[og] lpg / LPG jak zagazowac Garba/Ogorka legalnie / gaz

5 marca 2010, 09:05
Bez wiedzy trudno nawet kupic czesci w zwykłym sklepie, a wbrew pozorom, sporo jest np do zawieszenia.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 marca 2010, 10:01
Otóż ,moi drodzy,przypominam raz jeszcze:
Problem zaczyna się i kończy w zakładzie gazowniczym.Jeśli "gazownik"nie wyda odpowiednich zaświadczeń,to nie ma mowy o "wbiciu" gazu do dowodu rejestracyjnego.A nie wyda zaświadczeń jeśli urządzenia które zamontuje nie będą miały odpowiednich atestów.(atest - dokument potwierdzający jakość urządzenia,oraz jego przydatność do działania w określonych normami warunkach).
A nielegalnie, to ja sobie mogę kupić na szrocie kompletrne urządzenie,wspawać w tłumik sondę kupioną na Allegro,zamontować to przy pomocy jakiegoś pana Zdzisia do samochodu i śmigać.
Ale ja chciałbym LEGALNIE :!:
tutuj

Sursum corda !
5 marca 2010, 10:05
poddaje sie :roll:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 marca 2010, 10:07
Ja tez chyba musze. Bo nie rozumiem o co tutuje chodzi
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 marca 2010, 12:51
O kurna :cry:
Chodzi mi o to,że kiedyś dzwoniło się do określonego zakładu gazowniczego (był taki np w Pruszkowie -wiem bo tam był zagazowywany mój garb).No więc się dzwoniło,się umawiało termin,się czekało ok.pół dnia przy warsztacie,się odbierało garba i stosowne dokumenty i się wracało do domu.Potem się szło,(jechało) do stosownego Wydziału Komunikacji gdzie wpisywano zasilanie gazem,a czasem wymieniano dowód na nowy już ze stosownym wpisem.
No i ja się nieśmiało zapytałem,czy GDZIEŚ W POLSCE (d.,.pę mogę ruszyć,a i owszem) działa jakiś zakład i to taki jak ten w Pruszkowie, ten niestety juz nie działający.
Może to pytanie dziwne, pokrętne,durnowate i złośliwe,no ale ja już taki jestem.
"Cc też mnie podkusiło z tym sękiem"
tutuj

Sursum corda !
6 marca 2010, 08:06
tutuje napisał(a):No i ja się nieśmiało zapytałem,czy GDZIEŚ W POLSCE (d.,.pę mogę ruszyć,a i owszem) działa jakiś zakład i to taki jak ten w Pruszkowie, ten niestety juz nie działający.

Splajtował- bo robił Garbusy ? :wink: :-D
A poważniej to sprawa nie jest taka prosta jak się wydaje (co niektórym :wink: )

Bo jest dokładnie tak
qubek napisał(a): Po co komu nietypowy klient? Bo co ruszac szare komorki i tracic czas, w czasie ktorego mozna obskoczyc pieciu "standartowych"?
I nie ma się czemu dziwić . Warsztat wszak istnieje po to żeby zarabiać pieniążki . Poza tym sprawa nie kończy się na "wyjechaniu za bramę' (teoretycznie -bo w praktyce to bywa różnie :wink: ) -jest jakaś "rękojmia' na wykonaną robotę. Zrobisz coś przy jakimś "dziwolągu",który jest najczęściej w dodatku stary ,a właściciel biedny . Czas poświęcony temu niewspółmiernie większy, a pieniądze mniejsze i niebezpieczeństwo "dożywotniej ' gwarancji na wszystko -"panie, po tym jak mi pan ten gaz założył to mi się hamulce popsuły " - abstrakcja ? Nie bardzo, bo się np 30 letnie serwo od gazu rozpadło. (pewnie i tak by się rozlazło ale trochę później :wink: :-D ) Zdobyć nowego nie ma gdzie, a w dodatku śrubki się pourywały przy odkręcaniu starego itd itp.
A potem jak się policzy to wyjdzie 2,50 zł za godzinę roboty....
:wink:
Trzeba trafić na hobbystę albo na znajomego.
Najlepiej na znajomego hobbystę ... :wink: :-D
6 marca 2010, 09:42
Michal - ja sie nie dziwie. Ja to rozumiem. Ale dlaczego jak ktos wskazuje taka osobe, to sie ja okresla mianem kombinatora i niemalze oszusta?

- szukam kogos kto sie podejmie zalozenia gazu do Garbusa, nie musi byc w mojej okolicy
- znam takiego kogos
- nieprawda, to niemozliwe, to musi byc lapownik i oszust
- no nie, on to normalnie zaklada i nie widzi w tym problemu
- bzdury gadasz. Szukam kogos kto sie podejmie.....


](*,)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 marca 2010, 12:48
Qbek,jesteś super :!: Dawaj namiary na warsztat,no na ten co to mówisz,że znasz, cytuję:"znam takiego kogoś".Byłbyś pierwszy na tych 4-ech stronach co taki namiar poda.
Zagazuję sobie ogóreczka,dostanę "kwity"legalizacyjne,"wbiję" sobie gaz w dowód rejestracyjny i legalnie i tanio będę sobie zwiedzał swiat.
Hej, dusza się raduje.Żyć,nie umierać :-D
tutuj

Sursum corda !
6 marca 2010, 12:56
Łysy napisał(a):oczekujesz ze Ci powiem gdzie w wielkopolsce albo w lublinie legalnie zgazowac garba?? moge Ci pomóc na swoim terenie.
Łysy napisał(a):mam ustawić Ci zakład w ostrowi mazowieckiej na montarz instalacji/??
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 marca 2010, 13:24
Rozumiem,że wysyłasz mnie do Łysego,bo sam nie wiesz.
No dobra!
Drogi Łysy
Byłbym Ci wdzięczny "do grobowej deski" gdybyś mi podał namiar na warsztat gazowniczy,który "zagazował" by mojego ogórka i wręczył mi stosowne dokumenty niezbędne do legalizacji tego urządzenia,a wymagane przez polskie Wydziały Komunikacji.
I nie ma to dla mnie żadnego znaczenia gdzie się ten warsztat znajduje.Równie dobrze może on być w Szczecinie,albo w Ustzykach.
Proszę.nie bądż i tym razem milczącym sfinksem i podziel się z kolegą tą wiadomością.
Pozdrawiam :D
tutuj

Sursum corda !
6 marca 2010, 13:46
tutuje napisał(a):Rozumiem,że wysyłasz mnie do Łysego,bo sam nie wiesz.
Chyba nie posadzales mnie o osobista znajomosc warsztatow zajmujacych sie LPG?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 marca 2010, 14:08
Prawdę mówiąc-nie. :D
tutuj

Sursum corda !
7 marca 2010, 20:03
Mialem rzedowke na gazie jakies 8-9 lat temu i tez mialem problemy z zalozeniem. Na ogol wgladalo to tak wychodzil szef i mowil nie ma sprawy jak podstawilem auto to chlopaki w wieku 18 lat zaczynali robote i na ogol po pol godzinie poddawali sie. W koncu znalazl sie zaklad ktory zalozyl ale tez odwalil lipe. Nie pamietam ile razy tam wracalem ale duzo. Ciagle cos albo nie palil, gasl ksztusil sie itd. Papraki i tyle. W koncu znalzl sie gosc co robi gazniki i sie naprawde zna ustawil calosc i chodzila idealnie.
Odnosnie boxera w tamtych czasach ludzie budowali obieg wodny bo inaczej sie nie dalo. jak ktos przemyslal calosc i zmontowal prawidlowo to chodzilo bez zastrzezen. Minus skomplikowanie konstrukcji. Ale wtedy w zakladach tak bylo zbuduj uklad wodny my zalozymy instalacje.
Nie wiem jakie sa inne patenty ktos pisal o podgzrewaniu olejowym moze i tak ale moje zdanie jest takie gaz w boxerze to pomylka. Ale ktos moze napisac ze rzedowka to tez pomylka i pewnie tak jest.

← Pytania i problemy