[og] lpg / LPG jak zagazowac Garba/Ogorka legalnie / gaz

12 marca 2010, 07:55
tutuje napisał(a):Rozumiem,że wysyłasz mnie do Łysego,bo sam nie wiesz.
No dobra!
Drogi Łysy
Byłbym Ci wdzięczny "do grobowej deski" gdybyś mi podał namiar na warsztat gazowniczy,który "zagazował" by mojego ogórka i wręczył mi stosowne dokumenty niezbędne do legalizacji tego urządzenia,a wymagane przez polskie Wydziały Komunikacji.
I nie ma to dla mnie żadnego znaczenia gdzie się ten warsztat znajduje.Równie dobrze może on być w Szczecinie,albo w Ustzykach.
Proszę.nie bądż i tym razem milczącym sfinksem i podziel się z kolegą tą wiadomością.
Pozdrawiam :D
A ja cierpliwie czekam :-D
Łysy.Proszę Cię :(
tutuj

Sursum corda !
12 marca 2010, 07:58
tutuje napisał(a):Rozumiem,że wysyłasz mnie do Łysego,bo sam nie wiesz.
No dobra!
Drogi Łysy
Byłbym Ci wdzięczny "do grobowej deski" gdybyś mi podał namiar na warsztat gazowniczy,który "zagazował" by mojego ogórka i wręczył mi stosowne dokumenty niezbędne do legalizacji tego urządzenia,a wymagane przez polskie Wydziały Komunikacji.
I nie ma to dla mnie żadnego znaczenia gdzie się ten warsztat znajduje.Równie dobrze może on być w Szczecinie,albo w Ustzykach.
Proszę.nie bądż i tym razem milczącym sfinksem i podziel się z kolegą tą wiadomością.
Pozdrawiam :D
A ja cierpliwie czekam :-D
Łysy.Proszę Cię :o
tutuj

Sursum corda !
12 marca 2010, 08:16
Mówisz poważnie czy robisz sobie drake, chcac udowodnić ze sie "nie da"? Ja mam wrazenie ze robisz jednak drakie, inaczej byś skontakotwał sie PM i chciał coś konkretnego ustalić, pogadać konkretnie etc (ja gdybym chciał, zeby mi pomogła osoba której nie znam, tak bym zrobił), oczywiscie moge sie myslić co do Twojej osoby, ale wszystko co Tutaj zostało przez Ciebie napisane, swiadczy jak dla mnie, ze chcesz tylko coś udowodnic i tyle.

Jak chcesz naprawde założyć LPG i chcesz zebym Ci w tym pomomógł, to ok, jak znajde czas to polatam po gazownikach. Bede im cierpliwie tłumaczył czego oczekuje itd. Ale to zajmie troche czasu i to nie teraz gdyz mam troche innych zajeć.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 marca 2010, 10:34
Drogi Łysy :)
Nie robię sobie żadnej draki,jak piszesz ,a na założeniu gazu zależy mi jak najbardziej.
Nie ukrywam jednak,że sposób z jakiego skorzystałeś pisząc o zakładaniu gazu w garbach,jest dla mnie, mówiąc delikatnie,arogancki.
Po pierwsze:
Na stwierdzenie RuMuN-a,że w Polsce legalnie nie da się założyć LPG do garba,odpowiedziałeś "nieprawda"-bez żadnego komentarza.
Po drugie:
Na kolejną wiadomość od RuMuN-a,że po zasięgnięciu inormacji "u gazowników" że LEGALNE, (podkreślenie moje), założenie LPG w garbie jest niemożliwe,napisałeś znowu -"nieprawda"- i znowu bez komentarza.
Po trzecie:
Na moją uwagę,że jesteś jak sfinks (sądziłem,że zrozumiesz porównanie:sfinks to symbol tajemniczóści - mnóstwo wie,ale nic nie powie),no więc na tę uwagę nie zareagowałeś,natomiast rozpisałeś się o tym jak wygląda techniczny aspekt zakładania gazu i o tym że można zagazować samochód przekupując nieuczciwych mechaników,bo oni potrafią się "perzyć"
Po czwarte:
Zapytałem ponownie i bardzo konkretnie,czy znasz warsztat legalnie zakładający LPG.(Warsztat leżący gdziekolwiek w Polsce)
Po piąte:
Napisałeś:"Mam Ci znalężć warsztat w Ostrowii Mazowieckiej?,no ale tego "namiaru" nie podałeś,tylko po jakimś czasie stwierdziłeś:"Poddaję się"i dołączyłeś taki emoticon: :roll:
Po szóste":
Dzisaj piszesz,że możesz polatać po gazownikach,ale masz mało czasu.
Po siódme:
W życiu! Proszę! Nigdzie nie lataj! Gdzieżbym śmiał! Ja w swojej naiwności myślałem ,że taki namiar na gazownika to masz po prostu w swojej komórce.
Po ósme:
Myślę,że qubek też myślał,że namiary masz w komórce :-D
tutuj

Sursum corda !
12 marca 2010, 10:51
qubek napisał(a):Michal - ja sie nie dziwie. Ja to rozumiem. Ale dlaczego jak ktos wskazuje taka osobe, to sie ja okresla mianem kombinatora i niemalze oszusta?

- szukam kogos kto sie podejmie zalozenia gazu do Garbusa, nie musi byc w mojej okolicy
- znam takiego kogos
- nieprawda, to niemozliwe, to musi byc lapownik i oszust
- no nie, on to normalnie zaklada i nie widzi w tym problemu
- bzdury gadasz. Szukam kogos kto sie podejmie.....


](*,)
Wybacz qubek,ale jakoś Twojego postu nie zrozumiałem :wink:
Przecież nikt nie podał namiaru na stosowny warsztat gazowniczy.
A Łysego to zdecydowanie przeceniłeś ;-)
tutuj

Sursum corda !
12 marca 2010, 10:59
nie mam numerów do gazowników, po co miałbym mieć? Jak miałem gaz to sam przy nim (skutecznie) grzebałem. Wydaje mi sie oczywiste ze jak chcesz zrobic gaz w czymś nietypowym to trzeba osobiscie pogadać z kimś kto miałby to zrobić (ttymbardziej jesli tego nigdy nie robił), bo inaczej prawie KAŻDY Ci odmówi. Ja wiem jak rozwiazać aspekty techniczne i mogłbym gazownikowi je przedstawić, pogadać itp

A Ty ze swoimi "wystepami" oczekujesz ze ktoś Ci pomoże?? No kaman.... ja naprawde juz podejrzewałem ze chcesz założyć gaz i skożytać z tego ze ktos chce pomóc, a ja juz niezamieżam.

Temat uwazam za zamkniety
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 marca 2010, 11:00
Ja tam (czasem) wierze w ludzi i ufam ze Lysy cos znajdzie. Ale jak znajdzie, to nie okaze sie ze jego szukanie poszlo na marne ;)

Zwlaszcza ze ja takich dyskusji widzialem w latach minionych bez liku. "To u nas nielegalne" mopwiono odkad pamietam. A pamietam tez zaklady, ktore normalnie te "nielegalne" rzeczy robili i normalnie dawaly na to wszystkie papiery i normalnie ludzie tak jezdzili. Teraz juz prawie nie jezdza, bo male jest zapotrzebowanie.

To troche jak ludzie ktorzy uwazaja ze w samochodzie nie mozna sobie wunderbauma powiesic bo "nie ma homologacji".
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 marca 2010, 13:10
Łysy napisał(a):nie mam numerów do gazowników, po co miałbym mieć? Jak miałem gaz to sam przy nim (skutecznie) grzebałem. Wydaje mi sie oczywiste ze jak chcesz zrobic gaz w czymś nietypowym to trzeba osobiscie pogadać z kimś kto miałby to zrobić (ttymbardziej jesli tego nigdy nie robił), bo inaczej prawie KAŻDY Ci odmówi. Ja wiem jak rozwiazać aspekty techniczne i mogłbym gazownikowi je przedstawić, pogadać itp

A Ty ze swoimi "wystepami" oczekujesz ze ktoś Ci pomoże?? No kaman.... ja naprawde juz podejrzewałem ze chcesz założyć gaz i skożytać z tego ze ktos chce pomóc, a ja juz niezamieżam.

Temat uwazam za zamkniety
:-D :-D :-D
tutuj

Sursum corda !
12 marca 2010, 13:17
tutuje napisał(a):
Łysy napisał(a):nie mam numerów do gazowników, po co miałbym mieć? Jak miałem gaz to sam przy nim (skutecznie) grzebałem. Wydaje mi sie oczywiste ze jak chcesz zrobic gaz w czymś nietypowym to trzeba osobiscie pogadać z kimś kto miałby to zrobić (ttymbardziej jesli tego nigdy nie robił), bo inaczej prawie KAŻDY Ci odmówi. Ja wiem jak rozwiazać aspekty techniczne i mogłbym gazownikowi je przedstawić, pogadać itp

A Ty ze swoimi "wystepami" oczekujesz ze ktoś Ci pomoże?? No kaman.... ja naprawde juz podejrzewałem ze chcesz założyć gaz i skożytać z tego ze ktos chce pomóc, a ja juz niezamieżam.

Temat uwazam za zamkniety
:-D :-D :-D
:toimonster:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 marca 2010, 13:33
gino napisał(a):4 strony tematu do kosza... :roll:

:-D :-D :-D

piec.

Jeden pewnie naprawde chce zalozyc, drugi pewnie naprawde by kogos znalazl, ale zamiast tego wola sie na siebie obrazic.

Tylko jak juz wyjdziemy z tej piaskownicy, to mie zapomnijmy zburzyc wszystkich babek i zamkow :-)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 marca 2010, 13:35
wypraszam sobie, ja nikogo nie obrazałem.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 marca 2010, 13:36
Łysy napisał(a):wypraszam sobie, ja nikogo nie obrazałem.

nie czytasz uwaznie :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 marca 2010, 13:37
Zauwazyłem własnie :-) ale juz odpisałeś i nie mogłem skasować
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 marca 2010, 14:12
No, Łysy, po prawdzie to co nieco się podłożyłeś.... :wink:
Pytanie było konkretne - gdzie zagazować.
W/g Ciebie nie ma problemu - na głosy że problem jednak jest - dalej twierdzisz "nie ma problemu" - ale konkretów żadnych. A wystarczyło by (-skoro nie ma problemu:wink: -) napisać "proszę bardzo , zrobi pierwszy zakład z brzegu w mojej okolicy tu i tu...."
Bo w/g mnie problem jednak jest .Sam przerabiałem *. I w praktyce nie da się normalną drogą - tzn podjechać po prostu do pierwszego lepszego zakładu i sprawę załatwić. I oczywiste dla mnie jest że Tutuje tą drogę już zbadał- inaczej nie byłby skłonny jechać w tej sprawie w dowolny koniec Polski. Jeśli upierasz się przy swoim że- nie ma problemu -to udowodnij - załatw wskaż itd. Jeśli nie to ...."przepraszam ,pomyliłem się ', albo może lepiej było nie zabierać głosu ?
:wink:
* W moim przypadku to wyglądało tak: próbowałem "normalnie" -żaden zakład nie chciał się podjąć.Po długich i ciężkich poszukiwaniach i negocjacjach stanęło na tym że jak założę sam instalację podgrzewającą - czyli wymiennik "wodziany" to założą resztę. Stwierdziłem że to bez sensu- założyłem sam , z podgrzewaniem olejowym . Szukałem kogoś kto to "pobłogoslawi" i po wysłuchaniu dziesiątek dyrdymał że tak się nie da (między innymi sprawa rozpuszczających się w oleju membran :roll: :-D )) olałem to- jeździłem "na dziko" i nie zdarzyło się żeby pies z kulawą nogą się tym zainteresował . Tego ogóra już nie ma - ale w następnym gaz też będzie (niestety- z przyczyn ekonomicznych - bo miłośnikiem nie byłem, nie jestem i raczej nie będę ) - założę sam ,spróbuję zalegalizować dla świętego spokoju- ale jak się nie uda to oleję to jak poprzednio.
12 marca 2010, 14:19
Michał2 napisał(a):Pytanie było konkretne - gdzie zagazować.
W/g Ciebie nie ma problemu - na głosy że problem jednak jest - dalej twierdzisz "nie ma problemu" - ale konkretów żadnych..

jest problem ale sie da i to legalnie. Przeczztaem temat jeszcze raz i nigdzie nie napisaem ze "nie ma problemu". Jakby niebyło problemu, to nie było by tematu
Michał2 napisał(a):albo może lepiej było nie zabierać głosu ?

niby dlaczego??

zabrałem głos w temacie bo kttoś twierdził ze nie da sie legalnie założyć gazu (ja twierdziłem ze sie da, i nadal tak twierdze) Zostałem wciagniety w dyskusje z luzmi którzy "wiedza lepiej" . Tak zgadza sie, dałem sie wciagnac bez sensu w ta dyskusje. Bo z niekturymi sie poprostu nie dyskutuje, a wszelka chec niesienia pomocy zostaje obrucona w zupełnie druga strone.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy