A dla mnie pomysł bez sensu.Po co ? Chłodzenie cieczą jest dużo sprawniejsze i kontrolowalne niż wiatrem. O ile zrobić " potwora" z silnika typ1 jest z tego co wszyscy wiemy dość prosto (nie mylić z tanio
) to i tak będzie to mistrz krótkiego dystansu . Bo zrobić tak żeby się nie usmażył po paru kilometrach pałowania to już nie takie proste ...
Dodatkowe chłodnice ,miski,obiegi oleju itd. To już nie lepiej ten trud włożyć jednak w zamontowanie wbx-a z całym "dobrodziejstwem" chłodzenia cieczą ?
Przyjmując że sprawność ( nienajnowszego przecież w przypadku garbusa )silnika spalinowego wynosi jakieś 20 parę -powiedzmy 30% w zaokrągleniu i dużym uogólnieniu. Czyli tylko 30% energii zawartej w paliwie zamieni się na pracę. Reszta to straty: mechaniczne:(tarcie ,napęd urządzeń pomocniczych),wynikające z niedoskonałości spalania ,przepływu gazów ,spora częśc ciepła ucieka wraz ze spalinami (tzw strata wylotowa)a część musimy niestety "wydalić " przez chłodzenie.I nie jest to mało , jakieś 25% przynajmniej. Warto o tym pamiętać podnosząc niekiedy parokrotnie moc silnika.
A i jeszcze wentylator zużywa więcej energi niż pompa wody. Tak że przerabianie "wodniaka" na "wiatraka" to krok wstecz.
) to i tak będzie to mistrz krótkiego dystansu . Bo zrobić tak żeby się nie usmażył po paru kilometrach pałowania to już nie takie proste ...Dodatkowe chłodnice ,miski,obiegi oleju itd. To już nie lepiej ten trud włożyć jednak w zamontowanie wbx-a z całym "dobrodziejstwem" chłodzenia cieczą ?
Przyjmując że sprawność ( nienajnowszego przecież w przypadku garbusa )silnika spalinowego wynosi jakieś 20 parę -powiedzmy 30% w zaokrągleniu i dużym uogólnieniu. Czyli tylko 30% energii zawartej w paliwie zamieni się na pracę. Reszta to straty: mechaniczne:(tarcie ,napęd urządzeń pomocniczych),wynikające z niedoskonałości spalania ,przepływu gazów ,spora częśc ciepła ucieka wraz ze spalinami (tzw strata wylotowa)a część musimy niestety "wydalić " przez chłodzenie.I nie jest to mało , jakieś 25% przynajmniej. Warto o tym pamiętać podnosząc niekiedy parokrotnie moc silnika.
A i jeszcze wentylator zużywa więcej energi niż pompa wody. Tak że przerabianie "wodniaka" na "wiatraka" to krok wstecz.