[og] lpg / LPG jak zagazowac Garba/Ogorka legalnie / gaz

13 marca 2010, 13:19
qubek napisał(a):Ale nie wiem dlaczego przepis mowiacy ze Przewody metalowe zastosowane w instalacji powinny być tak ułożone, abyodległość od układu wydechowego nie była mniejsza niż 0,1 m, jeśli nie stosuje się ekranu termicznego mialby niby dyskwalifikowac sonde?

Generalnie rozchodzi się o to, że wszystkie elementy instalacji LPG montowane po 31 marca 2002r. powinny być homologowane według regulaminu 67R z co najmniej seria poprawek 01.
Diagnosta ma obowiązek na przeglądzie sprawdzić, czy każdy element nosi takie oznaczenie homologacyjne.
A zakład montujący nie ma prawa wypuścić auta skompletowanego bez tych oznaczeń.
Problem rodzi się z elementami, które mają współpracować bezpośrednio ze spalinami. Ze względu na:

- intensywność ogrzewania redukotora, czy też samej sondy uzalezniona jest od mocy rozwijanej przez silnik (skoki temperatury),
- agresywne substancje chemiczne zawarte w spalinach oddziaływują bezpośrednio na reduktor, lub sondę,

te elementy nie przechodzą homologacji wg obowiązującej serii porawek 01 i są niezgodne z wymaganiami dotyczącymi zabudowy instalacji LPG.
tutuje napisał(a):Jaśku miły -mam prośbę.Ponieważ mieszkasz w Luboniu,czyli tam gdzie zagazowuje garby Clascar,tak więc czy mógłbyś w wolnej chwili dowiedzieć się więcej o tym urządzeniu.W szczególności interesuje mnie jakość i niezawodność jego pracy.Także to jak sprawuje się zimą i jak bardzo skomplikowana jest jego obsługa
Gdybyś jeszcze dowiedział się o cenę- byłoby super.
Z góry dziękuję :)

Nie rozumiem, dlaczego szukasz uparcie informacji od osób trzecich mając bezpośredni kontakt do konkretnej osoby?
13 marca 2010, 13:35
Jasiek napisał(a):
qubek napisał(a):Ale nie wiem dlaczego przepis mowiacy ze Przewody metalowe zastosowane w instalacji powinny być tak ułożone, abyodległość od układu wydechowego nie była mniejsza niż 0,1 m, jeśli nie stosuje się ekranu termicznego mialby niby dyskwalifikowac sonde?

Generalnie rozchodzi się o to, że wszystkie elementy instalacji LPG montowane po 31 marca 2002r. powinny być homologowane według regulaminu 67R z co najmniej seria poprawek 01.
Diagnosta ma obowiązek na przeglądzie sprawdzić, czy każdy element nosi takie oznaczenie homologacyjne.
A zakład montujący nie ma prawa wypuścić auta skompletowanego bez tych oznaczeń.
Problem rodzi się z elementami, które mają współpracować bezpośrednio ze spalinami. Ze względu na:

- intensywność ogrzewania redukotora, czy też samej sondy uzalezniona jest od mocy rozwijanej przez silnik (skoki temperatury),
- agresywne substancje chemiczne zawarte w spalinach oddziaływują bezpośrednio na reduktor, lub sondę,

te elementy nie przechodzą homologacji wg obowiązującej serii porawek 01.

Wreszcie konkret. Oczywiscie polegam na twojej intepretacji norm, ktorych nie znam (to nie ma byc sugestia zebys je podlinkowal, bo sam mam google - po prostu nie jestem na tyle zainteresowany tematem zeby mi sie chcialo czytac. Ale jesli ktos jest to moze powinien).

Podsumowujac - chodzi o to ze nie mozna dostac sond spelniajacych odpowiednie normy?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 marca 2010, 14:20
qubek napisał(a):Podsumowujac - chodzi o to ze nie mozna dostac sond spelniajacych odpowiednie normy?

To po pierwsze.
Po drugie jest to niezgodne z wymaganiami zabudowy instalacji LPG.
Dokładnie chodzi o przepis:

$7 Ustęp 2. Odległość reduktora od układu wydechowego nie może być mniejsza niż 0,1m, jeśli nie jest stosowany ekran termiczny. DZ.U. z 2003r., nr 32, poz 262 - warunki techniczne pojazdów.

który jest interpretowany przez gazowników właśnie jako brak możliwości styku reduktora i przewodów ze spalinami.

W przypadku podgrzewania spalinami samego reduktora lub sondy trzeba sprawdzić temperaturę LPG na wyjściu z reduktora (sondy) przy rozwijaniu mocy maksymalnej przez silnik, dalej zastosować specjalne zawory dla spalin, żeby tą temperaturę utrzymywać na stałym poziomie.
Pytanie, czy ktoś to robi...

Zupełnie odrębną sprawą jest to jak działają zakłady gazownicze w Polsce. Jak kompletują instalacje. Jak dalej są te samochody sprawdzane na stacjach kontroli pojazdów. Na tej płaszczyźnie jest wszystko możliwe ;)
13 marca 2010, 14:29
Pierwszy argument rozumiem, drugi jest dla mnie wymowka. To ze przewody metalowe instalacji gazowej nie moga byc blizej niz 10 cm od uladu wydechowego (chyba ze jest zastosowana oslona) nie oznacza przeciez, ze uklad gazowy nie moze podgrzewac sondy, a sonda nie moze podgrzewac reduktora. Co ma piernik.
Ale skoro nikt nie wypuscil i nie homologowal sond (co dziwnym nie jest, jaki jest popyt na to?) to rzeczywiscie ta metoda jest na razie zamknieta.
I to jest powod, a nie paplanie "instalacja lpg w garbusie jest NIELEGALNA".
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 marca 2010, 14:59
Michał2 napisał(a):
tutuje napisał(a):Osobiście słyszałem tylko o grzaniu gazu spalinami,albo olejem.O grzaniu wodą-nie.Łysy twierdzi,że to "lipa".
Tak więc pytam,czy ktoś widział to urządzenie w dłuższej eksploatacji i czy warto inwestować niemałe przecież pieniądze.
Z góry dziękuję za opinie :-)

Skomplikowane . Wygląda to mniej więcej tak: Jakiś element grzewczy -wężownica z rurki miedzianej owiniętej wokół tłumika, albo rurka przepuszczona wewnątrz , albo "puszka" na tłumiku- coś co będzie pozwalało grzać płyn spalinami. Dalej węże do parownika . Potrzebna pompka cieczy zapewniająca cyrkulację - np elektryczna "pomocnicza "z VW T4 diesla (pewnie spotyka się też takie lub podobne pompki jeszcze w innych samochodach)( koszt "używki" 100-300 zł ) Potrzeba ją jakoś podłączyć - najprościej "po stacyjce" -ma to wady. Po wyłączeniu zapłonu pompka staje, a tłumik jeszcze przez chwilę grzeje- woda może się gotować -niby to niczym nie grozi ale ją wywala - mówi się potocznie "woda", ale wiadomo że to płyn chłodniczy - a ten z nieba nie leci -trza kupować i dolewać. Wersja"lux" to sterowanie pompki wyłącznikiem termicznym - kolejna komplikacja układu. Potrzebny też jest zbiorniczek wyrównawczy - z tym większych problemów niema- jest pełen wybór na szrotach. Problem polega na odpowiednim doborze "wymiennika" - żeby skutecznie grzał ,a nie przegrzewał i w druga stronę żeby nie trzeba było długo czekać na zadziałanie.
Mnie się to nie podoba. Dodatkowy układ który trzeba jakoś upchać pod klapką, dbać . Można to zrobić prościej -o czym już było. Jak to wygląda w wykonaniu wspomnianej firmy- nie wiem. Może mają na tyle temat "obcykany " że zrobią to dobrze.
Te rozwiązania z którymi ja się spotykałem "naocznie" to " zlepki " w fazie wiecznej prowizorki .
A ile sobie 'winszują " jeśli nie tajemnica ?

"Winszują" sobie 1400 PLN


A przy okazji spieszę z wyjaśnieniami kolegom Jaśkowi i Mariasowi z Lubonia,dlaczego proszę innych użytkowników o opinię w sprawie działania urządzenia "zagazowującego",a nie wystarczy mi nawet bardzo entuzjastyczna opinia WWYNALAZCY I SPRZEDAJĄCEGO zarazem.
Tym bardziej nie wystarczy jeśli o tego typu urządzeniu krytycznie wypowiadają się inni (patrz Łysy i Michał2).
Żyję bowiem na tym świecie wystarczająco długo aby wiedzieć,że nie jedzie sie na drugi koniec Polski (Lublin-Poznań),aby zupełnie w" ciemno"aby wydać 1400 zł. Moja pula tzw.wyrzuconych pieniędzy jest absolutnie pusta :D
A inni?,No cóż.Niech sobie wyrzucają.Mnie nic do tego :D
tutuj

Sursum corda !
13 marca 2010, 15:02
,Aha.
Dzwonić,dzwoniłem.
Nawet dwa razy
tutuj

Sursum corda !
13 marca 2010, 17:38
tutuje napisał(a):A przy okazji spieszę z wyjaśnieniami kolegom Jaśkowi i Mariasowi z Lubonia,dlaczego proszę innych użytkowników o opinię w sprawie działania urządzenia "zagazowującego",a nie wystarczy mi nawet bardzo entuzjastyczna opinia WWYNALAZCY I SPRZEDAJĄCEGO zarazem.
Tym bardziej nie wystarczy jeśli o tego typu urządzeniu krytycznie wypowiadają się inni (patrz Łysy i Michał2).
Żyję bowiem na tym świecie wystarczająco długo aby wiedzieć,że nie jedzie sie na drugi koniec Polski (Lublin-Poznań),aby zupełnie w" ciemno"aby wydać 1400 zł. Moja pula tzw.wyrzuconych pieniędzy jest absolutnie pusta :D
A inni?,No cóż.Niech sobie wyrzucają.Mnie nic do tego :D

Pytając mnie lub Jaśka o opinie nie uzyskasz żadnej odpowiedzi bo my na gazie nie jeździmy i dokładnie nie jesteśmy w stanie Ci powiedzieć jak to wszystko śmiga. Łysy pisze że miał podgrzewanie spalinami, a Michał2 olejem, więc na własnej skórze też się nie przekonali jak działa instalacja wodna. Najlepiej to poszukaj kontaktu z innymi ludźmi którzy mają wodę i zapytaj ich o opinie. Na pewno tacy ludzie są.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
14 marca 2010, 11:26
marjas napisał(a): Najlepiej to poszukaj kontaktu z innymi ludźmi którzy mają wodę i zapytaj ich o opinie. Na pewno tacy ludzie są.

pisałem nawet w tym topicu kto.

Czytałem ostatno artykół jak gosc zgazował dniepra z koszem w ten sposób :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 maja 2010, 08:58
Tutuje
No i jak tam gazyfikacja? Zrobiona ?
14 maja 2010, 09:37
Witaj :-)
Nie,nie zagazowałem.Ten proponowany "patent" z Lubonia wydał mi sie zbyt skomplikowany,a więc mało pewny,aby jechać po niego 500 km. w obie strony i wydać w "ciemno" 1400 PLN.(zdecydowała głównie Twoja opinia w tej sprawie).
Mimo usilnych poszukiwań nie znalazłem też żadnego warsztatu który by legalnie założył mi intalację z sondą w tłumiku.Bez "papierów",to i owszem założą.Ja jednak, jak na razie,nie zdecydowałem się na taką opcję.
Na takiej instalacji (legalnej) jeżdzi mój garb,który u poprzedniego właściciela i u mnie przejechał ponad 20000 km.Oczywiście, bezwarunkowo przestrzegam zasady,aby co 2,5 tys.km.regulować zawory i zapłon. "Odpukać"-nie mam z silnikiem żadnych problemów.
Pozdrawiam i miłego dnia życzę :)
tutuj

Sursum corda !
14 maja 2010, 09:52
Te 1400 zł to nie jest tak całkiem w ciemno :wink: - to cena (mniej więcej)zamontowania najprostszej instalacji do czegokolwiek "wodnego" gaźnikowego (w mojej okolicy) Jeśli do tego zrobią podgrzewanie i co najważniejsze "pobłogosławią urzędowo" to nie jest źle- a nawet dobrze .
Temat odkurzyłem bo mam instalacje założoną "bez błogosławieństwa" , a są nieśmiałe plany wyjazdu za granicę. U nas nikt się o to nie zapytał jak do tej pory (odpukać :wink: :-D ) ale w świecie może nie być tak różowo... :wink:
No właśnie -ma ktoś jakieś doświadczenia w tym temacie ? Kierunek Chorwacja.
14 maja 2010, 12:46
Michał2 napisał(a):No właśnie -ma ktoś jakieś doświadczenia w tym temacie ? Kierunek Chorwacja.
W zeszlym roku bylem ze znajomymi plastikiem 2 tygodnie.Sporo Jezdzilismy glownie po autostradach (ktore maja rewelacyjne zreszta) ale po mniejszych drogach i miastach tez i nikt sie nigdy nie zapytal o nic.
Mila niespodzianka byla cena nizsza niz w PL. Z dostepem tez nie bylo wiekszych problemow.
18 listopada 2010, 16:23LPG do silnika 2,0 boxer mit czy jest to realne?
Witam Forumowiczów! jestem tu nowy i pierwszy raz!
Ostanio nabyłem T2 ładną zdrową budę całą przeszkloną którą właśnie oddałem do remontu blacharsko - lkierniczego..
jestem na etapie poszukiwania silnika ze skrzynią i mam już dogadany temat z gościem na temat 2,0 boxer z takiego całego pordzewiałego ogórka T2 ze żwawym odpalającym silnikiem i sprawną skrzynia.
w mojej caravelce był silnik 1,6,
ostatnio któś mi mówił że widział takiego ogórka z gazem i to był silnik chłodzony powietrzem. jest to możliwe?? jak podgrzać parownik itd
zastanawiam się jak to będzie się spisywać na LPG i ile bedzie palic??
wiecie moze jakie powinno być spalanie samej benzyny w T2 w silniku 1,6 a 2,0 (trasa a miasto) ??
wiem co powiecie.. profanacja!!! ale niewykluczam takiej opcji a o wsadzaniu motoru chłodzonego cieczą nie ma mowy! jak już to wsadził bym prędze 1,9 TDi i... chłodnice na dachu zamontował chyba haha pozdrawiam stefanbas!
18 listopada 2010, 16:32
Zaden mit jest wiele sposobow na podgrzanie parownika jedni instaluja uklad zamkniety na kolektorze wydechowym ,ktory podgrzewa plyn i ogrzewa parownik ,drudzy wpinaja sie w kanal olejowy i tym sobei podgrzewaja porownik a jeszcze inni tacy jak ja maja parownik podgrzewany bezposrednio spalinami i tez jakos sobie radza -dodam ze instalacja wbita w dowod rejestracyjny !!!
18 listopada 2010, 16:45
ja w garbie miałem podgrzewanie wspawane w wydech i jest to chyba najrozsądniejsze wyjście.
Proud member of Buzzing Bugs Team.

← Pytania i problemy