kwiatkowska, rzeczoznawca PZMotu tak kiedyś prawiła, iż jak się włączy zimny nadmuch to szybciej odparują, niż jak zimny. Tyczyło się to czerwonego malucha, ale pewnie w garbusie też zadziała:)

Mysle ze to bujda na resorach (w przypadku garbusa na drazkach skretnych). Z doświadczenia zyciowego wynika ze jest zupełnie odwrotnie
Zgadza się,zimny jest lepszy niż zimny.W przypadku golfa na zwortnicach goleniowych także.
Nieznośna lekkość butów
2 czerwca 2010, 13:30
jaqo napisał(a):
Marcin Bujakowski napisał(a):Pisalem juz Kubie na priv, ze nastapila pomylka w wysylce i otrzymal szpilki o 5 mm za krotkie. Natomiast, sposob mocowania - nakretka mocujaca obudowe mechanizmu wybierania biegow - plyta - nastepna nakretka, jest autorstwa instalatorow :-) Normalnie wystarczy odkrecic nakretki, wymienic szpilki na dluzsze, nalozyc plyte i przykrercic dostarczonymi naretkami.
A taka metode wybralismy bo od razu po odkreceniu fabrycznych srub skrzynia zaczela ciec- nasza metoda mocowania pozwala na zdemontowanie wspornika bez potrzeby martwienia sie o wycieki. No i raczej nie wplywa jakos mega negatywnie na sztywnosc calosci.
P.S. to po co w zestawie jest 2x wiecej nakretek niz potrzeba? Cos przeoczylem?

Wasz zestaw pochodzil z preserii :-)
Prototyp, bez opakowania, instrukcji i specyfikacji materialowej - choroba wieku dzieciecego.
"Bujo"
2 czerwca 2010, 13:36
Czyli unikat-rarytas :D
Nieznośna lekkość butów
2 czerwca 2010, 14:50
Marcin Bujakowski napisał(a):
jaqo napisał(a):
Marcin Bujakowski napisał(a):Pisalem juz Kubie na priv, ze nastapila pomylka w wysylce i otrzymal szpilki o 5 mm za krotkie. Natomiast, sposob mocowania - nakretka mocujaca obudowe mechanizmu wybierania biegow - plyta - nastepna nakretka, jest autorstwa instalatorow :-) Normalnie wystarczy odkrecic nakretki, wymienic szpilki na dluzsze, nalozyc plyte i przykrercic dostarczonymi naretkami.
A taka metode wybralismy bo od razu po odkreceniu fabrycznych srub skrzynia zaczela ciec- nasza metoda mocowania pozwala na zdemontowanie wspornika bez potrzeby martwienia sie o wycieki. No i raczej nie wplywa jakos mega negatywnie na sztywnosc calosci.
P.S. to po co w zestawie jest 2x wiecej nakretek niz potrzeba? Cos przeoczylem?

Wasz zestaw pochodzil z preserii :-)
Prototyp, bez opakowania, instrukcji i specyfikacji materialowej - choroba wieku dzieciecego.

ciekawe, u mnie byly tez za krutkie szpilki i za duzo nakretek.
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
2 czerwca 2010, 15:22
Blazlov napisał(a):
Marcin Bujakowski napisał(a):
jaqo napisał(a):
Marcin Bujakowski napisał(a):Pisalem juz Kubie na priv, ze nastapila pomylka w wysylce i otrzymal szpilki o 5 mm za krotkie. Natomiast, sposob mocowania - nakretka mocujaca obudowe mechanizmu wybierania biegow - plyta - nastepna nakretka, jest autorstwa instalatorow :-) Normalnie wystarczy odkrecic nakretki, wymienic szpilki na dluzsze, nalozyc plyte i przykrercic dostarczonymi naretkami.
A taka metode wybralismy bo od razu po odkreceniu fabrycznych srub skrzynia zaczela ciec- nasza metoda mocowania pozwala na zdemontowanie wspornika bez potrzeby martwienia sie o wycieki. No i raczej nie wplywa jakos mega negatywnie na sztywnosc calosci.
P.S. to po co w zestawie jest 2x wiecej nakretek niz potrzeba? Cos przeoczylem?

Wasz zestaw pochodzil z preserii :-)
Prototyp, bez opakowania, instrukcji i specyfikacji materialowej - choroba wieku dzieciecego.

ciekawe, u mnie byly tez za krutkie szpilki i za duzo nakretek.

przeciez napisalem preserii, ktora obejmowala dokladnie 2 zestawy
"Bujo"

← Raporty garażowe