Olej do silnika i pytania z nim związane

12 sierpnia 2006, 15:22
Myśle że tak
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 sierpnia 2006, 17:46
pibulas napisał(a):Wskrzesze temat(może nikt mnie nie zabije).
A co powiecie na fakt, że np. na oleju syntetycznym przy odpalaniu, silnik pracuje "bez oleju" np. 1-2s. (olej jest zadki i jest szybciej pompowany), gdy olej gęstrzy ten okres sie wydłurza, czytałem że nawet do 8-9 sek(w zimie)
*sek. pracy silnika bez oleju!! To przecierz MASAKRA!
Pozdrawiam
Zima przy duzych mrozach silnik przy rozruchu może pracować na sucho nawet i ponad 10s. - ale nie demonizowałbym zjawiska - widac jakoś powszechnie silników szlag od tego nie trafia - nie zapomnę cytatu z instrukcji do mojej (byłej) Łady - nie zaleca sie użytkowania w temperaturze poniżej -42 st. C.
W starych instrukcjach do garba poleca sie nawet olej 10W-30 ale markowy Esso i cuś tam jeszcze .Ja leje 15W-40,10-15W - 50,60 też pewnie może być byle nie selektol luzem 4,50/litr
Zasadnicza róznica miedzy minerałem a syntetykiem polega na zachowaniu stałej gestosci niezaleznie od temp.,tyle że syntetyk może działać agresywnie na uszczelki,wypłukiwać szlamy,nagary i inne syfy zalegajace w silniku - było o tym setki razy.
Faktycznie jak ktoś wyremontował silnik tak że jest w srodku czyściutki,uszczelki wykonał ze wspólczesnych materiałów itd. to można chyba zaryzykować uzycie syntetyka.
"My hovercraft is full of eels"
12 sierpnia 2006, 18:06
Skoro jesteśmy przy temacie.

Co ciekawe dla samego silnika jest niezdrowe kiedy jest jest super wyrególowany i zapala od "pierwszego strału" . Jak ma lekkie problemy z zapalaniem to moze pokręcić sobie "na sucho" rozprowadzić olej po całym silniku i odpala juz "zaoliwiony" :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 sierpnia 2006, 19:19
Tak jak pisałem: Kupuje (bede wiedział w pon. czy sie wszystko uda) cały nowy kompletny kadłub z fabryki VW, z wystającymi korbowodami. Mam nowe tłko, cylindry i pirścionki tylko głowice uzywki i osprzęt.
I tak właśnie drąże ten temat bo jakoś przekonywuje sie coraz berdzie do dyntetyka, aleniechciałbym dać pupy bo sporo kasy i pracy mnie kosztuje ten remont
13 sierpnia 2006, 16:17Suntetyki na tak!
Dyskusja, którą śledzę z zainteresowaniem wydaje się przygasać, bo niby wszystko zostało powiedziane.
Czyżby?
Coś dopowiem:
Każdy olej jest kompozycją składającą się z :
-oleju bazowego
-dodatków uszlachetniających.
Postawione pytanie, czym się różni syntetyk od mineralnego, to, tym że olej bazowy otrzymuje się w wyniku syntezy chemicznej, a nie destylacji ropy naftowej.
Z tym zagadnieniem związana jest ściśle jego czystość, a tym samym konieczność zastosowania odpowiednich procesów oczyszczających i uszlachetniających.
Wynikiem czego olej syntetyczny ma stabilniejsze i lepsze własności fizykochemiczne.
Takie jak minimalna temperatura płynięcia, a wskaźnik lepkości jest niezmienny w szerszych granicach.
Nie zawiera też tzw. hetero związków (tlenu, azotu, siarki) mających wpływ na stabilność termiczną, barwę i skłonność do przedwczesnego starzenia się.
Reszta to już dodatki.

Więc jednak syntetyk!
Same plusy:
-dobra pompowalność i lepkość w szerokim zakresie temperatur,
-doskonałe własności myjące i utrzymujące osady w formie płynnej,
Minusy?
Nie ma żadnych, chyba, że zastosujemy go w silniku o złym stanie technicznym!
Zaowocuje to nam pojawieniem się nieszczelności, także wewnątrz silnika, objawiających się np. spadkiem mocy, po usunięciu nagaru z rowków tłoka (przedmuchy).
13 sierpnia 2006, 16:27
W używanym silniku (niekoniecznie w złym stanie technicznym jak pisze comet) moze spowodować zruszenie zalegających syfów i np. przytkać pompe olejową. Powszechna wiedza mówi ze nie leje sie synetetyka do uzywanych silników, jesli od początku nie był eksploatowany na syntetyku
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
13 sierpnia 2006, 19:59
Zgodze sie z "Lysy-m", głupotą byłoby zalanie synt. do silniku który jeździł cały czas na mineralnym, ale w przypadku nowego (mam nadzieje moim przypadku :wink: ) silnika syntetyk.
Ten topic obali chyba pewne mity :wink:
14 sierpnia 2006, 00:22klasyfikacja lepkościowa i jakościowa
Warto by było jeszcze wspomnieć o systemu klasyfikacji olejów.
Podstawą jest tu klasyfikacja pod względem lepkościowym.
I tak wg SAE mamy 12 klas:
-sześć klas zimowych (oznaczonych lit.W):
0W, 5W, 10W, 20W, 25W
-sześć klas letnich: 20, 30, 40, 50, 60.

Oznaczenie 15W/40 mówi, że jest to olej wielosezonowy zachowujący swoje parametry w zakresie temperatur od (-20 do +35) stC.
20W/50 (-15 do +50) stC
5W/40 (-30 do +35) stC

Po tych oznaczeniach występuje jeszcze ciąg literowy "API" mówiący o jakości oleju, gdzie symbol "S" tyczy się silników z zapłonem iskrowym, a "C" silników wysokoprężnych.
15W/40 API SG/CD
Co można przetłumaczyć: olej wielosezonowy przeznaczony do silników benzynowych i wysokoprężnych w których producent zaleca stosowanie olj klasy SG/CD lub niższej.
Ogólnie czym literka przy oznaczeniu rodzaju wyższa tym klasa lepsza.
przykładowe oznaczenia na LOTOS SYNTETIC 5W/40 API SH/CD
na LOTOS DIESEL 15W/40 API CE/SF
14 sierpnia 2006, 09:57
Comet z całym szacunkiem dla twojej wiedzy.......wybacz uszczypliwość, ale po co to piszesz????????????????????????????????? (tym bardziej ze chyba juz gdzies to pisałes...) Mało kiedy leje sie olej dieslowski do garba :shock:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 sierpnia 2006, 15:13
pibulas napisał(a):Ten topic obali chyba pewne mity :wink:

Mysle ze wspolnym teoretyzowaniem mozna dojsc do nowych rewolucyjnych wnioskow :wink:
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 sierpnia 2006, 15:55
Przepraszam, że wtrącę, ale chciałbym ten tekst zaproponować jako najlepszy tekst całego forum:
[quote="qubek"]
pibulas napisał(a):Brzmi jak z reklamy jakiegos nowego magnetik super duper new formula ;)
.

Bardzo ciekawe to, co zostało napisane w temacie.
Ja używam Shell helix mineralny.
widać, że nie każdego a sie przekonać, ale i każdemu należy dac szanse na indywidualność. Yrrak zapytał, bo chciał sie poradzić, a np Orzech napisał co myśli i że zdania nie zmieni.
Temat dał zapewne szerszy pogląd na "tak mało istotny szczegół" jakim jest olej sinikowy do wiatrowców.
Jedni się utwierdzili w swoich przekonaniach, inni mają się nad czym zastanowić, jeszcze inni (w końcu) dostali podpowiedź (yrrak) co należy brać pod uwagę dokonując wyboru oleju do swojego wiatrowca.
Pozdrawiam Maroka
ps.
i dzięki za wiele bardzo cennych informacji, przyznam, że o kilku conajmniej rzeczach dowiedziałem się po raz pierwszy.
ciepło sie jakoś zrobiło ;)
hi
hii
hiii
15 sierpnia 2006, 15:57
powyższy cytat rzecz jasna z qubka a nie pibulasa ups :roll:
hi
hii
hiii
ciepło sie jakoś zrobiło ;)
hi
hii
hiii
15 sierpnia 2006, 16:52
Ja bym nie przykladal duzej (a nawet sredniej) wagi do tej dyskusji. Wiedza jaka tu prezentujemy nie wykracza poza to co mozna wyczytac z byle ulotki dolaczonej do banki oleju. Jezeli ktos uwaza, ze na takiej podstawie jest w stanie wysnuc nowa teorie co do tego jaki olej mozna lac do Garbusa to jest to... mocno nierozsadne ;) Tak samo jak na podstawie oswiadczen typu "zalalem u siebie i nic sie nie stalo". Np nie wyskoczyl diabelek z prawego gwizdka i nie krzyknal "BU!"
Taka dyskusja toczyla sie nie raz pomiedzy ludzmi posiadajacymi czasem (w przeciwienstwie do nas) solidne argumenty i podstawy do rozwazan.
Dla mnie przekonywujace jest to ze ludzie ktorzy maja wiecej doswiadczenia od calego tego forum dwa razy wzietego, buduja po kilkanascie silnikow rocznie, nie liczac oblsugi, a silniki te czesto wartoscia przekraczaja to co Rafers wlozyl w calego Garba, zalewaja do nich klasyczne minerale 15w40 czy 20W50. Jezeli to jest dobre dla nich - jest tez dobre dla mnie. I dlatego nie mam zamiaru eksperymentowac. A juz zwlaszcza na tak lichych podstawach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 sierpnia 2006, 17:07
exactly
Omnibusie garbiarniowy a na shell helixie mineralu 15w40 będzie działał czy stanie ?? :)
hi
hiii
hiiiii

ps.
a może jest jakaś firma, którą faworyzujesz?? powiedz jeśli to nie tajemnica, proszę :)
ciepło sie jakoś zrobiło ;)
hi
hii
hiii
15 sierpnia 2006, 17:12
Nie ma :D

Choc babcia guslarka co w chatce na kaczej nozce mieszka w puszczy kolo mnie robila badania ksiezycowa noca o pelni i mowi ze najlepszy jest olej Tesco :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy