VW1300 '66 - (dawniej ve....)

2 czerwca 2010, 15:26
Jesli to bylo nieporzadne pakowanie dla Ciebie, to ja chcialbym zobaczyc jak wyglada porzadne. :D
Strunowych torebek to mam zapas na jakis czas.
2 czerwca 2010, 22:40
Do pancerności paczki, faktycznie zastrzeżeń mieć nie można. Mi tam brakowało tylko wydrukowanej instrukcji, wydrukować musiałem sobie sam ;)
2 czerwca 2010, 22:44Rozpórka
Mam nadzieję, że z dyskusji nie odnosisz wrażenia, że narzekam :)
Żeby było jasne ;) z Twojego produktu jestem jak najbardziej zadowolony, ale fakt jest taki że chcąc mieć ogrzewanie - podłoga goła nie była, wyjmowany miałem tylko silnik...trzeba się naprawdę dobrze natrudzić.
No i przy mokrych półosiach, będzie problem z wyjęciem skrzyni, przy suchych miałbym łatwiej.
2 czerwca 2010, 22:54
Danielu nie rozumiem o co chodzi z wyjmowaniem silnika i skrzyni
2 czerwca 2010, 22:57
Wlasnie - jak by co to ja tez jestem zadowolony. Pewnie wezme jeszcze jeden zestaw jak pewne plany sie powioda.
Daniel zaraz zaraz - wyjmowales silnik zeby to wsadzic? Ale co jak... po co...
U Kuby bylo wszystko poza nagrzewnicami i zajelo mi mi to nie wiem godzine - dwie?
2 czerwca 2010, 23:17
Nie :) silnik miałem wyjmowany z innej okazji.
A kwestia nagrzewnic mocno sprawę utrudnia tzn. jak robisz wszystko wg instrukcji, to belki które idą do wideł - idą dokładnie tam, gdzie te "przejściówki" do rozprowadzania ciepła. I wtedy zaczynają się kombinacje.

PS. w sumie to offtop, sorry :)
2 czerwca 2010, 23:55
d.bois napisał(a):Nie :) silnik miałem wyjmowany z innej okazji.
A kwestia nagrzewnic mocno sprawę utrudnia tzn. jak robisz wszystko wg instrukcji, to belki które idą do wideł - idą dokładnie tam, gdzie te "przejściówki" do rozprowadzania ciepła. I wtedy zaczynają się kombinacje.

PS. w sumie to offtop, sorry :)

dlatego zestaw dostarczany jest jako KIT do samodzielnego (lub osob wskazanych/zaprzyjaznionych/wynajetych) montazu - wlasnie, z racji mnogosci roznych konfiguracji osprzetu, ktory kazdorazowo wymaga specyficznego poprowadzenia ciegien od mocowania amortyzatorow do widel. Instrukcja pokazuje jedynie przylkad montazu, w pokazanej na zdjeciach specyfikacji.
"Bujo"
4 czerwca 2010, 11:37
Dlubanie przy "prawie gotowym" samochodzie jest mocno wkurzajace. Robi sie jakies drobne detale, po calym dniu wydaje sie ze tak naprawde nic nie bylo zrobione (samochod dalej, tak jak poprzenio, jest "prawie gotowy") no i sa to czesto rzeczy malo fascynujace. Dopiero jak sie zrobi liste rzeczy do zrobienia (zawsze niekompletna) i zobaczy ile jest skreslone, to sobie czlowiek zdaje sprawe ze tak naprawde to nie bylo nic.
Tak czy siak, czas, jaki trzeba poswiecic na robienie jakis nieciekawych detali zawsze, niezaleznie od tego ile czlowiek juz robil, zaskakuje.

Na poczatek - ojciec rownolegle robil remont kosiarki. Tylko jemu jakos szybciej idzie. Zwraca uwage plastikowy walek rozrzadu z krzywkami:
Zdjęcie nie zachowało się
A to ustrojstwo ma 6 koni




Klapki:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Poki co wersja ostateczna, jestem zadowolony z tego tak jak jest. I to naprawde bardzo pomaga




Uklad paliwowy - zminana na przewody 8emki, a jako ze raczej nie bede na razie otwieral tunelu, to trzeba bylo to jakos pociagnac pod samochodem. Do tego pompa, wyjscie z baku i odpowietrzenie tego ostatniego - seryjnie w tym modelu to cieniutka rurka, prawie calkiem zaklepana na koncu
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Po wielu dyskusjach i roznych pomyslach, szukaniu itd, wyszlo na to ze najpewniejszym i najlepszym sposobem mocowania przewodu sa jednak trytytki




Odma:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się




Tylna klapa:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się






Zegary:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się




Filtr oleju:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się



Ja wczoraj zaczalem wymiekac juz gdzies w polowie dnia.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się


Karo nie ma na fotkach, bo je robila
4 czerwca 2010, 14:33
miedziana rurka przylutowana do stalowej pokrywy to nie jest dobry pomysł . Są to 3 różne metale , możliwe że będzie tam mocno korodować .
4 czerwca 2010, 19:27
dobrym sposobem jest skoro nie robisz skręcanych, zamontować te końcówki co sa w odmie bugpacka, można je osobno kupić i są niedrogie. spisuja się bardzo dobrze ja tak miałem w swoim.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
4 czerwca 2010, 19:59
Tzn jakie?

← Raporty garażowe