Olej do silnika i pytania z nim związane

26 kwietnia 2006, 20:59
tylne bembny powinienes odkrecac prtzy pomocy duzej dzwigni, najlepiej przy pomocy jakiejs 2 metrowej rury...i tak samo z duzym momentem powinienes je dokrecic, nie powinna pojsc od udezania mlotkiem, jezeli tak bylo to znaczy ze byla zle przykrecona....tez mialem taki problem, ale wyposazylem sie w takowa rurke i nie bylo juz pozniej problemow, wczesniej sksalem na klucz, a swoje ponad 100 waze ;] nie drgnela...
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
26 kwietnia 2006, 21:21
Ja odkrecam wszystko: ta duza srube i te male dookola. Przynajmniej mozna to wyczyscic (i nalezc kilka ciekawych rzeczy - ja znalazlam nakretke i do tej pory zastanawiam sie skad tam sie mogla wciasc).

Pozdrawiam
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
26 kwietnia 2006, 22:12
1. Czy żeby spuścić olej to trzeba odkręcić to kółko pod silniekiem czy tylko tę śrubę co ją otaczają takie małe śrubki


tak tylko że u mnie np. nie ma śruby spustowej w dekielku :) Trzeba odkręcić którąś małą sróbe, spóścić wiekszość oleju, potem odkręcić cały dekiel, podstawić miske i heyah potem mozna wyczyścić filtr który jest nad dekielkiem
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 kwietnia 2006, 22:52
Łysy napisał(a):
1. Czy żeby spuścić olej to trzeba odkręcić to kółko pod silniekiem czy tylko tę śrubę co ją otaczają takie małe śrubki


tak tylko że u mnie np. nie ma śruby spustowej w dekielku :) Trzeba odkręcić którąś małą sróbe, spóścić wiekszość oleju, potem odkręcić cały dekiel, podstawić miske i heyah potem mozna wyczyścić filtr który jest nad dekielkiem

Masz racje, ja napisalam to tak, jakbym wszystkie odkrecala na raz... niezly HLUP by byl. Najpierw duza (w razie jej braku: najpierw jedna z malych) a potem reszta...
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
26 kwietnia 2006, 23:03
ja odebrałem Ciebie tak że kazdy ma spust oleju (na srodku pokrywy duza sruba) tymczasem tak nie jest, swoja droga to beznadziejne rozwiazanie kiedy nie ma normalnego spustu oleju :? no nie ?? :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 kwietnia 2006, 08:25
Magda, a u mnie za to była podkładka.....też nie wiem skąd i cud że nic nie zniszczyła...a już najgorsze jak się urwie jedną śrubę z tych małych. :? niby nic się nie dzieje ale....
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
27 kwietnia 2006, 13:26
Łysy napisał(a):ja odebrałem Ciebie tak że kazdy ma spust oleju (na srodku pokrywy duza sruba) tymczasem tak nie jest, swoja droga to beznadziejne rozwiazanie kiedy nie ma normalnego spustu oleju :? no nie ?? :-D

trzeba sie troche pomeczyc :D i pobrudzic
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
27 kwietnia 2006, 15:48
Łysy napisał(a):... swoja droga to beznadziejne rozwiazanie kiedy nie ma normalnego spustu oleju :? no nie ?? :-D

Zawsze można wymienić tę pokrywę na taką ze spustem :wink:
sex, bug and rock'n'roll
27 kwietnia 2006, 16:45
po co kupować od razu?? Ja przy następnej wymianie poprostu dorobię :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 kwietnia 2006, 15:44
Do odkrecenia bebna - żadne podgrzewanie,żadne walenie - można zniszczyć śrube albo gwint - robimy to tak - bierzemy klucz (32 ? - nie pamietam dokładnie) zakładamy na srube,na klucz zakładamy rurę - chyba ze klucz jest z przedłużeniem - jeśli tylne koło sie obraca,a jeśli przykrecone jest mocno to raczej tak - mimo ręcznego i pozostawienia na biegu - wkręcamy do bebna dwie śruby do kół i miedzy nimi blokujemy np. metalową rurke zapierajać dolny jej koniec o podłoże - jedna osoba trzyma ową rurke,a druga odkreca klucz wraz z przedłużeniem - w skrajnych przypadkach do tego klucza moga być potrzebne 2 osoby.Oczywiście im bardziej zapieczona,.dokręcona itp. tym przedłużenie powinno być dłuższe .
Nie ma takiej możliwosci żeby w powyższy sposób nie odkrecic bębna.
"My hovercraft is full of eels"
28 kwietnia 2006, 21:04
A niejest czasem tak że z jednej strony w bębnie jest lewy gwint? z przodu napewno z jednej strony jest lewy gwint więc z tyłu tez powinnien być więc zamiast prać młotkiem lub inne metody spróbuj pokręciś w drugą strone
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
28 kwietnia 2006, 22:06
GarbatyMaciek napisał(a):A niejest czasem tak że z jednej strony w bębnie jest lewy gwint? z przodu napewno z jednej strony jest lewy gwint więc z tyłu tez powinnien być więc zamiast prać młotkiem lub inne metody spróbuj pokręciś w drugą strone


Nie jest lewy, jest prawy z obu stron, jeśli jest bardzo tragicznie to spróbuj najpierw zakladając klucz na nakrętkę ustabilizowac prostopadłość klucze do bę ba przez oparcie go na czymś ( chodzi o to aby nie miał tendencji do ześlizgiwania się ) i wtedy na maxa rurę, dobry klucz, zabezpieczyc koło przed obracaniem i musi pójść.
VW 1600 TL - sprzedane
Porsche 944 - sprzedane
VW Bus T3 DEHLER PROFI
Porsche 914 - JUŻ SĄ 2 SZTUKI DO ODRATOWANIA

DLA SZYBKICH SAMOCHODÓW SĄ DŁUGIE PROSTE, ZAKRĘTY SĄ DLA SZYBKICH KIEROWCÓW - COLIN MC RAE
29 kwietnia 2006, 22:28
To dlaczego z jednej strony zprzodu jest lewy gwint???
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
30 kwietnia 2006, 10:07
Bo z przodu sie nie dopieprza tak mocno, bo nie mozna, bo tam sa lozyska i ten lewy gwint jest jednym z zabezpieczen przed odkrecaniem. Ale my mowimy o tyle, a z tylu nie ma lewego gwintu, przeciez juz to Darek napisal, prawda?
I tak jak tez juz pisano - musisz miec porzadny, wielki klucz z dluga przedluzka.
Nie ma lewego gwintu, sruba nie jest zapieczona, nie pomoze smarowanie, opukiwanie, podgrzewanie, ani czary.
Do odkrecenia tej sruby musisz przylozyc odpowiednia duza sile, a klopoty masz bo nie jestes w stanie, prawdopodobnie z braku odpowiednich narzedzi.
Temat byl walkowany wiele razy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 kwietnia 2006, 12:26
Z przodu są łożyska stożkowe, które do poprawnej pracy muszą mieć określoną wartośc luzu. Jak luz się zwiększa (zużycie) to dokręcamy nakrętkę - dlatego są stożkowe - umozliwiają regulację tego luzu. Natomiast z tyłu są zwykłe, kulkowe. A łożyskowanie tyłu porównać można np. do łożyskowania wałka do piły tarczowej. Żeby to się nie rozjechało trzeba porządnie dokręcić. Moment to ok. 300Nm - 350Nm, w zależności od rodzaju półosi (mokre, suche, nie pamiętam teraz jaki moment do jakiej).
sex, bug and rock'n'roll

← Pytania i problemy