Nie miałem większych problemów z garbem aż do dzisiejszego dnia. Wybrałem się na dłuższą przejażdżkę, z której część pokonałem trasą katowicką z prędkością 90-110km/h i tu zrodził sie problem. Do tej pory silnik nieco zraszał się olejem gdzieś z okolicy wlewu oleju, ale nie jakoś tak zbyt mocno natomiast dzisiejszego dnia garb wypryskał z siebie z 0,5l oleju. Efekt był taki że w miejscu docelowym wycieczki zostawiłem pod samochodem wielką czarną plamę. Z powrotem jechałem juz inną trasą z prędkościami nie przekraczającymi 80km/h i olej jak zwykle ledwo co się na silniku pojawił a jego poziom, sprawdzany bagnetem, nawet nie drgną. Tak więc zjawisko jest zależne od prędkości z jaką sie podróżuje. Zazwyczaj nie przekraczam 80km/h ale czasami wydaje sie to wskazane a garb jakoś tego chyba nie lubi:)
Teraz pytanie, czy można zmienić sam element, do którego mocuje się korek wlewu oleju, wieńczący podstawę prądnicy (tam gdzieś sie leje, może coś sie rozszczelniło), czy trzeba zmieniać całą podstawę, Jeśli nie trzeba to może jest tam po prosu jakaś uszczelka albo inne coś, co dało by sie wymienić, żeby nie chlapało olejem. Dla doprecyzowania dodam, ze mam suchy filtr powietrza (taka duża czarna skrzynka nad całym silnikiem) a odma jest drożna.
Może też da się to naprawić w inny sposób?
Z góry dziękuje za odpowiedzi
Pozdrawiam
Filip