VW1300 '66 - (dawniej ve....)

28 lutego 2010, 23:06
Michał2 napisał(a):
qubek napisał(a):http://www.youtube.com/watch?v=UG58c9NDewg

A o co się rozchodzi ?
Czy to może ma jakiś związek ze wspomnianym wcześniej "niepompowaniem" oleju ?

chyba nie, ale qubek chcial sie pochwalic oryginalnym (w sensie uzycia do tego celu klucza o napedzie pneumatycznym) sposobem demontazu kola zebatego :-)
"Bujo"
28 lutego 2010, 23:22
E tam "oryginalnym" - "Gun" to chleb powszedni dla niektórych... :wink:
A co do tego oleju to dość częsty błąd- nie zalanie olejem nowej ( czy starej ale suchej ) pompy . Mnie się też zdarzyło - ale na szczęście w porę sobie przypomniałem
:wink: - smarownica (oczywiście wymyta ze smaru) i pompu pompu przez dziurkę od czujnika...
1 marca 2010, 08:36
Akurat ten klucz jest na baterie. Generalnie chodzi o to ze jak sie ma dobre narzedzia (albo kolege ktory je ma i pozycza ;) ) to trudne zadania staja sie banalnie latwe.

Z olejem nie bylo problemow. Po zalaniu takim jak omawiane wyzej zaciagnal tak jak trza. Swoja droga wychodzi na to ze to musi byc standartowa procedura. Widac mialem poprzednim razem szczescie, ze nie trzeba bylo jej stosowac i zaciagal. A moze to roznica miedzy nowa pompa a sprawna, ale jednak uzywana?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 marca 2010, 22:25
qubek napisał(a): A moze to roznica miedzy nowa pompa a sprawna, ale jednak uzywana?

Pompa olejowa nie jest przystosowana do pompowania powietrza- nie jest na tyle szczelna. Może się udać że zaciągnie "na sucho"- ale lepiej nie sprawdzać :wink:
No i prościej jest pamiętać i wlać zawczasu troszkę oleju gdy pompa jest na wierzchu, niż później kombinowań np przez czujnik .
6 marca 2010, 13:06
Krasnobrodzka.

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 marca 2010, 09:19
sądząc po "świeżych dziurkach" to wyważanie też było :-D

a właśnie, z ciekawości ile taka usługa kosztuje?
pozdrawiam
Łukasz
8 marca 2010, 09:51
Odelzenie i wywazenie: 600,-
Szlify byly robione wczesniej, choc teraz przy okazji wypolerowali. Mowia ze zawsze tak robia, ale nie widze sensu tego na wale, ktory chodzil niecale pol godziny. No ale nie wzieli za to dodatkowo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 marca 2010, 10:00
duzo kg zszedłeś z koła??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
8 marca 2010, 10:02
Seryjnie bylo niecale 8 (7,8 albo 7,9, nie pamietam).
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 marca 2010, 12:11
Tak troche abstrach ujac od kwestii silnika, link w pierwszym poscia watku juz nie dziala, a jako ze kolega blaz przyslal mi wlasnie brakujace zdjecia (dziekuje Blazeju), podwieszam je znowu, na wypadek gdyby ktos byl zainteresowany.

Stan wyjsciowy:

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się


Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Poczatek prac:

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Przygotowania pod lakier itd:

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Lakier:

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Elektryka
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Wnetrze. Niby prawie gotowe, ale zniszczone dywaniki (oryginalne), zdekompletowane galki itd itp i to jednak nie wyglada. Pamietam jak zmiana tych elementow dawala za kazdym razem duzy efekt i zmieniala mocno wrazenie, jakie sie odnosilo jezdzac tym samochodem Dowiedzialem sie np ze duzo radosci moze mi przyniesc zestaw galeczek w odpowiednim kolorze (szary. nie czarny i nie kosc sloniowa) za kilka dolarow ;)
Wtedy i teraz:

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 marca 2010, 12:19
Gwizdek jest kozacki :D
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
13 marca 2010, 12:36
Wolałem poprzednią kierę :D
Nieznośna lekkość butów

← Raporty garażowe