Olej do silnika i pytania z nim związane

11 sierpnia 2006, 08:43
Wskrzesze temat(może nikt mnie nie zabije).
A co powiecie na fakt, że np. na oleju syntetycznym przy odpalaniu, silnik pracuje "bez oleju" np. 1-2s. (olej jest zadki i jest szybciej pompowany), gdy olej gęstrzy ten okres sie wydłurza, czytałem że nawet do 8-9 sek(w zimie)
*sek. pracy silnika bez oleju!! To przecierz MASAKRA!
Pozdrawiam
11 sierpnia 2006, 08:46
Olej żadszy moze i szybciej napływa.....ale i szybciej odpływa
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
11 sierpnia 2006, 10:01
Ale syntetyki podobno zostawiaja powłokę ochronną na panewkach, tłokach itd. która chroni te przy odpalaniu.
Słyszałem teze że oleje gęste zachowują swoje właściwości w bardzo wąski zakresie tem. Poniżej tego zakresu (gdy jest cieolej) podobno robią sie rzadsze niż syntetyki, a poniżej (przy niskich tem.) robi sie z nich "galareta", a styntetyki gęstnieją. Tym samym syntetyki zachowują optymalne właściwości w dużo większym zakresie tem.
Sorry że tak wałkuje, ale pakuje duzo kasy w praktycznie nowy silnik i nie chce dać dupu :wink:
11 sierpnia 2006, 10:04
pibulas napisał(a):Wskrzesze temat(może nikt mnie nie zabije).
A co powiecie na fakt, że np. na oleju syntetycznym przy odpalaniu, silnik pracuje "bez oleju" np. 1-2s. (olej jest zadki i jest szybciej pompowany), gdy olej gęstrzy ten okres sie wydłurza, czytałem że nawet do 8-9 sek(w zimie)
*sek. pracy silnika bez oleju!! To przecierz MASAKRA!
Pozdrawiam

Brzmi jak z reklamy jakiegos nowego magnetik super duper new formula ;)

Dlaczego uwazasz ze olej zadszy jest bardziej pompowany? Pomijam fakt ze gestosc oleju tylko posrednio zalezy od tego czy on jest syntetyczny czy mineralny. Tzn zalezy w tym sensie ze syntetyki moga miec wieksza rozpietosc (np 10W50 podczas gdy mineral 20W50 - tylko przyklad), ale olej o danej gestosci na zimno mozesz miec taki sam z mineralow i z syntetykow.

Natomiast istotny i realny problem zwiazany z tym co mowisz jest taki, ze silnik chlodzony powietrzem ma duzo wieksze tolerancje. Czyli na zimno ma jakby wieksze luzy. Potrzebuje grubszego filmu olejowego do rozruchu i za cienki nie bedzie go dobrze smarowal. Czyli odwrotnie niz mowi twoj kolega.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 sierpnia 2006, 11:27
A czy ktoś może mi wyttłumaczyć od strony technicznej, czym różni się syntetyk od minerała o tych samych parametrach np.15w40, jaka jest zasadnicza i najważniejsza techniczna różnica pomiędzy syntetykiem i minerałem, znaczy taka definicja teoretyczna.Bo trochę moja wyobraźnia nie ogarnia, ciągle tylko słysze syntetyk i minerał a tak naprawdę to nie wiem szto eto ??
Bądźcie wyrozumiali dla nóbka.
Pozdro
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
11 sierpnia 2006, 11:35
Bo jest rzadszy :wink:
Gościu ma Lancera, zalał mu mineralke gęstą. Miał do pracy na nocke, po nocce wsiada do sam. (była zima) odpala sam i po chwili dosłownie wyrwało mu filtr oleju. Olej był tak gęsty że przeszedł przez pompe ale filtr fo nie puścił i BUM!
Z tego powodu mysle że łatwiej i szybciel jest popmowany olej rzadki.
Czy nie jest prawdą że olej mineralny gęsty w wysokich tem. rozrzadza się bardziej niż syntetyczny jest z załozenia?
11 sierpnia 2006, 12:33
Tomko.
Na rynku nie ma olejow mineralnych i sytetycznych o tych samych parametrach. Syntetyki maja "szerszy zakres".. Przyklad - mineral 14W40, syntetyk - 10W50.
Podzial syntetyk-mineral jest teroche sztuczny i uproszczony. Sa rozne technologie robienia olejow, niektore syntetyki wcale nie sa takei syntetyczne....ale to sa juz detale i rzeczy na ktorych kiepsko sie znam.
Pibulas.
Gosciu nalal do silnika olej na ktory ten silnik nie byl projektowany. Nie odpowiedni olej. Zrobil blad - zaplacil za niego. Nie jest wina oleju. Nalezy sie zastanowic czy Ty nie probujesz zrobic tego samego w Garbusie :D
Syntetyk nie jest rzadszy. Moze byc. Nie musi.
Racja ze olej gestszy latwiej wywala filtr oleju. Spytaj sie Palucha :-D Tylko co z tego? Nie za bardzo rozumiem ten twoj wniosek z "latwiejszym i szybszym pompowaniem" i jego implikacjami.
Nie do konca rozumiem tez ostatnie pytanie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 sierpnia 2006, 12:42
W ostatnim pyt. chodzi mi o to czy olej syntetyczny nie zachowuje optymalnych właściwości w wiekszym zakresie tem. w porównaniu do mineralnego?
11 sierpnia 2006, 13:11
Generalnie tak.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 sierpnia 2006, 13:26
Czyli w naszym klimacie (umiarkowanym) gdzie tem roczne wachaja sie od ok -25 do ok +35 (max. i minimalna) syntetyk lepiej spełnia swoje zadanie?
Jeżeki dołożyć jeszcze do tego warstwe ochronną którą zostawia i która niweluje prace silnika bez smarowania (przy odpalaniu)
To wychodzi całkiem niezły wynik!!
Czy sie myle?
11 sierpnia 2006, 14:05
Tak :]

Bo to ze jeden aspekt - wlasnosci co do gestosci w roznych temp jest lepszy to nie znaczy ze ogolnie olej bedzie lepszy.
Co do przylepiania sie i warstwy ochronnej to dryfujemy w strone reklam. Nie ma sensu chyba o tym dyskutowac bo to nie sa zadne konkretne parametry tylko hasla producentow i zaraz zejdziemy na rozwazania czy ten hokeista co po tloku jezdzi w olejach Orlenu to nie zwieksza stopnia sprezania :-D
A przy odpalaniu jak juz Ci pisalem "za cienki" olej wiatrolapowi szkodzi i to konkretnie i realnie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 sierpnia 2006, 14:40
To ja sobie takiego hokeiste zamontuje :wink:
Ale na powarznie ten hokeista to zmniejsza stopien sprężenia, a nie zwieksza!
Rozmawiałem też z Chrisem i powiedział że syntetyki zmniejszają stopień spręzenia w Garbie (tak to przynajmniej zrozumiałem) Cytuje:
"The main problem with synthetic oil is that it is thin and in an old Beetle engine it will find every possible hole to leak out of. Generally, the clearances in a Beetle engine are loose compared to a modern engine. The connecting rod to crankshaft clearance, oil pump etc clearances in a Beetle engine would mean that oil pressure is low in an engine with thin oil. Some of these clearances can be reduced with careful engine building techniques but not all.

In general I would recommend mineral oil for most Beetle engines"
"qubek", dyskusje z Tobą to czysta przyjemność :wink: , ale ten temat to już chyba zkończymy, przynajmniej z mojej strony
Dzięki z lekcje i do usłyszenia w innych Topikach :wink:
Pozdro
12 sierpnia 2006, 15:12
H!
Mówiąc krótko, bo temat stary jak świat i tu i ówdzie odświeżany.

Lato: 20w50 mineralny Midland (następca Quakera) szczególnie zalecany do silników z bardzo dużym przebiegiem i/lub instalacją gazową, czyt. starych... ;)
Zima: 15w40 mineralny Midland (j/w).
Cena z litra (VW-wa/Kansas) 12,2 zł.
Do NOWEGO i/lub KOMPLETNIE wyremontowanego silnika używałem syntetyka Mobil One 0w50 lub 5w50 (nie pomnę). Przebiegi rzędu kilku tys km miesięcznie, zwłaszcza w mieście, auto używane cały rok. (Był czas, że używałem Garba do pracy).
Miałem też znajomego, który prowadził specjalne testy na polibudzie z Polonezami i różnymi olejami na przestrzeni lat. Mit, że syntetyk do starych silników się nie nadaje jest śmiesznym mitem, ale warunek - MUSI być po KAPITALNYM remoncie i/lub nowy. Li tylko.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
12 sierpnia 2006, 15:15
Czyli jak będe miał całkiem nowy silnik(poza głowicami i osprzętam) moge walić syntetyka?
12 sierpnia 2006, 15:22
Ja tak właśnie zrobiłem, remont przeprowadzał znajomy mechanik, który X lat pracował w serwisie VW, ale i tak usłyszysz, że tak nie można, że to wbrew logice, że to i tamto...
Dane fabryczne dot. zalecanych olejów do VW pochodzą z lat... 40-50 a nawet wcześniejszych a wtedy zwyczajnie nie było innych "smarowideł". Twierdzenie, że coś co ma bardzo wysokie parametry (dot. eksploatacji zimą czy latem) jest złe, bo... jest złe, (dla mnie) jest śmieszne.
P.S. Mój silnik po zalaniu syntetykiem w/g "speców" miał się zaraz "polać" jak dziecko, i wogóle zatrzeć. Tymczasem zimą (bardzo duże mrozy) nie było z nim żadnych prolemów, latem przy bardzo wysokich temperaturach wskaźniki temperatury wyraźnie pokazywały, że silnik nie osiąga krytycznych wskazań, które przy mineralu już były na maksa. Zużycie nie wzrosło ba! nie było lewego "brania" oleju a jak wspominałem w innym wątku zlewany olej był czysty od opiłków, czy szlamu i koloru jasnego.
Zaznaczam, że to moje doświadzcenia zalecone przez znajomego mechanika i na wyremontowanym KOMPLETNIE silniku.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi

← Pytania i problemy