VW1300 '66 - (dawniej ve....)

1 grudnia 2010, 09:19
Troche dorabiasz do tego filozofie. Fakt jest taki, ze tez uzywam C45 i mam jednak wyzszy moment przy nizszych a taki sam przy srednich obrotach (przy czym sa to oczywiscie pojecia wzgledne, bo rownie dobrze ktos mopglby powiedziec ze obroty powyzej 4700 sa obrotami bardzo wysokimi, skoro zadne seryjny silnik garbusowy sie w ogole na nie nie wkreca). Ty masz do tego takie troche normatywne pojecie, tzn uwazasz ze jakies obroty sa dla jakiegos walka "efektywne", a inne sa gorsze. IMO walek to kawal metalu i uczuc oraz preferencji nie ma, a wykres to wykres i mowi sam za siebie, na tyle, na ile mozna wnioskowac z tak malej probki.

Jaka charakterystyke mialby moj silnik z walkiem W 110 to latwo sprawdzic. Wystarczy ze liri wklei (albo ktos inny znajdzie) swoj wykres sprzed roku, kiedy to mial walek c35, bedacy z grubsza odpowiednikiem w 110 i seryjne kanaly w glowicy. To by znowu byly fakty.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 grudnia 2010, 11:38
qubek napisał(a):Troche dorabiasz do tego filozofie. Fakt jest taki, ze tez uzywam C45 i mam jednak wyzszy moment przy nizszych a taki sam przy srednich obrotach (przy czym sa to oczywiscie pojecia wzgledne, bo rownie dobrze ktos mopglby powiedziec ze obroty powyzej 4700 sa obrotami bardzo wysokimi, skoro zadne seryjny silnik garbusowy sie w ogole na nie nie wkreca). Ty masz do tego takie troche normatywne pojecie, tzn uwazasz ze jakies obroty sa dla jakiegos walka "efektywne", a inne sa gorsze. IMO walek to kawal metalu i uczuc oraz preferencji nie ma, a wykres to wykres i mowi sam za siebie, na tyle, na ile mozna wnioskowac z tak malej probki.

Jaka charakterystyke mialby moj silnik z walkiem W 110 to latwo sprawdzic. Wystarczy ze liri wklei (albo ktos inny znajdzie) swoj wykres sprzed roku, kiedy to mial walek c35, bedacy z grubsza odpowiednikiem w 110 i seryjne kanaly w glowicy. To by znowu byly fakty.

Co w takim razie Twoim zdaniem decyduje o zakresie obrotow, jakim dysponuje wolnossacy silnik spalinowy, nawet ograniczajac sie do jednostek 8-zaworowych z zasilaniem gaznikowym 1 gardziel - 1 gar?

http://zgora.dyndns.org][img]http://liri.nab.pl/garbus/2.jpg

Zdjęcie nie zachowało się

Wartosci na tym wykresie juz potwierdzaja, co napisalem wczesniej, a dodaj sobie do tego roznice, jaka wynika ze strat spowodowanych aparatem SVDA, z ktorym ten pomiar byl robiony.

Z odpowiednim zaplonem koniec uzytecznych obrotow przypadac bedzie z walkiem klasy W110/C35 w takim silniku na 5100-5200obr/min (odpowiednio rowniez wzrosna poszczegolne wartosci...) - prawie dokladnie tam, gdzie Twoje glowice w obecnej postaci koncza puszczac pare ;)

Tu nie ma filozofii... czyste realia funkcjonalnosci tego mechanizmu...

Pomijam zupelnie fakt, ze wartosci na wykresie nie do konca odwzorowuja reakcje na pedal gazu w aucie - ten aspekt jest uzalezniony od duzo wiekszej ilosci czynnikow ;)
1 grudnia 2010, 12:05
Ja tam widzel 88 koni na c35 i serynych glowicach to troche Twoja teoria upada.
Generalnie chodzi mi tylko o fakt ze silnik Kuby pomimo tego, że ma "niewykorzystany wałek" to dol ma lepszy a w srednim zakresie jest taki sam. Widac skutki portingu -nawet "nastawionego na zrywanie asfaltu przy 2krpm" - pomaga baaaardzo na gorze ale jak bys sie nie staral dol masz gorszy. No i tu trzeba sobie powiedziec do czego sie chce miec silnik.
Jak ktos nie przekracza za duzo 5krpm to lepiej te 2000zł przeznaczyc na hamulce albo usztywnienie budy:P
Zeby nie bylo - ja dla siebie bym porting robil.
Jak skoncze malucha to zaczne skladac 1914 ktore mam przygotowane, sprobujemy jeszcze mocniej rozorac kanaly komore etc, zobaczymy co wyjdzie dalej.


___________________________________


Ale poczekajmy az mistrz excela nalozy te wykresy na siebie bedzie mozna porownac :wink:
1 grudnia 2010, 12:38
Ciekawy temat się rozwinął ;)
Te silniki jednak różnią się nie tylko głowicami, inne gaźniki weber/dollorto, inna średnica venturii 32/34 a jak chcecie być tacy dokładni to trzeba brać pod uwagę jeszcze temperaturę zewnętrzną ;) (temperatura zasysanego powietrza) nie wspominając o innej hamowni co jest najważniejszym czynnikiem. Najlepiej porównywać w tym samym czasie na tym samym sprzęcie ... mieliśmy się spotkać jakiś czas temu ale wyszło jak zawsze ... ;P
może w przyszłym roku ;)

Pozdrawiam hamujących i hamowanych ;P
1 grudnia 2010, 12:39
To Karo. Ja nie potrafie zrobic wykresu ktory by byl jakos taki schludnoczytelny.

Zdjęcie nie zachowało się


-> Liri- teoretycznie temperatura brana jest pod uwage przy hamowaniu. No ale jak sam mowisz - to sa dwie rozne hamownie. Ale lepszych danych niet


-> Gabi-Car - wydaje mi sie ze to co chcesz powiedziec to to ze w moim konkretnym silniku gdybym zmienil walek na C-35 ceteris paribus to bym mial jeszcze lepszy przebieg momentu na niskich i srednich obrotach i nie stracilbym nic na wyzszych, bo wciaz bardziej blokowaly by tam glowice a nie walek. Tego oczywiscie w sposob bardziej pewny niz te porownaniua tutaj sprawdzic nie sposob (inaczej niz rozbierajac silnik i skladajac go spowrotem, co oczywiscie moglbym zrobic, ale z pewnoscia sie na to nie zdecyduje), ale jednak nie jestem przekonany.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 grudnia 2010, 15:44
d.bois napisał(a):Czasy rzędu 14 na nawierzchniach jakie mamy w PL to już chyba będzie spore wyzwanie dla każdego z tych jednak drogowych samochodów. Paluchowi się to udało na Bemowie na zmodyfikowanym pod kątem 1/4 1776 z garbem który poza kubłem w środku miał jeszcze lewarek zmiany biegów i obrotomierz ;)

Oczywiście każdemu z właścicieli życzę jak najlepszych wyników, chociaż Kuba to nie wiem czy ma zamiar się wybrać na jakieś ściganie? W sumie możnaby jakąś większą grupą...

Daniel, nawierzchnia swoją drogą, a auta swoją, są coraz lepiej przygotowane i pobicie lub zbliżenie się do czasu Palucha to kwestia czasu.

2 lata temu Tyka na 90 konnym 1776 zrobił 15.2 a Liri 88 konnym 15,49 - oba auta drogowe z pełnym wyposażeniem

Chłopaki cały czas pracują nad autami i idą ostro w górę,więc dlatego uważam, że zejście do 14 sekund ( choćby wysokiej 14) jest realne i osiągalne
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
1 grudnia 2010, 22:13
Mam nadzieje ze dołożę swoje trzy grosze do tych wyników, ale 15tki mnie nie interesuja (14tki tez:P)

Liri kazda sensowna hamownia ma korekcje do normy din (temp i cisnienia powietrza) wiec nie ma to wplywu za bardzo. Tyle ze chamownia petergum jest inercyjna i dosc stara a ecuperformance ma sensowna obciazeniowke. Mozna zrobic dyno day w wawie dla odmiany, goscie sa spoko.
2 grudnia 2010, 12:06
Qcyk napisał(a):Chłopaki cały czas pracują nad autami i idą ostro w górę,więc dlatego uważam, że zejście do 14 sekund ( choćby wysokiej 14) jest realne i osiągalne

Jasne ze to mozliwe. Problem w tym ze 14tki to w moim odczuciu minimum przyzwoitosci. Tzn i tak nie liczysz sie w zawodach, ale przynajmniej mozna powiedziec ze masz w miare szybki samochod. Ja pojade w przyszlym roku jak bedzie sposobnosc, ale bede sie cieszyl jesli zmieszcze sie w 15tkach. Chcialbym miec ulicznego* Garbusa ktory wyciaga 13tki. Ale poki co to poza moim zasiegiem, mimo ze technicznie nie jest to wielka filozofia.


*Tzn taki ktorym da sie w miare normalnie jezdzic po ulicy, a nie taki ktory jest do tego teoretycznie zdolny, ale w praktyce jest tak trudny i upierdliwy ze jezdzi po drogach prawie wylacznie po to, zeby udowodnic ze moze.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 grudnia 2010, 12:19
qubek napisał(a):Tzn taki ktorym da sie w miare normalnie jezdzic po ulicy, a nie taki ktory jest do tego teoretycznie zdolny, ale w praktyce jest tak trudny i upierdliwy ze jezdzi po drogach prawie wylacznie po to, zeby udowodnic ze moze. [/size]

mistrzowskie stwierdzenie :D
2 grudnia 2010, 13:12
qubek napisał(a):
Qcyk napisał(a):Chłopaki cały czas pracują nad autami i idą ostro w górę,więc dlatego uważam, że zejście do 14 sekund ( choćby wysokiej 14) jest realne i osiągalne

Jasne ze to mozliwe. Problem w tym ze 14tki to w moim odczuciu minimum przyzwoitosci. Tzn i tak nie liczysz sie w zawodach, ale przynajmniej mozna powiedziec ze masz w miare szybki samochod. Ja pojade w przyszlym roku jak bedzie sposobnosc, ale bede sie cieszyl jesli zmieszcze sie w 15tkach. Chcialbym miec ulicznego* Garbusa ktory wyciaga 13tki. Ale poki co to poza moim zasiegiem, mimo ze technicznie nie jest to wielka filozofia.


Wiesz, Kuba - to zależy od tego po co jedziesz na zawody ;-) jeśli po to aby się "liczyć" to faktycznie 14 to mało...a w Polskich klasach w których obsadzane są garby to jeszcze mniej - 11-12 to czas na pierwszą 5 :wink: No i wiadomo, że osiągnięcie 15 s na 1/4 to już coś - 14 większe coś a 12 to już nie mówię, zwłaszcza, że zejście 0,5 sekundy przy tych czasach to spore osiągnięcie

Mnie cieszy jak ucinam kilka setnych na swoim 1600 jeszcze przynajmniej przez jeden sezon się nim pobawię - cel mam 16,5s - zobaczymy

Mam nadzieję, chłopaki, że w przyszłym roku spotkamy się w licznym gronie gdzieś na zawodach - jest na prawdę fajnie jak jest kilka garbów
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
3 grudnia 2010, 01:29
Qcyk napisał(a):Mnie cieszy jak ucinam kilka setnych na swoim 1600
tez bym tak chciał ale chyba cierpie na przerost ambicji i celuje wyzej (dla tego tak dlugo zajmuje zebranie srodkow na auto)
Qcyk napisał(a):Mam nadzieję, chłopaki, że w przyszłym roku spotkamy się w licznym gronie gdzieś na zawodach - jest na prawdę fajnie jak jest kilka garbów
Nie ma bata, musi sie w koncu udac.
3 grudnia 2010, 15:20
jaqo napisał(a):
Qcyk napisał(a):Mnie cieszy jak ucinam kilka setnych na swoim 1600
tez bym tak chciał ale chyba cierpie na przerost ambicji i celuje wyzej (dla tego tak dlugo zajmuje zebranie srodkow na auto)
Qcyk napisał(a):Mam nadzieję, chłopaki, że w przyszłym roku spotkamy się w licznym gronie gdzieś na zawodach - jest na prawdę fajnie jak jest kilka garbów
Nie ma bata, musi sie w koncu udac.


Trzymam kciuki!
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
21 stycznia 2011, 15:33
Tak mni w sesje rozne mysli nieprzystojne przychodza do glowy i sie zastanawiam czy np nie podniesc mu troche stopnia sprezania, albo co?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 stycznia 2011, 19:38
a ile masz, bo nie pamiętam
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Raporty garażowe