Dlubanie przy "prawie gotowym" samochodzie jest mocno wkurzajace. Robi sie jakies drobne detale, po calym dniu wydaje sie ze tak naprawde nic nie bylo zrobione (samochod dalej, tak jak poprzenio, jest "prawie gotowy") no i sa to czesto rzeczy malo fascynujace. Dopiero jak sie zrobi liste rzeczy do zrobienia (zawsze niekompletna) i zobaczy ile jest skreslone, to sobie czlowiek zdaje sprawe ze tak naprawde to nie bylo nic.
Tak czy siak, czas, jaki trzeba poswiecic na robienie jakis nieciekawych detali zawsze, niezaleznie od tego ile czlowiek juz robil, zaskakuje.
Na poczatek - ojciec rownolegle robil remont kosiarki. Tylko jemu jakos szybciej idzie. Zwraca uwage plastikowy walek rozrzadu z krzywkami:
Zdjęcie nie zachowało się
A to ustrojstwo ma 6 koni
Klapki:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Poki co wersja ostateczna, jestem zadowolony z tego tak jak jest. I to naprawde bardzo pomaga
Uklad paliwowy - zminana na przewody 8emki, a jako ze raczej nie bede na razie otwieral tunelu, to trzeba bylo to jakos pociagnac pod samochodem. Do tego pompa, wyjscie z baku i odpowietrzenie tego ostatniego - seryjnie w tym modelu to cieniutka rurka, prawie calkiem zaklepana na koncu
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Po wielu dyskusjach i roznych pomyslach, szukaniu itd, wyszlo na to ze najpewniejszym i najlepszym sposobem mocowania przewodu sa jednak trytytki
Odma:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Tylna klapa:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zegary:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Filtr oleju:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Ja wczoraj zaczalem wymiekac juz gdzies w polowie dnia.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Karo nie ma na fotkach, bo je robila