Drogie te uszczelki u was - ja dałem chyba 3 zl. Jak sie nie ma tych uszczelek mozna uszczelnic czerwonym silikonem paprając nim brzegi dekielka przed przykreceniem - jeżdziłem z takim uszczelnieniem jeden sezon i nie wyciekła ani kropla. I jak wymieniacie olej nie popełnijcie tego błedu co ja - wlałem przepisowe 2,5l. i jest ze 3 sety za duzo - na nastepny raz wlewam góra 2 litry.
Olej do silnika i pytania z nim związane
Prosze! Nie silikonem! Tylko nie silikonem! Ulubiony gadzet polskich mechanikow. Potem sie wydlubuje z najbardziej nieprawdopobnych miejsc. Najgorzej jak z kanalow olejowych. Poprostu mam juz wstret do silikonu. I nawet jak mozna to go nie uzywam.
Nie wiem czego masz taki wstręt - taki czerwony w tubkach,silikon to w sumie potoczna nazwa,mowia też chyba na to pneumatyk.Nie wydłubuje sie go znikąd bo on zdaje sie ulega reakcji z paliwem i poprostu sie rozpuszcza - pewien nie jestem ale chyba nawet tak na tubkach pisza.Ja w każdym razie nigdy go z żadnych miejsc nie wydłubywałem choć nie twierdze że nie masz racji oczywiscie.
Ten czerwony silikon jest odporny na paliwo jak i oleje, i to nawet w wysokiej temperaturze. Taka jego rola. Rzecz chyba polega na tym, żeby użyć rzeczywiście niezbędną ilość i po połżeniu ODCZEKAĆ, aż złapie wilgoć z powietrza i stwardnieje. Wtedy mamy taką "gumową" uszczelkę. Jeśli skręcimy zupełnie świeżo posmarowane silikonem elementy, to wyciśniemy siłą rzeczy część tej mazi na zewnątrz (pół biedy), gorzej, że także do środka. Te frędzle zostaną kiedyś oderwane z miejsca stałego pobytu i sobie popłyną. Gdzie się zatrzymają i co zatkają... Ruletka. (Silikonowa). Ale stosowałem OSTROŻNIE!!!! i sprawdza się. Drugie ale. Nie jest to panaceum na wszystko...
Niech BUS będzie z VWami!!!
.nie wiem czy macie coś takiego:
dekielek od oleju z magnesikiem który zbiera opiłki metalu, fajne prawda?ale są też takie dekielki które mają śrubę spustową - i taki sobie kupię ,żeby nie odkręcać tych kilkunastu i ciągle uszczelek za 5 zł nie wymieniać .
co WY na to?
dekielek od oleju z magnesikiem który zbiera opiłki metalu, fajne prawda?ale są też takie dekielki które mają śrubę spustową - i taki sobie kupię ,żeby nie odkręcać tych kilkunastu i ciągle uszczelek za 5 zł nie wymieniać .
co WY na to?
Sprzedaliśmy naszego garba
smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden
)
Mam taka śróbę, ale używamdo spuszczania oleju, coby się nie popaprać. Potem jednak odkręcam wszystko i myje. Przez śróbę tyfus nie wyleci.
Niech BUS będzie z VWami!!!
Sprzedaliśmy naszego garba
smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden
)
No pewnie - skręcać nalezy dopiero po wstępnym stwardnieniu - to podstawa. Powiem wam też jako ciekawostkę że np. w agregatach chłodniczych (takich do tych wielkich chłodni co je tiry ciągają) w instrukcjach piszą żeby w razie demontażu i ponownego składania miskę olejową uszczelnić własnie czerwonym silikonem.A to b.drogie zabawki (przykład -świeca żarowa do tego od 180 zetów wzwyż) i pracujace pod duzym obciązeniem,tak że chyba jednak aż takie szkodliwe to to nie jest.szacunek
ja tez mam taki koreczek ze srubeczka-strrrasznie wygodna rzecz.10 minut i po wymianie
`80 1200
POZDRAWIAM
POZDRAWIAM
Prosze nie pchajcie silikonu gdzie nie trzeba. Jak Garby robili, to jeszcze go nie wynalezli. I jakos to dzialalo, prawda? I to chyba niezle 
Co to ma do pchania silikonu gdzie nie trza?
Gdzie nie trza,to to nie trza. A jak garby wynaleźli, to też nie mieli pojęcia, że parę osób postanowi go "trochę" zmienić.
Niech BUS będzie z VWami!!!
No nie wiem czy nie wiedzieli. Wydaje mi sie ze Porsche od poczatku to planowal, zreszta te plany zrealizowal.
A jesli chodzi o silikon to niejestem mu jakos fanatycznie przeciwny. Ale widywalem go w takich miejscach, ze wolalbym, zeby go nigdy nie wynalezli. Ostatnio w nowym Garbie kolegi. Swietnie chodzacy silniczek, ale mial silikon np w oslonach popychaczy! i to od cholery. Po co? Nie po co ktos go wpychal w oslony, bo wiadomo, ze tam sie znalazl bo ktos go uzyl za duzo, ale po co wogole probowal uszczelniac oslony popychaczy silikonem? Zreszta ten silnik teraz lezy w piwnicy. Dlaczego? Bo ktos wkleil na silikon podstawke pompy paliwa. I przy wyjmowaniu pompy ta podstawka nie chciala wyjsc, w koncu ukruszyla sie gleboko w bloku. I teraz, mimo ze silnik naprawde swietnie chodzil, trzeba go rozlozyc, pewnie wal, blok do szlifu, panewki, starych cylindrow nie oplaca sie wkladac skoro dol byl robiony....Kupa pieniedzy. Poniewaz jakis polski mechanik dobral sie do czerwonego silkonu. I dziwisz sie ze go nie lubie?
A jesli chodzi o silikon to niejestem mu jakos fanatycznie przeciwny. Ale widywalem go w takich miejscach, ze wolalbym, zeby go nigdy nie wynalezli. Ostatnio w nowym Garbie kolegi. Swietnie chodzacy silniczek, ale mial silikon np w oslonach popychaczy! i to od cholery. Po co? Nie po co ktos go wpychal w oslony, bo wiadomo, ze tam sie znalazl bo ktos go uzyl za duzo, ale po co wogole probowal uszczelniac oslony popychaczy silikonem? Zreszta ten silnik teraz lezy w piwnicy. Dlaczego? Bo ktos wkleil na silikon podstawke pompy paliwa. I przy wyjmowaniu pompy ta podstawka nie chciala wyjsc, w koncu ukruszyla sie gleboko w bloku. I teraz, mimo ze silnik naprawde swietnie chodzil, trzeba go rozlozyc, pewnie wal, blok do szlifu, panewki, starych cylindrow nie oplaca sie wkladac skoro dol byl robiony....Kupa pieniedzy. Poniewaz jakis polski mechanik dobral sie do czerwonego silkonu. I dziwisz sie ze go nie lubie?
15 listopada 2004, 18:25Olej w silniku
Gdy silnik jest wyłączony,olej na bagnecie jest mniej więcej w połowie.Jak go uruchomie spada mi poziom poniżej dolnej kreski,po wyłączeniu silnika wraca mniej wiecej do tego samego stanu.Gdy go zalałem do górnej kreski zaczął troche kopcić i po chwili przestał. kontrolka ciśnienia się nie świeci.