Olej do silnika i pytania z nim związane

3 lutego 2006, 23:31
[quote="qubek Z tego wzgledu, ktory uwzgledniles - jezeli dobrze Cie zrozumialem - puszczajac oko w nawiasie we fragmencie o klasyfikacjach jakosciowych. Moze jego jakosc sie teraz poprawila... nie bede probowal.[/quote]


No cóż jeśli już czepiamy się polszczyzny, to proszę popatrzeć na powyższy cytat.
VW 1600 TL - sprzedane
Porsche 944 - sprzedane
VW Bus T3 DEHLER PROFI
Porsche 914 - JUŻ SĄ 2 SZTUKI DO ODRATOWANIA

DLA SZYBKICH SAMOCHODÓW SĄ DŁUGIE PROSTE, ZAKRĘTY SĄ DLA SZYBKICH KIEROWCÓW - COLIN MC RAE
4 lutego 2006, 00:00
Tak? I co w nim szczegolnego, jezeli juz czepiasz sie czepiania w odpowiedzi na czepianie, nie probujac nawet przy okazji dodac czegos w temacie? ;>
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 lutego 2006, 00:12
W zasadzie nic szczególnego, tylko skoro już się czepiasz, to nie dawaj innym powodów do czepiania się i dodaj coś nowego do tematu, a nie jak w ostatniej Twojej wypowiedzi.
z poważaniem Darek
VW 1600 TL - sprzedane
Porsche 944 - sprzedane
VW Bus T3 DEHLER PROFI
Porsche 914 - JUŻ SĄ 2 SZTUKI DO ODRATOWANIA

DLA SZYBKICH SAMOCHODÓW SĄ DŁUGIE PROSTE, ZAKRĘTY SĄ DLA SZYBKICH KIEROWCÓW - COLIN MC RAE
5 lutego 2006, 12:15
qubek napisał(a):
Michał2 napisał(a):Olej 20w/50 nie może być ani lepszy ani gorszy od 15W/40 ,może być mniej lub bardziej odpowiedni do danego silnika/ warunków eksploatacji.
Wyjasnianie kwestii technicznych idzie Ci lepiej niz zawilosci naszej ojczystej mowy. "Lepszy" i "bardziej odpowiedni" sa synonimami (inaczej - wyrazami bliskoznacznymi). :wink:

Może są synonimami, ale to nie oznacza że oznaczają to samo :wink:
Czy porsche jest lepsze od jeepa? Tego nie można stwierdzić, ale można powiedzieć że jeep jest bardziej odpowiedni do terenu, a porsche bardziej odpowiednie na autostradę :wink:
sex, bug and rock'n'roll
5 lutego 2006, 12:34
Uscisle - Te uwagi jezykowe nie sa tak calkiem teorytyczne tylko odnosza sie do czegos, a ja piszac:
Choc jak jest zuzyty to moze moze byc lepszy niz 15 w 40.
mialem na mysli wlasnie dokladnie ze "moze byc bardziej odpowiedni (do danego, czyli bardziej zuzytego silnika, w typowych u nas warunkach)", czyli dokladnie to samo o co chodzi Michalowi.
Ale wracajac do dyskusji jezykowej, bo w sumie i tak mod pewnie te dywagacje wytnie:
Wezme twoje zdanie
Czy porsche jest lepsze od jeepa? Tego nie można stwierdzić, ale można powiedzieć że jeep jest bardziej odpowiedni do terenu, a porsche bardziej odpowiednie na autostradę
i zamienie "bardziej odpowiedni" na "lepszy" i na odwrot.
"Czy porsche jest bardziej odpowiednie od jeepa? Tego nie można stwierdzić, ale można powiedzieć że jeep jest lepszy do terenu, a porsche lepsze na autostradę"
Zdanie zachowuje sens, mimo ciut mniej zgrabnego brzmienia, prawda? Z tego wynika ze sa naprawde baaardzo bliskimi synonimami ;) A odnoszac to do naszego przypadku, oznacza to ze Michal mial na mysli dokladnie to samo co ja, tylko nie do konca mnie zrozumial i stad pewnie wynikaly jego uwagi. Nie bylby to zreszta pierwszy raz :wink:
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 lutego 2006, 08:22
Aby wnieść cos do tematu chciałem wtrącić uwagę pewnego fachowca od olejów silnikowych.
Mianowicie zwrócił on kiedyś moją uwagę pewnym zdaniem wypowiedzanym od niechcenia .
Stwierdził że nikt nie zwraca uwagi najedną rzecz że oleje syntetyczne co prawda szybciej docierają do punktów smarowania na zimnym silniku ale tez szybciej spłuwaja do miski olejowej.
Dopowiadam sobie więc że rozruch silnika po np półgodzinnym postoju na rzgrzanym silniku wcale nie musi być dla niego zdrowszy niz na oleju minieralnym.
VW 1600 TL - sprzedane
Porsche 944 - sprzedane
VW Bus T3 DEHLER PROFI
Porsche 914 - JUŻ SĄ 2 SZTUKI DO ODRATOWANIA

DLA SZYBKICH SAMOCHODÓW SĄ DŁUGIE PROSTE, ZAKRĘTY SĄ DLA SZYBKICH KIEROWCÓW - COLIN MC RAE
8 lutego 2006, 11:59
Usłyszałem o autach terenowych i musze sie wtracić - dzisiejsze Jeepy służa juz głównie do szpanowania pod dyskoteką - era terenowego Wranglera mineła juz dawno. Ogladałem kiedys na którymś kanale motoryzacyjnym bardzo ciekawy test który dowiódł że nie licząc dzielacej te auta przepaści pod kątem wyposażenia i komfortu,które w aucie terenowym wcale nie są takie ważne,wspólczesny Wrangler ma własciwości trakcyjne w terenie zupełnie porównywalne z ........ Ładą Nivą :shock:-która z założenia jest autem do umiarkowanie cięzkiego terenu.
"My hovercraft is full of eels"
8 lutego 2006, 15:17
Aby uciąc dyskusje o zawiłościach języka polskiego i oraz użytkownikach samochodów terenowych informuję,iz wlałem olej do silnika olej castrol 15w/40.Dziękuję wszystkim za merytoryczne odpowiedzi na moje pytanie.howgh.
8 lutego 2006, 17:55
nie ma za co, zawsze możesz na nas liczyć :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 kwietnia 2006, 20:55LPG, olej syntetyczny
Witam,
Niestety szczęśliwym posiadaczem Garbusa jestem stosunkowo krótko co za tym idzie potrzebuje pomocy bardziej doświadczonych kierowców. Kupiłem garbuska z instalacją LPG, przez instalację gazową przepływa olej dając potrzebne ciepło. Poprzedni właściciel mówił, że używa syntetyka, co wydało mi się dość dziwne(może się przejęzyczył). Prosze o poradę czy w takej sytuacji (wtedy gdy wykożystywany jest olej do inastalcji gazowej) wymagany jest syntetyk, czy raczej nie jest to konieczne czyli nie wskazane ?
5 kwietnia 2006, 21:45
Moim zdaniem używanie syntetyka w przewaznie nieco styranym silniku garbowym jest niezbyt dobrym rozwiązaniem. Pamiętaj syntetyk szybko dopływa do róznych elementów silnika ale i szybko z nich odpływa :wink: A co do parownika i syntetyka to niewidzę żadnego związku czemu miałby albo niemiał by być tak stosowany.

Poza tym ja osobiście bałbym sie (moje zdanie, bo tak robią i jest cool) grzać gaz olejem, oczywiscie nie ze wzgledu ze coś sie stanie z gazem czy z olejem, ale z wzgledu na nieszczelności jakie moga powstać miedzy niewiem do czego tam masz to podpięte a parownikiem. Ja mam lpg i podgrzewanie parownika z podgrzewacza kolektora, smigałem w -20 stopni i było dobrze, czyli mniej ingerujemy w silnik a mamy ten sam efekt.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 kwietnia 2006, 23:02
Ponoć syntetyki gorzej "przewodzą " ciepło. W przypadku chłodzenia silnika (czy podgrzewania parownika )ma to znaczenie.Gdzieś czytałem o tym - chodziło o jakiś wykręcony silnik, jedne oleje się nadawały a inne nie - własnie z powodu gorszego odprowadzania ciepła . Jak znajdę to zapodam konkrety.
5 kwietnia 2006, 23:11
ale tu moim zdaniem nie ma potrzeby na to patrzeć, u mnie w parowniku nie ma żadnej cieczy i jest okej, jak bedzie przepływała gorąca ciecz (olej, woda) to tez bedzie dobrze. Fakt chłodzić sam olej syntetyczny może i gorzej ale grzać gumowe membranki bedzie skutecznie. Tu niepotrzeba jakiegoś szczególnego przewodnictwa ciepła. Moim zdaniem :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
6 kwietnia 2006, 12:57
Fakt - dziwne, że jest syntetyk.
Jednak jest to możliwe, i jeżeli to prawda to bym został przy syntetyku.
Co do odprowadzania ciepła sądzę, że syntetyk lepiej spełnia swoją rolę.
Co do instalacji to ma sens twierdzenie, że syntetyk będzie lepszy - łatwiej przelatuje przez wszystkie zakamarki w podgrzewaczu. Z mineralnym możesz mieć problem w zimie - bo napewno tak szybko nie nagrzeje gazu - będzie się dłużej nagrzewał.

Ja bym Ci radził sprawdzić jaki masz olej (syntetyk czy minerał) i nalać właśnie taki.
Jak to sprawdzić - "gęstościomierzem" - najprecyzyjniej. A gdy tego nie masz może spróbuj wziąć próbki oleju mineralnego, syntetyka i z silnika. Dać po kropli na kawałek płaskiej powierzchni, przechylić i porównać który spływa tak szybko jak z silnika. Ważne aby miały tą samą temp i były ich podobne objętości. Teoretycznie sposób powinien dać właściwy wynik.
6 kwietnia 2006, 14:05
cóż, w tej chwili to nie ma żadnego oleju (prawie)...dlatego, że miałem "drobną" awarię. Rurka doprowadzająca olej do instalacji gazowej obluzowała się i spadła, cały olej wesoło pochlipując się rozlał. Od strony kierowcy wyglądało to tak, że dwie chwile po odpaleniu zaczęła mrugać lampka od oleju, zatrzymałem się wyłączyłem silnik wysiadłem i zobaczyłem powiększającą się kałużę pod samochodem oczywiście o żadnej jeździe nie było już mowy. W ten sposób mam nie planowaną wymianę (może to i dobrze bo nie wiem kiedy była poprzednia). Tylko zastanawiam się czy wlać syntetyczny czy mineralny ogólnie z wypowiedzi na tym forum można wywnioskować, że mineralny, ale chcę się zorientować jak to powinno wyglądać w przypadku, takiej jak moja, instalacji gazowej.

← Pytania i problemy