Olej do silnika i pytania z nim związane
pibulas napisał(a):Wskrzesze temat(może nikt mnie nie zabije).Zima przy duzych mrozach silnik przy rozruchu może pracować na sucho nawet i ponad 10s. - ale nie demonizowałbym zjawiska - widac jakoś powszechnie silników szlag od tego nie trafia - nie zapomnę cytatu z instrukcji do mojej (byłej) Łady - nie zaleca sie użytkowania w temperaturze poniżej -42 st. C.
A co powiecie na fakt, że np. na oleju syntetycznym przy odpalaniu, silnik pracuje "bez oleju" np. 1-2s. (olej jest zadki i jest szybciej pompowany), gdy olej gęstrzy ten okres sie wydłurza, czytałem że nawet do 8-9 sek(w zimie)
*sek. pracy silnika bez oleju!! To przecierz MASAKRA!
Pozdrawiam
W starych instrukcjach do garba poleca sie nawet olej 10W-30 ale markowy Esso i cuś tam jeszcze .Ja leje 15W-40,10-15W - 50,60 też pewnie może być byle nie selektol luzem 4,50/litr
Zasadnicza róznica miedzy minerałem a syntetykiem polega na zachowaniu stałej gestosci niezaleznie od temp.,tyle że syntetyk może działać agresywnie na uszczelki,wypłukiwać szlamy,nagary i inne syfy zalegajace w silniku - było o tym setki razy.
Faktycznie jak ktoś wyremontował silnik tak że jest w srodku czyściutki,uszczelki wykonał ze wspólczesnych materiałów itd. to można chyba zaryzykować uzycie syntetyka.
"My hovercraft is full of eels"
Skoro jesteśmy przy temacie.
Co ciekawe dla samego silnika jest niezdrowe kiedy jest jest super wyrególowany i zapala od "pierwszego strału" . Jak ma lekkie problemy z zapalaniem to moze pokręcić sobie "na sucho" rozprowadzić olej po całym silniku i odpala juz "zaoliwiony"
Co ciekawe dla samego silnika jest niezdrowe kiedy jest jest super wyrególowany i zapala od "pierwszego strału" . Jak ma lekkie problemy z zapalaniem to moze pokręcić sobie "na sucho" rozprowadzić olej po całym silniku i odpala juz "zaoliwiony"
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Tak jak pisałem: Kupuje (bede wiedział w pon. czy sie wszystko uda) cały nowy kompletny kadłub z fabryki VW, z wystającymi korbowodami. Mam nowe tłko, cylindry i pirścionki tylko głowice uzywki i osprzęt.
I tak właśnie drąże ten temat bo jakoś przekonywuje sie coraz berdzie do dyntetyka, aleniechciałbym dać pupy bo sporo kasy i pracy mnie kosztuje ten remont
I tak właśnie drąże ten temat bo jakoś przekonywuje sie coraz berdzie do dyntetyka, aleniechciałbym dać pupy bo sporo kasy i pracy mnie kosztuje ten remont
13 sierpnia 2006, 16:17Suntetyki na tak!
Dyskusja, którą śledzę z zainteresowaniem wydaje się przygasać, bo niby wszystko zostało powiedziane.
Czyżby?
Coś dopowiem:
Każdy olej jest kompozycją składającą się z :
-oleju bazowego
-dodatków uszlachetniających.
Postawione pytanie, czym się różni syntetyk od mineralnego, to, tym że olej bazowy otrzymuje się w wyniku syntezy chemicznej, a nie destylacji ropy naftowej.
Z tym zagadnieniem związana jest ściśle jego czystość, a tym samym konieczność zastosowania odpowiednich procesów oczyszczających i uszlachetniających.
Wynikiem czego olej syntetyczny ma stabilniejsze i lepsze własności fizykochemiczne.
Takie jak minimalna temperatura płynięcia, a wskaźnik lepkości jest niezmienny w szerszych granicach.
Nie zawiera też tzw. hetero związków (tlenu, azotu, siarki) mających wpływ na stabilność termiczną, barwę i skłonność do przedwczesnego starzenia się.
Reszta to już dodatki.
Więc jednak syntetyk!
Same plusy:
-dobra pompowalność i lepkość w szerokim zakresie temperatur,
-doskonałe własności myjące i utrzymujące osady w formie płynnej,
Minusy?
Nie ma żadnych, chyba, że zastosujemy go w silniku o złym stanie technicznym!
Zaowocuje to nam pojawieniem się nieszczelności, także wewnątrz silnika, objawiających się np. spadkiem mocy, po usunięciu nagaru z rowków tłoka (przedmuchy).
Czyżby?
Coś dopowiem:
Każdy olej jest kompozycją składającą się z :
-oleju bazowego
-dodatków uszlachetniających.
Postawione pytanie, czym się różni syntetyk od mineralnego, to, tym że olej bazowy otrzymuje się w wyniku syntezy chemicznej, a nie destylacji ropy naftowej.
Z tym zagadnieniem związana jest ściśle jego czystość, a tym samym konieczność zastosowania odpowiednich procesów oczyszczających i uszlachetniających.
Wynikiem czego olej syntetyczny ma stabilniejsze i lepsze własności fizykochemiczne.
Takie jak minimalna temperatura płynięcia, a wskaźnik lepkości jest niezmienny w szerszych granicach.
Nie zawiera też tzw. hetero związków (tlenu, azotu, siarki) mających wpływ na stabilność termiczną, barwę i skłonność do przedwczesnego starzenia się.
Reszta to już dodatki.
Więc jednak syntetyk!
Same plusy:
-dobra pompowalność i lepkość w szerokim zakresie temperatur,
-doskonałe własności myjące i utrzymujące osady w formie płynnej,
Minusy?
Nie ma żadnych, chyba, że zastosujemy go w silniku o złym stanie technicznym!
Zaowocuje to nam pojawieniem się nieszczelności, także wewnątrz silnika, objawiających się np. spadkiem mocy, po usunięciu nagaru z rowków tłoka (przedmuchy).
W używanym silniku (niekoniecznie w złym stanie technicznym jak pisze comet) moze spowodować zruszenie zalegających syfów i np. przytkać pompe olejową. Powszechna wiedza mówi ze nie leje sie synetetyka do uzywanych silników, jesli od początku nie był eksploatowany na syntetyku
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Zgodze sie z "Lysy-m", głupotą byłoby zalanie synt. do silniku który jeździł cały czas na mineralnym, ale w przypadku nowego (mam nadzieje moim przypadku
) silnika syntetyk.
Ten topic obali chyba pewne mity
Ten topic obali chyba pewne mity
14 sierpnia 2006, 00:22klasyfikacja lepkościowa i jakościowa
Warto by było jeszcze wspomnieć o systemu klasyfikacji olejów.
Podstawą jest tu klasyfikacja pod względem lepkościowym.
I tak wg SAE mamy 12 klas:
-sześć klas zimowych (oznaczonych lit.W):
0W, 5W, 10W, 20W, 25W
-sześć klas letnich: 20, 30, 40, 50, 60.
Oznaczenie 15W/40 mówi, że jest to olej wielosezonowy zachowujący swoje parametry w zakresie temperatur od (-20 do +35) stC.
20W/50 (-15 do +50) stC
5W/40 (-30 do +35) stC
Po tych oznaczeniach występuje jeszcze ciąg literowy "API" mówiący o jakości oleju, gdzie symbol "S" tyczy się silników z zapłonem iskrowym, a "C" silników wysokoprężnych.
15W/40 API SG/CD
Co można przetłumaczyć: olej wielosezonowy przeznaczony do silników benzynowych i wysokoprężnych w których producent zaleca stosowanie olj klasy SG/CD lub niższej.
Ogólnie czym literka przy oznaczeniu rodzaju wyższa tym klasa lepsza.
przykładowe oznaczenia na LOTOS SYNTETIC 5W/40 API SH/CD
na LOTOS DIESEL 15W/40 API CE/SF
Podstawą jest tu klasyfikacja pod względem lepkościowym.
I tak wg SAE mamy 12 klas:
-sześć klas zimowych (oznaczonych lit.W):
0W, 5W, 10W, 20W, 25W
-sześć klas letnich: 20, 30, 40, 50, 60.
Oznaczenie 15W/40 mówi, że jest to olej wielosezonowy zachowujący swoje parametry w zakresie temperatur od (-20 do +35) stC.
20W/50 (-15 do +50) stC
5W/40 (-30 do +35) stC
Po tych oznaczeniach występuje jeszcze ciąg literowy "API" mówiący o jakości oleju, gdzie symbol "S" tyczy się silników z zapłonem iskrowym, a "C" silników wysokoprężnych.
15W/40 API SG/CD
Co można przetłumaczyć: olej wielosezonowy przeznaczony do silników benzynowych i wysokoprężnych w których producent zaleca stosowanie olj klasy SG/CD lub niższej.
Ogólnie czym literka przy oznaczeniu rodzaju wyższa tym klasa lepsza.
przykładowe oznaczenia na LOTOS SYNTETIC 5W/40 API SH/CD
na LOTOS DIESEL 15W/40 API CE/SF
Comet z całym szacunkiem dla twojej wiedzy.......wybacz uszczypliwość, ale po co to piszesz????????????????????????????????? (tym bardziej ze chyba juz gdzies to pisałes...) Mało kiedy leje sie olej dieslowski do garba 
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
pibulas napisał(a):Ten topic obali chyba pewne mity
Mysle ze wspolnym teoretyzowaniem mozna dojsc do nowych rewolucyjnych wnioskow
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Przepraszam, że wtrącę, ale chciałbym ten tekst zaproponować jako najlepszy tekst całego forum:
[quote="qubek"]
Bardzo ciekawe to, co zostało napisane w temacie.
Ja używam Shell helix mineralny.
widać, że nie każdego a sie przekonać, ale i każdemu należy dac szanse na indywidualność. Yrrak zapytał, bo chciał sie poradzić, a np Orzech napisał co myśli i że zdania nie zmieni.
Temat dał zapewne szerszy pogląd na "tak mało istotny szczegół" jakim jest olej sinikowy do wiatrowców.
Jedni się utwierdzili w swoich przekonaniach, inni mają się nad czym zastanowić, jeszcze inni (w końcu) dostali podpowiedź (yrrak) co należy brać pod uwagę dokonując wyboru oleju do swojego wiatrowca.
Pozdrawiam Maroka
ps.
i dzięki za wiele bardzo cennych informacji, przyznam, że o kilku conajmniej rzeczach dowiedziałem się po raz pierwszy.
[quote="qubek"]
pibulas napisał(a):Brzmi jak z reklamy jakiegos nowego magnetik super duper new formula
.
Bardzo ciekawe to, co zostało napisane w temacie.
Ja używam Shell helix mineralny.
widać, że nie każdego a sie przekonać, ale i każdemu należy dac szanse na indywidualność. Yrrak zapytał, bo chciał sie poradzić, a np Orzech napisał co myśli i że zdania nie zmieni.
Temat dał zapewne szerszy pogląd na "tak mało istotny szczegół" jakim jest olej sinikowy do wiatrowców.
Jedni się utwierdzili w swoich przekonaniach, inni mają się nad czym zastanowić, jeszcze inni (w końcu) dostali podpowiedź (yrrak) co należy brać pod uwagę dokonując wyboru oleju do swojego wiatrowca.
Pozdrawiam Maroka
ps.
i dzięki za wiele bardzo cennych informacji, przyznam, że o kilku conajmniej rzeczach dowiedziałem się po raz pierwszy.
ciepło sie jakoś zrobiło 
hi
hii
hiii
hi
hii
hiii
powyższy cytat rzecz jasna z qubka a nie pibulasa ups
hi
hii
hiii
hi
hii
hiii
ciepło sie jakoś zrobiło 
hi
hii
hiii
hi
hii
hiii
Ja bym nie przykladal duzej (a nawet sredniej) wagi do tej dyskusji. Wiedza jaka tu prezentujemy nie wykracza poza to co mozna wyczytac z byle ulotki dolaczonej do banki oleju. Jezeli ktos uwaza, ze na takiej podstawie jest w stanie wysnuc nowa teorie co do tego jaki olej mozna lac do Garbusa to jest to... mocno nierozsadne
Tak samo jak na podstawie oswiadczen typu "zalalem u siebie i nic sie nie stalo". Np nie wyskoczyl diabelek z prawego gwizdka i nie krzyknal "BU!"
Taka dyskusja toczyla sie nie raz pomiedzy ludzmi posiadajacymi czasem (w przeciwienstwie do nas) solidne argumenty i podstawy do rozwazan.
Dla mnie przekonywujace jest to ze ludzie ktorzy maja wiecej doswiadczenia od calego tego forum dwa razy wzietego, buduja po kilkanascie silnikow rocznie, nie liczac oblsugi, a silniki te czesto wartoscia przekraczaja to co Rafers wlozyl w calego Garba, zalewaja do nich klasyczne minerale 15w40 czy 20W50. Jezeli to jest dobre dla nich - jest tez dobre dla mnie. I dlatego nie mam zamiaru eksperymentowac. A juz zwlaszcza na tak lichych podstawach.
Taka dyskusja toczyla sie nie raz pomiedzy ludzmi posiadajacymi czasem (w przeciwienstwie do nas) solidne argumenty i podstawy do rozwazan.
Dla mnie przekonywujace jest to ze ludzie ktorzy maja wiecej doswiadczenia od calego tego forum dwa razy wzietego, buduja po kilkanascie silnikow rocznie, nie liczac oblsugi, a silniki te czesto wartoscia przekraczaja to co Rafers wlozyl w calego Garba, zalewaja do nich klasyczne minerale 15w40 czy 20W50. Jezeli to jest dobre dla nich - jest tez dobre dla mnie. I dlatego nie mam zamiaru eksperymentowac. A juz zwlaszcza na tak lichych podstawach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
exactly
Omnibusie garbiarniowy a na shell helixie mineralu 15w40 będzie działał czy stanie ??
hi
hiii
hiiiii
ps.
a może jest jakaś firma, którą faworyzujesz?? powiedz jeśli to nie tajemnica, proszę
Omnibusie garbiarniowy a na shell helixie mineralu 15w40 będzie działał czy stanie ??
hi
hiii
hiiiii
ps.
a może jest jakaś firma, którą faworyzujesz?? powiedz jeśli to nie tajemnica, proszę
ciepło sie jakoś zrobiło 
hi
hii
hiii
hi
hii
hiii
Nie ma 
Choc babcia guslarka co w chatce na kaczej nozce mieszka w puszczy kolo mnie robila badania ksiezycowa noca o pelni i mowi ze najlepszy jest olej Tesco
Choc babcia guslarka co w chatce na kaczej nozce mieszka w puszczy kolo mnie robila badania ksiezycowa noca o pelni i mowi ze najlepszy jest olej Tesco

"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.