Drogi Łysy
Nie robię sobie żadnej draki,jak piszesz ,a na założeniu gazu zależy mi jak najbardziej.
Nie ukrywam jednak,że sposób z jakiego skorzystałeś pisząc o zakładaniu gazu w garbach,jest dla mnie, mówiąc delikatnie,arogancki.
Po pierwsze:
Na stwierdzenie RuMuN-a,że w Polsce legalnie nie da się założyć LPG do garba,odpowiedziałeś "nieprawda"-bez żadnego komentarza.
Po drugie:
Na kolejną wiadomość od RuMuN-a,że po zasięgnięciu inormacji "u gazowników" że LEGALNE, (podkreślenie moje), założenie LPG w garbie jest niemożliwe,napisałeś znowu -"nieprawda"- i znowu bez komentarza.
Po trzecie:
Na moją uwagę,że jesteś jak sfinks (sądziłem,że zrozumiesz porównanie:sfinks to symbol tajemniczóści - mnóstwo wie,ale nic nie powie),no więc na tę uwagę nie zareagowałeś,natomiast rozpisałeś się o tym jak wygląda techniczny aspekt zakładania gazu i o tym że można zagazować samochód przekupując nieuczciwych mechaników,bo oni potrafią się "perzyć"
Po czwarte:
Zapytałem ponownie i bardzo konkretnie,czy znasz warsztat legalnie zakładający LPG.(Warsztat leżący gdziekolwiek w Polsce)
Po piąte:
Napisałeś:"Mam Ci znalężć warsztat w Ostrowii Mazowieckiej?,no ale tego "namiaru" nie podałeś,tylko po jakimś czasie stwierdziłeś:"Poddaję się"i dołączyłeś taki emoticon:
Po szóste":
Dzisaj piszesz,że możesz polatać po gazownikach,ale masz mało czasu.
Po siódme:
W życiu! Proszę! Nigdzie nie lataj! Gdzieżbym śmiał! Ja w swojej naiwności myślałem ,że taki namiar na gazownika to masz po prostu w swojej komórce.
Po ósme:
Myślę,że qubek też myślał,że namiary masz w komórce
