noi lipa jeszcze bardzie a mianowicie ustawilem na 0,1 i ma taka kompresje ze akumulator ledwo co go kreci, jak wykrece swieczki to ladnie kreci i slychac jak wydycha, po wkreceniu ledwo lwdwo jakby chcial odpalic ale nie ma sily (wymienialem tez pierscinie troche wczesniej ale do puki dzis nie ustawilem zaworow krecil normalnie) dodam ze przed dzisiejsza regulacja mial mniej niz 0,1 wiec musialem lekko poluzowac i po tym fakcie ma duza kompreche za duza albo sie nie znam. Przeciez nie bede go ciagnal na lince zeby mial wiecej sily zeby zakrecic mocniej 
Jaka wartosc przy dokrecaniu klawiaturek ...
Kompresja nie wzrasta od tego ze zawory sa ciasniej wyregulowane. Masz cos nie tak z rozrusznikiem, jego tuleja, akumulatorem, kablami. Moze zaplon.
Co wiecej - gdybys wyregulowal zawory za ciasno i by byly podparte, to kompresja by uciekala.
Co wiecej - gdybys wyregulowal zawory za ciasno i by byly podparte, to kompresja by uciekala.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
czyli jak w tej piosence co moze przyniesc nowy dzien.... Aparatem krecilem bo tez myslalem ze to to i nic, rozrusznik ? ale jak wykrece swiece to ladnie kreci a pozatym zanim dotchnolem zaworow krecil ok, no przeciez to ze go podnioslem na podnosniku to nie spowodowalo tego (choc juz nic mnie nie zdziwi
)
moze duzo kręciłeś i akumulator padł. To dla mnie najprawdopodobniejsze rozwiazanie. A jak wykręcisz swiece to normalne ze bedzie dobrze kręcił, wtedy nie ma wcale kompresji, do przełamania sa jedynie wewnętrzne opory silnika.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):moze duzo kręciłeś i akumulator padł. To dla mnie najprawdopodobniejsze rozwiazanie. A jak wykręcisz swiece to normalne ze bedzie dobrze kręcił, wtedy nie ma wcale kompresji, do przełamania sa jedynie wewnętrzne opory silnika.
Tez ten tok myslenia przerabialem, obalilem go krecac kluczem kolo zamachowe ktore idzie bardzo ciezko (nie tak jak wczesniej).
Jdyne co mi przychodzi do glowy to fakt ze jak wymienilem pierscienie i teraz wyregolowalem poprawnie zawory to musi sie to spasowac (korci mnie opcja na linke ale zarazem przeraza bo juz tyle z tym walcze i popsuc cos teraz znowu to troche nie bardzo)
Wczesniej odpalal na jednej stronie (na drugiej za mocno byla dokrecona klawiaturka) kichal prychal krecil normalnie ale nie odpalal dzis ustawilem zawory i kreci ciezko. Troche mnie to przerasta a zawziolem sie ze zrobie to sam (zle doswiadczenia z mechanikami) dlatego tak truje juz i tak sie sporo nauczylem ale widocznie za malo bonie odpala ...
jeśli bez świec kręci, a jak wkręcisz to przestaje to raczej na 100% wina rozrusznika lub prądu do niego. Może wychechłałeś już akumulator. Sprawdź co z nim, ile prądu zapodaje.
Pomysł z linką jest bezpieczny jeśli: silnik nie wydaje dziwnych odgłosów przy kręceniu wałem kluczem. Ale spróbuj podpiąć się do akumulatora kablem z innego auta i zobacz czy kręci. Albo może rozrusznik... hmmm
PS a co się dzieje ze sprężonym powietrzem w cylindrze w opisanym przez kolegę przypadku i sytuacji? którędy ulatuje? Może nie ma gdzie;)
Powodzenia i życzę dużo samozaparcia w samodzielnym dłubaniu. Nie oddawaj garba w inne ręce:)
Pomysł z linką jest bezpieczny jeśli: silnik nie wydaje dziwnych odgłosów przy kręceniu wałem kluczem. Ale spróbuj podpiąć się do akumulatora kablem z innego auta i zobacz czy kręci. Albo może rozrusznik... hmmm
PS a co się dzieje ze sprężonym powietrzem w cylindrze w opisanym przez kolegę przypadku i sytuacji? którędy ulatuje? Może nie ma gdzie;)
Powodzenia i życzę dużo samozaparcia w samodzielnym dłubaniu. Nie oddawaj garba w inne ręce:)
Naprawdę nie słyszałeś...?![]()
Przecież to jedna z podstawowych informacji!![]()
Nawet były specjalne naklejki na silnik z zaznaczonym luzem 0.15.
Nawet Jeżu o tym pisał...
to ze naklejka jest to ja wiem
nawet sam takowa posiadam (ale traktuje ja jako gadzet), jezeli ktos ma oryginalna instrukcje do swojego autka (ja posiadam 2 - 60 i 69r) oraz ksiazki, jezo zerznal tekst z "jezdze samochodem 1200, 1300, 1500" , to tam jest napisany dokladny luz zaworowy z marginesem bledu. mnie tam nic do tego ze ktos ustawia sobie na 0,15, garbus i na 0,25 bedzie jezdzil ale uwazam ze wszelkie ustawienia silnika powinny byc precyzyjne. PLastik napisał(a):Jdyne co mi przychodzi do glowy to fakt ze jak wymienilem pierscienie i teraz wyregolowalem poprawnie zawory to musi sie to spasowacNie
PLastik napisał(a):Wczesniej odpalal na jednej stronie (na drugiej za mocno byla dokrecona klawiaturka)To nie byl powod.
Mowisz ze "kreciles zaplonem". Tzn ustawiles go czy jest w przypadkowej pozycji?
Ustawiam na .15
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Ustawilem a pozniej jak nic to nie dalo jeszcze pokrecilem dla pewnosci.PLastik napisał(a):Jdyne co mi przychodzi do glowy to fakt ze jak wymienilem pierscienie i teraz wyregolowalem poprawnie zawory to musi sie to spasowacNiePLastik napisał(a):Wczesniej odpalal na jednej stronie (na drugiej za mocno byla dokrecona klawiaturka)To nie byl powod.
Mowisz ze "kreciles zaplonem". Tzn ustawiles go czy jest w przypadkowej pozycji?
Nie wiem skad taka kompresja sie nagle wziela. Tak jak pisalem zasilanie jest ok bo krece kluczem kolem zamachowym i tez cholernie ciezko idzie, do tego stonia ze jak cofalem kolo to mi sie odkrecila ta nakretka, moze cos w skrzyni biegow bo juz niewiem albo jakas kolizja ...
21 marca 2007, 15:14uf ta wiedza
UF !
Dobrnąłem do końca.
To jak sądzę miał być horror.
Rozumiem chęć nauki, ale na jakiej podstawie i od kogo?
Wiesz jest tyle drobnych wskazówek świadczących o powodzie niesprawności silnika, o których by tu pisać.
W twoim przypadku tych powodów może być wiele, więc usuwając jeden nic nagle się samo nie naprawi. Dlatego proponuję skorzystać jednak z pomocy fachowca.
Ew. nabyć jakąś solidną książkę.
Widzisz ja już po obróceniu silnikiem wiem co gdzie i jak szukać.
A skoro ty przekopałeś silnik, to uważałbym, że jest cały do dupy i zacząłbym od początku tj. ustawienia wału i wałka, sprawdzenia dokręcenia głowic itd..
Najlepiej rozebrałbym go do podszewki, bo wybacz, ale wiedzę trzeba mieć.
Byś nie powiedział potem, że ja skopałem twój silnik.
A jaki ustawiłeś luz na wale?
Pytam tak z ciekawości.
Dobrnąłem do końca.
To jak sądzę miał być horror.
Rozumiem chęć nauki, ale na jakiej podstawie i od kogo?
Wiesz jest tyle drobnych wskazówek świadczących o powodzie niesprawności silnika, o których by tu pisać.
W twoim przypadku tych powodów może być wiele, więc usuwając jeden nic nagle się samo nie naprawi. Dlatego proponuję skorzystać jednak z pomocy fachowca.
Ew. nabyć jakąś solidną książkę.
Widzisz ja już po obróceniu silnikiem wiem co gdzie i jak szukać.
A skoro ty przekopałeś silnik, to uważałbym, że jest cały do dupy i zacząłbym od początku tj. ustawienia wału i wałka, sprawdzenia dokręcenia głowic itd..
Najlepiej rozebrałbym go do podszewki, bo wybacz, ale wiedzę trzeba mieć.
Byś nie powiedział potem, że ja skopałem twój silnik.
A jaki ustawiłeś luz na wale?
Pytam tak z ciekawości.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
21 marca 2007, 16:55Re: uf ta wiedza
comet napisał(a):UF !
Dobrnąłem do końca.
To jak sądzę miał być horror.
Rozumiem chęć nauki, ale na jakiej podstawie i od kogo?
Wiesz jest tyle drobnych wskazówek świadczących o powodzie niesprawności silnika, o których by tu pisać.
W twoim przypadku tych powodów może być wiele, więc usuwając jeden nic nagle się samo nie naprawi. Dlatego proponuję skorzystać jednak z pomocy fachowca.
Ew. nabyć jakąś solidną książkę.
Widzisz ja już po obróceniu silnikiem wiem co gdzie i jak szukać.
A skoro ty przekopałeś silnik, to uważałbym, że jest cały do dupy i zacząłbym od początku tj. ustawienia wału i wałka, sprawdzenia dokręcenia głowic itd..
Najlepiej rozebrałbym go do podszewki, bo wybacz, ale wiedzę trzeba mieć.
Byś nie powiedział potem, że ja skopałem twój silnik.
A jaki ustawiłeś luz na wale?
Pytam tak z ciekawości.
Czytajac posty tak to moze wygladac ale po pierwsze silnika nie rozpolawialem tam powinnobyc wszystko ok. To co robilem to wymiana tloka i pierscieni, auto chodzilo na jednej stronie bo z drugiej jak pozniej zauwazylem byly klawiaturki za mocno przykrecone i nie chodzily zawory, dokrecilem odpowiednio klawiaturki i juz bylo prawie cacy tzn sprzelal cos przepal, wymienilem swiece a pozniej jeszcze raz ustawilem zawory na 0,1 i teraz silnik ma b duza kompresje tak sie historia przedstawia pokoleji.
juz mace pewie dosc ale..
Czy jak zle dokrecilem glowice dajmy na to ze za mocno to moze byc taki efekt kompresji?
H!
Nie znam się na bebechach silnika, więc tu nie zabieram głosu, bo są inni-lepsi
Wiem jednak, że silnika po "wywnętrznianiu", jeśli sam z siebie nie chce zapalić NA PEWNO NIE WOLNO ZAPALAć Z PYCHU!!!
Chyba, że chcesz narozrabiać więcej, bo jak jest gdzieś "kolizja" lub cokolwiek źle/ciasno/niedokładnie złożone, to będzie musztarda po obiedzie.
Nie znam się na bebechach silnika, więc tu nie zabieram głosu, bo są inni-lepsi
Wiem jednak, że silnika po "wywnętrznianiu", jeśli sam z siebie nie chce zapalić NA PEWNO NIE WOLNO ZAPALAć Z PYCHU!!!
Chyba, że chcesz narozrabiać więcej, bo jak jest gdzieś "kolizja" lub cokolwiek źle/ciasno/niedokładnie złożone, to będzie musztarda po obiedzie.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
giger25 napisał(a):, jezo zerznal tekst z "jezdze samochodem 1200, 1300, 1500" ,:on chyba jest autorem tej ksiązki...
pawel napisał(a):oj chyba nie , poczytaj dolkadnie...giger25 napisał(a):, jezo zerznal tekst z "jezdze samochodem 1200, 1300, 1500" ,:on chyba jest autorem tej ksiązki...
giger25 napisał(a):a jezeli chodzi o ustawienie zaworow to nie spotkalem sie z 0,15 nawet w...Oj Giger ie bądź taki radykalny, bo po pierwsze...
- mamy gównianą benzynę,
po drugie...
- silniki mają nastukane X tysięcy kilometrów,
po trzecie...
- na pewno zdrowsze jest ustawienie na bezpieczne 0.15 niż sztywne 0.10, bo klepanie, choć też złe nie jest tak fatalne w skutkach jak podparcie się zaworów!
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi