Typ IV w Garbusie - rasowanie, adaptacja, lata dyskusji

7 stycznia 2013, 20:24
Ale czy cala sztuka z typ4 w naszych warunkach nie polega na tym ze mozna pozostawic czesc gratow fabrycznych dla zrobienia podobnych osiagow co w typ1?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 stycznia 2013, 20:43
No właśnie nie do końca - podobnych osiągów jak w jakim t1?

Jak porównasz t1 1915 i t4 2.0 to masz:
orginalny blok, wał, korby, głowice, koło zamachowe (w t4 czasem problem) do tego:

-w t1 masz seryjne oblachowanie i chlodnicę oleju w t4 nie
-w t1 masz inne cylindry, w t4 pewnie tez starych się nie zostawi (chyba że masz farta)
-części jak walki, szklanki, kola pasowe, sprzęgła, wydechy, kolektory dolotowe, gaźniki, cięgna, pompy oleju w obu przypadkach trzeba zmienić na nowe lub modyfikowane, w t4 sa zazwyczaj drozsze.
-Porting potrzebny w obu przypadkach, zawory zazwyczaj tez, w t4 porting jest bardziej upierdliwy.

Gdzie te oszczędności w t4?

Bo raczej nie mowimy o wzieciu seryjnego 2.0 i wsadzeniu go do garba z podlubanym oblachowaniem bo dostanie dobrego 2.0 ktorego nie bedziesz remontowal jest raczej dosc trudne.
7 stycznia 2013, 21:09
No wlasnie. Podsumowujac, ile dokladnie jest tych gratow fabrycznych, ktore mozemy zostawic w typ IV, a nie w typ I?

Cylindry (ale nie tloki) i walki klawiatur. Raz, dwa. Cos pominalem?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2013, 21:11
jaqo napisał(a):dostanie dobrego 2.0 ktorego nie bedziesz remontowal jest raczej dosc trudne.

i tutaj leży główna przyczyna, dlaczego nie sposób oszczędzić na budowie mocnego typa 4.
Poza tym u nas te silniki występują niemal wyłącznie jako chamskie siedemdziesięciokonne CU z zaworami mniejszymi niż w 1,7, kiepskim kształtem głowic i wklęsłymi tłokami. Więc niby sporo części może zostać seryjnych, ale jak się bliżej przyjrzeć to jednak nie bardzo no chyba ze chcemy osiągnąć moc zbliżoną do 1600 na weberach.
Poza tym silnik ten zazwyczaj pochodzi z zajechanego dostawczaka, który przez większość życia woził robotników na budowę, albo cebulę na bazar a serwis widział dopiero jak nie mógł już dalej jechać. Ja też miałem koncept na tani typ4, (2366 103/71), nawet trochę gratów uzbierałem, ale temat zarzuciłem z w/w. powodów.
Gdybyśmy mieli szeroki dostęp do silników z 914 i 411/412, albo przynajmniej części z nich pochodzących to zupełnie inaczej temat by wyglądał.
7 stycznia 2013, 21:17
ja kupilem 4-5 sztuka (typ V) zeby miec jakis materiał do złożenia czegoś
wiec problem raczej jest z silnikami wyjściowymi (bazą)
9 stycznia 2013, 06:19
Po własnych doświadczeniach potwierdzam oczywiście, że budowa typ4 jest droższa...właszcza zakup części typu wałek rozrządu, tłoki, cylindry itp. Są dwie rzeczy, które dla normalnego zjadacza chleba są niedostępne ze względu na ceny, tj. wydech i układ chłodzenia. Mimo, iż wydech sami zrobiliśmy, a układ chłodzenia po kosztach i po znajomości to i tak wyszło ponad 10tys. Do tego dochodzi jeszcze przerabianie mocowania rozrusznika i dzwona skrzyni biegów. Pytanie ile trzeba wydać, żeby zrobic dobrego typ1. Podejżewam, że podobne ceny. Czy się opłaca ? Nie wiem bo ciągle nie ma kiedy pojechac na hamownię.
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
30 stycznia 2014, 15:03
Mam 2.0 CU, powoli go składam. I teraz zastanawiam się nad kołem zamachowym. Oryginalnie jest na pięć śrub mocowane. Czytam, przeglądam, ale głownie jest o chłodzeniu. Nie wiem jak podejść do tematu żeby to połączyć z garbową skrzynią, krótka, na suchych półosiach. Poratujecie wiedzą?
www.classicspeed.pl
30 stycznia 2014, 15:43
koło zamachowe 210mm lub 215mm były takie :)może gdzieś nawet mam jedno :)
30 stycznia 2014, 16:27
Koło masz od Tymona :)

Jakby ktoś chciał to ja mam stalowy kolektor Ahnendorpa, puszczę go za 300Euro z przesyłka, w BASie kosztuje 400stówki z przesyłką
VW Westfalia 1976/8
VW Type3 square 1967/8 - graty skompletowane czas popchnąć remont
30 stycznia 2014, 17:34
Wygląda jaby łożysko było wpasowane w koło zamachowe i powinno byc ok. Wyjmij łożysko z wału, bo jeżeli masz standardowy wał to w typ4 jest wciśnięte łożysko, które jest Ci niepotrzebne.
VW Westfalia 1976/8
VW Type3 square 1967/8 - graty skompletowane czas popchnąć remont
30 stycznia 2014, 20:21
Czyli na tym zamachu siądzie mi to do garbusowej skrzyni bez żadnych zmian? Jaki docisk w takim układzie?
www.classicspeed.pl
30 stycznia 2014, 20:48
To czy łożysko jest ok to musisz zmierzyć i przymierzyć, z fotek nikt Ci nie podpowie :) ktoś to wstawił więc pewnie jest ok

Dociska taki jaki jest przewidziany do tego koła, zmierz wewnętrzną średnicę
VW Westfalia 1976/8
VW Type3 square 1967/8 - graty skompletowane czas popchnąć remont
31 stycznia 2014, 03:07
nie nie od Tymona ;) swoje mam :)Tymon mi nie dał żadnego :)
a co do zdjęcia to średnice koła zamachowego masz taką samą jak w typ1
chodzi tylko o docisk.
docisk jest większy i zaczepia o dzwon skrzyni.
udzielający się wcześniej xxtomxx ma wypiłowany żeby wchodziło i jakoś jeździ ;) skrzynia jeszcze nie pękła :)
ps Shao a co tam za motor Tworzysz?
zapodaj jakąś konfoguracje ;)
31 stycznia 2014, 18:11
Zdobyłem po remoncie jednostkę, tylko nie złożoną. Więc powoli składam po godzinach i przystosowuje do garba.
http://classicspeed.pl/?silnik-type-4-2.0-cu,122
Seria całkowicie mnie zadowoli. Jak będzie za co wrzuci się może webery, ale to nie ten etap jeszcze.
Hmm, to jest jakaś opcja bezkolizyjna z tym sprzęgłem? Docisku ani jeszcze nie mam

Czy macie może jakiś skan albo coś podobnego jak dokładnie podkładka po podkładce skręcić klawiaturę?
www.classicspeed.pl

← Rasowanie